Justa&Zwierzaki
Members-
Posts
2846 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Justa&Zwierzaki
-
Jest lepiej , znacznie lepiej :) W sobotę rano nie było siku na wersalce i dzis tez nie ale wyprowadzam go w nocy jeszcze po 12 tej i rano nie późnej niż 5 rano a potem to juz normalnie o 9 tej i tak dalej ... [url=http://imageshack.us/photo/my-images/829/61029272.jpg/][img]http://img829.imageshack.us/img829/9999/61029272.jpg[/img][/url] [url=http://imageshack.us/photo/my-images/837/76361817.jpg/][img]http://img837.imageshack.us/img837/8789/76361817.jpg[/img][/url]
-
[quote name='Sarunia-Niunia']I jak Tofiś dzisiaj? Cichutko tu, ale mam nadzieję, wszystko z Maluszkiem ok?[/QUOTE] A juz pisze cioco fankom Toficzka :) Standardowo raz dziennie zawsze rano musi być siku na wersalce :shake:, ale też widzę światełko w tunelu bo już nie sika na inne meble :) Dziś byłam z nim na urodzinach bo nie chce go na długo zastawiać samego bo i tak zostawać musi na około 3-4 godziny , prawdopodobnie jak wychodzę skomli już troszkę krócej ,ale jak wracam to radości nie ma końca , a ten gagatek chciał gwałcić rezydenta i musiałam go mieć cały czas na kolanach . Izatemka pójdzie na w-p , ciekawe jak wypadnie .
-
TYSKIE MRUCZKI - Potrzebne wsparcie finansowe
Justa&Zwierzaki replied to Caragh's topic in Kotki już w nowych domach
Ozzi teraz wymaga całodobowej opieki , nie jest lekko ... na szczęście ma apetyt , mruczy . Bardzo sie boje co będzie po wyjęciu cewnika . Dzis dostał cartrophen i antybiotyk . A wczoraj Mati dostała co tygodniowa dawke antybiotyku . A Tofiś nie lubi kołnierza , a jak mu go zdejmuje to sie interesuje rana po zabiegu gagatek jeden :evil_lol: No a też dzis rano znów nasikał mi na wersalkę , kurcze aby tylko przestał ..... -
[quote name='Sarunia-Niunia']U mojego Nercia wydaje się, jest poprawa... Od kastarcji 2 tygodnie temu, zdarzyło Mu się 1 raz... ale pierwsze dni Mu utrudniłam podsikiwanie, bo chodził w kubraczku zamiast kołnierza... I jak tu sikać w majty??? A może to jest jakiś sposób?[/QUOTE] Mam nadzieje ze i Toficzkowi tez przejdzie , szkoda ze nie mam takiego dłuuuuugiego kubraczka bo tofi to troche długi jest :evil_lol:
-
[quote name='Sarunia-Niunia']Jak tam dziś Toficzek? Justa, wysłałam Ci pw w sprawie wizyty p/a i nr telefonu Izatemki.[/QUOTE] Już rozmawiałyśmy :) A Tofiś nie lubi kołnierza , a jak mu go zdejmuje to sie interesuje rana po zabiegu gagatek jeden :evil_lol: No a też dzis rano znów nasikał mi na wersalkę , kurcze aby tylko przestał .....
-
TYSKIE MRUCZKI - Potrzebne wsparcie finansowe
Justa&Zwierzaki replied to Caragh's topic in Kotki już w nowych domach
Dzis był kastrowany Tofik , Fibi był w premedykacji obcięty, . Fibi ma coraz większy problem z miednicą i bólem tej połamanej łapki :(, od dzis przez kilka co 5 dni będzie dostawać zastrzyki na te bóle . A teraz Kociara 82 jest u mnie i dzięki temu mogę coś pisać , Ozzi jest teraz bardzo absorbujący ... -
[quote name='Sarunia-Niunia']Dopiero jutro tzn dziś, ale przed południem będę mogła dać Ci Jej nr... muszę zasięgnąć informacji u źródła, tzn u Akrum:) a napisałam, że Izatemka ma rękę, bo po Jej wizycie moja tymczasowiczka Luneczka pojechała do Wspaniałego DS, [COLOR=silver](choć ja wcale tego nie chciałam)[/COLOR] i do dziś za Nią tęsknię:(...[/QUOTE] Dzięki :) A wiem coś o tym , on mi juz zaufał a ja mu kolejna przeprowadzke chce zafundować ... Teraz jest kastrowany .
-
TYSKIE MRUCZKI - Potrzebne wsparcie finansowe
Justa&Zwierzaki replied to Caragh's topic in Kotki już w nowych domach
Poszukuje kogoś do wizyty przed adopcyjnej w Gliwicach ( koło katedry ) dla Tofika . PS. Od wczoraj jeden z moich kotów jest po zabiegu , ma wszyty cewnik i jest przy nim sporo pracy i bede znacznie mniej na forach proszę do mnie dzwonić 507 300 768 w tej sprawie ... Tofik od wczoraj mi nie nasikał na wersalkę , pracujemy i sa już maleńkie efekty :) Jutro kastracja :) -
Poszukuje kogoś do wizyty przed adopcyjnej w Gliwicach ( koło katedry ) dla Tofika . PS. Od wczoraj jeden z moich kotów jest po zabiegu , ma wszyty cewnik i jest przy nim sporo pracy i bede znacznie mniej na forach proszę do mnie dzwonić 507 300 768 w tej sprawie ... Tofik od wczoraj mi nie nasikał na wersalkę , pracujemy i sa już maleńkie efekty :) Jutro kastracja :)
-
TYSKIE MRUCZKI - Potrzebne wsparcie finansowe
Justa&Zwierzaki replied to Caragh's topic in Kotki już w nowych domach
Ozzi od soboty , od godz 18 tej nie sikał , pęcherz był ogromy . Miał dzis USG i był w premedykacji cewnikowany , ma wszyty cewnik i przez około 5-10 dni będzie go miał . Powodem zatrzymania nie był kamień , lecz sam pęcherz który jest bardzo słaby , nie wypycha moczu , mogło dojść do porażenia nerwów :cry: :cry: :cry: Dostaje codziennie antybiotyk , w czwartek kolejny zastrzyk Cartrophenu . Tofik jest nadal na antybiotyku z powodu pęcherza , ale w środę go dam kastrować, nie wyrabiam z jego sikaniem ( znaczeniem terenu ) nawet u weta w gabinecie sie podpisał :roll: W środę też będzie obcinany w premedykacji Fobi , kołtuny mu bardzo przeszkadzają . -
[quote name='Isadora7']A ja do nauki stosowałabym to: [B]Z laboratorium dr Seidla Trenex - spray ułatwiający naukę czystości[/B] [B]ok 25 zł[/B] [B]Producent:[/B] dr SeidlaTrenex to płyn ułatwiający naukę czystości u szczeniąt. Jego zapach skłania szczeniaka do załatwiania się w wyznaczonym miejscu. Idealny do stosowania w domu i na zewnątrz. Nadaje się również do stosowania w nauce kociąt. to nie szkodzi że dla szczeniąt [IMG]http://www.pupilandia.pl/upload/th150_2876_1.jpg[/IMG] miejsca obsikane popryskac tym (sama stosuję tylko u mojego Rambiego sikanie jestprzy atakach padaczki a smród moczu po ataku zapewniam wymiata) [IMG]http://www.pupilandia.pl/upload/th150_3123_1.jpg[/IMG] [B]dr Seidla MASKOL - płyn maskujący nieprzyjemne zapachy[/B] [B]ok 15.00 zł[/B] [B]Producent:[/B] dr SeidlaMaskol skutecznie maskuje nieprzyjemne zapachy pozostawiane przez zwierzęta (w tym zapach moczu). Przeznaczony do używania na podłogach, dywanach imeblach. Skład Maskolu został tak dobrany, że działa on komplementarnie do zapachu amoniaku, który jest głównym elementem nieprzyjemnego zapachu moczu. Dzięki temu zapach Maskolu rzeczywiście neutralizuje zapachy pozostawione przez zwierzęta, a nie tylko nakłada się na ich nieprzyjemną woń. Działanie Maskolu można porównać do działania kolorów komplementarnych: po zmieszaniu żółtego z niebieskim otrzymujemy inny kolor zielony. Po spryskaniu Maskolem miejsc zanieczyszczonych otrzymujemy zupełnie inny, neutralny zapach różny od zapachu Maskolu i nieprzyjemnych zanieczyszczeń.[/QUOTE] Ten drugi bym chciała kupić , masz może link gdzie go dostane ?
-
[quote name='Mika31']a laske wanilii próbowałaś na spodek położyć daje ładny zapaszek jeszcze mogę ci poradzić zasikane miejsca np.na dywanie ale suche wysypać solą i zostawić na noc może pochłonie część zapachu[/QUOTE] Sól nie wchodzi w grę u mnie bo sa koty, problemem sa wersalki A z tą wanilią spróbuje . Kadzidełek nie moge bo Mati ma astme .
-
[quote name='dorobella']Tapicerkę prałam takimi preparatami w piance (kupione za ok. 10 zł w sklepie z chemią z Niemiec). Dywan prałam niemieckim Vanishem w proszku, stosowałam też sodę oczyszczoną w proszku. Plamy sie sprały, ale zapach moczu pozostał gdzieś w głębszych warstwach i jak się ulotnił zapach Vanisha było czuć mocz. Syn koleżanki się moczył, musiała wywalić wszystko, bo przesiąknęło. Jedyny sposób to załatwienie podkładów gumowych i przykrycie wersalki, a na to np. prześcieradło i koc. Plus założenie psu ochraniacza na siusiaka. Ja też myślałam, że kastracja wyeliminuje problem.[/QUOTE] Spróbuje z tym proszkiem , tylko że to też nie likwiduje zapachu , kurcze ja w ciągu tygodnia zużyłam perfum który na moje potrzeby starcza na 4-5 tygodni aby go zlikwidować a i tak troszkę czuć moczem :roll:a prałam w płynie do mycia naczyń , mydlinach , proszku ech nie ma łatwo ....
-
[quote name='Mika31']ja robie tak mój Pik często robi mi prezent do łóżka najpierw kłade papier kuchenny i przyciskam czymś ciężkim jak wśiąknie ile może kłde nowy znowu przyciskam potem wysypuje to miejsce proszkiem do pieczenia i zostawiam na kilka minut potem biorę szczotke i pocieram plame na końcu biorę odkurzacz i zbieram reszte proszku[/QUOTE] Spróbuję , tylko nie mam odkurzacza bo mi jakis czas temu koci lejek Tygrys mi na niego nalał :angryy:i wszystko zbieram ręcznie lub wilgotna gąbką :roll:
-
[quote name='dorobella']Mnie nie raz puściły nerwy i myślałam, że go zamorduje żywcem. Kot zrzucił ręcznik z suszarki, zaraz nasikał. Kot zrzucił z wieszaka kurtkę, nasikał. Pościel, nasikał. Fotel, obsikany, dywan też. Może być ciężko :/[/QUOTE] U mnie jest tak samo , z tym że u mnie 2 wersalki zlane , pufa , koci drapak ... A nie znasz dobrego sposobu, preparatu do prania wersalek ?
-
[quote name='dorobella']I do pościeli :evil_lol: ja już spałam pod kocem. Moją dałam synowi, mu posikał, a potem posikał mnie. W klatce nie można go trzymać, więc jest wypuszczany pod kontrolą. Najczęściej leje na pościel. Już taki jestem lejący drań :angryy: Jak wychodzę z domu, psy są zamykane w kennelu.Pomimo pilnowania, nie upilnuje się do końca.[/QUOTE] Oj cięzko upilnować :roll:, mam nadzieje że to mu przejdzie , bo jak nie to nowy domek bedzie miał z nim atrakcje że ho ho :evil_lol:
-
[quote name='dorobella']Mój tymczas miał ponad 5 meisęcy i zapalenie pęcherza ( w sumie ze 3 razy), obniżoną odporność i nie był szczepiony. Dostawał leki, udało się go szczepić seriami i wykastrować. W międzyczasie wyłysiał, chyba hormony. Niestety znaczy dalej. Kastracja nie eliminuje problemu. Musisz szukać domu, który będzie świadomy, że to jest silniejsze od psa i ie wynika z braku nauki czystości. Może krople Bacha by mu pomogły. Ewentualnie pampersy, ochraniacz na siusiaka (można uszyć ) [url]http://doggie.pl/Ochraniacz_przeciw_zaznaczaniu_terenu__Butch_Boy_Belly_Band_kh_811.html[/url] [url]http://www.dogszone.pl/product_info.php?info=p1646_Ochraniacz-przeciw-zaznaczaniu-terenu-przez-psa-BLACK.html&XTCsid=5c42a442fed217eed75335924cc55b50[/url][/QUOTE] No niby ten domek jest tego świadomy , no ale do końca nie wiemy jaki będzie ... oczywiście nie zamykamy szukania mu domu , to musi być najlepszy domek , taki który nie przywiązuje sie do mebli , wersalki itp
-
[COLOR="red"][B]Bardzo ważne !!![/B][/COLOR] DO WSZYSTKICH PRZYJACIOL PRZYSTANI OCALENIE KOCHANI MOI W poniedziałek czeka mnie dość poważna operacja kręgosłupa. W chwili obecnej zostałem zmuszony w znaczny sposób ograniczyć mój fizyczny wkład w działalność stowarzyszenie a tym samym naszego przytuliska. Mam nadzieję, że operacja przebiegnie bez komplikacji i czas rehabilitacji będzie na tyle krótki, że uda mi się, szybko wrócić w pełni do moich społecznych obowiązków. W związku z moją chorobą wynikły pewne kłopoty z przeorganizowaniem pracy w przytulisku i kontakcie z naszymi darczyńcami oraz innymi ludźmi z którymi w mniejszy lub większy sposób prowadzimy współpracę w zakresie działalności związanej z ochroną i obroną praw zwierząt. Mam nadzieje, że obecne pogorszenie nie wpłynie negatywnie na Wasze poparcie dla naszej działalności, pozdrawiam Dominik Nawa TERAZ MY RESZTA ZARZADU KPDZ [url]http://pszczyna.naszemiasto.pl/artykul/[/url] ... a78e72ce86 kochani nieśmiało prosimy o poparcie,należy się to DOMINOWI,JESZCZE TERAZ KIEDY W SZPITALU CZEKA NA OPERACJE POZDRAWIAMY I DZIĘKUJEMY DOROTA I GRAZYNA