Necia - przede wszystkim ktoś z dogo musiałby zrobić u Ciebie wizytę przedadopcyjną :)
Czy pies będzie zdrowy i taki zostanie - gwarancji nie ma :( Niestety w azylku/schronisku/przytulisku nikt nie jest w stanie po pierwsze psiaka dokładnie zbadać po drugie, przy dużej ilości podopiecznych, łatwo jest przeoczyć jakieś niepokojące objawy. Czasami dopiero czujne oko stałego opiekuna zauważa, że jednak coś z pieskiem jest nie tak.
Nie piszę, że maluch jest chory i coś mu jest - ale jeśli by się okazało, że coś po adopcji będzie mu dolegać, to co zrobicie?
Poza tym jednak lepiej by było sprawdzić jaki charakterek ma malec żeby nie było przykrych niespodzianek... ;)
Jak już wszystko będzie dogadane i posprawdzane - to zazwyczaj transport też się znajdzie a i umowę adopcyjną się jakoś załatwi :cool3:
Jejku... ale się napisałam :roll: