-
Posts
9747 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by marysia55
-
KRAKÓW - BRYTAN-ON-ek odgryzał sobie ogon. TERAZ MA DOM NA ZAWSZE!!!!
marysia55 replied to Asior's topic in Już w nowym domu
[quote name='Biafra']Po trzecie miał światło całą noc[/QUOTE] zostaw, zostaw to światło ... najwyżej zrobi sie jakiś bazarek na Twoje rachunki za prąd :diabloti::diabloti::diabloti: -
[quote name='irenaka']Dzisiaj mam strasznie beksiarski dzień, oznacza to, że muszę popłakać sobie albo umyć okno. Nie wiem, jeszcze co wybiorę.:shake:[/EMAIL][/QUOTE] Strasznie dużo się podziało na tym wątku a myślałam, że tylko chwilunię mnie nie było. Irenka Ty jesteś poprostu [B]Schwarzenegger[/B] ( chodzi o silę) w polskim wydaniu. Jeśli chodzi o "beksiarski dzień" to mam podobnie , służę wsparciem w tandemie robi się to znacznie lepiej, ale na mycie okien sie nie piszę bo ilość łez byłaby podwójna :evil_lol:
-
[SIZE="3"]Jeśli kiedyś duma z człowieczeństwa w tobie zagości, pójdź do Schroniska nie chcianych uczuć, przechowalni niepotrzebnych miłości. Tragiczny jest los porzuconego, starszego psa skazanego na schronisko. Przedstawiamy Państwu takiego właśnie około 12-letniego staruszka o wdzięcznym imieniu Tuptuś, który spędził kilka lat psiego życia w swojej własnej rodzinie, miał pana, którego kochał całym swoim psim serduszkiem, wpatrywał się w ich oczy aby zgadnąć czy coś go nie boli, zastanawiał się czy jest z niego zadowolony , myślał co jeszcze może zrobić żeby się do niego uśmiechnął. Szczęściem dla niego było gdy pan pochylał się nad nim i go głaskał po kudłatej łepetynie, mówił cichutko ”ty moja mordko kochana nie oddam cię nikomu za żadne skarby świata”. Za tę odrobinę czułości Tuptuś poszedłby na koniec świata za swoim panem. Nie wiedział , że po drugiej stronie tej jego wielkiej ‘góry miłości’ stanął człowiek, nie zdolnym do takiego uczucia, nie zdolny do poświęceń, niezdolny do bycia przyzwoitym wobec swoich bliskich bo przecież pies to przyjaciel i członek rodziny. Nadszedł moment , że pan zauważył zbliżającą się starość swojego pupila. Zapomniał, że starość to też przypadłość ludzkiego istnienia. Nie pomyślał w tym momencie o przesłaniu jakie niesie ze sobą powieść „Drewniany talerz”. I tak pewnego dnia postanowił pozbyć się tego sprawiającego problemy członka rodziny w najokrutniejszy sposób jaki może podyktować człowiekowi jego „ludzka” wyobraźnia. Wrzucił starego przyjaciela do zbiornika z wodą licząc , że los wypełni za niego rolę kata i Tuptuś zostanie wchłonięty przez lodowatą wodę nie pozostawiając widocznego śladu ludzkiego bestialstwa. Jednak Tuptuś nie poddał się , przebierał łapkami do końca. Nie wiemy skąd staruszek miał tyle siły aby to wytrzymać. Temperatura w granicach zera, woda lodowata. Ktoś zauważył Tuptusia usiłującego wydostać się z betonowego zbiornika z wodą. Zawiadomił schronisko aby wydostać topiącego się psiaka. Przemarznięty i mokry trafił do schroniskowego kojca gdzie leżał słabiutki i wycieńczony. Cierpi na zapalenie spojówek. Widać , że oczka są chore. Do tego problemy ze stawami. Jednak lubi powolutku spacerować. Widać, że jest słaby i otępiały. Boi się gwałtownych ruchów , w jego oczach widać niesamowity smutek i cierpienie. Pomimo tego co wycierpiał uwielbia kontakt z człowiekiem i nie przestał kochać ludzi. To wprawdzie stary zmęczony życiem i chorobą pies, ale zasługuje na szczęście i troskliwą opiekę na starość. Ma niesamowitą wolę życia, która prawdopodobnie rozczarowała jego pana. Pomimo gehenny jaką przeszedł jest dalej psem czekającym cierpliwie i z pokorą na swojego pana. Jego chore oczka patrzą na nas i zadają pytanie „Czym zasłużyłem na taki los, jaka to zapłata za moją wierność i oddanie? Panie mój, zabierz mnie stąd” ale jego pan nie zabierze go z miejsca w którym się znalazł, jego pan prawdopodobnie w tej chwili jest szczęśliwy, że pozbył się kłopotu jakim jest starzejący się pies. Jego los zależy już tylko i wyłącznie od ludzi, którzy nie potrafią przejść obojętnie obok jego nieszczęścia. Wczoraj miał rodzinę, dzisiaj został zupełnie sam. Wierzymy, że na pewno znajdzie się ktoś komu nie będzie przeszkadzało że nasz Tuptuś to taki troszeczkę starszy pan , ktoś kto go pokocha, ktoś kto się uśmiechnie do niego całym sercem patrząc jak Tuptuś drepcze za nim powolutku na tych swoich słabych nóżkach. Błagamy pomóż mu, a może i sobie. Zastawów się przez małą chwilę czy nie warto właśnie z takim cudownym psem iść przez życie. Spróbuj , a na prawdę warto !!!!!! … to może być najważniejsza decyzja w Twoim życiu !!!!! Prosimy przede wszystkim o dom dla Tuptusia , ale jeśli nie możesz mu go dać a jego historia poruszyła Twoje serce to wspomóż go finansowo… to również bardzo cenna pomoc !!! Wierzymy, że los w swojej łaskawości okaże mu trochę miłości, a czyjeś wrażliwe serce pomoże nam w napisaniu szczęśliwego zakończenia historii Tuptusia. Tym kimś może być każdy, możesz być nawet TY……...
-
[quote name='Ziutka']Pedro ma allegro ;)[/QUOTE] no to podrzuć link.... bo widać, że mam totalną sklerozę ( przywilej tego wieku :evil_lol::evil_lol: )
-
KRAKÓW - BRYTAN-ON-ek odgryzał sobie ogon. TERAZ MA DOM NA ZAWSZE!!!!
marysia55 replied to Asior's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asior']Maryś, Ty wiesz, ze ja Cię kocham :loveu:[/QUOTE] [B].... i " vice-wersa'l " kobieto :loveu::loveu::loveu:[/B] -
KRAKÓW - BRYTAN-ON-ek odgryzał sobie ogon. TERAZ MA DOM NA ZAWSZE!!!!
marysia55 replied to Asior's topic in Już w nowym domu
[quote name='Biafra']Kolejny domestos kupiony i przygotowany, światło włączone, idę spać :roll:[/QUOTE] miałaś jeszcze włączyc radio z jakąś cieplutka muzyczką do lulania :loveu: -
Kraków-Nie Widze Ale Ufam-Aniolek nas opuscil:([*]
marysia55 replied to karusiap's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no to wymyśl coś kobieto a ja cie będę wspierać z sałych sił :loveu::loveu: -
KRAKÓW - PODHALAN Misiek NA STARE LATA MA DOM!!!!
marysia55 replied to Asior's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asior'][IMG]http://img255.imageshack.us/img255/8136/dsc02307c.jpg[/IMG][/QUOTE] [B][I][FONT="Comic Sans MS"][SIZE="4"][COLOR="Green"][CENTER]piekny Misiu sie przypomina .. to ozdoba każdego domu :loveu::loveu:[/CENTER][/COLOR][/SIZE][/FONT][/I][/B] -
kobietki cos mi sie wydaje, że jak nie ruszymy z allegro to samym podnoszenie wątku za bardzo mu nie pomożemy, chociaz bardzo bysmy chciały :loveu:
-
Ja wiem , że nieszczęście goni nieszczęście, ale Jest Dogo-jestesmy my. Mamy mozliwość kontaktowania się ze sobą i możliwość wspólnych akcji na rzecz tych psich sierot. Pomyślcie tylko gdyby nie MY to tych nieszczęść byłoby o wiele więcej. Przecież to dzięki nam ( nie twierdzę że każda z tych psin) mają szansę na normalne życie , na własny dom. Dzieki nam są zauważalne i przede wszystki mają tę jedyną nie powtarzalną szansę .... przestają być jedynie nr w spisie katalogowym schroniska. Dlatego pomimo, że często opadają nam skrzydła, wpadamy w dołki ( ja też nie dawno w takim byłam) to uwierzcie mi na prawdę warto dzielić sie problemami, wątpliwościami, wspierać sie nawzajem aby w konsekwecji tych naszych może i zwątpień w mozliwość naprawienia tego świata zobaczyć uśmiech na pyszczku kolejnego psa, który znalazł swoje miejsce na tej ziemi.
-
KRAKÓW - BRYTAN-ON-ek odgryzał sobie ogon. TERAZ MA DOM NA ZAWSZE!!!!
marysia55 replied to Asior's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asior']Dziś moja znajoma przelewje 200 zł na Brytka :multi::multi::multi:[/QUOTE] to kupę kasiory przyda sie naszemu Brytkowi :loveu::loveu: skoro dogo 07 chce opłacic allegro Brytankowi to "siur" ja sie ustawiam następna w kolejce ( mam nadzieje że nie będzie takiej potrzeby bo Brytek znajdzie dom ). Ale w razie czego pamietaj o mnie :lol::lol: to tez i mój pies. Jesli wchodze na wątek jakiejs psiny to sie z nim utożsamiam :cool3: tak juz mam :p:p:p -
KRAKÓW - BRYTAN-ON-ek odgryzał sobie ogon. TERAZ MA DOM NA ZAWSZE!!!!
marysia55 replied to Asior's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asior']Maryś, ale Ty już jedno fundłaś.... :oops:[/QUOTE] plisssssssssssssss pozwól mi jeszcze raz :diabloti::diabloti::diabloti: -
*FPR-ZwP* - Łódź,Ariel - obraz psiego nieszczęscia,ma DOM!!!
marysia55 replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
szczęściarz jeden ... tyle ciotek chodzi koło niego :loveu::loveu: Ja dostaje czasami po kilka takich "spamów" dziennie i nigdy jakos mi nie przyszło do głowy żeby sie skarżyć do moderatora lub komus opryskliwie odpowiedzieć. Przecież po to tutaj jestesmy aby pomagać tym bidulom. Co sie z tymi ludźmi dzieje :shake: -
KRAKÓW-Krater-Onek pływał na krze, 3 lata w schronisku teraz MA DOM!!!
marysia55 replied to Asior's topic in Już w nowym domu
co jest kurde z tymi ludziskami, pies samotny ani często samotni.... czego sie boją :shake: -
KRAKÓW - BRYTAN-ON-ek odgryzał sobie ogon. TERAZ MA DOM NA ZAWSZE!!!!
marysia55 replied to Asior's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asior']skończyło się allegro.. [B]Czy ktoś by zrzucil się na opłate za wyróżnienie???????[/B] Bo jak widać to przynosi efekty......bo telefony były.. całe trzy, ale to i tak wiele jak po tak skrzywdzonego psa...[/QUOTE] :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: ja, ja , ja :lol: -
mówic mozna tylko gdzie ten domek.... cos troche daleko , ale i tak go znajdziemy :loveu:
-
KRAKÓW - Kira MASTIF/TOSA INU MA DOMEK WSPANIAŁY!!!!!!!
marysia55 replied to Asior's topic in Już w nowym domu
bez komentarza :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: -
KRAKÓW-Krater-Onek pływał na krze, 3 lata w schronisku teraz MA DOM!!!
marysia55 replied to Asior's topic in Już w nowym domu
a z allegro nie ma żadnych nowych wieści, typu jakiś telefon ???? -
[quote name='Brysio']kurcze musiałam to przeoczyc:oops: przepraszam jest tyle wątków, ze juz się gubię, Demi znów ma obserwatora teraz, mozna zrobic drugie wyróżnione, najwyzej przez jakis czas będzie się dublowac, czesto to widziałam na allegro. Jak myslisz?[/QUOTE] jestem "za" tylko podaj mi nr konta na pw :lol:
-
KRAKÓW - BRYTAN-ON-ek odgryzał sobie ogon. TERAZ MA DOM NA ZAWSZE!!!!
marysia55 replied to Asior's topic in Już w nowym domu
to jest super wiadomość tyko Brytanek skończ z tą biegunką bo trzeba będzie zrobic bazarek na remont u Biafry :lol: