Jump to content
Dogomania

Negri_2008

Members
  • Posts

    3318
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Negri_2008

  1. [quote name='NaamahsChild']Mówiła też, żebym wpadła jak tylko będę mogła do Dedala i zobaczymy co zrobi.. Może faktycznie coś zje sam z siebie..[/quote] Naaa, kurde, nie wiem czy to dobry pomysł....chyba nie..... jeżeli to tęsknota, a Ty nie możesz Dedala zatrzymać nie pokazuj się mu na oczy, choćby Ci serce pękło :placz: Realnie myśląc.... Dedal sam z siebie się nie zagłodzi, będzie cierpiał ale w końcu zje ... bo musi Od ilu dni nie jje? Czy ciocia jest wytrzymała, nie będzie wołać, żeby go zabrać? Trzeba to przetrzymać....
  2. [COLOR=purple][B]dla mnie to nie "tylko" ale AŻ:shake: bo nigdy nie powinno się takie zło na Igorku wydarzyć...[/B][/COLOR][/quote] Tifet, jak miło Cię przeczytać chora dusza to mój priorytet
  3. Naaaa, trzeba to brać pod uwagę. :roll: Tak to już jest z psami po tzw. przejściach; są szczególnie wrażliwe a dodatkowo Deed miał u Ciebie miłochę :loveu: Najważniejsze jest wykluczenie poważnych chorób. Jeżeli Dedal tęskni za Tobą - strasznie mi przykro :-( ale wiem,. że nie możesz go zatrzymać :shake: (chyba, że możesz :evil_lol:) Ciocia, która się nim teraz opiekuje musi zachować spokój, nie panikować choć wygląda na to, że strasznie się martwi o swojego nowego psiaka :placz::loveu: ...i nie zrozumiałam, co napisałaś o chudości Dedala w opinii weta, czyzby podważał, ze Dedal w domku tymczasował został wykarmiony? 0X
  4. boszszsze, jakie złe wiadomości :crazyeye: dziewczyny kochane, tu nikt nie jest winien, tylko spokojnie :-?
  5. [quote name='koss']TO DOBRY POMYSŁ Z TYM wystawieniem razem z opcją, mozesz jednego ...ale myśle tez ,ze warto zrobic im allegro w Wgilie- tak mi coś pika- zróbcie -serca ciut kruszeją...[/quote] Ja w wigilie nie dam rady pewnie nawet na chwilę usiąść do kompa (wigilia u mnie w domu dla sporej rodziny :p). Ale dzień przed wigilia powinnam mieć luzy w pracy i będę szaleć dogomaniacko. Nie zbagatelizuje Twojego przeczucia ;)i zrobię nową alegratkę.
  6. [B]Opis wywiadu/badania:[/B] Pies po urazie czaszki (pęknięta kość potyliczna) (...) Bardzo wystraszony i zdenerwowany. W badaniu klinicznym temperatura 40,1 ( prawdopodobna przyczyna - stres). Oddechy przyspieszone. Osłuchowo serce i płuca bez zmian. W badaniu neurologicznym: ślepota na prawe oko (Źrenica niereaktywna w badaniu bezpośrednim i pośrednim). Źrenica lewa bez zmian. W badaniu palpacyjnym czaszki i kręgosłupa: wgniecenie kości potylicy z odkształceniem czaszki, kręgosłup bez zmian. Funkcje pozostałych nerwów (oprócz nerwu okoruchowego i wzrokowego prawego oka) zachowane. Nie ma deficytów rdzeniowych. Pobrano krew do badań na profil diagnostyczny z elektrolitami". A teraz po polsku:evil_lol:: [B]Igor nie wymaga dalszych badań neurologicznych. Uraz, jakiego doznał uszkodził tylko nerw w prawym oku ( i duszę:-().[/B] Te ruchome części czaszki, to skóra, która układa się nietypowo na jego zniekształconej (trochę) głowie. Na moją prośbę wet dwa razy obmacał głowę bardzo dokładnie. Wet przeprowadził drobiazgowy wywiad z Grzesiem nt. codziennych zachowań Igora; - czy siada w kącie z głową opartą o ścianę (nie) - czy gubi drogę (nie) - czy traci równowagę (nie) Zbadane zostały odruchy Igora na zasadzie "młoteczkiem w kolanko". Został bardzo dokładnie zbadany z każdej strony. Igor jest bardzo silnym i umięśnionym psem. Wet potwierdził jego bliskie spokrewnienie z akitą.:loveu: [B]Możemy już uciąć domysły i obawy. Głowa Igora jest zdrowa, nie ma potrzeby przeprowadzania specjalistycznych badań, tym bardziej nie ma groźby zabiegów, operacji.[/B] [B]Jeżeli do teraz uraz nie objawił się w żaden dodatkowy sposób poza utratą wzroku, nie ma już żadnych zagrożeń w przyszłości.[/B]:multi: [B]Igor "o jednym oku" radzi sobie wyśmienicie :multi: Fakt, że nie widzi na jedno oko w żaden spsób nie rzutuje na jego sprawne funkcjonowanie. [/B]Jutro będą już wyniki badań krwi. Badania będą rozszerzone, diagnostyczne na podstawie których będą dodatkowe informacje także neurologiczne. ufffffffffff....... Napiszę może teraz pare słów od siebie, jak to wszystko wyglądało ;) Igorek przyjechał "na żywca" :crazyeye: Grzes przez ostatnie dni oswajał go z samochodem i Igorek przyjechał ...wtulony pod tylne siedzenie :placz: ale świadomy. Posłusznie wysiadł z samochodu, ale natychmiast chciał zwiewać gdzie go oczy poniosą. U weta trza było 5 minut poczekać i Igor leżał wkulony w kącik zerkając co chwila na Grzesia. A w gabinecie....był tak wystraszony, że serce mi pękało. Ale nawet cichutko nie mruknął ani razu. Pozwolił ze sobą WSZYSTKO zrobić, a wet obracał go na wszystkie strony, w pozycji leżącej, siedzącej.... Było trochę kłopotu z ogoleniem łapy do pobrania krwi bo przecież ta golara warczy. Igor wyrywał się trochę ale szbciutko poddał się całkowicie. O tym, jak Grześ przy Igorze klęczał, jak go tulił, jak głaskał, jak przemawiał, o tym jak Igor na niego patrzył z ogromną ufnością, jak błagał niemym krzykiem o ratunek z tej strasznej sytuacji nie będe pisać, bo pomyślicie, że Negri to egzaltowana baba ;). Ale ryczałam patrząc na to wszystko :placz: W drogę powrotną Igor udał się już leżąc na tylnej kanapie i łypał na mnie chyba....ciekawie ;) Na koniec wcisnęłam Grzesiowi pojemnik z obiadkiem dla Igorka, jako rekompensatą za stres, którego dziś doznał. ;) Ugotowałam mu ryżyk z kurczaczkiem i marcheweczką. Gdy rano to wszystko kroiłam moje psy wyły; szczeniak skomlał, jakby go rozdzierali a dziadzio utoczył litr sliny (Pańcia pieskom dawno nic nie ugotowała :diabloti: ) Kazałam iść precz , bo tak musi być i już. :evil_lol: Po tym wszystkim mam taką wizję tego, co powinniśmy dalej robić; 1. [B]Szukać Igorowi domku stałego (nie tymczasowego) .[/B] W przytulisku Igorowi jest dobrze. Tam jest Grześ, który o niego dba i kocha tego psa. Igor zawsze już pozostanie psem jednego właściciela. Każda kolejna zmiana miejsca wiązać się bedzie dla niego z odbudowywaniem zaufania od nowa. Jeżeli Igor zaufa, to będzie wiernym, kochajacym psem ale tylko...dla jednego człowieka :shake: Nie pokocha już całego świata. Może będzie się tylko mniej bał wszystkiego i wszystkich. Jego właściciel to musi być wspaniały człowiek, wyrozumiały, cierpliwy.... 2. [B]Gdzie szukać domku?[/B] Śmiało możemy prosić miłośników rasy akita o pomoc. Znacie tam kogoś, bo ja nie :shake: Trzeba chyba też wznowić prośby na "ślepkach" bo pojawiła się na forum informacja, że Igor widzi normalnie a to nie do końca tak jest. Tuż po świętach musimy Igora intensywnie ogłaszać jako psa w typie akita i jako mieszańca. Ja wystawię go na jakąs super alegratkę i porobię mu ogłoszenia. Przydałoby się fajne allegro. Kto może? Musimy podnosić wątek, bo najlepszy dom dla Igorka to pewnie na dogomanii by sie znalazł :hmmmm: To tyle mojego "wymądrzania się" ;) Cały czas uważam sie za niedoświadczonego dogomaniaka. Jeżeli błądze jako to dziecię we mgle i napisałam bzdury to sorry resory ;). Jeżeli jednak widzicie w tym krztę sensu to dajcie mi zielone światło do zmiany pierwszego postu na wątku.
  7. Kochani!!!!!!!!!! Właśnie wróciłam. Wszystko było jak należy. Teraz napisze tylko króciutko ale jak rodzina zostawi nie choć na chwile w spokoju :angryy: wszystko opiszę ze szczegółami. Igor jest zdrowy. Żadnych zmian neurologicznych. Nie widzi na prawe oko. To wspaniały pies. Szukamy mu domu!!!!!!!!!!!
  8. Aniu, żarło pojechało razem z Grzesiem ;)
  9. Koss - super tekst, zatkało mnie :crazyeye: Ogłaszać pojedynczo czy w parze to decyzja strategiczna. Neczka, jeżeli uznasz, że oni jednak są rozłączni tzn. jeden bez drugiego sobie poradzi to możemy ogłaszać ich oddzielnie. Ja bym próbowała ogłaszać w duecie z dopiskiem w treści, że można sobie pieska wybrać :roll: Zaraz po świętach wznowie wyróżnienie chłopakom na allegratce, ale z tekstem Koss :loveu: i polecę z nowymi ogłoszeniami. Neczka, Ty też poogłaszaj gdzie tam możesz i trzymamy kciuki. ;)
  10. Bartek to wdzięczny obiekt, ale wszystkie foty będa z serii "Bartek w locie" :evil_lol:
  11. Anouk jeździ do Zielonki (chyba się wybiera nawet w najbliższym czasie). Zaraz pewnie tu wpadnie i wszystko się wyjaśni. Bonsai, cudownie, że mieszkasz tak blisko Bartka. :multi: Jakby miał nowe fotki i mógłby pokazać ten słodki pychol w całej krasie...ech, może by coś drgnęło w ludziach wreszcie
  12. już mam; Zielonka ul, Wesoła 2 bez samochodu chyba będzie trudno :shake:
  13. [quote name='Ra_dunia']o Negri :) witaj na wątku. [/quote] O Ra dunia! Jak fajnie, witaj :lol:
  14. "Maja" jest w Zielonce, to jest za Ząbkami. Zaraz wyszperam dokładniejszy adres, chyba że Anouk tu zajrzy i napisze konkretnie jak dojechac do przytuliska. Bonsai - wielkie dzieki. :loveu: Bartek to cuduś, tylko bez szczęścia jakoś.
  15. Rany, tyle zaangazowanych osób, tyle ogłoszeń, piękne allegro a co najważniejsze taki [B]fantastyczny pies[/B] a tak długo trwa szukanie domku :-( Jak mogę pomóc? Jestem zarejestrowana na kilku stronkach adopcyjnych typu:e-oferty, aleokazja, scgronisko24, przygarnijzwierzaka, zoonet animalia, mój pupil itp; jak trzeba dam ogłoszenia ale po świętach, bo teraz ogólna cisza wszędzie zapanowała :shake: Czy z zamieszczonego na tym forum teksu ogłoszenia można korzystać? Poproszę też o numer konta do wpłat; wpłacę 30 zł na ogłoszenie albo na dalszy hotelik. Acha, czytałam tutaj, że jest jakaś obroża cudowna od uroków. ;) Jak mogę ją zamówić i ile kosztuje :oops: Mam też "pod opieką" takiego pięknisia, który bardzo potrzebuje egzorcyzmów ;)
  16. :lol: A czy są o Dedalu/Dukacia jakieś nowiny? Robi kariere, podbija serca? ;)
  17. Mafik - znasz kogoś na owczarkach?
  18. Cioteczki kochane! Nie możemy tak siedzieć tu i płakać. Musimy zacząć ogłaszać te psiaki do upadłego. Kto wraz ze mną podejmie się tego? Ważne jest, aby tych ogłoszeń w jednym czasie ukazało się dużo. Na PWP jest przecież przyklejony wątek, gdzie jest spis stron ogłoszeniowych. ja mam teks ogłoszenia. Dzięki Neczce mamy dużo fajnych zdjęć. ;) Żeby dać z 10 ogłoszeń wystarczy godzina przy kompie. We trzy osoby mozna ogłosic chłopaków na 30 stronach a to juz coś. Podeślę wszystkim chętnym tekst ogłoszenia i...jedziemy z tym koksem. Zgłaszajcie się po tekst ogłoszenia :loveu:
  19. Mój poprzedni post dotyczy oczywiście tej kwoty, która zostanie po spłacie długu za jamnisię. :lol:
  20. Zaznaczam sobie ten wątek. Przeczytam całość, jak złapię jakąś wolną chwilę. Postaram się pomóc w ogłaszaniu i w czym się da. Kolejne cudo, na które ludzie są ślepi :shake:
  21. [quote name='koss'] Ludzie pogubili miare w tym swoim egoizmie i pielęgnowaniu " miłego,przyjemnego" istnienia. A przy wigilijnym stole -tradycyjny pusty talerzyk-znak naszych ludzkich otwartych na oścież, jak wrota serc..na samotność,opuszszenie... i tyle jej na ulicach,azylach, ..czasami to ...[/quote] Ta myśl prześladuje mnie od jakiegoś czasu i dochodzę do takiego samego wniosku :shake: Posiadanie psa i wszystkie "wyrzeczenia" z tym związane to ponad możliwości dla ludzi przepełnionych egoizmem. Z psem trzeba się dzielić czasem, uwagą, pieniędzmi.... Nie chciałam tych myśli precyzować. Trzymam się nadzieji.
  22. [quote name='anouk92']Emilko jesteś kochana:loveu:. Dziękujemy bardzo. Cioteczki Klembowskie ja bym tę kaskę podzieliła tak: - 90 zł na jamnisię - brakuje tyle na spłatę długu po sterylizacji [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/jamniczka-ma-tylko-8-miesiecy-juz-w-schronie-pilne-dt-sterylka-126739/[/URL] - 192 zł na ogólny w zależności od potrzeb - pierwszy w kolejce Igorek zobaczymy jakiego dalszego leczenia po konsultacji będzie wymagał. Konsultacje sponsoruje mu cioteczka Negri:loveu:[/quote] Dla Igorka powinniśmy mieć rezerwę kasy na wypadek skomplikowanego leczenia, operacji, potem rekonwalescencji. Więc przeznaczmy to na Igora :oops:.
  23. Wierzę, że w końcu znajdzie się ktoś taki ja ja np :evil_lol: nawet bez super zdjęcia dostrzeże w tym psie jego urok :loveu:
×
×
  • Create New...