Jump to content
Dogomania

agnieszka32

Members
  • Posts

    8957
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by agnieszka32

  1. Witam wszystkich i spieszę z nowymi wieściami. Dzisiaj mieliśmy w domku 4 godzinną wizytę pani, która jest behawiorystką i szkoleniowcem, i co się okazało??? :crazyeye: Otóż problem nie tkwi w mojej Sarze (którą treserka określiła jako dobrze ułożoną bezproblemową delikatną sunię :lol:, z tym że trochę rozpieszczoną:eviltong:), natomiast zachowania niepożądane i wyjątkowo dominujące wykazuje Fiodorek. Mnie to już niepokoiło w momencie, jak go zobaczyłam w Warszawie, ale myślałam, że psiak jest po prostu zestresowany – otóż Fiodorek w obecności kilku fundacyjnych psów i kilkoro ludzi w ogóle nie wykazywał nimi zainteresowania (ani ludźmi, ani psami), ale dorwał się do sznura i zaczął się nim bawić, jakby nikogo wokół niego nie było. U mnie w domu jest to samo – Fiodorek potrafi przez dwie godziny gryźć gumową piłeczkę i w nosie ma, że ja coś od niego chcę, albo że Sara go podgryza i zaprasza do zabawy (co zostaje przez 90% ludzi, w tym i ja tak to oceniłam, zinterpretowane jako zachowanie wyjątkowo grzecznego i bezproblemowego psa). Otóż okazuje się, że Fiodor jest „autustycznym” psem, któremu do życia nie jest potrzebny ani człowiek, ani inne zwierzę, wystarczy że ma zabawkę i niczego wokół nie widzi. Poza tym, Fiodor wykazuje bardzo silne dominujące zachowania, dziś kiedy próbowałam go lekko przytrzymać za obrożę złapał mnie kilkakrotnie za rękę (i próbował kilka razy ugryźć treserkę):shake:. Na szczęście, ręki nie cofnęłam i Fiodor odpuścił. Bardzo ciężko jest też mu zabrać zabawkę, czy „zmusić” do zejścia z kanapy czy łóżka ... Ale na szczęście dla nas wszystkich [B]Fiodor to niezwykły i mądry pies:loveu:[/B], który baaaardzo szybko się uczy, w mig wszystko pojmuje, po dzisiejszej pracy ze szkoleniowcem umie już usiąść i poczekać kilka sekund spokojnie na smakołyk, warować i nawet załapał komendę „zostań” – chociaż nad tym jeszcze musimy popracować:eviltong:. Te jego pchanie się do łóżka i pod kołderkę, rozkładanie na kanapie (oraz kradzież jedzenia ze stołu) to również próby dominacji, ale już po dzisiejszej sesji Fiodorek grzecznie śpi na posłanku przed kominkiem, na słowo „NIE” nie tknął kanapki ze stołu (za co został sowicie przeze mnie nagrodzony pysznym żółtym serkiem:evil_lol:) i na żądanie zszedł z kanapy:cool3:. To ogromny sukces, jak na jeden raz, bo wszelkie próby wykonywania poleceń na szkoleniu zaczynały się 20 minutowym szczekaniem i próbą wymuszenia smakołyku albo zabawki :diabloti:. Pies wymaga bardzo dużo pracy, od początku lutego zaczynamy szkolenie – dwa razy w tygodniu wizyty szkoleniowca w domu. Gdyby nie to, że od razu pomyślałam o skorzystaniu z pomocy szkoleniowca, Fiodor, który już zaczął się szarogęsić w domu, poszczekiwać, a dzisiaj nawet zaczął powarkiwać na nas:diabloti:, po kilku miesiącach wszedłby nam na głowę, z czym byśmy już sobie nie poradzili. Ale Pańcia i Pan zrobią wszystko dla Fiodorka:loveu:, ten psiak tak wiele już przeszedł w swoim krótkim życiu, musiał walczyć o przetrwanie i o życie i po prostu nie wie jeszcze, że jest już bezpieczny ... Dla nas takie problemy są do rozwiązania, liczyliśmy się ze znacznie większymi ew. problemami w zachowaniu adopcyjnego psiaka i poradzimy sobie z tym, szkolenie i konsekwentne postępowanie załatwi sprawę ...:p A teraz gorsze wieści – [B]Fiodor jest naprawdę chory, ma nużycę i gronkowca, zaatakowaną dużą część skóry (w tym wokół oczu) i uszy[/B] ... :-( Tyle jest wiadomo na dzień dzisiejszy, są jeszcze robione badania pod względem ew. grzybicy, jutro będzie też miał przebadaną krew, mocz i kał, bo z jego odbytem nie jest dobrze, no i jest bardzo chudy jak na miesięczny pobyt w DT i normalne żywienie. Nie wiem, co mam o tym myśleć, to dziwne, że przez prawie miesiąc nie zrobiono psu podstawowych badań, w szczególności krwi oraz zeskrobin skóry (a może miał takie badania robione, tylko ja nic o tym nie wiem?). Ja od razu kiedy go zobaczyłam zauważyłam, że Fiodor wygląda bardzo źle. A na pytanie w dniu adopcji, co z jego skórą, usłyszałam – przecież sierść odrośnie, tak jakbym martwiła się o jego estetykę wyglądu, a nie o zdrowie ....:shake: Dziwne jest też to, że nikt, w tym dwóch warszawskich wetów, którzy go badali, nie zauważył i nie zainteresował się okropnym stanem jego skóry, wieloma wyłysieniami na całym ciele, drapaniem oczu i uszu (o podwiniętych powiekach już nie wspomnę). Przecież przez ten miesiąc już mógłby być leczony (a przecież wszyscy wiemy, że zaawansowany nużeniec i gronkowiec to straszne dziadostwo), a przynajmniej zdiagnozowany. Myślałam, że takie badania są podstawą, ale może się mylę ... cóż ... Chcę to wyraźnie napisać, żeby nie było nieporozumień - [B]posiadając wiedzę o kłopotach ze stanem zdrowia Fiodorka i tak nie zrezygnowałabym z jego adopcji[/B], kocham tego psa nad życie:loveu:, to wspaniały, cudowny psiak, bardzo się cieszę, że do nas trafił, jesteśmy ogromnymi szczęściarzami i zrobimy wszystko, żeby wyzdrowiał i był cieszącym się życiem, radosnym pitbullkiem. Całe szczęście, że pies w takim stanie trafił do nas, że stać nas na indywidualne domowe szkolenia, leczenie i najlepsze drogie leki ... Strach pomyśleć co by było, gdyby kogoś na to stać nie było (a sumy są naprawdę duże), może znów błąkałby się po czyimś osiedlu .... I znów psa w tym wszystkim najbardziej żal, psa, który przeszedł już prawdziwą szkołę życia, a tyle jeszcze go czeka ... Ale teraz Fiodorkowi już niczego nie zabraknie i będzie jeszcze całkowicie zdrowy, już ja tego dopilnuję :cool3:.
  2. [quote name='agaga21']oj,TY!!!!:mad: skruszona wypisuję się z dogo...:oops::-(;) niegodnam tu być. no tak...zdradziłam się...mój biedny pies ...codziennie go maltretuję nie wpuszczając go na pościel! teraz już nikt mi nie da suni do adopcji:placz:a tak bym chciała!:cool3:[/quote] No wiesz, jeszcze nic straconego :p, zawsze masz jeszcze szansę się zrehabilitować :cool3: - kajać się przed Lecterkiem i prosząc o wybaczenie, zaprosić do świeżo wykrochmalonej czyściutkiej (ale wtedy tylko przez chwilę) pościeli, przykrywając wełnianym kocykiem :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  3. A moje dwa wariaty właśnie dorwały się w środku nocy do wołowych penisów i żują ... :roll: [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2]Sarę to jeszcze rozumiem – kobita młoda, wysterylizowana, więc co się ma krępować :diabloti:, ale żeby FIODOR????? :crazyeye:[/SIZE][/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2]Doddy, składam reklamację, bo nie dość że wykastrowany, to jeszcze ....... :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/SIZE][/FONT][/FONT]
  4. [quote name='sleepingbyday']osho wypad z dogo!!!! ban dożywotni!!! :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] :evil_lol: SBD, Nie zapomnijmy o agaga21, ona też biednego swojego Lecterka do łóżeczka nie wpuszcza ... :mad: Jakiś pontonik i kocyki (choćby nawet najbardziej wełniane:eviltong:), nie zrekompensują biedakowi braku kołderki i poduszeczki :diabloti: :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  5. Ależ ona jest słodka :loveu: Boskie są Aguś te Twoje psinki :loveu::loveu::loveu: U mnie też psiaki uwielbiają ostatnio leżeć przed kominkiem, zwłaszcza chudziak Fiodor, bo Sara to ma „warstwę ochronną” i jest jej cieplej :diabloti:
  6. [quote name='jolek68'][B]andzia69[/B] to załóż wątek na dogo, zawsze tam ktoś zajrzy i pomoże ;) zaglądałam tam, temat jakby zamarł :shake:[/quote] Tak, dogo jest aktywne i popularne, a tamto forum jeszcze nie całkiem się przyjęło ... :shake: Andzia69, jakiej pomocy oczekujecie? Bo ja to mogę jedynie finansowo wspomóc, może przydadzą się pieniądze na operację tego uszka?
  7. [quote name='andzia69']ja tak offowo tym razem:-( to jest Zelda: [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/1295/impra156ji0.jpg[/IMG] ze swoimi "właścicielami":angryy::angryy::angryy: sunia spędziła 4 !!!! lata w łódzkim schronie:-( ci wyzej ją adoptowali...11.grudnia.2009 parę dni temu znaleziono sunię błąkającą się...oni się jej pozbyli - pobawili sie i wypieprzyli jak zużytą rzecz:placz: sunia na szczęście nie trafiła z powrotem do schronu (gdzie jest chyba ze 100 bullowatych psiaków) a na dt.... pomóżmy suni:-(:-(:-(:-([/quote] Słów brak :mad::angryy::angryy::angryy: A sunia na tym zdjęciu wygląda na taką szczęśliwą :placz:, nie chcę nawet próbować sobie wyobrażać, co psinka czuła, jak ci sk...... się jej pozbywali ... :-(:-(:-( [B]Andzia69, jak można pomóc?[/B] Sunia ma swój wątek?
  8. Ojejku, tyle się tutaj dzieje, a mnie tak dawno tu nie było .... :crazyeye: Domki się szykują dla kochanego Bono :multi::multi::multi: :loveu:
  9. [quote name='ab-agnieszka']Agusia wytarmos Fiodorka i Sarunie za uszy odemnie i pocaluj w noski:loveu:[/quote] Aga, dziękuję :loveu:, wytarmoszę i wycałuję je za wszystkie czasy, jak tylko się obudzą ... :cool3: Teraz Fiodorek śpi z moim mężem (na moim miejscu :mad:) w łóżeczku w sypialni, a Sarunia się obraziła i poszła spać na kanapę do pokoju gościnnego :diabloti: (ups, to znaczy pokoju „psiego” :evil_lol::evil_lol::evil_lol:). Ależ uparta z niej dziewucha :eviltong: (to i tak dobrze, że nie do budy, jak ostatnio :lol:)
  10. [quote name='agaga21'][B][SIZE=4][COLOR=red]aga, właśnie sobie uświadomiłam, że dziś jeszcze fotek nie było!!![/COLOR][/SIZE][/B] :crazyeye: :diabloti::evil_lol:[/quote] No wiem, wiem :lol:, nie było i nie będzie bo ... mi baterie siadły w aparacie :evil_lol:, a nie mam w domu już żadnych i zapomniałam kupić :oops:. Jutro to nadrobię, obiecuję, bo przychodzi do nas „psi psycholog”, posiedzi z godzinkę i poobserwuje psiaki, czy wszystko w ich relacjach jest OK. (lepiej dmuchać na zimne) i da dalsze wskazówki co do postępowania z nimi (a swoją drogą to super-babka, sama do mnie dzwoni i wypytuje co z psiakami, jak się zachowują i radzi co robić w sytuacjach konfliktowych :loveu:). Ale mam nowe wieści – Sarunia i Fiodorek były dzisiaj w domu same :cool3: przez ponad 1,5 godziny i żadne nie pożarło drugiego :evil_lol:. Domek wykazywał jedynie ślady „amstaffowo-pibullowych” zabaw :diabloti: – czyli kompletnie rozbebeszoną pościel w sypialni oraz narzuty i kocyki w salonie ... Oba psiaki dzisiaj wspólnie obszczekały sąsiadów :lol:, listonosza, kilku przechodniów i wszystkie przejeżdżające samochody :evil_lol:, zjadły razem 3 torebki ryżu, 7 udek z kurczaka i 3 wielkie marchewki :-o, z tym że Fiodek wcina tak szybko, że zanim Sara zdoła powąchać co tam w misce leży, on zdąży swoją już do czysta wylizać i dobrać się do miski Sary :diabloti:, tak że w efekcie Sarunia chodziła głodna (nie zaszkodzi jej to, ma zapas tłuszczyku na resztę zimy i pół wiosny :eviltong::evil_lol:) i musiała dojeść Royalem :lol:
  11. [quote name='doddy']Chyba niebawem będziemy inwestować w duże posłania dla psów by mieć gdzie spać. :evil_lol:[/quote] Doddy, ja już mam takowe posłanko, polecam - suuuuper wygodne, 150 cm x 100 cm, całkiem nieźle mi się wczoraj w nim spało (tylko nogi troche wystają :eviltong:) :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  12. [quote name='dogomanka_']no to faktycznie Ci stracha napędził...ja też bym spanikowała.:evil_lol: Co do tych bąków to chyba każdy Cię uprzedzał tutaj na wątku,ze trudno Ciz nimi będzie życ,ale nie przejmuj sie...przyzwyczaisz się i to bedzie dla Ciebie jak perfumy..i do tego...naturalne.:evil_lol: A ta poza tym wszystkim to czy tytuł może taki zostać czy zmienic ? Teraz Ty tu rządzisz Aga,ja tylko wykonuje polecenia.:evil_lol:[/quote] Dogomanko, tytuł świetny, nie wymyśliłabym lepszego :loveu: A co do bąków, to dzisiaj już ustały, to już trzeci dzień nowej diety, więc się już przyzwyczaił (albo to my sie przyzwyczailismy :evil_lol:). Fiodorek jest jeszcze chudziutki (ale dostaje dwa razy więcej jedzenia, niż Sara, więc mam nadzieję, że jemu przybędzie, a jej ciałka ubędzie :diabloti:), no i te problemy ze skórą, oczkami i uszkami, ale już weci szukają przyczyny, więc mam nadzieję, że niedługo Fiodorek będzie co najmniej tak wyglądał jak Sara :eviltong: – czyli pitbullowy okaz zdrowia :diabloti: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: P.S. Chyba Ci jeszcze nie podziękowałam za Fiodorka, gdyby nie Ty, Twoja determinacja i dobre serduszko, nie byłoby go ze mną, nie byłoby w moim domu [B]NAJWSPANIALSZEGO PSA NA ŚWIECIE[/B] :loveu: [FONT=Times New Roman][SIZE=3][FONT=Verdana][SIZE=2]Dziękuję[/SIZE][/FONT] :loveu::loveu::loveu:[/SIZE][/FONT]
  13. A co ja mam mówić??? Ja, mąż, Sara i Fiodor w jednym łóżku ... Od niedzieli obowiązuje u nas zasada „ kto pierwszy ten lepszy” :evil_lol:. Pierwszy idzie do łóżka mąż, zajmuje najlepsze miejsce, za nim biegusiem leci Fiodor i .... pod kołderkę – przykleja się do nóg i udaje, że go nie ma, za nim natychmiast rusza Sara – najpierw obwąchuje Fiodora, pociągnie go za uszy, pogryzie za nogi i ..... zajmuje moje miejsce :mad:. Od czterech dni nie mam gdzie spać, usiłuję wygospodarować dla siebie trochę miejsca na poduszce, o kawałku chociażby kołderdki do przykrycia mogę tylko pomarzyć :placz:
  14. [quote name='agaga21']ojoj...a to ci przygoda:evil_lol::evil_lol::evil_lol: aga, jak mój pies ma niestrawność to zawsze się tak zachowuje-bardzo intensywnie i głośno dyszy, jakby biegał w upale przez godzinę przynajmniej. zwykle to się kończy kupągigant lub pawikiem;) śpij spokojnie w oparach fiodorowych bączków:diabloti:nie masz wyjścia-musisz je pokochać![/quote] Ty się śmiej :eviltong:, a ja siedzę w salonie, Fiodor znajduje się w drugim końcu domu, a ja i tak wytrzymać nie mogę :mad: P.S. Ja pierwszy raz widziałam takie dyszenie, moja sunia nigdy niestrawności nie miała :lol:. Na drugi raz nie będę panikować – jak sobie pomyślę, co by było, gdybym pojechała do weta „na ostry dyżur” z takim ciężkim przypadkiem ... :roll: :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  15. [FONT=Times New Roman][SIZE=3][FONT=Verdana][SIZE=2]Ależ mi dzisiaj Fiodek stracha napędził :shake:. [/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][FONT=Verdana][SIZE=2]Była godzina 22.00, Fiodek spi w salonie, Sarunia na swoim legowisku w przedsionku, obserwując ogród, ja buszuję na dogomanii, mąż ogląda TV – czyli sielanka :loveu:. Nagle Fiodor zaczął bardzo ciężko oddychać (z dużą częstotliwością), za chwilę zaczął dyszeć... Najpierw myślałam, że mu się coś śni, ale patrzę .... oczka ma otwarte, a dyszy coraz bardziej... Zaczęłam nim delikatnie potrząsać, mówić do niego, a on nic – leży i dyszy .... [/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][FONT=Verdana][SIZE=2]No to ja w ryk, że coś się z psem dzieje :placz:, mąż złapał za czysty ręcznik, namoczył go w zimnej wodzie i zaczął mu robić okłady, bo stwierdził że jest mu za gorąco (bo leżał przy samym kominku), oboje zaczęliśmy się gorączkowo ubierać (bo byliśmy już w piżamkach), żeby pojechać do weta .... [/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3][FONT=Verdana][SIZE=2]Ale mąż mówi, że weźmie go na krótki spacerek po ogrodzie, zanim jeszcze pojedziemy i zobaczy jak się zachowuje – zawołał oba psiaki i poszli... [/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][FONT=Verdana][SIZE=2]A ja czekam i czekam, minęło 10, 15 minut, mgła taka, że widoczność spadła do 1 metra, ale cóż – samochód przygotowany, ja ubrana z torebką w ręku czekam przed domem .... A tu wyłania się mój mężuś, uśmiechnięty od ucha do ucha, za nim dwa baraszkujące psiaki .... i co się okazało???? Otóż Fiodek walnął taką koopę, że szuflą trzeba zbierać :eviltong:, puścił kilka głośnych bączków i ..... mu przeszło :multi::diabloti:. [/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][FONT=Verdana][SIZE=2]Pewnie to ta nowa dieta tak na niego działa, chociaż wczoraj miał jeszcze jedzonko mieszane (trochę suchej, trochę gotowanego), to dzisiaj już tylko gotowane i zapewne pojawiła się niestrawność ... Zaraz dałam mu tabletki z jakimiś tam bakteriami na niestrawność u psów i od tej pory Fiodor – [B]SMRODOR[/B] sadzi takie bąki, że domu nie mogę wywietrzyć .... :mad: :diabloti:[/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][FONT=Verdana][SIZE=2]Śpi teraz cała trójca w sypialni – Tadzio w łóżku, a psiaki – [B]RAZEM NA JEDNEJ PSIEJ KANAPIE :loveu::multi:,[/B] a powietrze tam takie, że ..... siekierę można zawiesić, no nie do wytrzymania to jest .... :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][FONT=Verdana][SIZE=2]Ja dzisiaj nie idę tam spać, siedzę w salonie całą noc, albo pójdę do „psiego pokoju” ... wszędzie, byle nie do sypialni .... Mam nadzieję, że po takiej narkozie wszyscy się wybudzimy rano ... :evil_lol:[/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][FONT=Verdana][SIZE=2]A swoją drogą – skąd w takim małym chudym ciałku taka produkcja gazów ??? A może by go podłączyć do jakiegoś gazociągu i na eksport sprzedawać – zrobimy konkurencję rosyjskiemu Gazpromowi i jeszcze majątek na tym zbijemy[/SIZE][/FONT] :cool3: :diabloti: :evil_lol:[/SIZE][/FONT]
  16. [quote name='rufusowa']znow fajne fotki :loveu: ona sie w nim podkochuje ale udaje niedostępną - mowie Wam :roll: :evil_lol: [SIZE=1]widze, ze kocyki kupujesz w carrefourze, tak jak ja :p[/SIZE][/quote] Nie :lol:, kocyki kupuję w Ysk’u :evil_lol:
  17. [quote name='agaga21']DZIĘKI! :loveu: ja to widzę tak: sara bacznie obserwuje ale już nie taka wściekła-chciałaby się przytulić ale jeszcze urażona duma do końca jej nie pozwala:evil_lol: fiodor cierpliwie czeka bo wie że ONA już jest JEGO!:evil_lol::loveu:[/quote] Coś w tym jest :lol:, a najzabawniejsze jest to, że Sarunia robi podchody do Fiodka, przychodzi, łasi się, liże, kładzie delikatnie obok, ale tak żeby chociaż pyszczkiem go dotknąć:loveu:. A Fiodor udaje, że tego nie widzi :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  18. i jeszcze kilka [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/377/6ec1d40962fb4f37.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/377/03f2b91692b39d2d.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/377/03d1f1ab3069b5e1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/377/749f681714f54338.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/377/d00df56b2f2e8b7a.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/377/2c9cfdf582fc2767.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/377/952a566e78702af8.jpg[/IMG][/URL]
  19. [quote name='agaga21']aga, smaka ;)nam robisz tymi opowieściami...no wrzuć kilka fotek żebyśmy mogli zobaczyć jak ta miłość kwitnie!:loveu:[/quote] No dobrze :lol:, ale tylko kilka ;) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/377/d9e8d928dcf51473.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/377/adc9ec2eb3ecb3b7.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/377/9ef6ae0b385005a9.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/377/a408a1eaa92b1960.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/377/cc1fac2c5c1c7185.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/377/510a5e8a389c9ee0.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/377/7c4d9bedf98f255c.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/377/cc1fac2c5c1c7185.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/377/510a5e8a389c9ee0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/377/7c4d9bedf98f255c.jpg[/IMG][/URL]
  20. [quote name='rufusowa']toz one sie kofają :loveu: powiedz męzowi zeby rowno dzielił uwage. To moze nieco złagodzić sytuację :loveu: mam wątpliwości co do diety ryż+kurczak (głównie ze wzgledu na kurczaka) Mnie weci mowili, ze w gre wchodzi ryba czy jagnięcina, bo kurczak, wołowe czy wieprzowe najbardziej uczula :roll: I rzeczywiscie moja sucz moze jeść jagnięcine (ryby nie sprawdzałam) :cool3:[/quote] Koffają się i to jak :loveu: Zmiana zachowania jest nagła, jak ręką odjął :lol:(zobaczycie na zdjęciach, bo to nie do uwierzenia :cool3:). A pomogło to, że po poradach od behawiorysty przestaliśmy w ogóle zwracać na nie uwage, nie głaskaliśmy, nie przytulaliśmy ani jednego, ani drugiego i to pomogło od razu :lol:. A mąż stara się szczególnie, bo to o niego są te wybuchy zazdrości :eviltong: [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2]A co do dietki, to weci nie podejrzewają alergii na białko mięsne (u Marty jadł jagnięcinę i cały czas miał kłopoty z tym drapaniem), ale na pleśń i grzyby, które baaardzo często występują w najlepszej nawet suchej karmie, stąd taka właśnie dieta.[/SIZE][/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2][/SIZE][/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2]Bardzo Ci dziękuję cioteczko rufusowa :loveu: [/SIZE][/FONT][/FONT]
  21. [quote name='doddy']No dobra, nie będę już taka niedobra.. dostarczę Ci z dowozem do domu 3 psa, który bankowo będzie w Ciebie wpatrzony. Tylko daj znać kiedy, bo adres już mam. :shiny:[/quote] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][FONT=Verdana][SIZE=2]A dasz mi na to gwarancję (i to dożywotnią :diabloti:) ???[/SIZE][/FONT] :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [SIZE=2][FONT=Verdana] [/FONT][/SIZE] [FONT=Verdana][SIZE=2]P.S. Boziu, ale sukces :multi: – oba psiaki śpią przytulone do siebie i to Sara przyszła do Fiodorka :lol:. Ojej, i liże mu uszka i pyszczek (tam, gdzie go wczoraj ugryzła :eviltong:)[/SIZE][/FONT] :loveu::loveu::loveu: [/SIZE][/FONT]
  22. Witamy wszystkich :lol: Dzisiejsze wieści są już dużo lepsze – Frodek (Smrodek – tu bez zmian :diabloti:) poczuł się w swoim nowym domku pewniej i coraz częściej nie daje sobie w kaszę dmuchać i odgryza się Sarze :cool3:. Sara obraziła się, że Fiodorek śpi z nami w łóżku i poszła w nocy do budy. Po godzinie leżenia, zmarzniętą ledwo ją wyciągnęłam i zaciągnęłam do domu :shake: :evil_lol:. Położyła się też do łóżeczka obok Fiodorka i spały razem, jeden na drugim :loveu:, z tym że Sara cały czas była czujna, otwierała oczy i wąchała nowego kolegę :lol:. Dzisiaj mieliśmy gości – być mój szwagier, a następnie pan do naprawy pralki. I Fiodorek okazał się niezłym „stróżem” – obszczekał obu gości, obwąchał i łaskawie pozwolił wejść :evil_lol::evil_lol::evil_lol:, ale był nieufny... Moje kochaństwo :loveu: Dzisiaj rano byłam z Fiodorkiem u kolejnego weta – potwierdził niewielkie podwinięcie powiek, ale też nie wie, czy to z powodu opuchlizny czy opuchlizna spowodowana jest tymi powiekami. Pobrał zeskrobiny skóry do badań, bo Fiodorek w wielu miejscach ma na skórze czerwone krostki - za kilka dni będą wyniki. Zalecił dietę (czyli kurczaczek, ryżyk i marcheweczka), zakazał dawania smakołyków i zobaczymy co dalej. Na wiosnę (kiedy będzie więcej alergenów w powietrzu) zrobimy Fiodorkowi testy (będą wysyłane do Berlina) i gdyby był na coś uczulony, będziemy go odczulać. Kuracja droga, ale dla Fiodorka jego rodzinka zrobi wszystko :loveu:. I to wszystko z nowych wieści, teraz psiaki śpią, bo zostały skrzyczane (strasznie nabroiły, przyleciały całe mokre z ogrodu i rzuciły się na kanapę, całe wyświnione i brudne, a ja dopiero co posprzątałam :mad:) ... Wieczorem będą nowe fotki, może też ze spacerku (ale tu trzeba poczekać na męża, bo to on chodzi z nimi na spacery). Aaaa, i jeszcze jedno – niestety dla mnie, ale Fiodorek zapatrzony jest w swojego nowego .... pana :eviltong:, świata poza moim mężem nie widzi, dzisiaj piszczał pod bramą, jak Tadziu wychodził do pracy, a w nocy śpi przytulony do niego .... :cool3: Ja się nie dziwię, że Sara jest zazdrosna, bo sama już zaczynam być .... :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  23. [quote name='doddy']Fiodka badali lekarze na Książecej i Zamiejskiej w Warszawie. Nikt nic nie mówił, żeby miał podwinięte powieki. Kurcze...[/quote] Doddy, to na razie opinia jednego weta, jutro na 9.00 rano mam wizytę u kolejnego - zobaczymy co powie. Nie ma się co martwić na zapas, ale te podwiniete powieki tłumaczyłyby świąd oczu i to ciągłe drapanie i podrażnienie, ale uszy też drapie, nie tylko oczy, a to znowu wskazuje na coś innego (uszy miał czyste, nawet wymazu nie miał z czego pobrać). Najwyżej zrobimy drobny zabieg i będzie po wszystkim. Wet mówił też, że takie obwódki wokół oczu są charakterystyczne dla nużycy, ale znowu nie ma świądu :roll:. Co by to nie było, wyleczymy go, żeby już Fiodek – Smrodek (Boże, jakie on bąki puszcza :mad:, całą noc spałam przy otwartym oknie :evil_lol:) nie cierpiał. Już mamusia o Fiodusia zadba najlepiej jak potrafi :loveu: [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2]Oba psiaki już coraz lepiej się sprawują, miłości wielkiej między nimi nie ma, ale od kilku godzin już się nie gryzą, a teraz śpią po obu stronach mojej skromnej osoby i jedno chrapie :evil_lol:, a drugie bąki puszcza :diabloti:. I na co mi to było :evil_lol::evil_lol::evil_lol: ;)[/SIZE][/FONT][/FONT]
  24. Kocha, kocha i to bardzo, tylko ma cieczke :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  25. Dzięki Wam dziewczyny, jesteście kochane. :loveu::loveu::loveu: No to wobec tego następna króciutka relacja: Psiaki pospały kilka godzin, po czym przyszedł mąż z pracy i polała sie pierwsza krew – pogryzły się (ale leciutko), tzn. Sara ugryzła Fiodorka do krwi w pyszczek :mad:, kiedy ten próbował dać buziaka mojego TZtowi. Mąż wziął je na spacer, Sarę spuścił ze smyczy, a Fiodorek szedł na smyczy bardzo grzecznie. Psiaki na spacerze zachowywały się OK., ale już po powrocie – Sara znów pokazała cały repertuar zachować po jednym hasłem: „Wara, Pan i Pani są moi, domek jest mój, wszystko jest MOJE!” :diabloti:. Byłam przed chwilą z Fiodorkiem u weta i okazało się, że ma podwinięte powieki :crazyeye:. Tylko nie wiadomo, czy świąd i drapanie oczek spowodowały opuchliznę i podwinięcie powiek, czy też na odwrót – podwinięte powieki spowodowały świąd i opuchliznę ([B]Doddy, a Wasz wet coś zauważył w tych oczkach, czy też te podwinięte powieki dopiero teraz się pojawiły[/B]?). Zobaczymy, jak opuchlizna zejdzie. Wet podejrzewa też alergię i kazał odstawić suchą karmę i gotować kurczaczka z ryżem i marchewką (więc Pańcia wysłała Pana po górę nóżek, ryżyku i marcheweczki, bo przecież gotować trzeba dla dwóch, nie dla jednego :evil_lol:) – na gotowanym też szybciej przytyje.. Fiodorek dostał zastrzyk przeciwświądowy i za dwa dni kolejna wizyta. Boziu, biedny psiaczek, ile on jeszcze w życiu przejdzie :-(. U weterynarza Fiodorek był super-grzeczny, jak powiedziałam mu siad, tak siedział w poczekalni, dopóki nas nie zawołano :loveu:. W gabinecie też był grzeczniutki, nie bał się, nie uciekał, cicho siedział. Gdzie się taki idealny pies uchował??? :multi: :loveu: Teraz oba psiaki śpią – Fiodorek po mojej lewej stronie, a Sarunia po prawej.:evil_lol: Ciekawe co pokażą wieczorem ...:diabloti: [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2]P.S. Cioteczko Rufusowa – u nas w Szczecinie zimy ni ma, ani śniegu, ani mrozu, jest +5 stopni :cool3:. Więc jakież było moje zdziwienie, kiedy wczoraj obudziłam się w Warszawie i było – 8 :p. Toż to Syberia :eviltong:[/SIZE][/FONT][/FONT]
×
×
  • Create New...