Czasami działalność takiego szczeniaka bywa przydatna. I jak mówi przysłowie " nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło". Moja sunia jako szczeniak ( jako dorosła ma 35cm wzrostu), zamkinięta pod nieobecność Państwa, przygotowywała kuchnię do remontu. Zdejmowała tapetę. Jak złapała przy podłodze, to ciągnęła aż pasek tapety skończył się przy suficie. Dzięki jej " ciężkiej pracy" mam teraz nową, ładnie urządzoną kuchnię. Taki mały dzieciak a taki robotny. ;)