-
Posts
42560 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zuzlikowa
-
Tragiczny los Bernardyna-Fuks ma ds.dziękuję
zuzlikowa replied to sandra1244's topic in Już w nowym domu
[quote name='Sybel']Na razie go sobie zapiszę. Od kwietnia będe dysponowała stała deklaracją na 20 zł, moja mama też, może da się namówić na dotacje tutaj (chociaż jej typem no 1 jest Biafra i Jej Fundacja), ale jesli kasa na utrzymanie będzie potrzebna, Pan Fuks jest u mnie pierwszy w kolejce. Tylko musze sobie zapisac watek :)[/QUOTE] ...może bym się i uśmiała gdyby nie to,że za tą sytuacją idzie jednak nieszczęście psiaków... mamy już 2 bernardyny o imieniu FUKS- w Łodzi i Rzeszowie... -
Tragiczny los Bernardyna-Fuks ma ds.dziękuję
zuzlikowa replied to sandra1244's topic in Już w nowym domu
[quote name='sandra1244'] Mam zdjęcia ale nie mam nikogo kto je wprowadzi, jutro zrobię kolejne.[/QUOTE] Dostałam już fotki Femki... zgrałam i teraz się trochę nimi pobawię... sandra, jak możesz wyślij i do mnie fotki- [email][email protected][/email] lub [email][email protected][/email] Przyda się multum do allegro! Trochę mnie to dziwi i prawdę powiedziawszy po raz pierwszy z tym sie spotykam, że ludzie są wpuszczani do psa na kwarantannie... szczerze mówiąc oczekiwałam,że dostaniecie teraz odpowiedź- musimy jednak Paniom odmówić. I nie zdziwiłabym się tym, bo kwarantanna, to jednak izolacja i w niejednym schronisku, i wolontariusze nie mają na nią wstępu... no, ale zdziwiłam się, a na fotki i tak czekam... -
[quote name='Malwi'][url]http://www.wetserwis.com.pl/schronisko/displayimage.php?album=lastup&cat=0&pos=7[/url] [IMG]http://www.wetserwis.com.pl/schronisko/albums/userpics/10001/normal_P-0209_pies_w_schronisku_przebywa_od_02.03.2011_(2).JPG[/IMG] Filename: P-0209_pies_w_schronisku_przebywa_od_02.03.2011_(2).JPG Album name: wetagro / Gmina Złotów File Size: 102 KB Date added: Marzec 20, 2011 Dimensions: 640 x 533 pixels Displayed: 20 times URL: [url]http://www.wetserwis.com.pl/schronisko/displayimage.php?pos=-5288[/url] Favorites: Add to Favorites[/QUOTE] Spróbuję dowiedzieć się czegoś o suni...
-
Mam też do Ciebie pytanie- wiesz coś o tej suni? [URL="http://www.wetserwis.com.pl/schronisko/displayimage.php?album=lastup&cat=0&pos=7"]http://www.wetserwis.com.pl/schronis...up&cat=0&pos=7[/URL] [IMG]http://www.wetserwis.com.pl/schronisko/albums/userpics/10001/normal_P-0209_pies_w_schronisku_przebywa_od_02.03.2011_%282%29.JPG[/IMG] Filename: P-0209_pies_w_schronisku_przebywa_od_02.03.2011_(2). JPG Album name: wetagro / Gmina Złotów File Size: 102 KB Date added: Marzec 20, 2011 Dimensions: 640 x 533 pixels Displayed: 20 times URL: [URL="http://www.wetserwis.com.pl/schronisko/displayimage.php?pos=-5288"]http://www.wetserwis.com.pl/schronis....php?pos=-5288[/URL] Favorites: Add to Favorites Masz może więcej jej fotek?... jakbyś mogła napisać na maila(pw mi nie działa zawsze) [email][email protected][/email] lu [email][email protected][/email] bedę wdzięczna.
-
[quote name='yolanovi']niech rozrabia, należy mu się w jego wieku, tyle, że nie bardzo mu jeszcze wolno... no ale maluch się tym przejmował na pewno nie będzie:evil_lol:ja tam lubię charakterne stworzenia. wiem, że za to dla opiekunów większy teraz problem, żeby go w ryzach utrzymać i nie zmarnować efektu operacji. doświadczeni ludziska dadzą radę a dla nas radość, że mały zdrowieje, pokazuje swoją naturkę i chce mu się być radosnym, rozrabiającym dzieciakiem. Ogromne dzięki za fajne, bieżące relacje z sytuacji u Alika.[/QUOTE] hahaha... jak mi dziewczyny przekazywały te informacje jakoś nie brzmiało to radośnie:cool3:... ale fakt jest faktem- wiedzą co robić i same przyznają, że lubią charakterne psy :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:ale czy mówiąc o charakternych miały na względzie demolujące drzwi?...:evil_lol:... Jedno jest na mur beton pewne- Alik musiał mieć charakter i inteligencję, by radzić sobie w tej niestabilnej i nieopanowalnej magmie dziwnych zachowań jakie na co dzień spotykał "w domu"... i na pewno charakter ma!...tak samo jak inteligencję. I całe szczęście lubi mieć jasne granice tego co dobre i pożądane, a co złe i nie chciane... lubi,ale nie znaczy to, że nie będzie jeszcze próbował- jak napisałaś- dzieciak to jeszcze :lol: i przyznam, że [B]czekam na pierwszą dziecięcą, radosną i pychem, i oczami fotkę Alika[/B]... bardzo czekam!
-
[INDENT] [CENTER] [SIZE=5][B]Raport z obecnego stanu Kuferka operacyjnego Alika[/B]:[/SIZE] [SIZE=4]Koszty do zapłacenia w lecznicy(operacja,opieka szpitalna)...[B]2350pln[/B][/SIZE] [SIZE=4][B] koszt karmy[/B] specjalistycznej(ROYAL CANIN Mobility Larger Dogs- wg gramatury ok.18kg/m-c)[/SIZE][SIZE=4][B]...320zł/m-c[/B][/SIZE] [SIZE=4]koszt transportu (Wrocław- Radomsko)... [B]150zł[/B] podkłady, antybiotyki, środki opatrunkowe(przypuszczalna)...[B]180zł[/B][/SIZE] .[SIZE=4]Zebrana kwota...[SIZE=5][B]2319, 85pln[/B][/SIZE][/SIZE] [SIZE=4] [COLOR=Red][B][SIZE=5]...jeszcze do zebrania...680, 15pln...[/SIZE][/B][/COLOR][/SIZE] [B][SIZE=3]Dziękujemy wszystkim za najdrobniejszą nawet pomoc [/SIZE][/B][SIZE=6][COLOR=Red] [COLOR=black][B][SIZE=3]i prosimy z Alikiem... nie zapominajcie o nim[/SIZE][/B][/COLOR] DZIĘKI OGROMNE!!![/COLOR][/SIZE] [URL="http://img844.imageshack.us/i/sercem.jpg/"][IMG]http://img844.imageshack.us/img844/6541/sercem.jpg[/IMG][/URL] ...wklejam na błysk coby nam wydatki się nie zwiększyły np. jeszcze o drzwi:diabloti:, które to... malutkie biedniutkie, zmarnowane dziecko:evil_lol::shake:... a niech go cwaniaka- jak to sprytnie umie się pokazać !!!! Doopa jeszcze nie potrafi nawet podbiec, ale łebsko pracuje pełną parą i wymyśliło wykorzystanie łap przednich:mad:... ale już został uprzedzony- następna taka breweria i nie odczepi się od człeka!:diabloti:...ciekawam, czy to aż tak mu sie spodoba? Teraz potrafił zupełnie zlekceważyć, skądinąd ulubionego Oskara, by jednak wymyślić i spróbować zrealizować, wielką ucieczkę/ wycieczkę do Pańci... a to cwaniak jeden!I jakoś się swoim głosem jak dzwon, wcale nie zdradził... [/CENTER] [/INDENT]
-
[quote name='yolanovi']ja rzadko coś piszę ale zaglądam na bieżąco i do Alika i do Bogusia. Bardzo się cieszę, że tyle pozytywów na wątkach, że Wasz, dziewczyny, ogromny wysiłek i nasze skromne wkłady finansowe nie poszły na marne, że było i jest warto. w kwietniu znowu wspomogę chłopaków finansowo ile będę mogła i mocno za obu trzymam kciuki[/QUOTE] Yolanovi... na marne nie poszedł na 100%... dzięki ogromne!Pozostawiony sam sobie Alik nie miałby najmniejszej szansy i nie mógłby już dziś dokazywać i... drzwi demolować! Taka chorera zdolna i ludzia spragniona, że nawet takich brewerii się dopuścił! Ale teraz pomóż "mentalnie" przekonywać smarkacza, że jeszcze nie jest tak zdrowy i pełen sił jak mu się zdaje... i że doopkę jeszcze częściej ma mieć przyklejoną do podłoża, a... łapy precz od drzwi! Aleśmy sobie benio-żmiję na klacie wyhodowali... drzwi rozdrapującą...:shake:... jeszcze ojajkać nad smarkiem zacznę...
-
No i jestem... Alik coraz bardziej "mężnieje" i jest coraz silniejszy fizycznie... odczuwa już, że czuje się lepiej i kto wie, czy i on nie zauważa różnicy przy poruszaniu się... na pewno wie, że nie ma bólu i strach, ten podświadomy strach przed wykonywaniem ruchów, które mogą przynieść ból i niesprawność... [B]pamięć obawy przed poruszaniem się niejako zaczyna być wypierana przez poczucie, że już jest dobrze, wspaniale i ,że wszystko już może...[/B] I z jednej strony, nie jest to złe, ale zaczyna się właśnie etap, gdzie Alik nie chce zostawać sam, gdzie już by potruchtać próbował, gdzie już na zabawy z innymi psiakami ma ochotę, gdzie nawet doopkę do biegu chce podrywać, gdzie powoli wiek zaczyna dawać znać o sobie i nie mało ciekawość otaczającego świata... a to jeszcze nie czas na to!Teraz jeszcze musi się ograniczać w ruchu... jeszcze musi leżeć i nie obciążać tylnych łap... oj nie łatwo teraz będzie...oj, nie łatwo! [B]Zaczął się okres hamowania instynktownej chęci ruchu i poczucia, że na wszystko może sobie pozwolić![/B]
-
[quote name='Malwi']tak, jest DT .. tylko muszę wiedzieć gdzie suczydło jest, czy toleruje psy i koty, jak wygląda jej sytuacja z leczeniem ran i ogóle wszystko co o niej wiadomo[/QUOTE] Najlepiej bezpośrednio skontaktować się z opiekunami suni... pośrednik nie jest w takiej sytuacji najlepszym informatorem. Ja najprawdopodobniej zrobię beniom pilnie potrzebującym domu jeszcze dzisiaj allegra... może i kilka ogłoszeń... tej suni także. Jakby się znalazł ds, byłoby dla niej to jeszcze lepsze...
-
[quote name='jotka']W porozumieniu z Amikat podjęłyśmy taką decyzję: Miśkę zabieram jutro - wiem od teściowej ihabe, że pan jest chętny przynajmniej na obsprawienie Miśkę dać. Rodzić w tamtych warunkach nie może. Potem będziemy myśleć co dalej, sunia na ostatnich łapach - czasu nie ma na dywagacje. Mam nadzieje, że "benkowo" się dołoży do pokrycia kosztów, bo gdyby Miśka miała wracać na stare śmieci, to nie może mieszkać na tym śmietniku i będzie potrzebny kojec.[/QUOTE] ...myślę, że jeśli tylko istnieje taka możliwość najlepiej jest sunię zabrać jak najszybciej, bo w każdej chwili może się zacząć akcja porodowa. Musimy mieć i przy suni pełnię świadomości, że będzie to dla niej także bardzo trudna sytuacja... tym bardziej trudna, że musimy uważać na to by nic niepokojącego nie zaczęło się dziać- sunia jest w wysokiej ciąży,a nie znamy jej stanu zdrowia... O boziu- jak trudno czasami pomagać, szczególnie w sytuacji gdy psiaki nie są maltretowane, a jedynie mamy do czynienia z brakiem potrzebnej psiakowi opieki i zaspokojenia jego potrzeb... jak czasami jest trudno i dobrze gdy mamy też świadomość, że psiakom także nie jest lżej, a wprost przeciwnie...
-
[quote name='ihabe']o moje słoneczko:-( nie potrafie sie na niczym skupić tylko mysle o tym Muminku:-( [B]a jak przespał noc? :-([/B][/QUOTE] no masz- zupełnie o to nie spytałam:shake:... najważniejsze było dla mnie jak się czuje i czy się odprężył,czy je i pije, jak reaguje na dotyk...że nie zapytałam...ale jeszcze dzisiaj będę w kontakcie z Kasią, więc popytam... myślę,że gdyby były jakieś niepokojące zachowania, Kasia sama zwróciłaby na to uwagę... jednak oczywiście zapytam o to. Dobrze Cię rozumiem... wiele mnie kosztowało, by nie dzwonić już o 7-ej...
-
[quote name='malagos']O Boziulko, aż mnie wzruszenie złapało...... dla Miska to rewolucja zyciowa! ale nowa cudna szansa. [B]Szczeniak, jak sie go nie oddzieli od matki do 12 tyg. potem gorzej się socjalizuje z człowiekiem. [/B]ale - jak to się mówi - odrobina serca i kawałek szynki czyni cuda. Dziewczyny, ściskam Was za tę akcję.[/QUOTE] ...dzwoniłam do Kasi i rewolucyjnych i optymistycznych wiadomości nie mam... Misio je i pije, i to bardzo dobrze! ...ale boi się wstać i chodzić po mieszkaniu, na razie nie przejawia chęci na wyjście z pokoju... i tu też zrobił siku...siedzi w pozycji Muminka... Nie reaguje drżeniem i spięciem sie na dotyk, choć nie ma mowy o rozluźnieniu!... machnął dwa, czy trzy razy ogonem na widok...pasztetowej... Teraz Kasia siedzi sobie koło Misia i pogaduje z nim, głaszcząc i wycinając dredziki, tak by nie cofał się, nie spinał- delikatnie, ostrożnie, dając obwąchać wszystkie narzędzia jakie do niego zbliża-nożyczki, rękę... Misiek sam stara się wykazać inicjatywę w obwąchiwaniu... Za moment Kasia zostawiając otwarte drzwi, pójdzie do innego pomieszczenia, poplacze się tam (zostawiając miskę z wodą i jedzeniem w nieznacznym oddaleniu, aby ew. prowokować Misia do nauki chodzenia po parkiecie)- zobaczymy jak Misio na to zareaguje- przecież na jego podwórku nie plątali się stale ludzie, jedynie mama(może mieć ogromną potrzebę poszukania"punktu zaczepienia" w kimś kto da mu poczucie bezpieczeństwa... nie wiem, czy jeszcze dziś Kasia wyczuje, że już można próbować z nim wyjść- jeśli tak, spróbuje pójść na wewnętrzne, bezpieczne podwórko( dokładnie ogrodzone i ze znanym Misiowi podłożem)... jeśli uzna, że Misio jeszcze potrzebuje spokoju, trudno Misio będzie poznawał i oswajał otoczenie mieszkalne,...choć to zbyt długo też nie może trwać, więc miski będą szły coraz bliżej wyjścia i klatki schodowej, oczywiście w miarę osmielania i otwierania się Misia... a potem w dół... aż na dwór... Dobrze, że Kasia ma teraz "wolniejszy" okres i może organizować swój dzień tak, że kontroluje działania związane z Misiem nie tylko przestrzennie, ale i czasowo... ...mocno trzymam kciuki, by ten stress był jak najkrótszy... by czas, "odrobina serca i kawałek szynki uczyniły cuda"... tu chyba raczej pasztetowa ... Chciałabym się bardzo cieszyć, ale świadomość jak wielką odmianę zafundowałyśmy Misiowi... oraz swiadomość, że on nie rozumie naszych dobrych intencji, ani nie uważa, że jego sytuacja była wcześniej tragiczna, lecz teraz tak nową sytuację może postrzegać, jednak kamieniem na serduchu mi stoi... odetchnę, gdy pierwsze symptomy i otwierania się na nową sytuację i przynajmniej łazikowania swobodnego po domu już będą... Jedyne co mnie uspokaja nieco, to fakt, że pije i je... i nie leży plackiem,a jednak Mumunkiem siedzi...
-
[quote name='ihabe']A teraz relacja z wczoraj. Niestety nie byłam wstanie niczego wczoraj napisać. Byłam wrakiem nerwowym, emocjonalnym:-( Moment zabierania Miśka z posesji był bardzo trudny, psiak znieruchomiał, był spokojny ale sie nie ruszał. Pokonywał krok po kroczku, siadając , ociagając się , patrząc w tył za swoja mamą ( pisząc to teraz nadal płaczę):-( Miśka zaś ujadała jak by chciała prosic " oddajcie mi go":-( Po zaladowaniu do samochodu, całą podróż siedział lub leżał, sapiąc. Patrząc w te jego cudowne oczy widziałam ból, widziałam troskę i starch co się z nim dzieje. On nigdy nie przekroczył progu tej posesji, on po za swoją mamą i tych dwoje ludzi nie miał nic. WIEM, ze słusznie postapiliśmy, przed nim całe życie Benka, chociaż nie wiem co bym miała zrobić to znajdę mu z Waszą POMOCĄ najwspanialszy domek na świecie!!!!! Nie wiem ile mu czasu zajmie aby zacząć akceptować ten nowy świat, który go obecnie otacza? Miejmy nadzieję, że bardzo krótko!!! Dla niego chodzenie po parkiecie to całkowicie nowe przeżycie, do tej pory było to klepisko i kamienie:-( Czekam z niecierpliwością na informacje z DT jak minęła noc:-( Wieczorem robił bardzo małe kroczki na tak, zaglądał do kuchni, nie pił wody, nie chciał za bardzo jeść. Nie wchodził na swój kocyk ale położył dwie łapki na nim:-) Cały czas mam ten prześliczny łebek przed swoimi oczami. Niestety nie zrobiłam żadnych zdjęć, nie miałam jak:-([/QUOTE] No i masz- Ty jechałaś po pracy, a ja się nie wyrobiłam!:shake: Zaraz dzwonię do Kasi- wczoraj z nią rozmawiałam i ustalałam sposób postępowania, by Miśka nie stresować dodatkowo... a był bardzo zestresowany i zamknięty w sobie... nie mam mowy o agresji,ale wycofywanie też nie jest dobre dla tego psiaka... i dla niego to bardzo duży szok- całe życie wywrócone do góry nogami... Misio nie rozumie intencji zmiany i teraz trzeba z nim bardzo ostrożnie postępować... trzymajcie kciuki, by ten roczniak szybko uznał, że jest wszystko ok, że jest bezpieczny, by odprężył się i otwierał na otoczenie... teraz jest jeszcze bardzo zestresowany... Dobrze, że nie robiłas zdjęć- podróż samochodem, gdzie też kamieniem leżał... nowy dom, w którym zupełnie nie wie jak się zachować... brak oparcia w matce... to wystarczający stress dla tego dzieciaka! Przyjdzie dobry moment, to nie bedzie problemów ze zdjęciami... dzisiaj nie fotki ważne ,lecz Misio.
-
Folder CUDNEGO ślepaczka... pozwoliłam sobie wykorzystać Wasze posty...OK? [URL="http://www.facebook.com/album.php?aid=28791&id=122870101115744&saved#%21/album.php?fbid=138793919523362&id=122870101115744&aid=28881"]http://www.facebook.com/album.php?aid=28791&id=122870101115744&saved#!/album.php?fbid=138793919523362&id=122870101115744&aid=28881[/URL] Zapraszamy na stronę adopcyjną benków- znowu doszło sporo nowych psiaków(nawet zabawna basseto/bernardynka:evil_lol:), a to jeszcze nie wszystkie...:shake: [URL="http://www.facebook.com/album.php?aid=28791&id=122870101115744&saved#%21/pages/Bernardyny-adopcje-Saint-Bernards-adoptions/122870101115744"]http://www.facebook.com/album.php?aid=28791&id=122870101115744&saved#!/pages/Bernardyny-adopcje-Saint-Bernards-adoptions/122870101115744[/URL] Ulv, a gdzie znalazłaś tego benia?...edit- już wiem, wcześniej mi umknęło...dzięki za info!
-
[quote name='Malwi'][B]która suka Bernardyna w tej chwili najbardziej potrzebuje DT [/B]?[/QUOTE] Przeleciałam stronę raz jeszcze i nieco rzeczywistość zweryfikowała wcześniejszy pogląd... [B]NAJBARDZIEJ DT potrzebuje w tej chwili Postrzelona 2 letnia bernardynka.[/B]..warunki w jakich przebywa- łańcuch, buda, nie służą jej zdrowieniu ... jej folder na FB... [URL]http://www.facebook.com/album.php?aid=28791&id=122870101115744&saved[/URL] Czy jest szansa na dt dla jakiejś suni?...czy to tylko pytanie orientacyjne?
-
[quote name='Ilonajot']w razie co moge podejsc z aparatem i obfocic, mieszkam rzut beretem. mam tez dobra znajoma w adopcjach w Ciapkowie, ktora na pewno mi o nim opowie bardzo wyczerpujaco ...[/QUOTE] Bardzo proszę... jeśli tylko możesz zrób fotki... wstawiam na razie i tak na FB- stronę adopcyjną i na grupę! Ten psiak pilnie potrzebuje by dokładnie rozeznać jego potrzeby... i...[B]bardzo potrzebuje domu... [/B] Jak będą fotki, to mogę zrobić allegro i kilka ogłoszeń (gumtree, szerlok i cafeanimal)... możesz je wrzucić na maila [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]
-
Bernardyn potrącony przez samochód - odnaleźli go jego właściciele
zuzlikowa replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lilek']A przytulanka z niego jak rzadko. Taki cudny misio do głaskania. Wiem, bo dziś głaskałam. I jeszcze chcę. Beńcio jest fantastycznym psiakiem, a w słoneczku dziś wyglądał jak prawdziwy Pan Ben. Kochany jest naprawdę.[/QUOTE] Cudne...Pan BEN- tak zatytułuję folder na FB i wstawię oczywiście nowe fotki... Czy już ogłaszacie Bena, czy jeszcze czekacie?... -
Bernardyn potrącony przez samochód - odnaleźli go jego właściciele
zuzlikowa replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='luka1']buda ma przyjechać w najbliższym czasie. Tylko jak ja mu tą budę pokaże i wytłumaczę, że to jego mieszkanie?[/QUOTE] ...on ma najprawdopodobniej jedzonko za którym polezie wszędzie... to własnie to jedzonko w malutkich kawałeczkach dawaj mu do budy... wymość budę dobrze, najpierw przy wejściu połóż kawałeczki żradełka, potem głębiej i może kilka... i tak w głębi budy... powtarzaj to i zobaczysz, jak będzie reagował... najlepiej oprzeć się na jego własnej woli... może też nieco posmarować wewnętrzne ściany budy smakowitym zapachem... włożyć do srodka jego legowisko... -
Ofiary POWODZI 2 pirenejki pojechały do domku :)
zuzlikowa replied to gosia1701's topic in Już w nowym domu
[quote name='gosia1701']dziewczyny dalej w azylu :( i nie ma zainteresowania[/QUOTE] A jak z ogłoszeniami?... mają zrobione? (sorry może z nie mądrym pytaniem, ale przynajmniej ja już nie ogarniam wszystkich psiaków "beniastych"... a przynajmniej na bieżąco mam problemy...) -
[quote name='Paulina_mickey']Przekopiowałam do swojego postu, jakby trzeba było jeszcze zmienić to pisz :)[/QUOTE] Dzięki... teraz mogę wyrzucić ten przydługi fragment z powyższego postu... ZAPRASZAM też do nowego folderu Alika na FB(nie trzeba się logować by obejrzeć:lol:) z fotkami z nieco dłuższego spacerku! [URL="http://www.facebook.com/home.php?sk=group_192021564159117&ap=1#%21/album.php?aid=39905&id=100001001892686&fbid=186767838033278"]http://www.facebook.com/home.php?sk=group_192021564159117&ap=1#!/album.php?aid=39905&id=100001001892686&fbid=186767838033278[/URL] Za moment wracam i kilka info o tym jak Alik... ale za momencik:evil_lol:
-
Tragiczny los Bernardyna-Fuks ma ds.dziękuję
zuzlikowa replied to sandra1244's topic in Już w nowym domu
...może ktoś ułoży dobry, nie najdłuższy tekst... bardzo przydałby się do ogłaszania. I przydałby się ktoś, kto może szybko poogłaszać beniutkę- ja mogę zrobić allegro, gumtree, szerloka i cafeanimal...KTO POMOZE OGŁASZAĆ FUKSA? -
Tragiczny los Bernardyna-Fuks ma ds.dziękuję
zuzlikowa replied to sandra1244's topic in Już w nowym domu
[quote name='Femka']mam w aparacie strasznie ciężkie foty, zawsze jak zrzucam do kompa, zmniejszam, żeby przez pomyłkę na miau nie wstawić. Ale wieczorem wyślę Ci takie dziewicze na email :) Poczekajmy też na fotki sandry. Wczoraj mówiła, że ma ze 12, ale nie umie wysłać, a ja byłam po leczeniu zęba i nie bardzo kojarzyłam, o czym rozmawiamy. Fuks podobno szedł 2 miesiące od Ozorkowa. Doszedł do Rosanowa. Jakim cudem po drodze nie mijał go żaden miłośnik zwierząt, wolontariusz?[/QUOTE] [B]Wysyłajcie dziewczyny... wysyłajcie jak najbardziej dziewicze![/B] A mnie się coś dziwnie zdaje, że już go szukałam na wydarzeniach na FB... ale czy na pewno jego- nie jeden bernardyn jest nie tylko w Łodzi... [URL="http://www.facebook.com/?sk=inbox&action=read&tid=6837b4b6f6e848df974eef8a6af7e486#%21/event.php?eid=183990184955286"]http://www.facebook.com/?sk=inbox&action=read&tid=6837b4b6f6e848df974eef8a6af7e486#!/event.php?eid=183990184955286[/URL]