Jump to content
Dogomania

Inez de Villaro

Members
  • Posts

    4927
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Inez de Villaro

  1. :multi:piękne banerki...nie wiem który wybrać :)
  2. Gratulujemy drugiej bulwy :) a to pech z tą cieczką!!!
  3. netti- widzę, że wiesz, o czym mówię :)
  4. potwierdzam...bulwa w amoku w ogóle nie zwraca uwagi na ból fizyczny...kiedy mój Barney miał spięcie z Guciem (80 kg doga) i musiałam go wyciągać Guciowi z pyska (miesci sie tam prawie cały) to on absolutnie nie miał zamiaru odpuścić mimo że miał przegryzione na wylot ucho i inne obrażenia...walczył dalej i mało tego- atakował coraz zażarciej, im bardziej bolało tym bardziej atakował...nie zważając na ból w ogóle... Cudne zdjęcia Gizma!!!!!!!!!!!!!!! takiej pojętnej bulwy to jeszcze nie spotkałam...moje sa na naukę oporne..i na wszelkie komendy... np. "Barney, chodź tu!"..........."chodź tu" .."chodź tu..." po dziesiatym razie lordzik raczy sie odwrócić z miną ..."wołałas mnie?"....
  5. jakieś światełko w tunelu...czy ten pies niewystarczająco juz nacierpiał się??? tak mi smutno:-(:-(:-(
  6. Nesca vel Maja była u Agaty...apropos... Agata! ładniejsze wybrałaś jej imię:)
  7. no to mój Ptysio nietypową bulwa jest , bo jak Bila zauważyła uwielbia zaspy i śnieg ...on zresztą spacery uwielbia zawsze i wszędzie w dowolnej temperaturze...zupełnie inaczej niż Barney, który był niepocieszony ,że w góle musiał dziś musiał opuścić kanapę...obraził się.. Twoje bulwy maupo to jednak wiedzą, co dobre:)
  8. u nas śniegu napadało ... Ptysia to też pierwszy śnieg... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img227.imageshack.us/img227/9822/ptys48zm9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img227/ptys48zm9.jpg/1/][IMG]http://img227.imageshack.us/img227/ptys48zm9.jpg/1/w600.png[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img98.imageshack.us/img98/5425/ptys50eb2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img98/ptys50eb2.jpg/1/][IMG]http://img98.imageshack.us/img98/ptys50eb2.jpg/1/w600.png[/IMG][/URL]
  9. ...jak każdy przyjedzie z osobą towarzyszącą, to osób towarzyszących będzie więcej niż ciotek...ja na przykład mam cztery..;)
  10. matko....za długo to wszystko trwało....strasznie się martwię....żeby jeszcze cos dało się zrobić!!!!:-(
  11. gratuluje lavinia kolejnej adopcji!!!!!!!!!!!:)
  12. Oj ciotka...wpadłaś po uszy.....kolejna zabulwiona ;)
  13. Jak Wy to robicie??????podziwiam!!!
  14. ...albo Gonia dziś trzeźwym rankiem opamiętała się i wystraszyła najazdu wiedźmi , toteż postanowiła się okopać i zakamuflować :)
  15. jak widac nie ma zaufanych domów!:(:-(:-(:-(:-(
  16. Śliczności!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:loveu:
  17. lavinia...ręce mi opadły :(
  18. może ja sie nie znam...ale nie lepiej skonsultować się z nie jednym lekarzem zanim pozwolicie ją pociąć??? i wcale nie trzeba do Warszawy jechać- posyła sie fotkę netem i już!!! można skonsultoać bez ruszania się z domu!!!
  19. Tak właśnie jest z psem po przejściach...nigdy nie wie się, co tak naprawdę w nim siedzi i kiedy się uaktywni!!! Jedna koleżanka z tego forum adoptowała bardzo steranego życie psa ze schronu, jechała po niego 500 km ...nikt nie ukrywał , że będzie łatwo...ale to jak ich przywitał przeszło wszelkie oczekiwania...wykazał agresję w stosunku do dzieci koleżanki...mogła w tym momencie zapakować sie do samochodu i wrócić do domu bez psa, ale wtedy ten dokończyłby życie w schronie...nikt by go nie wziął...tak wies koleżanka wielka duchem wzięła na siebie to wyzwanie i żyją już tak razem dość długo...oczywiście wymagało to pracy...wiele cierpliwości i samozaparcia ale udało się... drugi przykład , to mój Gucio, który na początku po przywiezieniu Ptysia wpadł w taki stres, że wyniosłam sie na górę domu...chciał małego pożreć...ale kilka telefonów od osób znających się na psim charakterze szczególnie doga de bordeaux ...zmiana mojego zachowania i po trzech dniach rozpoczęliśmy pokojową egzystencję.... Piszę to po to, żeby pokazać, że socjalizacja zwierząt ze sobą zawsze jest trudna ale bardzo często możliwa tylko wymaga czasu i cierpliwości...nie oceniam tego przypadku, bo nie znam Gizma i nie jestem specjalistką, ale daję przykłady trudnych sytuacji, z których jednak znalazło sie wyjście....oczywiście nie twierdzę, że udaje się za każdym razem...więc trzymamy kciuki za Was!
  20. [quote name='Apbt_sól']jutro wkleie RTG , dodi :( Ale... jedziemy na AK we wrocku na cyfrowe jeszcze.. jesli operacja to tylko tam.. tylko specjalistom ufamy, nie pozwolimy cierpieć Dodi, zrobimy wszystko by suczka miala godne dziecinstwo jak i cala reszte zycia.[/quote] a nie chcesz spróbować raczej u dr Janickiego w Warszawie to najlepszy specjalista od dysplazji.... szkoda Dodi:(
  21. ciotki Wy tu śmiechy chichy a ja poważnie....:)
  22. butel jest duży ...dla wszystkich wystarczy...:) apropos to najwiekszym amatorem tego wina jest Ptysio mój buldog nieletni...ostatnio uchlał się ...łajza bo pociekło trochę :):diabloti:
  23. Ciotko Isadoro....Ty i dół??? to niemożliwe...!! szybko wygrzebuj sie stamtąd robimy u Goni imprezkę...nieopatrznie wygadała, że ma duży dom :):diabloti:
×
×
  • Create New...