-
Posts
6060 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ania102
-
Julka- sunia której smutna historia ciagle zatacza koło!
Ania102 replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
Suczka jest w starachowicach, ma opiekę, dziewczynki biora je do domu na noc i ciągle namawiają rodziców żeby mogła u nich zostać. -
Pies jest w Starachowicach, ma naprawdę dobrą opiekę ale będzie mu potrzebny dom na stałe bo osoba u której przebywa ma naprawdę pełno zwierząt. Ogłoszenia jak najbardziej,przydałaby się pomoc. Jutro wkleję więcej zdjęć. Psiak jest uroczy pomimo swoich przeżyć jest w nim odrobina radości.
-
Julka pojawiła się na ulicy pod koniec zimy. Pierwszy raz zobaczyłam ja w lesie z obrożą w pobliżu działek więc nie przyszło mi do głowy, że została prawdopodobnie wtedy porzucona. Od tego dnia spotykałam ją na swoim osiedlu ,już bez obroży. W końcu zniknęła...Po kilku dniach będąc u weterynarza zobaczyłam sunie w klatce, była po operacji tętnicy a pani ze sklepu zoologicznego uspokoiła mnie że jest pod opieką miejscowej działaczki zwierzęcej, która miała otoczyć ją opieką...Po kilku dniach znowu ją zobaczyłam na ulicy, kulejącą, wychudzoną, wystraszoną. Nie mogłam uwierzyć że ktoś mógł ją tak potraktować. Rozbudzić nadzieje a następnie wyrzucić z powrotem na ulicę. Teraz suczką zajmują się 4 dziewczynki (które dały jej imię). Julka ma urojona ciążę, gorączkę, nie chce jeść i ciągle jest smutna. Ewa najstarsza z dziewczynek chce ją zatrzymać za wszelką cenę, ale nie może. Czy Julka kolejny raz trafi na ulicę??? [IMG]http://img134.imageshack.us/img134/4884/img2168.jpg[/IMG] [LEFT][IMG]http://img187.imageshack.us/img187/1056/julka.jpg[/IMG][/LEFT]
-
Wielka sobota - oczekujący na Zmartwychwstanie chrześcijanie wychodzą z kościoła, pod którym leży słaba, głodna, cierpiąca niemiłosiernie i jeszcze żyjąca istotka... nie widza albo udają że nie widzą, śpiesząc się do domów w świątecznym nastroju. Niektórzy mruknęli ,,biedny,, za chwilę wykreślając ten tragiczny obraz z pamięci.Zauważyła go dziewczyna, która ściągnęła pomoc. Pies jest w opłakanym stanie, przez telefon dowiedziałam się że rana jest paskudna ale przeżyłam szok jak go zobaczyłam. Nie wiem co mu się stało czy wpadł we wnyki, czy pogryzły go jakieś inne zwierzęta, czy to dzieło człowieka... teraz jest w dobrych rękach, u pani która ma wielkie serce. Jest już pod opieka weterynaryjną - leczenie nie będzie łatwe ale miejmy nadzieje że skuteczne i nie dojdzie do amputacji. Poza tą raną ma jeszcze okropną dziurę w uchu i pełno ran na całym ciele, jest wychudzony czego nie widać bo jest puchaty. Po leczeniu potrzebny mu będzie dom... [SIZE=4][COLOR=red]Kontakt w sprawie Apacza:696031777[/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=red]mail [/COLOR][/SIZE][EMAIL="[email protected]"][SIZE=4][COLOR=red][email protected][/COLOR][/SIZE][/EMAIL] [IMG]http://img12.imageshack.us/img12/5275/piesek2.jpg[/IMG] [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/3175/piesek1m.jpg[/IMG]
-
Szczeniaki ze Starachowic potrzebują pomocy!!!
Ania102 replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
wczoraj Mimi pozdrawiał zaangażowany w akcję ortopeda, chyba musimy zrobić zdjęcie kontrolne...A ode mnie ucałuj ją mocno mrs.ka! -
Szczeniaki ze Starachowic potrzebują pomocy!!!
Ania102 replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
Maja Ziuta wpadła w oko, ale ja juz nie rozpoznaje sytuacji po ostatniej porażce bo mnie to po prostu wykonczyło (chodzi o Lili ) a jesli chodzi o chwilowy tymczas to szczeniaka mogę wziąść jakiegoś tzn tak mi sie wydaje - bo rodzice to zmienny gatunek :razz:Zajmowanie sie szczeniakami jest wspaniałe, do mnie zawsze trafiaja dorosłe przyblędy, a one tak nie pachna. -
Szczeniaki ze Starachowic potrzebują pomocy!!!
Ania102 replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
Małe aniołki sa cudowne. Już za nimi tesknie -
FUKSIK następny starachowicki rudzielec czy BEZ SZANS???!!!
Ania102 replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
Ja ogłoszenia oczywiscie tez mogę porozwieszac. Oby sie znalazł... -
Szczeniaki ze Starachowic potrzebują pomocy!!!
Ania102 replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
Słodkie niunieczki, ale ludzie sa porabani. -
Szczeniaki ze Starachowic potrzebują pomocy!!!
Ania102 replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
Berka polubiała Ziutkę???Jak się czuje maluszek? -
Szczeniaki ze Starachowic potrzebują pomocy!!!
Ania102 replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
Śliczna ta laleczka, dzisiaj porobię ogłoszenia i porozklejam po mieście. Mam nadzieje że polubiały się z Berą;). A co do łapania to poprostu nie miała ze mną szans takiego podstępu uzyłam i szybko do samochodu. Też jestem z siebie dumna;) Trzymajcie się dziewczynki i w górę! -
Szczeniaki ze Starachowic potrzebują pomocy!!!
Ania102 replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
A grono szczeniaczków się powiększyło. Sunia spod constaru złapana. Już jesteśmy umówione, póki co sajgon w domu:-( -
Remus czuję się świetnie - byłam go wczoraj odwiedzić, ubyło mu 5 lat. Własciciel bardzo go kocha i obiecał że nie dopuści więcej do takiej sytuacji i umówiliśmy się że jeśli cokolwiek by się dzialo pies wraca do mnie(problemem mogą być schody, gdyż Remus mieszka na 4 piętrze).Co do tej Tekilki bardzo mi jej żal:-(
-
Właściciel znalazł się przez ogłoszenie w lokalnej gazecie. Twierdzi że któs mu powiedział ze psiaka stunkął samochod i szukał go po rowach, nie przyszlo mu na myśl pojsc do weterynarza. Na jego widok Remus (bo tak ma na imię ) skakał a właściiel płakał ze wzruszenia. Chcałam jechac do niego wczoraj ale wynikły pewne prywatne problemy i po prostu nie dałam rady. Bardzo bym chciała żebyś pojechała ze mna mns.ka i mozesz zmienic tytuł. Aha napewno uratowalsmy mu zycie bo hycel był podobno powiadomiony. A osobiście to tęsknie za nim...,za dużo mam tych strat ostatnio.
-
Dzięki dziewczyny! Vinci(Nero, Czarny, Kuba, Morus - trwaja jeszcze negocjacje co do ostatecznego imienia, póki co jest mu to obojętne bo nie słyszy)czuje się lepiej - chodzi po schodach, pogryzł nawet przedwczoraj mojego psiaka (ale nie on zaczął), przymila się do wszystkich. Bierze antybiotyki i p/zapalne, myje mu uszy i zakrapiam (czego nienawidzi - wczoraj przed tym zabiegiem schował się do...szafy!a wcześniej przed szynszylem;)). Dzisiaj jednak znowu płakał i przyczyną chyba był ból, bo po ketonalu przestał. Martwię się trochę o jego żoładek najwyzej przejdzie na zastrzyki. Pozdrawiamy
-
Wiem wiem i to jest plus tej sytuacji