Jump to content
Dogomania

Sylwia K

Members
  • Posts

    4013
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sylwia K

  1. Moja najgorszy 'popis' daje jak widzi listonoszkę... i tez mi wstyd wtedy strasznie... zazwyczaj widzimy ją gdzieś w centrum... gdzie dużo ludzi... Ja nie mam pojęcia jak ja oduczyć tego 'darcia mordy', nie da się wtedy za nic zwrócic jej uwagi na cos innego... krzyki tez nie pomagają Musisz mi coś poradzić jak z nią pracować:modla:
  2. współczujemy tych niemiłych sytuacji... moją sukę prawie pogryzł i bardzo przy tym nastraszył onek weterynarza, który mieszka obok, poskarżyłam się mu a on mi na to "on jest szkolony i nie ugryzie":wallbash:... nie ugryzł bo za pierwszym razem mąż go odgonił a za drugim ja krzyczałam oraz wet go w końcu zawołał... ludzie są głupi i niszczą czyjąś pracę... ja już zwątpiłam, Luska chyba będzie do końca życia bała się wielkich psów (oprócz tych, z którymi udało mi się ją zaprzyjaźnić). Ty masz jednak gorzej, bo chyba Frotek jest troszkę większy i pewnie ciężej go utrzymać i poskromić no a w dodatku psy tworzą sforę i pewnie suki powielają jego zachowania... Co do sesji to trzymamy kciuki za Ciebie.
  3. nie ma Łatusia w tym numerze (teraz sa w typie pudla) pewnie w lutym będzie.
  4. Koszt odłowu suki jednak nie będzie taki wysoki. Będzie cos ok 100 -150 zł Suka ma dwa czipy dzięki lokalnemu wetowi...:roll: mi się tez wydaje, ze to może być celestynowski czip. Co do Rekca (nazwanego przeze mnie Cyganem) pani Zosia prawie zawału serca przez te wszystkie dni dostała... co dziennie dzwoniła do mnie zapłakana... Wszystko w końcu się udało pozałatwiać... ale miejscowy wet postanowił troszkę namieszać znów... Weterynarz miał oddać jej psa za darmo, ale wczoraj go wywalił (twierdzi, ze mu uciekł) Reks jest bojaźliwy, i sam z siebie nie wejdzie do domu p. Zosi:-( nie da się tak sam z siebie teraz na smycz jej nawet zapiąć... a to był warunek jego odzyskania (że nie będzie chodził samopas po ulicy)... No i teraz nie wiem co z tego będzie... Z tego co wiem to przedstawiciele gospodarki komunalnej są źli na niego za to... Pani Zosia znowu płacze... a Reks nawet do budy nie chce wejśc, bo boi się, ze go znowu ktoś złapie jak tam wejdzie (a na dworze jest tak zimno!!)... Ogólnie Reks jest w kiepskiej kondyzji, schudł, jest przerażony... przykre, ze dla niektórych tylko kasa kasa kasa sie liczy... PS: Ada Jeje -bardzo Ci dziękujemy:loveu:
  5. to trzymamy mocno kciuki za słodziaczka
  6. numer starego czipa suki to: 98 51 210 173 875 06 czy ktoś z dogo ma dostęp do baz danych?
  7. sterylka to już najmniejszy problem... duuuzo większy wydatek to zapłącenie za złapanie jej, przenocowanie i jeszcze bóg wie co...
  8. [quote name='Soema']To ten wet jest hyclem przy okazji..?[/QUOTE] wygląda na to że tak... Zaraz napisze do dziewczyn i wypytam o legalność tego wszystkiego... dzięki
  9. Suka już u Radka:multi: Dzisiejszy dzień Radek spędził na rozmowach, rozmowach i jeszcze raz rozmowach, całe szczęście, ze wszystko się udało! Gospodarka komunalna wystawi fakturę za złapanie suki -nie wiemy dokładnie jaki będzie koszt ale minimum 300zł a maximum coś ok 1000:roll: bo celetynowski wet za złapanie psa bardzo drogo sobie liczy... swoją drogą czy to na pewno legalne?? Suka ma czip, nie udało się go znaleźć w bazie danych. Pomimo tego wet zaczipował ją jeszcze raz (50zł). Ponoć zrobił jej usg i wyszła 'ciąża mnoga'... [B]Prosimy o jakieś wsparcie finansowe (bazarki), bo niestety wszystko to kosztuje bardzo dużo...[/B] Suka na dniach będzie sterylizowana, ale chyba najprawdopodobniej u wetki, która leczy psy Radka.
  10. [quote name='Awit']To nie łapaliście jej wczoraj. Reid co to za tabletki co tak usypiają? Piszcie kiedy będziecie ja usypiać, będę mocniej kciuki trzymała[/QUOTE] jak Radek przyjechał to sunia akurat sobie gdzieś poszła i nie było kogo łapać:/
  11. Dzisiaj celestynowski wet złapał sunie, zastał ją siedząca w budzie i zabrał do siebie. Zadzwoniła do mnie zapłakana p. Zosia i mi wszystko opowiedziała... Zabrał nawet mój koc:mad: Zabrał też Reksa! Mówił, ze buda postawiona nielegalnie... Byłam już u niego przed chwilą, powiedział ze suka musi być u niego 2 tygodnie na obserwacji... bo pogryzła kilka osób (co nie jest prawdą). Gdzie dalej trafi zadecyduje gmina. Pójdę jutro do gospodarki komunalnej i zapytam, czy mogą nam sukę przekazać i czy u nas może przejść kwarantanne, albo chociaż w schronisku...
  12. [quote name='Reid']Sylwia swietnie, zatem do wtorku. jutro jeszcze zdzwonimy/zSMSujemy sie, co do konkretnej godz.[/QUOTE] mi pasuje o każdej. Może być w południe, tak aby każde z nas się wyspało i rano zdążyło wyjść z psami i spokojnie zjeść i wypić kawkę. Ja ostatnio zgubiłam gdzieś swoją kreatywność, wszystko to jest pomysłem i zasługą Radka.
  13. ale on śliczny, wygląda troszkę jak nieostrzyżony terier irlandzki;)
  14. Ania wszystkie informacje były już podawane wczesnej. Mieszka w okolicach kociarni. Ludzie, którzy się nią interesowali chcą ją nadal, ale zdarzył im się wypadek... i to dość poważny... Liczę na to, że wezmą ją i zdania nie zmienią. Figa ja się nie podejmę takiego działania. Jeśli chcesz to Ty możesz to zrobić i to Ty będziesz wtedy za nią odpowiedzialna. Sasza ma więc już wiec 60 zł na koncie...
  15. Radku worek mi bardzo pasuje, gdyż mój mąż ma wolne, więc będę miała z kim zostawić dziecko
  16. byłam dziś, ale pogadałam z dyrektorka chwilkę i pojechałam do domu, gdyż nie było komu ze mną pochodzić po schronisku... nie wiem kiedy teraz będę... wiesz, do jej adopcji jeszcze troszkę czasu minie, myślę ze teraz jeszcze nie warto o tym pisać...
  17. Dla Saszy jest szansa. Jak wszystko dobrze pójdzie to w marcu ludzie, którzy się nią interesują będą już mogli ją zabrać. Wiesz może co u niej słychać? Masz aktualne fotki?
  18. jezu tak się cieszę:bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool: kostek jesteś wspaniała:loveu: dzięki Tobie i ta mała kruszyneczka będzie wreszcie szczęśliwa:multi:
  19. Aniu a kiedy teraz będą sterylki w schronie?
  20. nie wiem... muszę to przemyśleć na spokojnie, Radek najprawdopodobniej jeszcze dziś po południu przyjedzie. Tam jest takie miejsce -taki kącik, może ją tam zagonić i narzucić na nią koc? to strasznie brutalne rozwiązanie... Aby podać jej coś nasennego czy ją 'odstrzelić' najpierw trzeba będzie ją na jakieś podwórko zagonić, bo sunia zwieje pewnie jak poczuje że się z nią coś dzieje... dziś po jakimś czasie też w końcu zwiała, bo wyczuła, ze coś wisi w powietrzu...
  21. [url]http://i806.photobucket.com/albums/yy349/inka05/IMG_1301_47_1.jpg[/url] ona jest troszkę podobna do mojej suki pozdrawiam serdecznie
  22. A co u Szpileczki? czy sprawa jej domku jakoś się klaruje?
  23. niestety sunia nie dała się złapać wyczuła spisek i nie chciała podejść... polubiła Radka i wcinała parówki od niego z ręki ale nie było mowy o pogłaskaniu... nawet przez p. Zosię.
  24. Łatek jak na razie nie ma pieniążków na kastrację, więc to czy pojedzie do jakiegokolwiek domu ciachnięty nie jest pewne... mi pani mówiła, ze nie zależy jej na wyglądzie -ale może przemyślała sprawę i jednak woli psiaka wyglądającego na rasowego... tak czy siak trzeba ją sprawdzić, najwyżej jakiś inny biedaczek znajdzie domek
  25. nie jest wykastrowany. Łatek jest sprawdzony pod względem dzieci -bez problemu dogaduje się z córeczką Donki.
×
×
  • Create New...