-
Posts
9780 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Lionees
-
W nocy Prysio śpi na łóżku ze starszym synem,a w dzień ma posłanie(materacyk+podusia)u młodszego syna,bo tam jest komputer i zawsze ktoś tam jest.Gdy wychodzę nad rzekę z Rambem(4-ro miesięczna znajda,wyrzucona na Mazurach i przygarnięta przez nas podczas wakacji,teraz ma ponad 4 lata)to Prysio chodzi sobie po domu.Zamykam też Ramba w pokoju u któregoś z dzieci(bo Rambuś to taki prawdziwy "chłop z Mazur"-nikomu nie popuści.Pies,czy suka,na wszystkie się rzuca,a im większe,tym on odważniejszy mimo,że jest nieco mniejszy od Prysia.A ile kur teściowej wymordował jak przez naszą nieuwagę wpadł do kurnika!Także jego imię odzwierciedla jego charakter w 100%.Dlatego też,żeby Prysio mógł sobie spokojnie chodzić po mieszkaniu,to trzeba Ramba zamykać.Przyjaźni między nimi napewno nie będzie,bo Rambuś-morderca kur,już na przywitanie chciał Prysia zjeść).Ale mi się długi nawias zrobił:lol:.Prysio jest baaardzo mądry,wie,że w dzień jego miejsce jest w pokoju z jego posłankiem(w dzień nie chce leżeć na łóżku,może dlatego,że jest wyższe niż u starszego syna i ciężko mu zejść),a po spacerku wieczornym od razu kieruje się do pokoju starszego syna,bo tam śpi w nocy.Ja też już lece spać,bo zaraz mnie tu świt zastanie,a śpiąca już trochę jestem:scream_3:.Buziaczki:kiss_2:.
-
Dona odnośnie Twoich pytań to:jeszcze w domu się nie załatwił mimo,że nie latam z nim co 5 minut.Wychodzę 3-4razy i jestem z nim od 20do30min.na jedno wyjście.Prysio najbardziej cieszy się jak zobaczy smycz(od razu bystrzeje),a na spacerkach lata luzem,ponieważ koło nas jest niezamieszkana działka,bo sąsiad narazie jej nie sprzedaje i prosił nas o "zerkanie na nią".Moje dzieci zrobiły tam sobie boisko do piłki,teściowa puszcza tam swoje kury,a ja Prysia(dobrze,że nie interesują go kury).Wszystko wącha i ogląda.Uwielbia spacerki.Działka spora,ale bezpieczna,jest cała ogrodzona.Na wołania nie reaguje(jednak jest mocno przygłuchy),ale na wysokie dźwięki np.gwizd,czy sygnał karetki pogotowia,podnosi łebek i uszy i nasłuchuje.Tak jak doradziła Dif kupię gwizdek w zoologicznym.Jeszcze jest trochę niepewny,ale jak mnie zobaczy(spędzam z nim najwięcej czasu w dzień)to nieśmiało macha ogonkiem.Ajak przestanę głaskać go koło uszu to sam wkłada pyszczek pod rękę.Jeszcze nie słyszałam jego głosu(oprócz kaszlu oczywiście)i nie wiem,czy to dobry objaw,czy nie koniecznie.To byłoby narazie tyle.Dziewczynki,pomocy z tymi Prysiowymi fotkami!
-
Buziaczki z rana:kiss_2:!Prysio już po spacerku i po śniadanku.Odnośnie kaszlu,to nie jest cały czas,tylko sporadycznie,ale jednak czasami kaszle.Normalnie jak człowiek.Prysio pozwiedzał znowu kąty w domu,a teraz uwalił się na swoim posłaniu i zasypia.Baaardzo,baaardzo grzeczny z niego psiak.I zrobił się taki hrabia,że na suche żarełko nie chce nawet patrzeć.Później wrzucę jego fotki.Pa:bye:.
-
Cześć wszystkim!Prysio spał bardzo grzecznie całą noc u starszego syna na łóżku.O 7 rano sama zaprosiłam go na spacerek.Byliśmy około pół godz.w tym czasie wysikał się ze 6 razy i zrobił normalną kupkę.Ale jak weszłam po niego do pokoju syna,to syn krzyknął:"mamo-tlenu!".A ja mu na to,że człowiek to taka istota,że do wszystkiego się przyzwyczai.Prysio zjadł już śniadanie(kaszankę własnej roboty),a teraz zmacznie śpi.Luka1,gdybyś wiedziała,że u mnie jest dzura dla psa,to być może Prysio nadal byłby w schronisku.Widocznie na jego szczęście tak musiało być.Lecę teraz po zakupy i wysłać umowę adopcyjną.
-
Cześć wszystkim:hand:!Właśnie jesteśmy po spacerku :painting:,bo do tej pory spał:sleep:.Znowu troszkę zjadł,ale za to sporo wypił wody.Piszę do Was,a Prysio leży na podłodze i obserwuje pokój mojego młodszego syna:question:.Powiem Wam,że to taka bida z nędzą,taka sierotka Marysia.Ma sporo tych pryszczyków,poobgryzane uszy,łapki wyglądają,jakby były przetrącone,szczególnie przednia prawa(trochę przypomina płetwę) .Na brzuszku w okolicy pępka ma guzek,ale wygląda mi to na przepuklinę.Ma duży kamień na zębach a także guzek na karku przy uchu.A poza tym jest ok:happy1:.W najbliższym czasie(najpierw niech się zaklimatyzuje)pójdziemy z nim do weterynarza na wizytę kontrolną i ściągnięcie kamienia z ząbków.Wołamy na niego Prysio albo Pysio.Słuch ma chyba trochę "wybiórczy",ponieważ nie słyszy wołania,ale gdy spał ze starszym synem,to obudził się gdy po cichutku zamykałam drzwi(przy otwarciu się nie obudził).Znowu uciął sobie drzemkę:sleeping: ,ale ma prawo,bo dzisiejszy dzień był pełen wrażeń.Buziaczki dla wszystkich:kiss_2: ,pa.
-
:dog:Witam wszystkich! Mam na imię Renata i Pryszczyk jest już u mnie:multi:.Właśnie śpi na wyrku z moim starszym synem:sleep2:.Młodszy syn który był ze mną po psiaka też jest nim zachwycony (mąż też dzwonił z pracy i pytał się o niego).Dzięki młodszemu synowi mogę teraz do was pisać:megagrin: .Prysio dzielnie zniósł podróż pociągiem i autobusem do domku,był bardzo grzeczny:angel:.Po wejściu do mieszkania,był trochę niepewny ale szybko zaczął zwiedzać kąty z podniesionym ogonkiem.Liznął troszkę wody zjadł kilka chrupek i parę kawałeczków paróweczki drobiowej:sabber:.Teraz śpi,zobaczymy co będzie jak się obudzi.Napiszę do Was wieczorem jak spędziliśmy dzień.Dziękujemy za Pryszczyka i pozdrowienia dla wszystkich.:dog: