90 % tymczasowiczów przyjeżdzających do mnie obsikuje mi wszystko i robi kupy. Na początku są to luźne kupy, bo stres, inne żarcie, robaki. Najlepszą terapią są inne psy - uczą się od nich że tak nie należy. Bo krzyki, mazanie mordy nic nie daje. Pies pamięta co najwyżej 3 min. Ale wyrabianie w nim pewnych przyzwyczajeń daje efekty. Taka nauka trwa u mniej więcej tydzień, a później to już sporadyczne wpadki. Trzeba dać psu szanse. Druga sprawa ze niestety przy tego typu zainteresowaniu człowiek nie może przywiązywać zbyt dużej wagi do przedmiotów i wyposażenia mieszkania. Trzeba się nauczyć żyć w pewnego rodzaju brudzie.