Jump to content
Dogomania

zuzlikowa

Members
  • Posts

    42560
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zuzlikowa

  1. [quote name='supergoga']To poczekajmy co powie Asia jutro. Czy się uda. Jak nie - moge jechać z Weronią - w sumie nie będzie to nasza pierwsza wspólna wizyta hihihi[/QUOTE] ....supergoga...Weroniu...Asiu...dzięki,że jesteście i [B]jak najbardziej potrzebujemy tej wizyty!!![/B]I to jak najszybciej,bo i tak w razie czego trzeba by zorganizować dojazd chłopaka do domu...ale tylko do pewnego i dobrze sprawdzonego domu! [quote name='Weronia']Myślę, że ok 5 dych. Jakby co, mogę jechać w których wieczór. Tylko wolałabym nie sama.[/QUOTE] [quote name='bico']jeśli faktycznie wizytę uda się zorganizować, nawet za zwrotem kosztów, ja mogę te koszty pokryć. Dawajcie znać co i jak.[/QUOTE] Dziękuję..[B].podajcie proszę adres mailowy[/B]...podrzucę namiary na dom oraz ankietę ...może nieco się pytań nasunie...napiszę też to co dla mnie najistotniejsze. Sorry,że jestem kąpana w gorącej wodzie...kiedy mogłybyście podjechać do Zaborowa?...poinformuję p.Edytę,bo już bardzo niecierpliwie pyta o chłopię... Bico...Ty wiesz...mocno!!!
  2. Dziewczyny,czy jest gdzieś tekścik do ogłoszeń Wizuska? A może ktoś napisałby tekst do jego ogłoszeń i zebrał info gdzie są dobre fotki do ogłoszeń? Może uda się ogłoszeń chłopakowi narobić...
  3. Aga-ta...wrzuć jak najszybciej zdjęcia oczek Agatki... wrzuć też na pierwszą stronę tekścik do ogłoszeń Agatki...plissssss...i jakbyś mogła info,gdzie najcudniejsze focie dziewczynki znaleźć mozna! hahaha...koncert życzeń zuzlikowej...ale na tym konczę i trzymam kciuki za zabieg ślicznej!!!
  4. Plina...ogromnie dziękuję za ogłoszenia dla Giny...niech one przyniosą suni ciepły,opiekuńczy i kochający DOM!
  5. [quote name='toyota']Nic nie słyszałam o żadnej fundacji . Mogę popytać , bo znam hodowcę labradorów , więc chyba powinien się orientować w tym temacie. [B]Gdyby Gina miała trafić do domu do tych Państwa , to byłabym za , ale do firmy to nie jest moim zdaniem dobry dom. [/B] Państwo mają problemy z nudzącym się benkiem , którym się nie zajamują i chcą to rozwiązać zapewniając mu towarzystwo drugiego psa, czyli Giny. Chyba tu na dogo , wszyscy wiemy , ze skutek będzie taki , że będą mieli dwa nudzące się benki, próbujące zwiedzać okolicę . Nawet jeśli lepiej zabezpieczą teren , to nie zmienia to faktu , że te psy mają za mały kontakt z człowiekiem . Może to nie są źli ludzie , ale trzeba liczyć siły na zamiary. Wydaje mi się , że nie mają czasu dla tylu psów.[/QUOTE] Nie widzę powodów,by powtarzać wcześniejsze swoje wątpliwości,lecz niestety muszę przyznać,że one nie rozwiały się,a nowych przybyło! A w najogólniejszym obrazie ujęła to toyota...więc nie ma co powtarzać,ze remedium na problemy z Bethowenem ma być Gina...szkoda,że nie zintensyfikowany kontakt z psiakiem...spacery z człowiekiem bardzo by mu sie przydały, a zabezpieczenie przed opuszczaniem terenu składowiska także. Podkreślę jedynie raz jeszcze moje pytanie...CZY ZATRUDNIENIA NASZYM PSIAKOM SZUKAMY,CZU DOMU Z BLISKOŚCIĄ CZŁOWIEKA? I jeszcze jedna uwaga...ale niezwykle ważna(i myślę,że nie tylko w przypadku bernardyna,choć tu jest to szczególnie ważne!!!)[B]...pies mający bliski kontakt psychiczny z człowiekiem,rozwija się prawidłowo psychicznie i nie ma problemów z jego zachowaniem...[/B]i nie tylko o agresję chodzi!...ten,któremu tej bliskości zbraknie,przejawia zachowania zagrażające jemu samemu lub też ludziom! Po zachowaniu Bethowena widać,że jednak relacje z opiekunami nie są takie jak być powinny...bliskość nie jest taka jak być powinna- benio sam to komunikuje,uciekając i biegając po okolicy...A może też czuje... czuje popęd seksualny? A może jedno i drugie?
  6. [quote name='Zofija']wiem, zę dzwonili do schroniska i boję się, ze sami ją sobie wezmą. To znaczy nie można jej oddać niewysterylizowanej, ale pytanie co teraz????????????????/[/QUOTE] Myślę,że należy ludziom wprost powiedzieć prawdę,że[B] szukamy dla Giny domu,z bliskim kontaktem z człowiekiem i z mozliwością zamieszkania w nim...[/B] a ze schroniskiem ustalić,że tylko potwierdzony przez wolontariuszy dom,odbierze Ginę...pokazać,że nasilone są znowu ogłoszenia...przedstawić watpliwości! [B]Nie wiem,czy tak można dogadac sie ze schronem w Cieszynie,ale może warto spróbować.[/B]..a co do tego,że ludzie sami zabiorą Ginę...nie wierzę w to:shake:-koszt przyjazdu do Cieszyna znacznie przekroczyłby 200zł,które chcieli za dowóz Giny zapłacić...to jest odległośc ponad 450km w jedną stronę...a myślę,że ludzie umieją liczyć(sorry za złośliwość,ale trochę jestem sfrustrowana tym,że ktoś,kto ma świadomość odległości i kosztów związanych z taką drogą wyznacza kwotę max.transportu Giny na 200zł).
  7. Pokazujemy Kreseczkę...niech niedzielny dzionek sympatycznie zakończy się wieczornymi cioteczek odwiedzinami...ZAPRASZAMY DO KRESECZKI...
  8. [quote name='Aimez_moi']Slicznosci......co tam u Ciebie.....:)[/QUOTE] Agatko...co u Ciebie?...przydał się na coś numerek?
  9. POKAZUJEMY SIĘ I za odwagę ewexoxo dziękując, na nocki przywitanie, Dimka kochaniasty niech się widoczny stanie!!!
  10. Od czwartku...piątku (uciekają mi dni)...jestem w stresie dodatkowym o Lucusia...jest bardziej ospały niż normalnie, bardziej przymilny...a ja mimo,że Klaudus_ mnie spsikała,mimo,że małe jest prawdopodobieństwo,by Lucuś się zaraził od Bory,bo miałam z nią styczność tylko ja...to jednak wpadam w panikę...i cały czas kręci mi się po głowie-obniżona odporność, brak szczepień teraz i nie wiadomo,czy kiedykolwiek był szczepiony... Mierzę mu gorączkę,oczywiście odpornościowe leki nadal pakuję...wit.c także...i jak przedwczoraj przysnął tak głęboko,że nie mogłam go dobudzić,to serce chciało mi z przerażenia stanąć...a i jego przeraziłam budząc na siłę... A przecież wiem,że prawdopodobieństwo zarażenia jest bardzo małe...przecież wiem...
  11. [quote name='BUDRYSEK']zuzlikowej domu od czasu do czasu pilnują kociaki ;)[/QUOTE] Niestety w nieodpowiednią minutę to wypowiedziałaś...:-( ...znowu mam kota na tej mojej kupie drzewa...czarnego jak noc najczarniejsza...dorosłego...a tu znowu zima nadchodzi... Zauważyłam go przed wyjściem na spacer...był tak zwinięty,że przypominał czpkę fytrzaną...nawt z jakąś dekoracyjną wstawką...narobiłam wrzasku,że małżeństwo jakieś świństwa nie wiem skąd i po co znowu znosi....a małżeństwo na to- to kot,śpi tu już od kilku dni!Jak zaczęłąm walić w szybę,podniósł łeb...spokojny, zaciekawiony...LUDZIE,CZARNY JAK NOC NAJCZARNIEJSZA!!!Piękny!
  12. [quote name='Aimez_moi']Kochany "maluszku"... pokazujemy sie......:smile::smile: Dokładnie tak!!!Wysoko!!! I zapraszamy do wykupienia ostatniego tygodnia w każdym miesiącu...dla Lincolna...ZOSTAŁO JUŻ TYLKO 7 DNI!!!! KOMU?...KOMU?...KOMU? by Lincoln bezpiecznie doczekał, aż w pełni narodzi się i okrzepnie w nim zaufanie i poczucie bezpieczeństwa do człowieka... ...komu?...komu?...komu?, by bezpiecznie mógł trafić DO SWOJEGO DOMU!!! ...zostały już tylko...25...26...27...28...29...30 i 31...KTO PIERWSZY TEN WIĘKSZY MA WYBÓR!!! KOMU?...KOMU?...KOMU?...By Lincoln uwierzył,że wyląduje w swoim kochającym domu! [quote name='zuzlikowa'] . ...dla Lincolna Drodzy Panowie i nie mniej drogie Panie... jeszcze 7 serduszek czeka na sprzedanie... jedenastka z dwunastka na chętnych już nie zerkają- radosne,że w BonieJ swego opiekuna mają... trzynastka już się nieśmiało nie kuli, bo Freya zechciała ją do serca swego przytulić... czternastka, pietnastka szczęśliwe już na szesnastke otwarcie spogladają... ciesząc się, że dla Lincolna wraz z waleczną siedemnastką, już kolejne cztery dni bezpieczne dają... osiemnastka, w której kobieca jest cyferka, z radości,że sprzedana, za męską liczbą zerka.. dziewiętnastka z dwudziestką to radosna parka, znalazła dla Lincolna wsparcie Pana Arka... dwudziestka jedynka z Odim na dwudziestkę dwójkę zerka, bo zaprzyjaźniona z Psem Wolnym każda jej cyferka... dwudziestka trójka wieczna optymistka,już wraz z dwudziestką czwórką zawołała: haniubor, dzięki Tobie nie potrzebujemy już gwizdka! Choć jeszcze dni 7 o bezpieczeństwo prosi dla Lincolna, to kiełkuje nadzieja od czarnych myśli wolna... Dwudziestka piątka dni hanibor podsłuchała i chcąc dać wsparcie Lincolnowi, za gwizdek złapała i dźwięcznie w gwizdek sama zadmuchała... na to podskoczyła szalona dwudziestka szóstka, bo ona pierwsza być chciała i... wskoczyć do zakupowego wózka usiłowała... lecz następna za nią pcha się dwudziestka ósemka, nie zważając na to,ze dwudziestki siódemki teraz jest kolejka! Dwudziestka dziewiątka spokojnie czeka u końca... wie,że bez niej nie będzie pełnego miesiąca, a trzydziestka się głowi-czy wzywać kolejną dziewczynkę? Czy wołać do siebie także i trzydziestkę jedynkę?
  13. Jeśli taką decyzję podjęłaś,podpisowuję się nogoma i rękoma!:lol: Miłej niedzieli wszystkim...SŁONECZKO ŚWIECI...niech dosięgnie nas wszystkich!!!...i dobrym nastrojem zarazi! Lincolnisko,a Ty chłopie na spacerek marsz...kosteczki rozruszać...słoneczku się pokazać i ...i...i...fotki dać sobie na spacerku porobić!!!:mad: Nie mogę ciągle gnieść Iwony o fotki intrygujące:evil_lol::evil_lol::evil_lol:...pomóż dziewczynie,toż o jedzonku dla Ciebie pamięta:cool3: ...hahaha-najprawdziwszy zakamuflowany szantaż uskuteczniam!:evil_lol:
  14. hihihi...dowcipnisia! :loveu: Anetko,Ty jeszcze szybciej myślisz niż ja...mnie trzeba hamować,ale Ciebie to już całkiem mocno trzymać!:evil_lol::lol:...dobrze,że jest Iwonka,ona takie moje zapędy natychmiast sprowadza do realiów i...muszę odpuszczać:lol: Teraz mi tym przyjemniej,że musimy odpuścić we dwójkę!
  15. MESTUDIO... taka malutka rada...może się przyda przy suni...NIE GŁASKAJCIE JEJ...PRZYTULAJCIE SIĘ DO NIEJ do boczków(ja zawsze tak wyprowokuję sytuację,by stanąć blisko i udem dotykać słabizny...albo klapnąć na poopę i przytulić się do psiaka boku...)...a jeśli już głaskać, to delikatnie i własnie boczki... Ale to tylko taka sugestia z własnych doświadczeń...i wcale nie musi się przydać!Mocno trzymam kciuki i za Ciebie i sunieczkę staruszeczkę.MOCNO!
  16. [quote name='kopciuszek'][B][SIZE=7][COLOR=red]Cioteczki pilnie potrzebne DT !![/COLOR][/SIZE][/B][/QUOTE] ...BŁAGAMY...JEŚLI JESZCZE TAM JEST...JEŚLI NIE PODDAŁ SIĘ I DOSTAŁ SZANSĘ POWALCZYĆ... BŁAGAMY O DT DLA CAŁUSNIKA WDZIĘCZNEGO! ON ma ledwie 4 m-ce...bardzo proszę!
  17. [quote name='Atomowka']Jaki on spory jest.[/QUOTE] Na zdjęciach możesz zobaczyć...ja łatwiej określę wielkość i wagę benka niż takiego malucha...sorry! Całuśniczku mój...Kiss Miku...tak bardzo się boję o Ciebie:-(, a dziewczyny dowiedzą się czegoś (jeśli im nikt tego nie zabroni!) dopiero w poniedziałek...DOPIERO W PONIEDZIAŁEK! Kiss Mi...nie daj się proszę...nie daj się I NIECH LUDZIECI TEŻ SZANSĘ DADZĄ!
  18. [quote name='Buster']A ja modlę się by było komu ją podać . . . Mam ochotę udusić osoby, które "w imię troski o psy" zafundowałym im najpewniej inny zastrzyk . . .[/QUOTE] Żal, że patrzy się na młody wiek Klaudus i Budrysek i własne wydumane "tak powinno być", a nie na doświadczenie tych dziewczyn,które od lat już w schronach siedzą i znają układy i układziki, i nauczyły się w nich lawirować dobro psiaków mając na uwadze...nie patrzy się na realia w takich miejscach,zapominając,że działania normalne w normalnych warunkach mogłyby dać pozytywne skutki...TU NIE MA NORMALNYCH WARUNKÓW I NORMALNYCH ZACHOWAŃ...TU JEST MATRIX i to nie przez ratujące psy spowodowany. Nie wiem jak Wy,ale ja nie znając realiów konkretnego schronu nie podjęłabym najmniejszego działania, bez konsultacji z dziewczynami,które schron i ludzi w nim znają...nawt jeśli mają one po lat ledwie kilkanaście, bo to one są na miejscu...one mają tam doświadczenie.Przeraża mnie to wszystkowiedztwo oparte li tylko na wydumanym "tak powinno być" i na przekonaniu,że wiek daje podstwy do uznawania własnych działań za jedynie słuszne...BEZ BRANIA POD UWAGĘ NASTĘPSTW I SKUTKÓW DLA PSÓW...niestey najczęściej OSTATECZNYCH I NIEODWRACALNYCH! PRZECIEŻ MY NIE RATUJEMY PSÓW Z MIEJSC GDZIE SĄ ONE ODPOWIEDNIO ZAOPIEKOWANE...GDZIE ODPOWIADAJĄCYM ZA WARUNKI W TYCH PUNKTACH, LOS PSÓW LEŻY NA SUMIENIU. ...ja już niczego nie rozumiem- własne ambicje i widzimi się, psy w punkcie mogą przypłacić życiem...nie rozumiem!:oops:
  19. [quote name='Javena']Ja także wierze ,że wszystko bedzie dobrze. Brak informacji świadczy o tym ,że dziewczyny działają.[/QUOTE] ...niestety nie tylko one...powiatowy inspektor weterynarii też jest już powiadomiony...pytanie teraz brzmi,czy ktokolwiek zostanie wpuszczony do punktu i czy psy tam jeszcze bedą...bo łudzić się nie mamy co,że zostaną leczone...cóż, TYLKO 13 PSÓW?...sposób jest bardzo prosty:-( Ja jestem przerażona.
  20. [quote name='BUDRYSEK']dzisiaj bez zmian[/QUOTE] malutki...
  21. [quote name='budrysek']w pon jedziemy do dr gierka prosze o pomoc w uzbieraniu na wizytę [img]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_sad.gif[/img][/quote] pomózcie...:-(
  22. [quote name='Klaudus__']Choco już jest aniołkiem - uciekła za TM... W troskliwych ramionach BUDRYSKA... dziękuję Aga,że byłaś przy Niej... Maleńka strasznie Cię pokochałam. Wierzyłam,że Ci się uda... Dlaczego choroba była silniejsza... :bigcry: Tam już nic nie boli... Bądź szczęśliwa... Malutka...Ty przywitałaś mnie w punkcie...Ty wycałowałaś pierwsza...Ty zdobyłaś serducho cudnym wyglądem i przesłodkim charakterkiem...Ty wydawałaś się być ogromną nadzieją na pięknego dorosłego psiaka...BYŁAŚ...:-(...zostaniesz jednak na zawsze maleńkim szczylkiem:-(
  23. Dziękuję!w imieniu tych psiaków...mam nadzieje,że będzie jeszcze komu pomóc...trzymajcie proszę kciuki...bardzo proszę.
  24. CHOCO NIE ŻYJE...zmarła nad ranem...:-( (*)(*)(*) ...aż boję się wchodzić na indywidualne wątki:-(...modlę się gorąco by jutro jeszcze jakieś psiaki w punkcie były- było ich tam jeszcze 13, a ile będzie jutro? Czy dziewczyny w ogóle zostaną wpuszczone tam jutro?:shake:...mocno trzymam za to kciuki...bardzo mocno. Klaudus_, Budrysku...niech Wasze doświadczenie i determinacja uratują nie tylko Zulę...psiaki w punkcie miały tylko Waszą determinację i odpowiedzialność...niech nic tego nie przekreśli!...BARDZO O TO PROSZĘ, CHOĆ JUŻ NIE WIEM KOGO!:shake:
  25. [quote name='Aimez_moi']Kochaniutki......:) przypominamy o sobie......:)[/QUOTE] Przypominamy i o ogłoszenia prosimy...Negro ma znowu allegro ceglasto/ogłoszeniowe...pełny ful wypas...i na Facebooku znowu jest odnowiony... Niestety w związku z tym,że nie znalazłam osób mogących przeprowadzić wizyty przed adopcyjne, musiałam zrezygnować z domków w Przeczy i Aleksandrówce...i nie problem w tym,że nie można tej wizyty przeprowadzić,bo gdyby nie było dodatkowych wątpliwości(a niestety są),wiosna odwożąc Negro mogłaby to zrobić,lecz...problem w tym,że jeśli teraz nie mogłam znaleźć nikogo do wizyty przed adopcyjnej,[B]to jak znajdę kogoś do WIZYTY PO ADOPCYJNEJ,która da pewność,że psiak jest w bezpiecznym domu i w odpowiednich warunkach?[/B] W miedzy czasie dzwonił też pan,który Negro chciał do kojca...inny też był zainteresowany,ale wg żony Negro jest za duzy...a inni nie odpowiedzieli po wysłaniu ankietki... ...jestem troszkę podłamana...i jedynie buduje mnie fakt,że Negro nic złego się nie dzieje...jedynie to!
×
×
  • Create New...