Neoś z ran fizycznych już się wygrzebał, ale w psychice został uraz i jak widzi haszczaka to "wychodzi z siebie".
Ale ogólnie do piesków jest nieufny, tylko malutkie go interesują.
A teraz leniwiec leży na dywanie i nawet bawić mu się nie chce w te upały.
Chyba że pędza na spacerach z małą towarzyszką Karolinką.
Wtedy zapomina o całym świecie i zabaw nie ma końca.