Jump to content
Dogomania

Upiór

Members
  • Posts

    887
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Upiór

  1. [quote name='Magda_Miki'] Kiedyś czytałam, że psy nie powinny jeść kociej karmy, ale nie pamiętam dlaczego... może chodzi o skład? Może też o to, że koty muszą usuwać włosy z jelit. Jak znajdę to wkleję;)[/QUOTE] tylko dlatego, ze karmy kocie mają za duzo bialka, dla psa, a glownie dla suni, ktora nie rodzi i nie zamierza rodzic, to jest zbędne, niepotrzebne...
  2. [quote name='anmi0']masz racje-jak modele :) a ile ja się namęcze nim zrobie Piksi jakąś fajną fotkę?? :shake::crazyeye: czasem poprostu rezygnuje xD, to jest tak stoi w fajnej pozie przez 5 sekund, ale jak ja tylko nacisne zeby zrobic foto ta oczywiscie sie odwraca. i to nie raz lub dwa lecz prawie za kazdym razem!:angryy::mad: eheeh[/QUOTE] robienie zdjęc dla psow jest trudne... my tez ze swoją Jeannie zawsze przez to pogniewamy się :shake:
  3. [quote name='tigrunia']A ja moją Jessinę nakarmiłam surową wołowinką i wymiotowała całą noc :-( A dałam jej na prawdę malutko[/QUOTE] bo twoja je suchą karmą, a moja tylko BARF, kiedys tez jadla suche, ale bardzo dla niej szkodzilo, chociaz kupolam najlepsze i najdrozsze, czula ona bardzo jest, ciągle muszę dbac o nią... [quote name='anmi0']A czy mozna yorkowi dac kość?? jak tak to z czego>?? bo slyszlaam cos ze z kurczaka nie mozna ... ??[/QUOTE] nie gotowane kosci mozna, nawet trzeba, tylko powtarzam - jak pies jest na specjalnym karmieniu, a nie na suchym
  4. [quote name='edi,feti,gusia']Vici,ja kiedys tez sie balam i nie rozmnazalam dlatego Miamki(ona ma 3 lata i to sa jej pierwsze szczeniaki)ale na szczescie spotkalam na swojej drodze wybitnych lekarzy którzy wyjasnili mi wszytsko i rozwiali moje watpliwosci.Dzieki nim zdecydowalam sie na szczeniaki,Miamka zostala mama,Hatti tata i pod opieka wybitnych lekarzy moglismy doswiadczyc cudu narodzin tych pieknych pieskow.Trzymaj za nas kciuki :-)[/QUOTE] trzymam :cool1:
  5. [QUOTE=>.Niunia.<;9111099]Mam pytanko co do mięsa.Moje koty dostają świeżą wołowinkę,serca wołowe lub drobiowe i gdy nasza Majeczka(takie imię wymyślił mój mąż)tylko wyczuje mięsko aż piszczy tylko nie jestem pewna czy może je jeść.Raz dostała troszke i nic jej nie było a strasznie smakowało.Czy York może dostawać świeżą wołowinkę?Czy tylko gotowaną?Taka nie bardzo jej smakuje!mam jeszcze pytanie co do suchej karmy.Maja dostaje Royala dla szczeniaków Yorka.Wedle opakowania powinna zjadać 50g ale daje jej mniej bo dostaje też inne rzeczy takie jak marchewke gotowaną,twaróg,serek,ryż z kurczakiem i warzywami.Czy dostając inne posiłki poza suchym musi zjeść całą dzienną porcje?Mała ma 10 tygodni i waży 1,3kg to chyba nie jest mało a wręcz przeciwnie myśle że to sporo.Proszę o radę.[/QUOTE] moje Jeannie jest na Barfie, tzn. je tylko surowe mięso, mięso z kosciami, warzywa, owoce itd. :p
  6. [quote name='edi,feti,gusia']Vici,nie balam sie,poniewaz konsultowalam to z kilkoma lekarzami :-) sunia nosi pieski takie jakie moze urodzic,a moja sunia ma bardzo szeroka miednice.Pieski urodzily sie 80 i 100 gr,gdzie normalnie yorki rodza sie nawet do 160gr :-) Wiec to ze Hatti jest duzy nie znaczy ze dzieci beda duze,bo Jego rodzice sa mali a w miocie sa zawsze szczeniaki mniejsze i wieksze.Miamka urodzila sama bez zadnych komplikacji :-)[/QUOTE] no to fajnie :cool1: i widzisz jak to jest... a ja ile wiem, to wszyscy strasznie się boją większego samca od samicy, (jezeli chodzi o yorkach)
  7. [quote name='tigrunia']Poszła na łatwizne :evil_lol:[/QUOTE] ja bym tego tak nie nazwala :cool1: a konkretnie: probowalam raz zrobic budyn... i nie wyszlo... więcej nie probuje...
  8. [quote name='madziasto4']Wszystkiego najlepszego dla obu suń :loveu: A ja stawiam moje babeczki z okazji Mikołaja :p [URL="http://images32.fotosik.pl/70/0d05894c290424f0.jpg["]http://images32.fotosik.pl/70/0d05894c290424f0.jpg[[/URL]/quote] a co tam w srodku koszyczka? :oops: czyzby mleko kondensowane?
  9. [quote name='edi,feti,gusia']bedzie i mamusia :-) alw jeszcze jej nie moge wykapac,dopiero jak mae skoncza 2 tyg :-) Miamka to psia dama i nie wybaczylaby mi jak bym Ja pokazala w szlafroku i w walkach na glowie :-) A tatus to moj piesek Decoris Heartbreaker ;-)[/QUOTE] a jak to tak? to ten sam Hetti, ktory wazyl pamiętam okolo 4 kg, a Miami okolo 2 kg. Czy tak mozna? Czy nie balas się, ze szczeniaczki będą za duze dla matki i ona trudno urodzi? :smhair2:
  10. [quote name='agoosia']bede musiała odświerzyc temat moja mała najprawdopodobniej ma ciąze urojoną.. cały czas jest niespokojna i dzienie sie zachowuje, piszczy i to ciągle chodz z 1 zabawka cały czas w pysku czasem sie połozy na niej i "wysiaduje" apetyt jej zmalał.. mmna sie juz nie za bardzo interesuje jedyne co robi to przychodzi do mnie z ta zabawka (kurczak ) i wciska mi ja do reki piscząc ja zupełnie nie wiem jak mam sie zachowywac i co zrobic w takiej sytuacji sutki ma delikatnie nabrzmiałe ale naszczescie do laktacji nie doszło prosze pomozcie jak ktos z was był w podobnej sytuacji[/QUOTE] nie daj za duzo pic, jezeli nie chcę, niech i nie je, to tylko na dobre i duzo ruchu, jakichs zajęc, zainteresowania i zabierz wszystkie pluszaki, zeby nie myslala, ze ma dzieci. Po prostu oszukaj naturę i tyle ;) sunia dobrze karmiona i teraz namyslala się "rodzic", więc dlatego trza ograniczyc jedzenie na parę dni i zając ją czyms drugim, oprocz zabawek, niech dobrze pogiega w lasku czy w parku, a i jeszcze nie pzytulajcie jej zbyt duzo, niech lepiej pobywa trochę bez czulosci, w takim "wojennym" rezymie ;)
  11. [quote name='edi,feti,gusia']a my jeszcze jesiennie :-) Decoris Heartbreaker [URL="http://img529.imageshack.us/img529/2224/hatuleczek1xt9.jpg"]http://img529.imageshack.us/img529/2224/hatuleczek1xt9.jpg[/URL][/quote] prawdziwy lamacz serc :loveu: to on jest ojcem dzieci Miami???
  12. aha, koniecznie pokaz i ojca maluszkow, są takie slodkie i boskie :loveu:
  13. [quote name='edi,feti,gusia']Moja Rybka tez była u fryzjera :-) Piekną fryzurke wyczarowala dla niej Madzia z hodowli Droghida.Dziekujemy Madziu:loveu: Dla przypomnienia Miamka w długich włoskach i mały rozbujnik obstrzyżony na łysolka prawie:diabloti: [URL="http://img267.imageshack.us/img267/3061/inusia3cg1.jpg"]http://img267.imageshack.us/img267/3061/inusia3cg1.jpg[/URL] i Miamka obecnie :-) [URL="http://img207.imageshack.us/img207/6645/maa2ts8.jpg"]http://img207.imageshack.us/img207/6645/maa2ts8.jpg[/URL] [URL="http://img73.imageshack.us/img73/1972/maa1bp0.jpg"]http://img73.imageshack.us/img73/1972/maa1bp0.jpg[/URL] [URL="http://img73.imageshack.us/img73/9817/aa3fe0.jpg"]http://img73.imageshack.us/img73/9817/aa3fe0.jpg[/URL] [url]http://img207.imageshack.us/img207/5673/maa4ul8.jpg[/url][/quote] boze... nie chcę urazic, ale tak mi zal wloskow Miamki :placz: jak mozna bylo ją tak ostrzec? przeciez miala fantastyczny wlos... przepraszam za opinię, ale teraz to juz nie ten sam piesek, juz moje oczy nie mają podziwu jak patrzę na nią :placz:
  14. [quote name='AmiX'][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Tyle nowych fotek ślicznych piesków:loveu: to i ja cos dorzucę oto Etienna po dzisiejszej kąpieli trochę w wersji roztrzepanej :lol:a więcej fotek u nas w galerii…[/SIZE][/FONT] QUOTE] uj, jaka ladniutka :loveu:
  15. uch jak fajnie, zuch ten Max :loveu:
  16. a natomiast moja Jeannie ma mamę taką jak i Jeannie, a ojciec byl tylko trochę mniejszy, a nie jakis tam specjalnie podebrany miniaturka :-o dlatego ja widzialam, ze Jeannie będzie taka, jak ja i chcę, taka większa, bo jej dziadkow nie widzialam, ale ze zdjęc widac i mowili mi, ze nie są malutkie
  17. [quote name='jolisia34']Ruffi ma rodowód i ja widziałam jego rodziców.Nie były to miniaturki,normalne yorki biewery,około 3 kg.Zresztą jest tu na forum spororo yoreczków z rodowodem,po normalnej wielkości rodzicach(dla mnie norma to od 2.5 do 3 kg) a psinki jako dorosłe mają po 1.5kg.:lol:[/QUOTE] to mowię, zapomnialas dziadlow ;) sunia mojej kolezanki jest dosc wielka, a zobaczylabys jej mamusię i tatusia, kurduple mozna tak powiedziec ;) natomiast jaka babcia :razz: - taka sama jak i wnuczka :cool1: i wnuczka z kolorow i tak z w ogole jest do babci podobna... a wiecie dlaczego robi się takie tak powiem: bzdury :roll: bo mi się to nie podoba :shake: bo hodowcy, tzn. moja kolezanka i jej mama, wziąly tą swoją "babcię", jak ona jeszcze byla u nich jedyna i znalezli jej dosc malego kawalera :roll: urodzilo się dwie sunie jedna jak mama, druga jak tatus. Ta jak mama jeszcze nie miala dzieci, bo ludzie ją kupili nie dla wystaw, chociaz ona obiecująco wygląda, a ta druga, ktora jest mala i podobna na tatusia urodzila jeden miot, no i jedna corka wyszla za mamę większa 3 razy :roll: chociaz ojciec tez byl maly, no bo podbierali wedlug suni mamy... ale geny zrobily swoje i corka wdala się na babcię :p
  18. [quote name='madziasto4']Kasiu, z tego co zrozumiałam, Max obszczekuje nieznajomych- może spróbuj jak zauważysz jakiegoś zbliżającego się człowieka na horyzoncie odwracać uwagę Maxa, machać mu piłeczką/smakołykiem przed nosem ( ;) ), zwrócić na siebie uwagę, nadawać do niego, żeby nie interesował się tym kimś, tylko skupił się na Tobie. Pozdrowienia dla Maxia ;)[/QUOTE] to nie zla rada, ale czy ona będzie skuteczna??? Wtedy Max i nie zauwazy tych obcych ludzi :roll: a czy Kasia zawsze tak przez cale zycie Maxa będzie odwracala jego uwagę? - Tez nie... No więc jak juz jej to bardzo znudzi się i odpusci to, czy Max znow nie będzie napastliwy? - Myslę, ze będzie... :roll: On musi przelamac się... Jak raz trza jego zabierac w najbardziej ludne miejsce, jakies parky, rynki itp., nie wiem gdzie zyjecie. Jak bardzo napada, to trzymac na rękach, ale niech on jak najczęsciej widzi obcych i po trochę rozumieje, ze oni nic nie robią.
  19. [quote name='jolisia34']Kurczę,chociaż 2 kg żeby miał.Choć niektóre miniaturki są śliczne,nie przepadam za nimi zbytnio.Ale nie nie ma co martwić się na zapas.Zaczął troszke lepiej jeść,rozkręcił sie już w nowym domku.Mam nadzieję,że będzie fajny chłopaczek!!![/QUOTE] ile czytam ten forum, tyle spotykam się z opiniami, ze jak będzie jadl, to będzie rosl... logicznie moze tak byc, ale ja jakos myslę, ze jednak waga jest przeznaczona genetycznie, trza patrzec jakie bylo rodzice, dziadki itd. Jak ma się dokumenty, to mniej więcej mozna ustalic tą wagę, a jak nie, to tylko loteria :roll:
  20. [quote name='Kasia&Max']Czy to znaczy, że nawet na smyczy nie czuje się bezpieczny?:([/QUOTE] a dlaczego myslisz, ze smycz moze dodac bezpieczenstwa? :) jezeli jak piszesz o n nie jest dominantem, a boi się obcych, to musisz zachowywac się inaczej, nie wiem, jakos probowac, wziąc go na ręce i prosic zeby obce osoby, ktore są chętni dla psow, kochają ich, probowali go glaskac, moze on tylko straszy i nie będzie kąsic, lub chociaz niech go zagadają, nu cos takiego, wiem ze to trudno, i trudno na ulicy znalezc takich ludzi, ale probowac zawsze warto :) jeszcze ja zawsze radzę tym, ktorzy mają bojazliwe pieski kupic ziolowe uspakajające tabletki czy kapsulki, sprzedają takich i dla psow...
  21. [quote name='jolisia34']Ja b niepokoję się wagą mojego Rufiego.15 grudnia skończy 3 miesiące i waży 84 dkg.Jest ogólnie niejadkiem,muszę go bardzo zachecać do zjedzenia porcyjki co 2-3 godź.Starałam się prześledzić watek z wagą Waszych piesków.W sumie wychodzi na to,że jest to sprawa bardzo osobliwa i nie ma reguły jakie rozmiary uzyska w przyszłości. [URL="http://img149.imageshack.us/img149/2828/20071207172yk8.jpg"]http://img149.imageshack.us/img149/2828/20071207172yk8.jpg[/URL] Oto mój skarbek:loveu:[/quote] fakt, to wszystko jest bardzo indywidualne, ale jak 3 mies. i tylko taka waga, to będzie miniaturka :roll:
  22. [quote name='Kasia&Max']Przyznam szczerze że moj Max jest strasznie rozpieszczony...ale to nie znaczy, że pozwalam mu szczekać i straszyć ludzi...z tym kładzeniem na plecy może byc troszkę cięzko, bo nie wyobra,żam sobie klasc Maxa na ziemię gdy jest tak zimno, tak mokro i wogóle tak...brudno...nie wiem czy dobrze sie domyslam ale wydaje mi się, że ataki Maxa są spowodowane zazdrością o mnie...Max ma takie coś, że nie pozwala mi brać na ręce żadnych innych zwierzątek, dzieci a nawet przytulać się do mojego narzeczonego:) jest do tego stopnia zazdrosny, że gdy dochodzi do sytuacji, w której zaczynam poświęcać uwagę komuś lub czemuś innemu Max pakuje mi się na kolana i w różny sposób próbuje zwrócić moją uwagę...myślicie, że może to być powód obszczekiwania wszystkich wokół?[/QUOTE] tak to moze byc i pewnie jest ten powod... o tym kladaniem na ziemie... tak, nie pomyslalam wtedy pisząc, bo widzisz swoją kladam w pokoju, ale ty mozesz jego przyciskac trochę szybciutko kladając go na swoje kolana, kiedy będziesz przykucnięta. Mam nadzieję, ze zrozumialas, nie bardzo wiem jak prawidlowo to powiedziec po polsku.
  23. [quote name='lazi']moja Patusia najlepszą minkerobiła gdy ...udawała przed zabawą że mnie nie widzi, Bardzo mi jej brakuje[/QUOTE] :-( :-( :-( trzymaj się jakos :calus:
  24. wiecie, ale w dokladnym opisie rasy jest mowa, ze yorki nie lubią samotnosci :roll: a wlasciwie, to kto by ją lubil? ja to staram się najwięcej na jakies 5 godzin zostawic swego psa, i to bardzo rzadko
  25. [quote name='Kasia&Max']Słuchajce od jakiegoś czasu mam z Maxem duży problem...chodzi o szczekanie i atakowanie nieznajomych...[/QUOTE] ja mam podobny problem ze swoją Jeannie, tylko ze ona napada nie obcych, a moją mamę, bo teraz zyjemy u rodzicow... myslelismy i tak, i tak: ze ona nie przyzwyczajona mieszkac z nikim innym, tylko ze mną i męzem, ze niby ona mysli, ze jak mama wejdzie do pokoju, to nas od niej zabierze, czy po prostu nie lubi mamy i mysli, ze ona nam przeszkadza wszystkim razem byc... ale... bylo i tak, ze w ubiegly poniedzialek Jeannie byla wykąpana i ostrzygalam jej pazurki, a tego bardzo nie lubi, od razu potem ja chcialam ją przygarnąc, i mąz tez (w tą samą chwilę) i ona naskoczyla na męza i ukąsila jemu przy samym oku :shake: to bylo juz wszystko, nie moglismy więcej na takie wybryki pozwalac :roll: wczesniej za takie zachowanie krzyczalismy na nią, nawet za czuprynę bralismy i jak matka sunia trząslismy, ale to nie pomoglo... więc teraz jak tylko zaczyna warczyc na mamę i juz chce naskoczyc na nią, ja szybko chwytam Jeannie i przewracam ją na plecy jednoczesnie trzymając ją za szyję, tak ja ją obezbranniam. Trzymam tak, nawet trochę przyciskam i twardym glosem mowię: "fu", "nie mozna". Juz mamy jakis rezultat :razz: juz tylko warczy na mamę jak ta wchodzi do pokoju, ale i to nie zawsze! moze ty tez tak sproboj podczas jego napada, musi zadzialac, jak juz na moją dziala... bo moja Jeannie to jedynaczka, wypieszczona i tak dalej, więc i doszlo do takich sytuacji, moze z twoim pieskiem jest podobnie?
×
×
  • Create New...