Jak sobie pomyślę, że Hektorek będzie przytulany, dostanie smakołyki, to wierzyć się nie chce, że to się spełniło. Prawdę mówiąc w pewnym momencie przestałam w taki obrót rzeczy wierzyć :oops: . Teraz tak sobie myślę, że to przeniesienie Hektora w gorsze miejsce, na tyły schronu, ten smutek po odejściu Kamy, to właściwie mu pomogło. Od tego momentu ludzie zauważyli, że on istnieje, dostał swój wątek /dzięki Betbet/ , ogłoszenia itd..... w końcu raj na ziemi - własny dom na koniec.:multi: