[quote name='mariolka']ale ja tez czuje sie winna... potrwalo to ze 3 dni zanim się sama odezwałam po rozmowach z "szefową". kurde ja juz nie mam siły :-( tyle wspaniałych psów czeka[/quote]
nie masz sie o co winic :calus:gdyby mi zalezalo na adopcji konkretnego pieska to bym sie o to starala bardzo! to oni powinni sie starac, zeby zostac Panstwem Tuptusia, a nie Ty zeby laskawie go zabrali :shake: z takich niezdecydowanych, nieodpowiedzialnych domow potem psiaki wracaja. pewnie, ze szkoda, ze sie nie udalo, ale coz, gdzies tam jest domek Tuptusia w ktorym bedzie szczesliwy i ja w to gleboko wierze!!! to najwidoczniej nie byl jeszcze jego czas...
albo... moze sie jeszcze zastanawiaja...