-
Posts
42560 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zuzlikowa
-
[quote name='bico']umowę już Laci wysłałam na maila parę dni temu;) czekam na numer konta do przelewu - wcześniej nikt mi tego numeru nie podawał ani Macia ani Lacia:shake: i proszę o podanie kwoty ostatecznej, zsumowanej gotowej do przelewu... jutro wyjeżdżam i wracam we wtorek, dostępu do neta mieć nie będę. Do przelewu powinna iść kwota 460+28zł...tj. 488zł...dobrze zrozumiałam? Bardzo proszę o pilne przekazanie bico nr konta na wpłatę tej kwoty.
-
[quote name='pati_zabrze']Wszystkiego dobrego w nowym domku Asko![/QUOTE] Wszystkiego dobrego psiaku!
-
[quote name='ANETTTA']trzymammmmmmmmmmmmmm.......[/QUOTE] Nie wiem jeszcze za co,ale też trzymam...później wpadnę poznać to cudo...jaki on słodki...
-
[quote name='Lacia']Pora trochę rozliczyć się z Mieciowych spraw Wydatki na rzecz Miecia: * krople do oczu - 19,99 * tabletki osłonowe (przy antybiotykach, które na początku na drżenie nóg dostawał) - 11,47 * szczotka do czesania - 34,50 * obroża uzdowa - halti (żeby przyszły właściciel mógł Miecia utrzymać jak pojawiają się inne psy i Miecio zacznie ciągnąć - a siłę chłopak ma) - 25,30 * porcja nowej karmy (nie było całego worka, a musiałam Mieciowi już karmy zacząć mieszać bo stara się kończyła) - 7,40 RAZEM: 126,66 zł W domu miałam 245 zł na Miecia zostało mi 118,34 zł Dzisiaj muszę jechać po karmę 25 kg do sklepu i ona kosztuje 180zł Za weterynarza narazie trzeba zapłacić 280 zł (szczepienia, odrobaczanie, odpchlenie, leczenie zapalenia kręgosłupa, leczenie jak się zatruł, canivition na stawy) Pieniądze które mam chciałabym zostawić na jakieś drobniejsze Mieciowe wydatki, ale za tego weterynarza i karmę musiałabyś mi Bico przelać 460 zł. Poza tym Pani od kóz narazie się nie odzywa ale dzisiaj po południu zadzwonie do jej męża i dowiem się o co chodzi. Jego co prawda nie ma w domu bo jeździ TIR'em ale kontakt z żoną pewnie ma :) Mam nadzieje że Pani się nie odzywała bo padał deszcz i dlatego nie przyjechała Miecia zobaczyć.[/QUOTE] do tego dodać miskę dużą za 28zł... Wieczorkiem też uaktualnię rozliczenie Miecia...
-
Wieczorkiem prześlę umowy...jak bico wejdzie prześle też pieniążki...oczywiście pora wyrównać zobowiązania Miecia...po co mu zadłużenie! Daj znać jak z domkiem z kózkami...trzymam kciuki! Jak Miecio się czuje? Trochę nas przyzwyczaiłyście do cudnych fotek Miecia...teraz ich brakuje.Może uda Wam się wrzucić jakieś fotki. Jakby co...pamiętajcie,że możemy ogłaszać Miecia na ogólnokrajowych portalach...można zastrzec,że szukamy w Waszej okolicy domku stałego.W razie czego będę miała teraz momencik czasu...
-
[quote name='EVA2406']Witaj, Kochana Kacprutkowa Cioteczko, dziękujemy, że znalazłaś chwilkę na odwiedziny u nas. Dzisiaj miała być wiosenna sesja zdjęciowa, ale zaległe sprawy bazarkowe i rodzinne oraz moje wiosenne przeziębienie nie pozwoliło nam wziąć się za to, ale obiecujemy poprawę.[/QUOTE] Kacprutek zawsze ze mną...pamięć i serducho pełne tego charakternika rudziastego! Zdrowiej Ewuś...zdrowiej...a wiosny jeszcze się nawdychamy...i słońcem nacieszymy...i Kacprutka napodziwiamy.Najważniejsze by zdrowie było jak skała!Trzymajcie się cieplutko!!!
-
[quote name='Zofija']Jutro rodzina , która chce wziąść asko jedzie do niego z panem tomkiem - specjalistą od psów - zobaczymy[/QUOTE] Asko...trzymam mocno kciuki...bardzo mocno!!!
-
Giselko...powiem prawdę,że nie wiem...dzisiaj zablokowałam sobie stronę z banku...nawbijałam hasło capslokiem i nie mogę na stronę wejść. A znowu muszę wyjechać na kilka dni...tam nie mam netu... Berniśku...nie zapominam nawet na moment,ale los sprawił,że teraz muszę gdzie indziej być...pomóż i trzymaj się dzielnie!!!
-
[quote name='EVA2406']Ooooo Kacperku, Cioteczki się zlatują do Ciebie, nie zapomniały. Dziękujemy :loveu:. Pewnie spragnione obejrzeć twoją słodką mordkę..............................no ok, zrobimy jakieś nowe i foty i komuś tradycyjnie na maila wrzucimy, ale pewnie nie wczesniej jak w weekend.[/QUOTE] Nie zapomniały...nie zapomniały! ...a jak potrzeba pocieszenia przybiegają by rudaskowego traktorka posłuchać...pomaga bardzo!!! Kacprutku...Ty wiesz!!!!!!
-
Mieciu...jak nic do środy,czwartku się nie pojawi...pomyślcie o ogłoszeniach ogólnokrajowych...a może ktoś z okolic,go uwidzi...pomyślcie i dajcie znać...będę ok.środy i do Miecia na mur beton przybiegnę! Pomyślcie też o pani z Warszawy...jej wyraźnie Miecio do serca przypadł...nawet Kuba jej nie przekonał! Zastanówcie się...
-
Niestety przez jakiś czas muszę skupić się na mamie...nie będę miała czasu wystawić zdjęć Bercika,choć mam ich bardzo dużo i bardzo fajnych... Brak mnienie oznacza,że lekceważę Was lub moje kochane chłopię...los tak ustawił priorytety,że teraz muszę skupić się na kimś innym...jak tylko będę mogła,będę pisała co u Berciczka! Zuzia bardzo chłopika pilnuje...zostają teraz same z mężem...
-
_DIEGO_Roczny bernardyn_ZBYT DŁUGO CZEKAŁ,ale MA JUŻ SWÓJ DOM!
zuzlikowa replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
Psiaku...nie zapomniałam i nie zapomnę...trzymaj się i domkom prezentuj pięknie... -
BERNARDYN - OMAR, kolejna kastracja w stylu rzeżnika MA DOM
zuzlikowa replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='malibo57']Dziś Golf przewiozła Omara do szpitalika w Bobrowcu, ponieważ lecznica Wilawet sugerowała płukanie co godzinę, ale rivanolem. Przestało się to nam podobać. Jutro Omar będzie miał zmienione leki i preparaty do higieny rany. Rany są w fazie gojenia, jest poprawa, ale jeszcze długa droga przed nami. Golf, bardzo, bardzo dziękuję![/QUOTE] ...maleńki,niech już nic nie stoi na Twojej drodze...zdrowiej! -
Lipi pobita sunia, wybite zęby, uszkodzone oko :( ma dom!
zuzlikowa replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
Terż chętnie usłyszałabym co u Lipuni słychać...szczęścia maleńka! -
BERNARDYN - OMAR, kolejna kastracja w stylu rzeżnika MA DOM
zuzlikowa replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='malibo57']Tak, nowi państwo Omara są bardzo zaangażowani. Stanęli na wysokości zadania, kiedy był kolosalny kłopot z transportem. Bardzo im dziękujemy! Omar odwdzięczył się nadkąszeniem siedzenia, ponieważ oddano go niewybudzonego (sic!) po kastracji, a to właśnie nowi państwo go odbierali.:evil_lol:[/QUOTE] Domku...dzięki za opiekę nad Omarkiem...następny wspaniały dom i ludzie! -
BERNARDYN - OMAR, kolejna kastracja w stylu rzeżnika MA DOM
zuzlikowa replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='malibo57']Nikt nie napisał, bo Omar nie odjechał, Lukas. Klinika Luxvet zrobiła mu kastrację w stylu doktora K. - Tragedia, zakażenie wewnetrzne, groziło zapaleniem otrzewnej. Pies nadal w hoteliku, codziennie od zeszłej soboty jest wożony do kliniki na zstrzyki i płukanie. Ma założone dreny, leje sie ropa. Pomagają nam ludzie dobrej woli, Bekka, Golf, Paweł od Mru i nowy domek Omara. Przynajmniej jeszcze tydzień będą trwały te jazdy.[/QUOTE] Trzymaj się chłopaczku...trzymaj mocno!!! Słów zabrakło więc jedynie tyle mogę zrobić,że bedę mocno trzymała kciuki za Ciebie i osoby pomagajace Ci!Same ciepłe myśli!!!!...zdrowiej szybko na przekór wszystkiemu! -
[quote name='Malwi']tak, również takie wnioski wyciągnęłam po przeczytaniu ostatnich stron wątku .. tylko pytanie zasadnicze brzmi ... [B]CZY STEFAN NADAL SZUKA SWOJEGO DOMU CZY NIE [/B]?[/QUOTE] Wyadoptowany do mosii...ale jeszcze był ogłaszany na początku roku...więc niestety muszę za Tobą pytanie powtórzyć...nie znam odpowiedzi.
-
[quote name='Malwi']czyli rozumiem że Stefan już na zawsze zostaje u mosii ? i nie szukacie już dla niego domu ? dobrze rozumiem ?[/QUOTE] Z informacji biafry wynika,że Stefcio został wyadoptowany mosii na poczatku roku...w związku z tym biafra rozliczyła stan finansów Stefcia zbywając sie tak ostatecznie zobowiązań w stosunku do Stefcia. Obecnie odpowiedziałną za Stefanka jest mosii, do której Stefcio został wyadoptowany przez Fundację Zwierzę nie jest rzeczą. Tak to zrozumiałam.