Jump to content
Dogomania

LILUtosi

Members
  • Posts

    8616
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by LILUtosi

  1. Dałoby radę, tyle ze jak miał zaaplikowany środek p/kleszczą to on powinien wyschnąć i sam odpaść. Ten środek to chyba marny.
  2. Na razie na szybko, bo ciężko jest trzymać Miśka za smycz, który chce wszystko w lesie chłonąć i pstrykać foty. Mam tez filmik, ale ten muszę komuś przesłać. Jak wyczeszę Miśka to będzie "identiko" jak Szarik https://picasaweb.google.com/100690205327708208633/SZARIKDoAdopcji
  3. A tu katalog ze zdjęciami MIśka. Można brać do ogłoszeń. https://picasaweb.google.com/100690205327708208633/MisiekDoAdopcji
  4. No niestety czas lecie dla wszystkich. On już zaczyna gryźć sobie biodra czyli nie tylko łokcie mu zaatakowało. Chodzi tam gdzie ja. Nawet do ubikacji wstaje żeby stać przy drzwiach. On taki wierny chłopak.
  5. Parę fotek z dzisiaj [url]https://picasaweb.google.com/100690205327708208633/TORODoAdopcji#5877562415059449442[/url]
  6. A od tego zdjątka dzisiejsze harce: [url]https://picasaweb.google.com/100690205327708208633/KILERDoAdopcji#5877563491096484498[/url]
  7. Parę fotek z dzisiaj: https://picasaweb.google.com/100690205327708208633/SZARIKDoAdopcji#5877563004087132482
  8. Te próbki to pewnie w narkozie trzeba pobrać. Najpierw go doprowadzę do jakiegoś wyglądu bo wstyd jechać. Wykąpie, wyczesze co by elegant pojechał.
  9. Stoi pusty pokój po Zenku. Na razie nie chce tam wchodzić. Nawet nie posprzątałam po ostatnich ciężkich chwilach. Oglądałam zdjęcia i zdałam sobie sprawę że strasznie to jakoś szybko się stało. Może i lepiej. Tak patrzył na mnie tymi swoimi wielkimi brązowymi ślipiami.....Żegnaj przyjacielu.
  10. Misiu pięknie chodzi na smyczy. Na razie nie zrobił kupala ani w kojcu ani na spacerze. Zaś teren oznaczył co 2 metry. Podejrzewam że on ma problem z jedzeniem, bo wsypałam mu drobniejszą karmę to od razu wziął się do chrupania. Pewnie najlepsze byłoby mokre dla niego skoro ma coś na dziąsłach. Na razie wygląda mi na pieska który by idealnie pasował dla starszych ludzi. Nie ciągnie, tylko by się przytulał i chciał być blisko człowieka. Dziś już coraz rzadziej wyje i krócej to trwa.
  11. Wiem, dziś pożegnaliśmy Zenia. Pochowaliśmy go w lasku.
  12. Na szczęście nie było tak źle. Zawodził z pół godziny i zaczął dopiero po szóstej. Przynajmniej trochę pospałam. On za człowiekiem płacze. Dzisiaj podam mu jeszcze tablety na robaki. Podobno ma być 30 stopni to go wtedy spróbuje wykąpać bo sierść ma brudną i matową.
  13. Myślę że jak każdy człowiek z odrobiną empatii zadajemy sobie to pytanie: Czy na prawdę zrobiliśmy wszystko? Pewnie nie. Możnaby wysłać Zenka do kliniki i mu aplikować cuda. Może wtedy przedłużylibyśmy mu życie o miesiąc? Niestety ale w niektórych przypadkach starość ucina pola manewru. Zenek nadal żyje. Trzyma go mocne serce. Pije i patrzy na mnie. Leży jak kłoda lejąc w prześcieradła. Miałam nadzieje że odejdzie sam. Tak mi go żal. Głaszcze i tule go cały czas żeby wiedział że nie jest sam. Jak tylko tz przyjedzie z pracy pojadę z Zenkiem na ten ohydny zastrzyk.
  14. Chłopak już u mnie. I od razu zaczyna się wycie. Dlatego lepiej jak psy przyjeżdżają w dzień bo po pierwsze mogą się zorientować co i jak, a i stałe nie są tak pobudzone. Noc mam z głowy.
  15. Próbuje wezwać weta do domu ale nikt nie odbiera. Wszystko pozamykane w niedziele. Zenusiowi niestety ale musimy pomóc bo już jest w innym świecie, robi pod siebie. Akurat serce miał w porządku.
  16. Dziś bardzo szybki. Prawdopodobnie doszło już do wylewu. Posikał się w nocy ale rano na boczku go na rękach trzymałam i wycisnął siusiu. Jeśli dziś nie odejdzie sam, jutro mu pomożemy.
  17. [quote name='brzośka']nas na pikniku nie będzie wczoraj pochowaliśmy Merlina :([/QUOTE] Też mi przykro. Trzymajcie się.
  18. Nie wiem czy cierpi, nie popiskuje, nie jęknie nawet, jest cichy. Ale dr powiedział że jak mu odcina tył to nie czuje bólu. Ale na przednich łapach też już nie może ustać i pada na pysk jakby zasypiał. Zawsze powtarzam że dopóki pies je to ma wole życia i nie cierpi na tyle żebym bawiła się w Boga i odcinała życie. Przestaje jeść to oznacza że skazuje go na cierpienie przez zagłodzenie. Wtedy decyzja o eutanazji jest oczywista.
  19. Ja mam dużo fantów ale Opieka nad Zenkiem i Herbertem oraz ciągła modernizacja hotelu własnymi siłami całkowicie mnie pochłania. Postaram się w przyszłym tygodniu sfotografować fanty.
  20. Dziś Zenek bardzo słaby. Ma bardzo blade dziąsła i zimne łapy. Na siku musiałam go trzymać ze wszystkich stron. Nagrałam wczoraj filmik jak się załatwiamy, mogę komuś przesłać. Ale za to Animode to nosem wciąga. On chudnie ale nie traci tłuszczu tylko masę mięśniową. Podgardle ma tłuste ale za to przez skórę można wymacać każdą kosteczkę i chrząstki. On traci przewodnictwo nerwowe. Nasz Zenek powoli odchodzi. Poprosiłam żeby tz wniósł kuwetkę na górę aby nie był sam tej nocy i może jeszcze kolejnych jak się uda.
  21. Bady nigdy nie chciał jeść przy człowieku bo woli spędzić czas z nim niż zajmować się pilnowaniem miski. Jadł dopiero jak mnie nie było koło niego.
  22. Doszły, doszły. Już potwierdziłam że są.
  23. Nieźle hehe. 1. Zenek 2. Pies 3. Mieszaniec 4. Czarny 5. Samiec 6. około 15 lat? 7. 13,5 kg 8. brak 9. brak 10. brak 11. ogniska na wątrobie, słabe nerki, porażenie tylnego odcinka. 12. brak 13. marzec 14. Tutaj znasz 15. Siemianów 1 , 57-160 Borów 16. 601 73 00 13.
  24. To może zamówisz od razu dodając jeszcze za 50zł co jest u Ciebie na koncie za hotel a ja te 50 zł od Panny policzę jako hotelowe.
×
×
  • Create New...