-
Posts
3318 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Negri_2008
-
Wrzucony do STUDNI W NYLONOWYM WORKU, MA DOM
Negri_2008 replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
[quote name='NaamahsChild']jeśli znalazłaby się kwota na opłacenie paliwa (eh, nie ma to jak studia..), to może w weekend przewieźć pieska samochodem..:roll:[/quote] :hmmmm: a jaka kwota jest potrzeba? -
Wrzucony do STUDNI W NYLONOWYM WORKU, MA DOM
Negri_2008 replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
[quote name='NaamahsChild']ale prócz finansów przede wszystkim - ciepła, miłości i opieki. Niech czuje, że już nikt nigdy go nie skrzywdzi![/quote] Jasne jak słońce :lol: Ja mogę tylko w ten sposób wesprzeć sprawę i pomóc finansowo osobom, które mają wielkie serca (czyli Tobie) i troskliwie zaopiekują się tym psem -
Tofulec i Ciapulec, jesteśmy z Wami cały czas :lol: Nie wiem czy dobrze zrozumiałam, że Kierownik schroniska zamówił dla psiaków budkę za pieniążki uzbierane na dogo :roll: Jeżeli tak, to czy uzbierana kaska na budkę wystarczy czy jeszcze coś musimy uciułać? Może ten bazarek z kosmetykami mógłby już ruszyć to byłby dopływ świeżej gotówki? ;) W weekend spróbuję zrobić dla nich allegro ale z góry się przyznaję, że będzie to moje PIERWSZE i może nic z tego nie wyjść :oops::shake: Mam pytanie; czy odnowić allegro może inna osoba niż ta, która je zakładała?????
-
Wrzucony do STUDNI W NYLONOWYM WORKU, MA DOM
Negri_2008 replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
Moja wpłata była niewielka :oops: ale jeżeli po 30 listopada czyli "po wypłacie" pieniądze będą jeszcze potrzebne a pewnie będą to jeszcze cosik wpłacę. ;) Oby Tristan miał pełną michę bo jest taki chudy, że aż żal mi serce ściska a i wet pewnie będzie potrzebny. -
:multi: Trudno oceniać, trudno przewidzieć co będzie najlepsze... Ale tak sobie myślę, że skoro Pinio/Fifito nie był nigdy jedynym psem w rodzinie, więc będzie potrafił zachować się w stadzie. Ważne, aby rodzina była kochająca a skoro taka się znalazła i chce tego psiaka, to niech biorą go i kochają, bo mu się miłość należy :loveu: Bardzo bym chciała, aby Fifito znalazł domek. A kiedy pojedzie, za ile dni????
-
Wrzucony do STUDNI W NYLONOWYM WORKU, MA DOM
Negri_2008 replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
Zgodnie z obietnicą - przelewam troszeczkę ;) -
Wrzucony do STUDNI W NYLONOWYM WORKU, MA DOM
Negri_2008 replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
Dzień dobry, jak już wyklaruje się sprawa DT wpłacę jakąś sumkę. Dużo nie mogę wpłacić, ale chociaż tyle zrobię dla tego biedaka. Jaki on chudy i wystraszony :shake: Trzymaj się piesku!!!! ps. czy okrucieństwo ludzkie nigdy się nie skończy? :angryy::angryy: -
Mnie też imię PINIO bardziej sie podoba ;) ale piesio w jakiś tajemniczy sposób zmienił imię na Fifito. Może ktoś był u biedaka w odwiedzinkach i ma jakieś newsy? Czy potrzebne są jeszcze pieniążki na leczenie i pobyt w szpitalu? :roll:
-
Trzeba przenieść wątek z "już w nowym domu", bo Fifito jeszcze domku nie ma :-( a to przecież jego wątek . Dom natomiast znalazł Azorek. Może wtedy więcej osób tu zajrzy. Prosimy o przeniesienie wątku!
-
[quote name='Agnieszka Co.']TYLKO 15 razy?????[/quote] ale za to długo i rzęsiście ;)
-
Jak doczytałam w postach powyżej Pinio/Fifito czuje się bardzo dobrze, tzn na tyle, na ile to możliwe. Pobyt w klikinice powinien sie już zakończyć, bo małemu potrzebne spacerki i kochająca rodzina. Domek potrzebny na CITO
-
Żadnych wieści...:roll:
-
Obejrzałam cały wątek, od pierwszego do ostatniego zdjęcia :cool3:, no nie na raz oczywiście. Ryczałam z 15 razy :oops:. Wątek cudowny, psiaki cudowne, a wszystko dzięki cudownym Dogomaniakom. Całe szczeście dla tych piesków, że spotkały Was na swojej drodze, pełnej nieszczęść, bólu i samotności. :-( Przywracacie wiarę w ludzi.
-
Jeśli dobrze pamiętam z początku wątku, nasz Fifitek miał dużo ofert adopcji. :roll: Kurcze, mam nadzieję że są nadal aktualne. Bardzo chciałabym aby piesek jak najszybciej doczekał się kochajacego domku i żeby już nic mu nie zagrażało. Czy możliwa jest choć krótka informacja, kiedy Fifito będzie mógł wyjść ze szpitalika i czy w dalszym ciągu interesują się nim te osoby, które chciały go adoptować? :roll: Fifitku! Trzymam kciuki ;)
-
No to mi ulżyło. :multi: Pyszczek na zdjęciach uśmiechnięty.
-
Dzień dobry, Chciałabym wpłacić 30 zł na budę dla piesków, ale potrzebna mi nazwa schroniska ponieważ będę robić przelew przez internet. Czy podacie mi nazwę schronu? :oops: Wzruszjąca historia psiej przyjaźni. Kurcze, powinni zostać razem już na zawsze. Podobno człowiek ma dwie ręce po to, aby mógl miziać dwa psy jednocześnie :loveu: Sama mam dwa psy. Co prawda dysproporcje między nimi są ogromne, zarówno wiekowe jak i w wadze ( "stary" waży 30 kilo i ma 13 lata o "młoda" ma 10 tygodni i waży 1,5 kilo :evil_lol:.) Oba kundelki; starszy ze schroniska na Paluchu a młoda z kociego schroniska Św. Franciszka (psów tam też mają pod dostatkiem :shake:).
-
No właśnie, ja też liczę na informację jaki to był program i czy jest jakiś odzew w postaci potencjalnego domku dla psicy.:roll: Może dowiemy się też jak Fifito się czuje, czy zdrowieje?
-
[quote name='czia'] wymaga cierpliwości i dużo miłości. Chce już do domu.:lol:[/quote] Oby znalazł jak najszybciej swój kochający domek. Cały czas trzymam kciuki za ciebie, pieseczku:kciuki:...
-
To straszna historia. Wpłaciłam 50 zł na leczenie Pinia. Będę śledzić wątek aż do jego szczęśliwego zakończenia. Pozdrawiam :-(:angryy: