Jump to content
Dogomania

Justa&Zwierzaki

Members
  • Posts

    2846
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Justa&Zwierzaki

  1. Czy jest tu ktos kto by mógł zrobić allegro dla Lussi , Kiki , Mańka ... Ja nie potrafie :oops: :oops: :oops:
  2. KLACZ SALLY NA RZEŹ BŁAGA O DAROWANIE JEJ ŻYCIA :cry: :cry: :cry: , szczegóły na wątku Przystani Ocalenie , proszę zajrzyjcie ...
  3. "Idą Święta, ale czy dla wszystkich ??? SALLY PROSI O POMOC Kochani, w ostatnim czasie borykamy się z trudnymi sytuacjami losowymi oraz zdrowotnymi, jednak stykając się z dramatami zwierząt nie potrafimy zostać obojętni- to niestety odbija się na zdrowiu. W obliczu kolejnej tragedii nie potrafimy przejść obojętnie– KOLEJNE ZWIERZĘ PROSI O POMOC. Zbliżają się Święta, czyli czas radości i oczekiwania, czas robienia dobrych uczynków wobec innych ludzi oraz braci mniejszych. W tym przedświątecznym nastroju pochylamy się nad losem SALLY, kilkuletniej klaczy, dla której właściwie los już jest przesądzony. SALLY trafiła już do skupu koni o przeznaczeniu rzeźnym. Natknęła się tam na nią Dorota z zaprzyjaźnionej z nami fundacji, ratując stamtąd innego konia, schorowanego ogiera. Według właściciela prowadzącego skup, przeznaczeniem dla SALLY jest wielkanocny stół... Ciężki koń typowej rasy mięsnej zawsze znajdzie nabywcę, ale SALLY to klacz o cudownym charakterze, oaza łagodności i spokoju. Mieliśmy 2 konie tej rasy: JASPERA i CARMEN, które odeszły już na wieczne pastwiska. SALLY tak bardzo nam je przypomina, że zapragnęliśmy jej pomóc. Klacz została przywieziona z czeskiego lasu, gdzie bardzo ciężko pracowała. Gruda na nodze, lejąca się ropa spod koronki lewej nogi, zniszczone strzałki w kopycie oraz kulawizna wykluczają ja z dalszej pracy. Kiedy nogi odmówiły posłuszeństwa jedynym rozwiązaniem sytuacji był punkt skupu. Czy podziękowaniem za ciężką pracę SALLY ma być śmierć? Czy tak powinny kończyć życie konie wykonujące morderczą pracę dla człowieka? W takim miejscu konie nie stoją długo, dlatego też czasu mamy bardzo niewiele. Ciężko już też negocjować cenę, bo prawie każdy koń, który tam trafia ma już swoje przeznaczenie na talerzu. A czas do handlowania w okresie przedświątecznym jest bardzo odpowiedni dla osób trudniących się tym zajęciem, więc zdajemy sobie sprawę również z tego, że możemy przegrać walkę o Jej życie. Proszę, pomóżcie nam pomóc SALLY. Jeśli uda się nam Ją uratować, natychmiast podejmiemy się Jej leczenia. Za każdą najmniejszą wpłatę na konto zbiórkowe przekazaną na „Ocalenie SALLY” z całego serca dziękujemy…" _________________
  4. Trzymamy kciuki za sesje zdjęciowa i za naukę czystości :)
  5. Ale na szczęście dziś Eustachy siura już jak strażak :lol: Zastanawiam się czy chociaż Maniek , Lussi , Kika znajda dom , nikt nie pyta o nie , nie dzwoni , na ich wątkach na miau straszna cisza :shake::shake::shake:
  6. Już mamy wyniki z moczu . Są lepsze ale nadal są bakterie i leukocyty i nadal musi dostawać Furagin choć już w mniejszej dawce bo 2 x dziennie 1/2 tbl i za tydzień kolejne badanie moczu ....
  7. Rano pęcherz Eustachego był prawie pusty a pampers totalnie mokry Ale był wielki problem z pobraniem moczu , biegałam za nim z pojemnikiem na mocz a Eustachy tak się wciskał że aż mnie gryzł i drapał po rękach , nie wiele mam tego moczu i nie wiem czy to wystarczy :shake: Ozzi też czuje się dziś lepiej :)
  8. A jak dzis się czuje Maksiu ?
  9. Byłam dziś uu weta . Nie udało się Eustachego wycisnąć aby zbadać mocz a nie ma sensu cewnikować jak pęcherz jest mały , będę kombinować jak mu ten mocz pobrać i na badanie trzeba zawieźć , na razie nie mam pomysłu jak to zrobić :roll: Ozzi dostał steryd bo bardzo słabo je i ta zmiana wycieka ...
  10. Masuje go prawie cały czas ... Przed chwilka skończyłam obierać zwierzaczkom mięsko z drobiu , oj działo sie działo :evil_lol: Dziś chyba prędzej pójdę dać piwnicznym jeść i prędzej chce iść spać bo po tej nocy jestem już bardzo śpiąca ...
  11. [quote name='Ania+Milva i Ulver']Maksiu dziękuje:) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_GGUIRc7XF7o/Tasj5zYYe6I/AAAAAAAABlI/1LpH1ttgnlU/s512/maks1.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_GGUIRc7XF7o/Tasj9H9ygAI/AAAAAAAABlY/x64LG3QTr8U/s576/maks.JPG[/IMG][/QUOTE] Widać jaki teraz jest szczęśliwy i to w tak krótkim czasie :lol::lol::lol:
  12. [quote name='Iljova']Zeby już tak zostało i pampers był codziennie mokry :-)[/QUOTE] Oby , i oby pęcherz nie był pełny bo potem od razu ma te zapalenia i bakterie . Eustachy senny dzis tak jak ja a jutro jedziemy znów do weta na badanie moczu ...
  13. O operacji Prezeska i o Pinki, która Prezeska nie chciała….. Nasz Prezesik jest po operacji wątroby- wycięto mu 1/3 ze względu na dużych rozmiarów guza, zaliczanego do nowotworów złośliwych. Zostały jeszcze dwa mniejsze guzy- około centymetrowe- których nie udało się usunąć. Jeśli mają taki sam charakter, to nie wróży to dobrze. Był operowany we Wrocławiu przez dr Tomasza Piaseckiego, który ma opinię najlepszego weterynarza od zwierząt egzotycznych. W tej chwili Prezesik jest na karmie z Royala– sensitivity- i przerzucił się całkowicie na paszteciki oraz saszetki- suchego nie chce. Ma apetyt, jest ruchliwy często chodzi po domu. Problemem jest to, co występuje przy nowotworach wątroby, że zbiera mu się woda w brzuszku, więc co kilka dni dostaje zastrzyki z Furosemidu, a gdy wody zbierze się zbyt dużo to będzie ściągana przez weterynarza. Gdy zaczął poważnie chorować znaleźliśmy mu koleżankę tchórzynkę- taką jakby żonę, żeby mu była pociechą w czasie choroby i starości. Myśleliśmy, że towarzystwo innej fretki dobrze na niego wpłynie, że będą razem mieszkać i się zaprzyjaźnią. Ale Pinki okazała się wielką agresorką- nie powiodły się nasze próby połączenia ich w przyjacielską parę. Prezesik był nią bardzo zainteresowany, ale Pinki niestety rzucała się na niego, gryzła go dotkliwie, choć specjalnie odizolowaliśmy ich od innych zwierząt, aby się nie przestraszyła. Pinki niestety wszystkich gryzie- choć nas już przestała- a najbardziej inne zwierzęta- rzuca się i na koty i psy- z nikim nie chce się zaprzyjaźnić. Jest wesoła lubi się bawić, ale najczęściej podczas tej zabawy gryzie. No więc Pinki- „wredna żona”- Prezesa nie chciała, a z niego jest kochane stworzenie- kocha wszystkich i ludzi i inne zwierzęta. Nie wiemy jak długo będzie mógł żyć, ale staramy się żeby było to dobre życie, żeby mu niczego nie brakowało. W kwietniu musimy z nim pojechać na konsultację do doktora Piaseckiego, i ponowne USG, aby sprawdzić co dzieje się z tymi pozostałymi guzami. Bardzo prosimy o wsparcie leczenia naszego ukochanego Prezeska, aby mógł jeszcze długo z radością witać wycieczki- szczególnie uwielbia grupy dzieci. Za wszelkie wpłaty na konto zbiórkowe z dopiskiem „dla Prezeska” z serca dziękujemy.
  14. Prawdziwy szczęściarz z ciebie Maksiu :)
  15. A za nami ciężka noc :| , pęcherz był coraz większy a siku nic :( , ale prawie przez całą noc masowałam brzuszek Eustaszka i nad ranem znów zaczął Eustaszek siku :lol: :lol: :lol: a potem się troszkę przespałam i jak sie obudziłam i zobaczyłam mokry pampers to był najpiękniejszy widok na świecie :lol:
  16. [quote name='Justa&Zwierzaki']Eustachy słabo sika , pampers był prawie suchy :([/QUOTE] Po intensywnym masażu troszkę poszło ...
  17. Eustachy słabo sika , pampers był prawie suchy :(
  18. Eustachy znów sie zatrzymuje :(:(:( , podałam mu lek rozkurczowy i go masuje ... Na domek czekają kocie piękności , kto pokocha Mańka , Lussi , Kike ...
  19. [quote name='Temida']Jadę po Maksia, będzie czekał na Asię u weterynarza.[/QUOTE] Trzymamy :thumbs:
  20. [quote name='Iljova']zawsze coś musi się dziać niedobrego mniej lu bardziej ... do kitu !!!!![/QUOTE] Przy tylu zwierzakach to jak jedno lepiej , to drugie gorzej ....
  21. I ja jestem , ale mogę tylko podnosić .... niestety taka jest mentalność na wsi :(:(:( Oby tylko sie udało zdążyć ....
  22. Oby wszystko dobrze sie skończyło ...
  23. Wyników Pedra jeszcze nie ma . Manka znów boli kręgosłup , jak poje to mu dam lek przeciw bólowy ... Eustachy ładnie sika , choć jego mocz jest bardzo mocno żółty ale to chyba z tych leków ... Dziś mijają dwa miesiące jak jest u mnie Lussi , Lussi coraz lepiej się dogaduje z moimi zwierzakami , już ich tak nie tłucze :evil_lol: choć jak wychodzę z domu to jest jeszcze zamykana na przedpokoju dla bezpieczeństwa . Matylda już szaleje na całego :evil_lol:
  24. Dokładnie , w Przystani dostał wszystko co było możliwe aby był szczęśliwy ... Kochani za 2 tyg będzie koniec rozliczania sie z 1% , można jeszcze znajomym tym którzy się nie rozliczyli przypomnieć o Przystani ...
×
×
  • Create New...