[I][B]Piekło i strach - czyli życie wg Maksa.[/B]
Każdy dzień był walką o życie. Tak jak w dziczy najsłabszy przegra, najsilniejszy ujdzie z życiem... I nic nie byłoby w tym dziwnego, gdyby nie dotyczyło to psa... Pies najlepszy przyjaciel człowieka. Czy aby na pewno? Skoro ten "człowiek" zrobił coś takiego swojemu najlepszemu przyjacielowi... Każdy dzień był dla Maksa koszmarem. Jego "kochający właściciel" nie interesował się tym czy on żyje czy nie. Wręcz przeciwnie przychodził na działkę gdzie żył Maks z nadzieją, że jego już tam nie ma...
Maks nie wytrzymał... Zerwał się uciekł. Pognał przed siebie z krwawiącym psim sercem, jak najdalej stamtąd, byle najdalej od piekła! Jego kolega nie miał tyle szczęścia ani siły... Nadal przeżywa to, co przeżywał Maks...
Maks ma zaledwie 10 miesięcy, jest bardzo ładnym mieszańcem Owczarka Niemieckiego. Szuka dobrego domu, ale ten jakoś się nie pojawia... Pomimo krzywdy jaką wyrządziliśmy mu MY - LUDZIE on dał nam szansę... Chce pokochać na nowo, ale gdzie znajdzie się dla niego schronienie i miejsce w ludzkim sercu, jeżeli teraz nawet rasowy pies jest eksmitowany? Jeżeli teraz każdy ONek jest już be, niedobry, bo moda na niego minęła już kilka lat temu? Gdzie? Maks szuka odpowiedzi na to pytanie. Podaruj mu szansę, jedną , a prawdziwą...
"Tak niewiele mi do szczęścia potrzeba - podaruj mi tylko kawałek swego nieba..."
[/I]
Pomóżmy spełnić prośbę wiernego, psiego serca, które nigdy człowieka nie zawiodło, bo to ludzie zawodzą te mądre i inteligentne stworzenia - PSY.