Jump to content
Dogomania

stonka1125

Members
  • Posts

    5057
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by stonka1125

  1. Przyjechało dzisiaj 9 kg jedzonka dla Tajuszki od Tanitki i kubraczki tez już są :) Bardzo była nieszczęśliwa na początku ale szybko sie oswoiła, zdecydowanie wygodniejsze to na naszym metrażu niż kołnierz, dziękujemy!!!!!
  2. Pikolo korzysta z ostatnich ciepłych dni i liże nabiał w posłanku na słonku :) U niego ani lepiej ani gorzej , apetyt jest, potupać lubi ale bez przesady, taki Pikolo niezniszczalny jak to mówi mój tż.
  3. Musiałam zdjąć Basiowi obrożę z feromonami, i tak zmiany nie było a miał straszny odczyn alergiczny od niej [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-IQRZVCyWrvw/UEYlrr43I6I/AAAAAAAAGH4/t-Z-7X6wL34/s512/DSC06278.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-4T-YjFYETTU/UEYlnVD3_yI/AAAAAAAAGHo/Y5MQOXP3Vws/s512/DSC06282.JPG[/IMG] i jakby janiołeczek [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-KT_Rij7WN9c/UEYlhwmmKqI/AAAAAAAAGHY/EzmGAediaz4/s576/DSC06299.JPG[/IMG]
  4. Strasznie się z niej futro sypie, masakra, wyczesywałam ja furminatorem więc trochę go straciła i gładka się zrobiła :) Jeszcze jak się zagoi to czeka ja kąpiel bo jest brudasem :)
  5. i zaciekawiona [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-yxe5nebNJ5Y/UETO5EMN_bI/AAAAAAAAF7E/1ye-v6ZbbzE/s576/DSC06551.JPG[/IMG] a taki mam brzunio pocerowany [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-ru__fBcvkp0/UETPBS0aMaI/AAAAAAAAF7k/WTwjR2Ay-vk/s720/DSC06307.JPG[/IMG] Ogólnie czuje się zdecydowanie lepiej, wróciła do normy :) Linia jak u młódki :) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-NeJrCIyzf_4/UETPInRbLSI/AAAAAAAAF78/cqvoaxM4EJc/s640/DSC06266.JPG[/IMG]
  6. Babulinda dzisiejsza [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-PuKy0Xv1B2s/UETOrOtqdkI/AAAAAAAAF6c/zGHmgPj7d5M/s512/DSC06503.JPG[/IMG] pożeraczka jabłek [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-Vn5qiaJXMGw/UETOt28uM8I/AAAAAAAAF6k/3dYd_zUt8oc/s720/DSC06509.JPG[/IMG] i śliwek [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-KT6kIv4-9dw/UETO6mok58I/AAAAAAAAF7M/8yP0ie8X49Q/s720/DSC06552.JPG[/IMG] i refleksyjna babula [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-zuDE4d7weQU/UETO24oYUPI/AAAAAAAAF68/ZpJMy6K9Ccs/s576/DSC06517.JPG[/IMG]
  7. dziewczyny spokojnie, ona mnie ugryzła zaraz po powrocie od weta jak ją brałam na ręce, to nie jest jakiś potwór (poza tym że pożera koty, ale to nie jest tak do końca) Nie martwcie się, ja wiem jakiego domku ona potrzebuje, nie oddam byle komu. Ona jest taka śmieszna :) No musiałybyście ja zobaczyć. Olki nie da sie opisać, Olusia to ewenement, ale jest mega poztywna . Jak była u nas zuzolina to się zachwyciła na maksa, Olinka musi mieć ogłoszenia na poznań, ją trzeba odwiedzić i zobaczyć jaki to klusek :) Znajdzie domek , spokojnie :) Jeżeli chodzi o karmę to podeślę handzi link i zamówi, tak sie umówiłyśmy
  8. [quote name='Akrum']Aniu i jak tam Igiełka? Nie miała póki co ataków??[/QUOTE] W środę robimy badania wstępne (morfologia, biochemia) Obserwujemy do kolejnego ataku, potem podejmiemy leczenie. Trzeba cały cza obserwować. W tej chwili leży na wyrku za mną, spróbują pstryknąć ale ona boi się aparatu i jak słyszy że go włączam to ucieka udało się pstryknąć :) wrzucę jutro wieczorem bo jadę koty zawieźć do dt, z psami zostaje tż :)
  9. Tak, miałam wczoraj jeden telefon, cud jakis po prostu :) Bardzo fajna Pani ale niestety ze Szczecina, mieszkanie w bloku, mała nie da rady, Ja juz mówiłam Toli, że od sterylki Rolka sie wycofała strasznie...Jest wesoła i dziczeje jak zwykle ale tak jak na początku nie chce przy mnie jeść, nie pozwala się złapać, w ogóle pakowanie jej do samochodu to była tragedia, tak samo jak powrót, była juz wybudzona ale nie chciała iść, wzięłam ja na ręce to mnie ugryzła w ramie i to mocno, przez pare dni znowu była zamontowana gdzieś w kącie. Zaczhowuje sie prawie tak jak na początku, a ja nie mam tyle czasu ile miałam na początku żeby jej go poświęcać...
  10. [quote name='tanitka']to szkoda, ze nie wiedzialam, bo ja mam taki kubraczek posterylkowy do zagospodarowania :(. Mogę go wysłac priorytetem ale w poniedziałek dopiero[/QUOTE] Chetnie przyjmiemy, przez weekend jakos sie przemęczymy ale 14 dni to straasznie długo, odeslę potem czyściutki a czułabym sie pewniej gdyby była w kubraczku, na razie jej skombinuje coś ze starej poszewki ale to nigdy nie zabezpiecza tak jak powinno :/ Poprzednim szwem się w ogóle nie interesowała. Boli ja brzucho i jest smutna, co nie przeszkadza jej z dawną zawzietościa żebrać przy stole :)
  11. [quote name='sharka']Igiełka chyba wyczuła zmianę pogody, pies moich teściów też ma ataki wtedy :/[/QUOTE] Całkiem możliwe ... Postaramy sie podjechac jak najpredzej, zadzwonie do niego i zobaczymy co powie.
  12. [quote name='Akrum']Jeśli Twój wet nie jest w tej dziedzinie dobry, to może do Śremu? Mogłabyś podjechać z małą?[/QUOTE] Zapytam go dzisiaj ale ja chyba czułabym się pewniej po diagnozie u Cibora. W Śremie jednak jest cała diagnostyka na miejscu i można dokładnie psa przebadać jakby była taka potrzeba. Tak myślę.
  13. Mały czeka na dom, jest zdrowy i bardzo grzeczny, korzysta z kuwetki no i piękny z niego kocur będzie :) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-xmmaDq_zzUQ/UCppiHPEtAI/AAAAAAAAFp8/hfIZQHQnpN4/s512/DSC05766.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-3FGrDpzIUJY/UCpp0Qf_LcI/AAAAAAAAFrA/_5YfvCo3AmM/s512/DSC05816.JPG[/IMG] Lubi sie tulić :) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-hmorDZAEOsc/UCpp53DfgGI/AAAAAAAAFrY/mCg4-CAX6Qc/s720/DSC05827.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-r7cgmal69Pg/UCpqhpI2hKI/AAAAAAAAFuA/GIOd0sN7Owo/s720/DSC05914.JPG[/IMG]
  14. U Zuzy wesolutko jak w wesołym miasteczku :? Właśnie znalazła w kukurydzy 4 miesięcznego szczylka....Przemyciła go do pokoju ale będzie potrzebny dt
  15. No nic a nic, zero różnicy :/ A te cenniki to już kiedyś widziałam, porażające to jest no a i tak loteria, Rolka była raz w rubryce adopcyjnej mojego psa chyba właśnie i ani pół telefonu . Basio jak sa goście jest zamykany w klatce w garażu, zdarza sie to rzadko ale ci którzy byli są porażeni porządkiem, jak Basik jest w łazience to tam zawsze jest brudno niestety.
  16. Jantuś był dzisiaj na grzybach, jednego przynieśliśmy do domu :/ [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-7qxAX7JpwIw/UD992-J4fnI/AAAAAAAAF3g/a8OjQUT9q7E/s720/DSC06221.JPG[/IMG] No i widok bardzo rzadki a wręcz incydentalny czyli Jantek WYKOŃCZONY :) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-uP1vDMsLQR4/UD995caqiPI/AAAAAAAAF3o/qKR_Ye3kun8/s720/DSC06223.JPG[/IMG]
  17. No to wykrakałyśmy :( Dzisiaj miała kolejny atak, nie spowodował go żaden zewnętrzny bodziec bo Igiełka spała...Patrzałam na nią akurat bo spokojnie spała i pisnęła w którymś momencie tak jakby jej się coś śniło, nagle ja wygięło...Od razu otwarła oczy, głaskałam ją ale taki atak to jest jednak tragedia, mnie sie wydaje ze ona w jego trakcie całkiem świadoma i bardzo przestraszona. Trwał ok. 3 minut, potem mała wstała, poszla sie napić, wróciła i położyła i kolejny ją dopadł, tez ok. 3 minut . Nie przeszkodziło jej to w późniejszym objazganiu rowerzysty za płotem z resztą świrów co mam udokumentowane .
  18. Właśnie Robert wyjechał po Tajgę, wszystko jest ok. Tajga wraca, bateria do aparatu się ładuje :):):)
  19. Pewnie znowu wygląda jak Frankenstein. Uzupełniłam wydatki na początku wątku i wkleiłam poprzednia fakturę. Myślę że spokojnie starczy na druga operację, poza tym Tajga ma opiekunów wirtualnych i cały czas wpływają jakieś kwoty na konto schroniska. Nie jestem w stanie tego śledzic na bieżąco. :/. Kosztów wczorajszej operacji jeszcze nie znam, spodziewam się jednak że będą wyższe niż pierwszej operacji. Wszystko będe wiedziała po piętnastej, wtedy mam dzwonić i mam nadzieje że wtedy będzie można po nią jechać.
  20. [quote name='Pyrdka']Aniu ucałuj szczerbolka:evil_lol: [/QUOTE] No jemu to całowania i innych pieszczoteczek nie brakuje, bardzo jest w tej kwestii wymagający :)
  21. asiuniab to jest świetna metoda tylko u nas niewykonalna, mamy inna podstępną metodę, wołam ja do siebie, kładzie się i uspokaja (przynajmniej w domu zdaje to egzamin chociaz nie za każdym razem), poza tym myslę że spokojnie moze mieszkać z dziećmi i psami (no nie z taka banda jak u nas ) zgadza się z nimi bez problemu poza tym niepożądanym zachowaniem na dworze, U nas jednocześnie na dwór wychodzi 13 psów, to tez jej dobrze nie robi. Tak jak pisałam na spacerach w towarzystwie trójki albo czwórki zachowuje się ok. Na podwórzu w dużej grupie ekscytacja. Teraz jak maluchy wychodzą z domu to Igiełka albo zostaje, albo idzie z Luna i Altą na drugi wybieg. Jest wtedy spokojniejsza. To nie jest trudny pies, nie ma w niej krzty agresji w stosunku do człowieka, postaram się sprawdzić jej stosunek do dzieci. Wydaje mi sie że zupełnie nie będzie problemu. Ona nie jest typem zazdrośnicy, kocha ludzi, ktoś ja skrzywdził ale nadal lubi kontat z człowiekiem. Na początku z rezerwą podchodzi do obcych ale po chwili każdy może ją wytulić, im więcej rąk do głaskania tym lepiej :) A kotów nie lubi bo masa psów nie lubi kotów i Igiełka jest jednym z nich .
  22. [quote name='asiuniab']może tak być, że będą sporadyczne, a sunia bierze leki?[/QUOTE] Na razie nie bierze leków, obserwujemy i zobaczymy z jaka częstotliwością ataki wystepują, na razie spokój odpukać... Igiełka jest bardzo nerwowym psem, emocje ją roznoszą. Pięknie się bawi z psami a za chwilę w rozemocjonowaniu zaczyna je podgryzać, podgryza coraz mocniej mimo tego że psy się wycofują nie odpuszcza i gryzie coraz mocniej. Co dziwne nie ma w tym takiej typowej agresji, ona nie atakuje, ona zaczepia ale coraz mocniej, gryzie i odbiega, tak jakby coraz wyraźniej chciała zwrócić na siebie uwagę. W takich sytuacjach ciężko ją odwołać, nie słucha, nie reaguje na nic. Ostatnio była taka sytuacja z Dropkiem, Dropek jak to Dropek łaził sobie i burczał na wszystkich, Igiełka go zaczepiała, obserwowałam bo byłam ciekawa jak ona się zachowa jak Drop ją ofuka porządnie, ale on miał w nosie to wszystko i tylko sobie burczał, podesząłam do niej i ją zawołałam i nic dalej ujadała i podskakiwała, dotknęłam ją z boku żeby zwrócic jej uwagę, momentalnie sie odwróciła i z zębiskami na mnie bo nie wiedziała że to ja, jak sie zorientowała kto ja dotknął to sie tak przestraszyła że od razu sie przewróciła i leżała na plecach z przepraszającym wzrokiem. Ktoś ja tak tłukł że głowa mała, nie ma takich lęków jak Rolka ale też człowiek dał jej popalić. W domu jest lekko pobudzona, rzadko się kładzie i odpoczywa, większość czasu wpatruje się w okno albo węszy pod drzwiami u kotów albo u Basika. Cały czas nasłuchuje i obserwuje. Może potrzebuje więcej czasu albo tak ją wszystko ekscytuje. Wieczorem się wycisza i grzecznie sie kładzie. Koty raczej nie powinny z nią mieszkać :/ Sąsiadów obszczekuje za płotem :) Na spacerach bardzo grzeczna, ładnie chodzi na smyczy, mimo ze niby jest więcej bodźców niż w domu nie jest tak okropnie podekscytowana, może lepiej czuje sie na otwartej przestrzeni??? Ma apetyt, tyje ale powolutku, duzo się rusza i myslę że to jest powód. Dupka lekko zarasta, już nie jest taka biała.Raczej nie próbuje się oddalać na podwórku, chodzi za nami, jak wchodzimy do domu to czeka pod drzwiami. Jak drzwi są otwarte to co chwilę się melduje że jest na miejscu. Jak coś robię i na chwilę zniknie mi z oczu to zawołana od razu wraca. Jednak nie spuściłabym jej ze smyczy na otwartym terenie, jest bardzo ciekawska, mogłaby się zagubić nawet bez chęci ucieczki, cos mogłoby ją tak zaciekawić że zapomniałaby o całym świecie. Trudno wyczuć czy była wcześniej w domu czy na dworze w kazdym razie w domu sie nie załatwia. Ma tak jak reszta trzy wyjścia dziennie i nie ma problemu. A tak w skrócie to taki nieśmiały nerwus, w stosunku do człowieka totalna uległość, aż przykro patrzeć :/
  23. [quote name='Nutusia']Uchy uchami, ale ten szczerbol... :)[/QUOTE] Też mnie rozczula jego uzębienie :):):) Właśnie wyjechał wet, to coś zdecydowanie sie zmniejszyło właściwie została niewielka grudka, dostał jeszcze przeciwzapalny zastrzyk i kolejny za dwa dni, mam nadzieje że zmora nieczysta zniknie na zawsze.
  24. Twarda, twarda ale troszkę sie źle działo w trakcie operacji, serduszko jednak już nie takie. Dlatego została na obserwacji, nawet dobrze bo jakby miało się coś dziać w nocy to nawet nie miałabym jak jechać do weta bo tż na nocce.
  25. No niech zadzwoni, znowu dzisiaj burdel totalny w łazience i pogryzione co się dało zębami złapać, szczęśliwie kosz na bb był pusty i tylko on jest podogryzany, ostatnio niestety były w nim rzeczy i pogryzł co złapał. Trwało to jakies 10 minut jak montowaliśmy w samochodzie Tajgę na drogę do kliniki.
×
×
  • Create New...