Jump to content
Dogomania

Lionees

Members
  • Posts

    9780
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lionees

  1. Co za patowa sytuacja...stary pies przerzucany z miejsca na miejsce,ech...:-( serce boli,ale co zrobić?:-(
  2. Dotarłam do domu i w skrócie opisałam,teraz biorę się za szczegółowy raport z wizyty.Przepraszam,że dopiero teraz ale dogo nie chciało mnie wpuścić.Owszem zalogowałam się,ale to wszystko.Pisać nie mogłam,bo wyskakiwało"404 Not Found","The server is too busy at the moment. Please try again later." :shake: Ale,chciałam powiedzieć,że Aida po prostu zrobiła mistrzostwo świata w transporcie. Zadzwoniła do mnie,że nie da rady się urwać z pracy,żeby po mnie przyjechać.Ale....ma kuzyna w Sochaczewie i poprosiła kuzyna,żeby po mnie przyjechał,zawiózł nas do Aidy,kuzyn poczeka u Niej w domu,a my razem pojedziemy do dr.Potem z Aidą przyjeżdżamy do Niej,kuzyn mnie odbiera i wracamy do Soch.No koniec świata.Aida,czapki z głów dla Ciebie za zaangażowanie i pomoc:loveu::loveu::loveu: No to teraz relacja:) Byłyśmy u dr. godz.wcześniej,bo jakoś tak nam się fajnie jechało,korków nie było i wcześniej dojechałyśmy.Ale szybko czas nam zleciał.Oskarek był super grzeczny,były tam psiaki,ale w ogóle Go nie interesowały,czasami sobie warknął,jak jakiś za bardzo patrzył się w Jego stronę:razz:.U dr.super grzeczny pies,dał sobie grzebać w oczkach i doktor stwierdził,że to chore oczko jest nie do uratowania.To uraz mechaniczny około 2-miesięczny,oczko było wyrwane:-(,to znaczy nerwy zerwane i oczko jest martwe.Ale nic nie trzeba z nim robić,ono sobie za jakiś czas zmieni kolor i będzie ładniejsze optycznie i to wszystko.Za jakiś czas może się też troszkę zmniejszyć.Drugie oczko,to zdrowe jest super sprawne:) Ach i przepraszam,pomyliłam się deczko,bo wizyta kosztowała 55zł(110 na pół,bo On bezdomniaczek)+10zł kropelki kupione u dr.=65zł Dzisiaj wykupiłam drugie kropelki i dałam 12,45zł.Skany rachunków potem wkleję i nowe fotki przy okazji:) Dostałam od Martki 200zł-to co zostało przeznaczę na badania krwi,bo takowe trzeba zrobić i na szczepienia,bo też trzeba wykonać.Wszystkie wyniki i rachunki zeskanuję na wątek. A...i zapomniałabym...śmiałyśmy się z Aidą,że test na koty Oskaruś przeszedł pozytywnie:) Przyszedł do lecznicy jakiś pan z kotkiem i kotek był w kontenerku.Był chyba jeszcze jeden czy dwa psiaki i pyszczki darły,bo słyszały i widziały kotka w kontenerku.Nasz Oskaruś pełna kulturka i stoicki spokój.Nawet nie spojrzał się w stronę miauczącego kota.Potem pan przechodził obok nas z tym kotkiem i Oskaruś nawet nie spojrzał,w jego stronę:) Czyli wniosek jest jeden-wszystkie zwierzaczki nasz kawaler toleruje byle z pewnej odległości;) Aida mi ogromnie pomogła,towarzyszyła też w gabinecie u dr,Oskarek Ją pokochał,dr też zakochał się w Oskarku,cały czas patrzył na Niegoi mówił-'jaki to fajny piesek'::)Czyli ogłoszenia niech już ruszają pełną parą.Ktoś musi się w Nim zakochać,nie ma bata:)
  3. Jesteśmy :) Ja tak w skrócie na razie. Oskarek był mega grzeczny:):loveu: Niestety oczko jest martwe,to znaczy nie do uratowania.Uraz musiał być ogromny,bo doszło do zerwania oczka i nic się nie da z tym zrobić.I ból musiałbyć przeogromny:-(. Ale teraz juz nie boli. Dostałam kropelki od dr i za kropelki i wizytę zapłaciłam 60zł!!:) Oskarek jeszcze dostał jedne kropelki,ale te trzeba kupić w ludzkiej aptece.Jutro kupię i wstawię skany rachunków. AIDA-wielkie ukłony i podziękowania dla Ciebie:loveu::loveu::loveu: A teraz się deko ogarnę i jeszcze potem wejdę tu:)
  4. Mam wspaniałą wiadomość!!!!!! Wizyta u dr.Garncarza juz w środę o godz.18!!!! Zawiezie nas Aida-boszeee,dziękuję Ci Kobieto :):loveu::loveu::loveu: Wizyta kosztuje 110zł,ale można się "potargować";) z dr. bo dr. jest kochanym człowiekiem i za bezdomniaczki bierze czasem połowę :) Trzymajcie kciukaski,żeby oczko było do uratowania :):kciuki::thumbs: A nocką wstawię kilka nowych fotek:) Buziaki :loveu:
  5. [quote name='malizna78']Wpadłam od falbanka. Ale tu miło i ciepło. Oskarek na filmie niczym lew broni dostepu do swojej pani. Strasznie biedny musial byc. Uszka poszarpane,oczko chore, cały w rankach:( Ale zadziwil mnie rudasek, jaki posłuszny. Stał dotąd aż pani nie powiedziała "idź". Oba piekne![/QUOTE] Pani powiedziała "idź" i serce jej pękało,bo jak można tak do psiaka powiedzieć...:placz: Ale Oskarek jest taki biedny,taki pogryziony,że musiałam wybrać 'mniejsze zło':roll: Oskarek broni się przed psiakami,mimo że one nie chcę zrobić Mu krzywdy,ten psiak jest tak pogryziony,że tylko w realu to widać...:-( Cały kark odchodzi z sierści i widać same siniaki,uszka poszarpane,oczko pogryzione,pod szyjką i na całym ciałku strupy:-(,boszsze...ależ ten psiak cierpiał,jak bardzo musiało Go to boleć:-( Jakiś większy pies musiał Go złapać i dosłownie sponiewierać...i potem jeszcze ten zimny strumyk.....:placz: Ale już dobrze,już ciepło,już bezpiecznie.... Ach..zapomniałabym napisać...ponieważ wygłaskałam Oskarka po całym ciałku i w ogóle,to zauważyłam,że jest wnętrem:roll:.to nie jest dobra wiadomość,bo wnętrostwo to najprostsza droga do raka prostaty.Jak oskarek się wygoi z ran,to pomyślimy,czy Go nie wykastrować dla Jego dobra i oczywiście trzeba przy tym rozważyć zdrowotne "za" i "przeciw".
  6. [quote name='martka1982']Renia i jej rodzina mówią,że to jej Kolczyś wrócił tylko w innej postaci:) Jednak dla Oskarka będzie lepszy domek bez innych psów, bo pokochał Renię tak bardzo, że nie chce się nią dzielić z innymi psami i choć krzywdy im nie robi to powarkuje schowany za jej nogami[/QUOTE] Tak...to Kolczyś-wypisz wymaluj.... Mam króciutki filmik jak to Oskarek udaje bohatera i warczy na psiaka,który przybywa w celach pokojowych i absolutnie nie chce mu zrobić krzywdy.Ale Oskarek nie chce się z nikim kolegować,to znaczy z żadnym z psiaków(mam 3 oprócz Oskarka).Tylko ja jestem Jego Panią a pozostali domownicy ludzcy mogą być,bo wygłaskają i pogadają :) [video]http://youtu.be/ucnGdgxJB8Q[/video] Na filmiku słychać jak Oskarek pyskuje do psiaka.Ale ja Mu zawsze tłumaczę,że nie trzeba warczeć,bo pieski nie chcą zrobić krzywdy...A psiakom gadam,żeby nie podchodziły do Oskarka i Go nie denerwowały.Myślę,że to wszystko się unormuje,choć ręki sobie nie dam uciąć:shake:;) Pytajcie się Kochane co chcecie wiedzieć,to odpowiem :) Buziaki dla Wszystkich:loveu:
  7. Jestem Kochane :) U Oskarka wszystko dobrze,dzwoniłam w sobotę do dr Garncarza,ale albo było zajęte,albo nikt nie odbierał.W poniedziałek będę dzwoniła do bólu od rana do nocy :) Nowe fotki Oskarka.. Gdy siedzę przy komp,Oskarek jest przy mnie,położyłam Mu dywanik coby nie leżał na podłodze [IMG]http://img834.imageshack.us/img834/5741/r2019.jpg[/IMG] Ale na podłodze też lubi leżeć.U mnie w domu jest b.ciepło,więc podłoga chłodniejsza,On ma pełno ranek i czasami musi się schłodzić i dlatego poleguje sobie na podłodze [IMG]http://img41.imageshack.us/img41/5802/r2025.jpg[/IMG] Na łóżko sam wskakuje,mówiłam,że wie,do czego wyrko służy:razz: [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/3821/r2028.jpg[/IMG]
  8. [B]Sabinko [/B]tak,Oskarek jest w S-czewie a dane poprosze na Martkę-Martuś,ok?:) Dziewczynki,która ma chody u dr Garncarza i zamówiłaby wizytę? Ja mogę zawsze jechać(tylko o transport bym poprosiła) i fajnie by było,żeby wizyta odbyła sie szybciutko,nie ma na co czekać,trzeba zdiagnozować to oczko,bo nie jest fajne.A im szybciej tym lepiej,wiadomo.No i jak już będzie wiadomo co z oczkiem to można pełną parą ruszać z ogłoszeniami,bo Oskarek nie wymaga żadnej socjalizacji.Aby tylko ranki się wygoją i będzie wiadomo co z oczkiem i fru,może lecieć do swojego domku:) To bardzo kochany psiak,zapatrzony w człowieka,posłuszny,wie do czego służą człowiecze kolana i łóżko;) i na ręce też się pcha,ale jest ciężki,więc nie dam rady go nosić:p.Siku i kupka-wszystko na dworku i biegusiem do domu.To bardzo wierny,kochający i oddany psiak i do tego śliczny więc myślę,że długo na nowy domek nie trzeba będzie czekać:)Wczoraj spał jak suseł,nawet nie poszedł do siebie na posłanko,tylko spał przy mnie jak siedziałam przy komp.Potem cichutko odeszłam od komputera a sirotka nawet się nie obudziła,tak mocno zasnął.Mam tylko 3 fotki z wczoraj,dzisiaj też zrobię i wieczorkiem wrzucę. [IMG]http://img846.imageshack.us/img846/1741/r2013.jpg[/IMG] [IMG]http://img836.imageshack.us/img836/2359/r2014.jpg[/IMG] [IMG]http://img703.imageshack.us/img703/6644/r2016.jpg[/IMG]
  9. [quote name='martka1982']oo a ja właśnie dzwoniłam do Ciebie,żeby zapytać czy już dojechał mam nadzieję,że wszystko dotarło razem z nim? tzn wyniki krwi i umowa?[/QUOTE] Umowa dotarła,dzisiaj też listonosz dostarczył tą co wysłałaś. Moja dziewczynka na rękach,Oskarek na kolankach i tak sobie siedzimy:)A jak wstaję,to Oskarek dosłownie wchodzi mi pod nogi,tak chce być blisko człowieka.Ależ On się pilnuje,co za psiak :) Będę późnym wieczorkiem,pa:)
  10. Właśnie kawaler przed chwilą do mnie dojechał:) Ale jest giganciarz,no śmiechotka taka fajna:) Strasznie przytulaśny i zachowuje się jakby tu mieszkał od zawsze.Po schodach śmiga,na dworku pięknie zrobione siku i kupka,troszkę rzadka.Reszta relacji i fotki wieczorkiem,tymczasem buziaki dla Wszystkich:loveu::loveu::loveu:
  11. [quote name='si_bcw']bezpłatnie to chyba nie, ale ulgowo tak plus do Konina ma słabość.[/QUOTE] To znaczy wizyta czasami jest bezpłatnie,natomiast operacja jakaś to ulgowo.Tak słyszałam:)
  12. [quote name='mala_czarna']Renatko, ci ludzie już się tacy trafiają z tych ogłoszeń po prostu :)[/QUOTE] Prawda,ale dużo też zależy od osoby,która przeprowadza wizytę i potrafi porozmawiać z ludźmi-uwierz. Dlatego tez dziękuję serdecznie,że zechciałaś podjechać do domku Nestusiowego,mimo że nie było Ci za bardzo po drodze. Dziękuję raz jeszcze:):loveu: I dziękuję Wszystkim,którym los Nestusia nie był obojętny :):loveu::loveu::loveu: I dziękuję Nowemu Domkowi,że pokochał Nestusia:loveu::loveu::loveu:
  13. [quote name='si_bcw']no to skoro potrzebuje na pewno okulisty, to sprawa się rozwiązuje, wet z Łodzi nie specjalizuje się w okulistyce, przynajmniej nie wynika to z opisu na stronie.[/QUOTE] No właśnie i dlatego ja jestem bardzo za dr.Garncarzem. Słyszałam,że dr.Garncarz bezdomniaczki traktuje ulgowo,a nawet bezpłatnie.Ale to nie jest najważniejsze,bo pieniążki przecież są.Ja mogłabym z Oskarkiem do Wawy pojechać,ale do łodzi już niestety nie :( Decyzja Wasza.
  14. [quote name='mala_czarna']To dziadulek juz w domku! :)[/QUOTE] Tak w domku najcudowniejszym pod słońem:) Mała_czarna,od teraz Ty robisz wizyty moim psiakom,choćby i w Afryce! Przynosisz im szczęście po prostu :)
  15. [quote name='martka1982']a kogo my tu mamy? trzymam mocno kciuki.....[/QUOTE] No właśnie to jest chyba nowy domek Nestulinki:) Pozdrawiamy Was serdecznie :)
  16. Nestulinko,śpij dobrze Kochany...
  17. [quote name='aida']A może zamiast ryków zapanowałaby radość na tym wątku:mad: Renia skrzynkę masz pełną[/QUOTE] Kurde,juz sprzątam skrzynkę:)
  18. [quote name='aida']A może zamiast ryków zapanowałaby radość na tym wątku:mad:[/QUOTE] No właśnie! Cieszmy się:) A potem,to będzie potem i już.Jakiekolwiek będzie potem,to i tak radosne :)
  19. [quote name='aida']Może po prostu sprawdza potencjalny domek.Przecież jak by stał to każdy by go wziął a leżącego tylko osoba która patrzy sercem:lol:[/QUOTE] Prawda! Dziękuję Ci raz jeszcze:loveu:
  20. [quote name='aida']A co mnie ominęło żadnego cyrku nie widziałam:shake:[/QUOTE] Aida,cyrk był,jakkolwiek to nazwać.Nesti się rozplaszczył i nie chciał wstać.On naprawdę jest inny.On chodzi i to ładnie chodzi,nie plączą mu się łapinki.Teraz pokazał aktorstwo w najwyższym wydaniu...już raz tak było jak ludzie chętni na Jego adopcję przyjechali do mnie(relacja jest na wątku).Nesti mdlał,udawał,że nie może chodzić,przewracał się i ludzie zrezygnowali...byłam w szoku co On wyprawia,bo przecież tak nie robi nigdy. Chodzi normalnie,tylko czasami podpiera się łapinką,ale to czasami,a nie zawsze.Mam nadzieję,że Nesti zaklimatyzuje się w nowym,cudownym domku,a jak nie,to wraca do mnie na stałe na ds.Koniec kropka.
  21. Nestuś pojechał już do swojego domku. Nowa Pani jest wspaniała,Nesti nie mógł lepiej trafić-uwierzcie. Aida jest cudowna-dziękuję Kochana za wszystko,dziękuję... Resztę napiszę potem,bo muszę ochłonąć.
  22. [quote name='martka1982']kto się cieszy oprócz mnie?:)))))))))))[/QUOTE] Nikt :eviltong: :sg168:
  23. [quote name='martka1982']będziesz miała prezent na walentynki - pożegnanie z Nestim:)[/QUOTE] Hmmm,wątpliwy ten prezent na walentynki-pożegnanie:placz:;) Ale dobrze,niech chłopak jedzie wreszcie do swojego domku,naczekał się i teraz będzie miał najlepszy domek pod słońcem:loveu:
  24. [quote name='aida']Wysyłam na pw nr telefonu. Jeszcze żeby było jasne jeżeli pojadę po psiaka to za darmo. Kasą za transport wesprzecie jakiegoś psiaka.[/QUOTE] Dzięki stokrotne Aida!!! :):loveu: Tylko dajcie mi znać kiedy,bo musze przygotować kawalera :)
  25. [quote name='aida']A na kiedy szukacie transportu[/QUOTE] Jak najszybciej:) [quote name='Secia']Reniu ile Nestuś był u Ciebie?[/QUOTE] Jutro będzie 10 miesięcy ps.Juliaikamil odpisała mi,że może najwcześniej w sobotę zawieźć Nestulkę
×
×
  • Create New...