no tak Edzia wykąpałam - jak go wstawiałam do wanny tak stał - oparł sobie głowę o brzeg wanny i czekał aż skończę. On daje przy sobie zrobić wszytsko, czesać się, zaglądać w zęby , brać na ręcę - wszytsko. Wogole przy mojej wariatce - to ja się nadziwić nie mogę jaki ten Edi spokojny :evil_lol: na domofon nie reaguje, nie szczeka - każdy moze wejść do domu i cisza tylko Edi sobie idzie powąchać kto i najwyżej się pocieszyć ( hehehe no na stróża to się Edi nie nadaję ;))