witajcie
taaak u nas dzis wieje i taka zamieć ,że trudno to opisać. Postaram sie o bardziej opisowy obraz. Męza z zaspy wyciągał traktor. hihi ale mi to opis. Samochód męża zawiesił się na zaspach i w żadną strone nie mógł ruszyć. Mnie wogóle nie udało sie wyjechać z garażu a dzieci opatulone szalikami brnęły do szkoły. Musiały wyjść duzo wcześniej żeby dojść do gółównej drogi. No cóż, zima na wsi jest ciężka , choć ciszymy sie że mamy prąd, ciepło i wode. Bo są wsie gdzie tego brakuje. No to z rana mieliście serwis pogodowy hihihi