Jakie były te jego domy, że tak cieszy się do opiekunów, że w schronie ma radość z zabawy, dom, w którym nie mieli dla niego czasu ? Szkoda tylko, że decyzja o oddaniu psa przyszła dopiero po miesiącach, kiedy ten zdążył się poczuć domowym zwierzakiem. No, może do trzech razy sztuka, teraz powinien być ten jedyny i na zawsze .