Jump to content
Dogomania

zuzlikowa

Members
  • Posts

    42560
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zuzlikowa

  1. I bardzo proszę...wpadnijcie do Miśka- tym razem nie popisałam się chyba mądrością,więc psiak pomysłów i wsparcia potrzebuje...:oops: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/204528-Bernardyny_matka-w-wysokiej-ci%C4%85%C5%BCy-i-syn_-W-TRAGICZNYCH-WARUNKACH_-POMYS%C5%81Y_dt_-PILNE%21"]http://www.dogomania.pl/threads/204528-Bernardyny_matka-w-wysokiej-ci%C4%85%C5%BCy-i-syn_-W-TRAGICZNYCH-WARUNKACH_-POMYS%C5%81Y_dt_-PILNE![/URL]
  2. I bardzo proszę...wpadnijcie do Miśka- tym razem nie popisałam się chyba mądrością,więc psiak pomysłów i wsparcia potrzebuje...:oops: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/204528-Bernardyny_matka-w-wysokiej-ci%C4%85%C5%BCy-i-syn_-W-TRAGICZNYCH-WARUNKACH_-POMYS%C5%81Y_dt_-PILNE%21"]http://www.dogomania.pl/threads/204528-Bernardyny_matka-w-wysokiej-ci%C4%85%C5%BCy-i-syn_-W-TRAGICZNYCH-WARUNKACH_-POMYS%C5%81Y_dt_-PILNE![/URL]
  3. Przepiekny Oguś... i rzeczywiście pomarańczowy dl chłopaka twarzowy.
  4. I bardzo proszę...wpadnijcie do Miśka- tym razem nie popisałam się chyba mądrością,więc psiak pomysłów i wsparcia potrzebuje...:oops: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/204528-Bernardyny_matka-w-wysokiej-ci%C4%85%C5%BCy-i-syn_-W-TRAGICZNYCH-WARUNKACH_-POMYS%C5%81Y_dt_-PILNE%21"]http://www.dogomania.pl/threads/204528-Bernardyny_matka-w-wysokiej-ci%C4%85%C5%BCy-i-syn_-W-TRAGICZNYCH-WARUNKACH_-POMYS%C5%81Y_dt_-PILNE![/URL]
  5. [quote name='Atrisko']Zuzliku co tam u ślicznej panienki słychać...masz jakieś świeże wieści z sobotniego spotkania?[/QUOTE] W ubiegłą sobotę spotkanie się nie odbyło, bo brzydka pogoda była i przesunęli o tydzień... czyli do pojutrza czekamy... A prawdę powiedziawszy, to teraz nic nowego się nie dzieje z naszą dziewczyną, więc zawsze wyskakuje inny temat, a ona jakoś nawet pogadać ze mną nie chce już przez telefon... Powoli Natalka jest już " odsuwana", zwiększany jest dystans, by łatwiej jej było zaakceptować ew. przenosiny do nowego domu...
  6. [quote name='Pies Wolny']Same dobre wieści :loveu::loveu::loveu: , idę do Miśka, a co u Zuzki ?[/QUOTE] ...nie wszystkie takie dobre jakbym chciała... a Zuzka- tak po cichu na ucho: Bierze jeszcze biseptol, szwy ma jednak wyciągnięte i już nic się nie sączy...smaruję jeszcze maścią, ale wygląda,że nareszcie powinno być dobrze. I bardzo proszę...wpadnijcie do Miśka- tym razem nie popisałam się chyba mądrością,więc psiak pomysłów i wsparcia potrzebuje...:oops: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/204528-Bernardyny_matka-w-wysokiej-ci%C4%85%C5%BCy-i-syn_-W-TRAGICZNYCH-WARUNKACH_-POMYS%C5%81Y_dt_-PILNE%21"]http://www.dogomania.pl/threads/204528-Bernardyny_matka-w-wysokiej-ci%C4%85%C5%BCy-i-syn_-W-TRAGICZNYCH-WARUNKACH_-POMYS%C5%81Y_dt_-PILNE![/URL]
  7. [quote name='magda222']Opłacało się nie spać do tej pory :) Ale ona zaniedbana :([/QUOTE] Fakt... dredów i sfilcowań ma sporo... Misio lubi sie czesać i stracił ich trochę...
  8. [quote name='kuba123']Miśka w lecznicy- zabieg jutro powiem tak suka ma tak duży brzuch i tak ''opadnięty'', że na moje oko nie urodzi sama ''za chiny ludowe'' fajna, kontaktowa , sama pchała się do auta, nie załatwiła się na chodniku tylko ciągnęła na trawnik- kulturalna bestyjka ogólnie fajna, choć na swoim terenie obszczekała mnie nawet siedząc już w aucie ale grubaśna jak BEKA zuzlikowa ma wstawić zdjęcia[/QUOTE] Misia robi wrażenie drobnej... fakt, czy częste przekłamanie ujawniające się na fotkach?
  9. [quote name='magda222']Ufff... Czyli transport poszedł lepiej niż myślałam... A tak się bałam...[/QUOTE] Misia ewidentnie zna człowieka i miała okazję nauczyć się zachowywać... w lepszych czasach. Misiek, o ile nie czuje strachu przed człowiekiem, bo jego właściciele nie zrobili mu nic złego, to jednak, też nie mieli już czasu zrobić nic dobrego poza karmieniem. Misia ma też książeczkę i jakieś szczepienia... Misiek nie ma nawet książeczki i żadnych szczepień. Chyba też nigdy nie wyszedł poza ogrodzenie...
  10. Misia...zdjęcia z dzisiejszego dnia... [URL=http://img835.imageshack.us/i/dsc00501mw.jpg/][IMG]http://img835.imageshack.us/img835/6361/dsc00501mw.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img189.imageshack.us/i/dsc00502zr.jpg/][IMG]http://img189.imageshack.us/img189/6637/dsc00502zr.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img29.imageshack.us/i/dsc00503fy.jpg/][IMG]http://img29.imageshack.us/img29/471/dsc00503fy.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img340.imageshack.us/i/dsc00504g.jpg/][IMG]http://img340.imageshack.us/img340/1632/dsc00504g.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  11. Jeszcze mam kilka fotek, ale wrzucę je jutro... przy allegro... Piękny jest... i fafluniasty...
  12. FUKS...z Łodzi... [quote name='sandra1244']to też ślicznota. Nie da sie pomóc wszystkim ,ale chociaż jeden uratowany, daje nam wole walki....Przesłałam fotki....proszę zobaczyć[/QUOTE] [URL="http://img822.imageshack.us/i/dsc02432i.jpg/"][IMG]http://img822.imageshack.us/img822/3817/dsc02432i.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img832.imageshack.us/i/dsc02431t.jpg/"][IMG]http://img832.imageshack.us/img832/4089/dsc02431t.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img854.imageshack.us/i/dsc02434.jpg/"][IMG]http://img854.imageshack.us/img854/9536/dsc02434.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img42.imageshack.us/i/dsc02437u.jpg/"][IMG]http://img42.imageshack.us/img42/1025/dsc02437u.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img10.imageshack.us/i/dsc02438g.jpg/"][IMG]http://img10.imageshack.us/img10/8910/dsc02438g.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL]
  13. [quote name='Ilonajot']Kochani, wstrzymujemy cala historie! Fotki co prawda powinnam dzisiaj dostac i to profesjonalne, bo moja znajoma poprosila ich "nadwornego" profesjonalnego fotografa, zeby zrobil Baldurowi (fajne imie!) nowe fotki ... i on dzisiaj zrobil. ALE ... Jest jedno ale. Adopcja na razie nawet w schronie wstrzymana, bo dziad wlasciciel nie podpisal jeszcze zrzeczenia :( To zrzeczenie powinno juz lada moment byc, ale - wlasnie - jeszcze go nie ma :([/QUOTE] Ilonajot... flachę, jak dziad pije, i niech podpisuje zrzeczenie! Jak nie pije... sołtysa, wójta lub łysola brać i niech podpisuje... :mad: Kurcze, ten psiak nie ma dużo czasu!... tu trzeba nie tylko ogłaszać, ale i o niego zadbać...a swoje lata psisko już ma! Ilonajot...zostawię go na razie na stronie adopcyjnej benków na FB... co?
  14. [quote name='jusstyna85']Nie,nie...z ludźmi ok :) przez pomyłke wzięli 2 zobowiązania i teraz schronisko nie ma. Justice,[email protected][/QUOTE] Wysyłam! Edit: wysłałam ...zamiast przecinka musiałam dać kropkę... daj znać,czy doszło.
  15. [quote name='jusstyna85']Benek adoptowany:loveu::loveu::loveu: Baaardzo dziękujemy Masz może nr do tych ludzi? bo były problemy przy zobowiązaniu[/QUOTE] Kurcze- jakie problemy? Z ludziskami?:crazyeye: [B]Mam numer -daj maila, to wyślę Ci[/B] ...pw mi nie przechodzi... Tak się cieszę... mocarny Tor ma dom!!!!
  16. [quote name='Buster']zuzliczku doczekamy się już niebawem . . . A to, że Alik zaczyna się "rozkręcać" ;) było do przewidzenia - jak już mówiłam pierwszy tydzień po operacji jest o tyle "łatwy", że psiak "boi się" stawiać pierwsze kroki bo kojarzy je z bólem, dodatkowo zadek boli bo pocharatany operacyjnie. Ja byłam w ogromnym szoku jakie zdolności regeneracyjne ma pies - jak patrzyłam na Bustera w pierwszych dniach po operacji to odczuwałam wielki niepokój, że "tak mu już zostanie" ;) Oj, mieli ze mną ciężko u Niedzielskiego bo dzwoniłam z każdą pierdołą co po chwilę :roll::roll: I te ich zapewnienia, że jeszcze "zatęsknię" za takim Busterem - jakoś do mnie nie trafiały... A tydzień później to drżałam, że "za szybko", "za intensywnie" się porusza :shake::shake: Kochany ALiczku nie fisiuj już tak i zostaw drzwi w spokoju :mad: Teraz musisz nabierać sił na nowe, lepsze, życie![/QUOTE] Ojej, żeby ten apel dotarł do tego łobuziaka... dzięki za sprowadzenie do normy... łatwiej wtedy...
  17. Sandra... nie mogę dzwonić- pusty telefon. Zapraszam na wydarzenie MIŚKA... niestety mojego błędu:-( [URL]http://www.facebook.com/event.php?eid=134623986610308[/URL]
  18. [quote name='olenka1987']no to nie źle :( biedny Misiek .. szukany jest juz DS czy DT?? on by musiał znaleźć jakiś wyrozumiały DS jak najszybciej, jak jest taki wrażliwy to nie można go przerzucać z tego domu do innego..:( ogród chyba jednak jest konieczny..[/QUOTE] Ogród jest konieczny i jeśli tylko to jest możliwe, najlepiej żeby był dom stały i z ... suką !!!... Miśka bardzo przytłaczają mury, sufit... Nie ma większego problemu w kontakcie z człowiekiem...ale musi być zostawiony swojej woli i własnej gotowości podejścia do człowieka... i nie ma z tym większego problemu( jeszcze nie ma...)... ale nie może być w tak ekstremalnym stresie... Wydarzenie Misia... zapraszamy... [URL]http://www.facebook.com/event.php?eid=134623986610308[/URL] Ihabe... oczywiście, że może...
  19. [SIZE=2][COLOR=black]Krótsza wersja... tekstu do ogłoszeń... MISIO_ pod tym pospolitym imieniem kryje sie NIEZWYKLE słodki i delikatny ledwie ROCZNY psiak- mix. mastifa pirenejskiego z nowofundlandem... Misio, żył w otoczeniu, które nawet złotu odebrałoby blask... a jemu skołtuniło, uczerniło i zmatowiło prześliczne jedwabiste futro... na pysk nutkę smutku namalowało! Ludzie nie bili, nie krzywdzili, ale zajmowali się tylko sobą(choroba i wiek), a psiaki pozostawione były tylko sobie. I tak Misiek dorastał na coraz bardziej zagraconym placu, w błocie,bez człowieka, niczego nie nauczony i nie znający otoczenia poza tym gruzowiskiem, ale zawsze ze swoją mamą Miśką. Miśka była jego ostoją i opoką... Niezbyt wiele nauczony, jednak z ogromną potrzebą bycia blisko ludzi, bycia głaskanym i tulonym... Misio, który z lubością przykleja się do człowieka i ze smutkiem jeszcze czeka na swoją porcję przytulania- cierpliwie i spokojnie. Misio, potrafi pilnować i straszyć przechodzących poza ogrodzeniem, ale jak wejdą na teren... już nie jest stróżem- jest delikatnym i słodkim przytulakiem...za przytulenie odda wszystko. Misiek nie nadaje się na stróża, a właściciel chciał wydać go do pilnowania budowy.[/COLOR][/SIZE][SIZE=2][COLOR=black] [/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black] Miałyśmy dom tymczasowy- w mieszkaniu, z doświadczoną osobą umiejącą socjalizować psy... i choć bardzo zmieniałyśmy Misiowi warunki, miałyśmy nadzieję, że będzie to dobra decyzja. Niestety, zmiana była dla Misia zbyt ekstremalna i Misio nie potrafi się odnaleźć w mieszkaniu- potrzebuje przestrzeni ogrodu i spokojnego przyzwyczajania się do ludzi... ...najlepiej gdyby w domu była jeszcze suczka. ...nie wiemy też jak psiak zachowuje się w stosunku do psów i kotów. Psychicznie psiak wymagający opieki osób szczególnie wrażliwych i spokojnych, które wyjdą na przeciw jego potrzebom. Przystosowanie do nowych warunków może potrwać... po zmianie miejsca będzie w silnym stresie... musi mieć przygotowane w nowym domu bezpieczne i spokojne miejsce. Sam będzie stopniowo przełamywał obawy... bardzo potrzebuje kontaktu i porozumienia z człowiekiem. Gdy otworzy się, to nowi właściciele będą mieli psa radosnego, łaszącego się i dopraszającego uwagi. Bardzo wdzięczny psiak- liże po rękach i rozdaje buziaki- z uwielbieniem wtula się w człowieka.[/COLOR][/SIZE][SIZE=2][COLOR=black][FONT=Arial Black] [/FONT] [/COLOR][/SIZE][SIZE=2][COLOR=black]Misiek niczego nie umie... nie zna smyczy,nie wiemy, czy zachowuje czystość w domu... [/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black] Przed Miśkiem jeszcze wiele nauki, radości, pieszczot i zabawy... Szukamy dla niego domu z ogrodem i najlepiej suczką, gdzie spokojnie mógłby odreagować "wyrwanie" z jedynego znanego mu miejsca... i od matki. [/COLOR][/SIZE] Kontakt: 506479242 [URL="http://www.dogomania.pl/[email protected]"][email protected][/URL] 601 495 949 [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]
  20. Paulina, może być taki tekst?... gdzie trzeba skracaj bez pardonu... [SIZE=2][COLOR=black]MISIO_ pod tym pospolitym imieniem kryje sie NIEZWYKLE słodki i delikatny ledwie ROCZNY psiak- mix. mastifa pirenejskiego z nowofundlandem... Misio, żył w otoczeniu, które nawet złotu odebrałoby blask... a jemu skołtuniło, uczerniło i zmatowiło prześliczne jedwabiste futro... na pysk nutkę smutku namalowało! Choć ludzie nie bili, nie krzywdzili, to też zmuszeni życiem jedynie do zajęcia się sobą (wiek i choroba) pozostawili psiaki same sobie. I tak Misiek dorastał na coraz bardziej zagraconym placu, w błocie,bez człowieka, niczego nie nauczony i nie znający otoczenia poza tym gruzowiskiem, ale zawsze ze swoją mamą Miśką. Miśka była jego ostoją i opoką... Sytuacja ludzi pogarszała się, a z nią i sytuacja Miśka i Miśki... Misiek tulił się do ludzi, którzy przychodzili w odwiedziny... dopraszał się o uwagę, ale gdy się czegoś obawiał- chował się za mamę, która w coraz wyższej ciąży, przygotowywała się do porodu. Niezbyt wiele nauczony, jednak z ogromną potrzebą bycia blisko ludzi, bycia głaskanym i tulonym... Misio, który z lubością przykleja się do człowieka i ze smutkiem jeszcze czeka na swoją porcję przytulania- cierpliwie i spokojnie. Misio, potrafi pilnować i straszyć przechodzących poza ogrodzeniem, ale jak wejdą na teren... już nie jest stróżem- jest delikatnym i słodkim przytulakiem...za przytulenie odda wszystko. Misiek nie nadaje się na stróża, a właściciel chciał wydać go do pilnowania budowy. Miałyśmy dom tymczasowy- w mieszkaniu, z doświadczoną osobą umiejacą socjalizować psy... i choć bardzo zmieniałyśmy Misiowi warunki, bazując na jego wieku i naturalnej skłonności do przystosowywania się do nowych warunków, miałyśmy nadzieję, że będzie to dobra decyzja. Niestety, zmiana była dla Misia zbyt ekstremalna i Misio nie potrafi się odnaleźć w mieszkaniu- potrzebuje przestrzeni ogrodu i spokojnego przyzwyczajania się do ludzi... bez nacisku, z możliwością wyboru...najlepiej gdyby w domu była jeszcze suczka. Mieszkał razem ze swoją mamą... więc nie powinien mieć problemów z suczkami... nie wiemy też jak psiak zachowuje się w stosunku do psów i kotów. Niestety Misiek niczego nie umie... nie zna smyczy,nie wiemy, czy zachowuje czystość w domu... Psychicznie psiak wymagający opieki osób szczególnie wrażliwych i spokojnych, które wyjdą na przeciw jego potrzebom. Przystosowanie do nowych warunków może potrwać... po zmianie miejsca będzie w silnym stresie... musi mieć przygotowane w nowym domu bezpieczne i spokojne miejsce. Sam będzie stopniowo przełamywał obawy... bardzo potrzebuje kontaktu i porozumienia z człowiekiem. Gdy otworzy się, to nowi właściciele będą mieli psa radosnego, łaszącego się i dopraszającego uwagi. Bardzo wdzięczny psiak- liże po rękach i rozdaje buziaki- z uwielbieniem wtula się w człowieka.[/COLOR][/SIZE][SIZE=2][COLOR=black][FONT=Arial Black] [/FONT] Przed Miśkiem jeszcze wiele nauki, radości, pieszczot i zabawy... ale musimy pomóc mu "odzyskać pełnię blasku" nie tylko wyglądu, ale i charakteru, który jest bardzo delikatny w obejściu, słodki, przymilny! Szukamy dla niego domu z ogrodem i najlepiej suczką, gdzie spokojnie mógłby odreagować "wyrwanie" z jedynego znanego mu miejsca... i od matki. [/COLOR][/SIZE] Kontakt: 506479242 [URL="http://www.dogomania.pl/[email protected]"][email protected][/URL] 601 495 949 [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]
  21. [quote name='zuzlikowa']Rozmawiałam z Kasią ( i nie ja jedyna:evil_lol:...robimy jak widzę to na zmianę!) i na razie możemy podsumować jedynie krótkim stwierdzeniem- niewielkie, jeszcze nie w pełni ustabilizowane zmiany w zachowaniu i w stosunku do Kasi. Nie uprawnia nas to do hurra optymizmu, ale do większej nadziei chyba tak.[/QUOTE] Niestety nie jest dobrze...a nawet gorzej... cytuję dosłownie za Kasią: "Roma, trzeba spojrzeć prawdzie w oczy Miś nie może mieszkać w domu. To pies podwórkowy. W mieszkaniu czuje się koszmarnie. Nawet jeśli zacznie u mnie wychodzić to tylko na to pseudo podwórko bo nie ma szans żeby przeszedł po chodniku wśród przechodzących ludzi i przejeżdżających obok samochodów. Wyszłam przed chwilą na moment do sklepu. Zasikał całe mieszkanie kupa na kupie ze stresu ale to newet dobrze bo nie robił jej dwa dni. Po moim przyjściu widać było że jest panicznie wystraszony, zdezorientowany. On nigdy nie był sam. Brakuje słów. Stracił wszystko co miał i co kochał, a teraz nie ma nawet pomysłu na alternatywę dla niego. Najgorsze jest to że na chwilę obecną kiedy zrobiło sie ciepło lepiej by mu było tam gdzie mieszkał wcześniej. Roma ja mogę posiedzieć w domu jeszcze "tylko" 4 dni do niedzieli. W poniedziałek muszę iść do pracy a Miś nie może zostać tutaj sam. Hotel dla psów może zabić jego psychikę. Tak to czuję. Nie można zostawić go samego w tej sytuacji. Trzeba coś wymyślić. Nie mogłyśmy przewidzieć, że Miś jest tak dzikim psem. cholera.......:(" Niestety tego bardzo się obawiałam... ale przyznaję, że poniósł mnie optymizm i dziś za niego płaci Misio. Choć nie zgadzam się co do pewności,że lepiej byłoby mu tam gdzie jest, bo nie jestem pewna, czy tam by pozostał jednak i tak muszę przyznać, że za mój hurra optymizm ponosi teraz konsekwencje psiak... błagam, pomóżcie jak najszybciej znaleźć dla niego bezpieczny ogród...z sunią i człowiekiem odpowiedzialnym nie działającym na zasadze hurra optymizmu. Paulina... tekst już Ci przygotowuję... i bardzo proszę- jeśli możesz zrób te ogłoszenia jak najszybciej...
  22. [quote name='Justyna_wolontariat']Wstawiam zdj tego benka ma 4 lata :-( [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/708/e3d797926597dccemed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/746/f807be172ae4f807med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/748/0bf99d91d726fefdmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/741/d78282a155c90632med.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Przekazałam informacje o beniu rodzince z Zabrza , która już miała benia z adopcji( z ogromnymi problemami i psychicznymi i zdrowotnymi) i mimo dużych starań i leczenia, nie udało sie suni uratować. Dynia zmarła po kolejnym ataku padaczki(*) ... być może wpadną dziś do schroniska... i mocno trzymam kciuki za beniutkę!... poinformowałam o trudnościach i stanie benia... i dalej mocno trzymam kciuki! Choć trzymam kciuki za ds dla beniutka, na razie traktuję go jak szukającego domu i robię folder na stronie adopcyjnej bernardynów na FB... [B]piękny dostaje na imię TOR [/B](zaczarowała mnie dziewczyna skandynawskimi "silnymi" imionami)... i niech moc z nim będzie!:lol:
  23. Rozmawiałam z Kasią ( i nie ja jedyna:evil_lol:...robimy jak widzę to na zmianę!) i na razie możemy podsumować jedynie krótkim stwierdzeniem- niewielkie, jeszcze nie w pełni ustabilizowane zmiany w zachowaniu i w stosunku do Kasi. Nie uprawnia nas to do hurra optymizmu, ale do większej nadziei chyba tak.
  24. [quote name='ihabe']Kochani wierzę głęboko, że Misiek sie otworzy. Wypłakałam przez te dwa dni już prawie wszystkie swoje łzy, martwiąc się i zadając sobie pytanie, czy podjęłyśmy dobrą decyzję. Zuzlikowa wspaniale wszystko opisała i wytłumaczyła i ja w to też głęboko wierzę. Misiek ma około roku a juz jego stan był tragiczny, dred na dredzie, za uszkami to jeden wielki filc. Ten psiak nie miał w swoim życiu jeszcze ani jednego szczepienia, jadł kaszę z surowymi koścmi i mógł wylądować na budowie. Gdybym miała podjąć raz jeszcze tę decyzję to bym ją podjęła bez wahania. Kasia w \Dt jest cudowna i tylko brakuje ogrodu, gdzie swobodnie psiak mógłby wychodzić. To niestety nam sie udało. Znalazłyśmy DT bez ogrodu w kamienicy z cudną wyrozumiałą rozumiejącą psiaki z problemami osobą. Czy sie tam nasz Misiek otworzy? Oby ale jako plan awaryjny usilnie szukamy dla tego wspaniałego psiaka drugiego DT lub DS najlepiej dom z ogrodem i suczką:-) Wiem, zaraz powiecie ihabe odbiło, jak Balcerowicz musi odejdź:-) Wiem, że to utopia!!! Ale tego własnie szukamy:-)[/QUOTE] Ano tego szukamy... i czasami utopia też sie realizuje... więc do dzieła i do szukania - domu z ogrodem i sunieczką, najlepiej domu stałego...z wspaniałym opiekuńczym, odpowiedzialnym, konsekwentnym człowiekiem!
×
×
  • Create New...