Jump to content
Dogomania

3 x

Members
  • Posts

    16146
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by 3 x

  1. [quote name='dOgLoV']a z jakich okolic jesteście ?? hihihihhi mina boska !!!! :loveu: słodziak z niego :loveu:[/QUOTE] słodziak jak ta lala ;) [IMG]http://imageshack.us/a/img10/4736/jkz3.jpg[/IMG] warszawa
  2. [quote name='dOgLoV']Ehh myślałam że może kiedyś ujrzę go na żywo przy okazji jakiejś wystawy ;) [/quote] nic straconego tylko rodowód mamy jeszcze niewyrobiony jakoś nam nie wyszło przez rok ;) [quote] a dlaczego niby Prodziak miał by być poza konkurencją ??[/QUOTE] bo jest tak zajebisty, że żaden inny psiak mu nie dorównuje ;) no popatrz tylko na niego ;) [IMG]http://imageshack.us/a/img513/2765/5b36.jpg[/IMG]
  3. [quote name='Jasza']To ja się przyznam, że zanim "poznałam" Bazyla, jedynym DA jakie widziałam to były te z jakiegoś ( po co, po co...:shake:) obejrzanego filmiku z kilkoma psami rozszarpującego dzika - bodajże. I to nie przypadkiem. To były jakieś...zawody??? I od tej pory instynktownie kojarzyłam te psy z "maszynami do zabijania". Zresztą, takie DA jak na zdjęciu 3x to nadal wzbudzają mój respekt.... Wyglądają groźnie. I wiem, że nie należy się kierować stereotypami i tym co "się zdaje", ale tak mam. [B]Za to Bazyl jest cudny :loveu: bez dwóch zdań.[/B][/QUOTE] nawet bezjednego zdania jest cudny :) i wógole nei podobny do psa do którego zdjecia podałam linka cudowny ciapciak :loveu:
  4. [quote name='dOgLoV']zdjęcia :loveu: jeździcie z Prodziakiem na wystawy ?? ;)[/QUOTE] na razie byliśmy na jedej ale się nie wystawialiśmy oglądalismy konkurencję i doszliśmy do wniosku, że Prodzik jest poza konkurencją ;)
  5. [quote name='mysza 1']Mam taką nadzieję, ogłoszenia właśnie pierwsze robię. Zdjęcia nie oddają jej słodkości, wydaje się duża a to drobineczka jest. I taka kochana, cały czas na rękach ją nosiłam a ona merdała ogonkiem :) Słodka. [/QUOTE] moze ma cos z kota i chciala spierdzielić ;)
  6. [quote name='Angi'] to tak dla tych co nie mają nk :grins:[/QUOTE] dobrze że moje tak spią sporadycznie ale z jajkami to mogę kiedyś wam przy okazji zapodac zdjęcie szczeniaka/Psa przez duże P i dużego psa przez małe p ;) ale duzy tylko w zabawie sporadycznie na plecach leżakuje
  7. [quote name='maciaszek']A jaki istniał w Twym wyobrażeniu?! Ciekawam.[/QUOTE] jak to jaki ? pies morderca ze skopiowanymi uszami [I]of koz[/I] ;) [url]http://cdn.psy-pies.com/artykuly/201202/duze/1330115279_dog-argentynski.jpg[/url]
  8. [quote name='dOgLoV']wole na nk niech zobaczą jaka zboczona jestes :eviltong:[/QUOTE] [quote name='dOgLoV']ej no właśnie , to moi znajomi by wiedzieli ze ja zboczona jestem :oops:[/QUOTE] ej a;e jestescie dajcie tym na dogo (znaczy: mi) też popatrzec ;)
  9. nie jadłam* ale mam ;) 3 opakowania po kinder bueno i moge do kina za 10 zł z nimi pojśc ;) więc zbierajcie opakowania po kinder bueno ;) ja swoje pewnie zgubię zanim dane mi będzie z nimi iśc do kina :evil_lol: *) no dobra, pół jednego zjadłam ;)
  10. Kasia ja to musze napisac, po raz kolejny Bazyl jest przeuroczy wogóle jak ja go widze na zdjęciach takiego pozwijanego z tymi skitranymi ze soba łapkami i tym maślanym spojrzeniem to wógole nie przypomina mi doga argentynskiego jaki istnial w moim wyobrażeniu (zanim poznałam Bazyla ) cud miód i wogóle :)
  11. [quote name='mala_czarna']Dopiero jak stoi przy Klarze to widać, że taka malizna z tego Spajka :evil_lol:[/QUOTE] kurna jak pokurcz jakis wygląda
  12. w weekend zainstalowaliśmy monitoring miejski u moich rodziców ;) [IMG]http://imageshack.us/a/img11/9816/fwoy.jpg[/IMG] znaleźlismy tez alarm, ale pojedyńczy który nietsety przgrywa w starciu werbalnym z naszym podwójnym a u nas uruchomił się tylko jeden stopień drugi starał sie rozładowac atmosferę [B]machając ogonem[/B] ;) [IMG]http://imageshack.us/a/img856/5613/i7b5.jpg[/IMG] powarkiwaniem Fred tak się zmęczyłże aż usiadł z wrażenia ;) żartowałam usiadł żeby się poprzyglądać na kury ! [IMG]http://imageshack.us/a/img407/9388/qeg0.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img820/6029/6izh.jpg[/IMG] [quote name='APSA']Mam węższą definicję "pod blokiem". Mniej więcej taką: "w zasięgu godzinnego spaceru Freda (pieszo)". Gosia pisała coś o czasie spaceru najkrótszą trasą, ale może z Tobą Fred chodzi szybciej i zahaczacie o plaże i palmy ;)[/QUOTE] ze mną nawet biega ;) przepraszam, za jakośc filmiku ale musialam porzucić nagrywanie na rzecz ratowania swoich stawów barkowych ;) [video=youtube;ShWbgrV4DdI]http://www.youtube.com/watch?v=ShWbgrV4DdI&feature=youtu.be[/video] [COLOR="#A9A9A9"]w czasie kręcenia filmu nie ucierpiała żadna kura ;) i moje stawy tez niezanacznie tylko ;)[/COLOR]
  13. [quote name='sleepingbyday']jak to, to nie prezentujecie się tak sielankowo i seksownie, że aż wszyscy wam stada zazdroszczą???? [IMG]http://s3.amazonaws.com/assets.prod.vetstreet.com/5d/d5d300aedb11e088ab0050568d634f/file/45-dog-walker-leash-DT-425km071411.jpg[/IMG][/QUOTE] nie ja nawet sama ze sobą tak nie wyglądam podejrzewam, że za psy dostałabym + 10 do sielankowości i seksowności ale to i tak nie byłoby to samo co na zdjeciu ;) [quote name='morisowa']Apsa, całość tekstu piękna, ale to stwierdzenie :loveu: / :evil_lol:[/QUOTE] udam, że go nie widzialam ;) [quote name='Florentynka']Hmmm... Tybetan w bloku może stwarzać drobne problemy, z powodu emisji decybeli na poziomie niedozwolonym przez prawo, tudzież dlatego że nie bardzo da się wykopać dziurę w podłodze. Co do zaciekłych dyskusji na różnych forach - o ile pamiętam z czasów zamierzchłych, kiedy jeszcze tu i ówdzie zaglądałam, punkt widzenia najczęściej zależał od tego komu aktualnie należało przy...olić. To jest tak, że nasi mają rację a nie nasi nie mają, z definicji. [/quote] co do tych innych forów to nic się nie zmieniło ;) co do decybeli w bloku to myślę, że szczekający co jakiś czas tybcio jest mniej upierdliwy niż wiercący w scianach i stukający młotkiem dzień dnia sąsiad od 4 miesięcy a wydawało mi się, że mieszkanie nad nami ma taki sam metraż ;) może ma zonę niezdecydowaną i już drugi raz robia remont a my się nie zorientowaliśmy, że np był dzień przerwy ;) albo hobbysta rzeźbiarz w żelbecie nam się trafił <załamka> [quote name='Florentynka'] [B]3x [/B]ale że Prodziak jest taki leniwy? Wierzyć mi się nie chce. Może Fred ma na niego zły wpływ? Dla mnie tybetan jest idealny jeśli chodzi o spacerowy temperament, jak już się wysika. Co z reguły zajmuje pierwszą godzinę spaceru i polega na oblewaniu wszystkich pionów po drodze. Nabieram wtedy podejrzeń, że ten pies jest wypełniony pęcherzem moczowym całkowicie. Po mniej więcej godzinie spaceru w rytmie : dwa kroki - stop - węszenie - sik - dwa kroki - stop węszenie - sik (a wszystko to z godnością i namaszczeniem) następuje chwila nerwowego podnoszenia nogi w nadziei, że coś się jeszcze wyciśnie, a potem można już iść normalnie. I to jest bajka! Bo ja sobie idę, smycz trzymam jednym palcem, w zasadzie dla formalności, pies idzie przy nodze, wciąga mnie pod górę i asekuruje przy stromych zejściach, bez żadnych komend, bez słowa wie kiedy ma zwolnić, kiedy przyspieszyć, kiedy skręcamy, zmieniamy kierunek, pokonujemy przeszkodę. Cudowne poczucie harmonii. Tylko musi się udać tak, że w promieniu kilometra nie ma: suki z cieczką, innego psa, kota, ludzi, dzików, sarenek, kur, bajora ( źródła, strumyka, kałuży - wiadomo, że tybetany nie znoszą wody), bażantów, lisów oraz, nie wiedzieć czemu, kapliczek przydrożnych, bo te wywołują parcie na pęcherz. Ej, wasze tybetany machają ogonami?[/QUOTE] [quote name='dOgLoV']Nasza Qwendzia jak najbardziej macha ogonem ;) jak mi się uda to nagram jak to robi gdy wracam z pracy :lol:[/QUOTE] Prodziaj jak głupi ;) cieszy się jan spotyka nas na spacerze np jak chłopaki sobie spacerują a ja wracam z roboty radość jest dzika jaknp wracamy i ja z nimi wychodze a grem idzie odstawić auto i spotykamy się przy parkingu - radość dzika ;) a jak wracamy do domu to ino szczeka ;) a wiecie, że Fred goni kury ? :crazyeye::crazyeye::crazyeye: ja sie dowiedzialam w weekend :angryy: uważam, że moge mieć słuszne pretensje do Biafry że mnie o tym nie poinformowała :cool3:
  14. [quote name='mysza 1']Znaczy paskud :) z Brunka. Cóż, z faktami trudno dyskutować :) ale ten jest taką ładniejszą jego wersją :)[/QUOTE] zaproponuj go gusi zatem ;)
  15. [quote name='wtatara']czekam na fotki, jak sunia[/QUOTE] [quote name='Malgoska']jakieś niusy?????????????/[/QUOTE] [quote name='beka']CO u suni?[/QUOTE] przepraszam, za brak odzewu ogłoszenie suni ukazało się w papierowym wydaniu jakiegoś dziennika krakowskiego/podkrakowskiego zainteresował się nią jeden pan, że jak się nikt nie zgłosi, że to jego pies to on chciały adoptowac potem była cisza i jak zadzwoniłam po zdjęcia dostalam info, zeby sie wstrzymac bo sinia ma jechac do DS na próbę bo w domu są koty a ona koty ganiała u Izy było to ze dwa tyg temu dzisiaj rozmawialam z Izą, DS na próbę się nie skarzy, nie każe zabierac psa wiec sunia u nich zostaje :) och ach to nie ma ale kotów nie zjadła i nie chcą się jej pozbyć ;) dziękuję wszystkim obecnym na watku za chęci i zaangażowanie :Rose: i jeszcze raz przepraszam, za lakoniczne i znikome info z naszej strony :oops:
  16. może mysza cały czas liczy psiaki pod swoja opieką? i temu nic nie pisze mysza tego co poszedł do domu już nie licz tylko napisz który to ;)
  17. [quote name='maciaszek']Wstawię wszystkie 95, tylko o cierpliwość proszę...[/QUOTE] tja nie uwierzę dopóki nie wstawisz ;) nawet jednego na zachętę nam nie pokazałaś :placz:
  18. [quote name='Naklejka']Tybetan nie potrzebuje podwórka, by się wybiegać (chociaż dzięki temu Jetsan sporo się rusza, bo ma jeszcze spacery, na których biega luzem, czasem robi 10km trasy ), ale po to, by miał co pilnować. W końcu do tego ta rasa została stworzona, one są bardzo terytorialne, dlatego niektóre osobniki mogą sprawiać problemy w bloku. Nadmierna agresja, darcie ryja i te sprawy. Tylko to zależy jakiego mamy tybetana, bo są osobniki bardzo agresywne, pierwotne (chociazby Chakra w mahatmie), ale też łagodniejsze, spokojne "miśki". Zdecydowanie lepsze dla tybka jest mieszkanie w bloku, niż stałe trzymanie w kojcu, na ogrodzie, bez spacerów itd. Ten ogród naprawdę nie jest koniecznością... Jetsan do domu bardzo chętnie przychodzi, czasem nawet na dwór nie chce wyjść, ale i tak go wyrzucam, bo mu w domu za gorąco. Ja go w bloku wyobrazić sobie nie umiem, ale on jest przyzwyczajony do życia w ogrodzie z dostępem do domu :) Chociaż pewnie i tak by się przyzwyczaił i jedyne czego mogłabym się obawiać, to atakowanie gości, czy obcych ludzi na klatce :roll: Dla moich rodziców tybetan to idealny pies, bo posiedzi w ogrodzie, postróżuje, do domu przyjdzie, ale się nie naprzykrza, nie wymaga "pracy", jak na spacer nie wyjdzie to mu się wielka krzywda nie stanie, nie rozniesie domu, ogrodu itd. Mi kiedyś też taki pies odpowiadał, tylko trochę się pozmieniało i teraz wolałabym psa z ADHD :evil_lol:[/QUOTE] no własnie dlatego wybraliśmy tybcia bo się nie narzuca a przynajmniej nie powinien, zupełnie jak Fredzio :) który jak na kaukaza przystało jest szalenie terytorialny i ma tylko jedną cechę przewyższająca terytorializm - lenistwo i trzymamy kciuki, żeby i u Prodzinki tak się w końcu stało :evil_lol: a teraz już ciii o hodowlach bo podejrzewam, ze tylko we czwórke wiemy o co chodzi a i w sumie watek ten nie jest po to zeby rozwodzić sie kto ma psa skąd itd ten watek jest po to, żebym do woli mogła ponarzekac na Gadzinę nie wypominając mu skąd pochodzi ;) a i innym dogoużyszkodnikom pokazać Fredzia któremu bezmała pół dogo swego czasu kibicowało jak i pozostałym boguszyckim kaukazom ['] :) [quote name='sleepingbyday']to moj wieczny tymczas lisław tez jest tybetanem - nieustanna pelengacja perimeteru to jego ukochany obowiązek ;-). uwaga. tybetan łódzki (lisław spod łodzi) wygląda tak: [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/li3.jpg[/IMG] tu ujęcie klasycznej sylwetki: [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/DSC04305.jpg[/IMG][/QUOTE] Lisio wymiata :) mam nadzieję, ze skoro urodziny zośki przeszły bez echa to może na prawei urodzinach Freda i Prodziaka uda się spotkac :)
  19. [quote name='sleepingbyday']ale dawki ruchu nie zapewniasz ani w mieszkaniu, ani w domu, tylko na spacerach ;-)[/QUOTE] dlatego nie nadajemy sie do wyzla ani do haszczaka nas ONek tak wymęczył, że teraz gustujemy w leniwcach ;)
  20. [quote name='dOgLoV']My oczywiście nic nie mamy do tego że Wy macie tak duże psy w bloku , tak tylko się zdziwiliśmy że na nas tak najeżdżano ( swego czasu był to gorący temat na innym forum ) a tutaj proszę , jednak tybetan może być w bloku się okazuję ;) zawsze twierdziłam że nie podwórko się liczy , bo co to za frajda dla psa że pies widzi właściciela idącego od furtki do drzwi i od drzwi do furtki , pies musi czuć obecność człowieka i powinien mieć z nim kontakt , więc jak słyszę wypowiedz ludzi [B]" pies musi mieć podwórko bo musi się wybiegać " [/B]to mnie krew zalewa , a jak ona ma się wybiegać na podwórku ? biegając za rowerzystami ? goniąc swój cień ? :angryy: pies potrzebuje długiego intensywnego spaceru z właścicielem , a nie podwórka , nasze wpadają w szał radości jak tylko usłyszą dźwięk smyczy :loveu: nic nie jest im w stanie zastąpić kontaktu z nami i długich spacerów .... [B][COLOR=#3E3E3E]sleepingbyday [/COLOR][/B][COLOR=#3E3E3E]Miot był na Q , hodowczyni dała nam literkę a resztę trzeba było sobie wymyślić no to wpisało sie w google "spis imion dla psa " i wybrało suczki na Q ;) i tak została Qwendi ;)[/COLOR][B][COLOR=#3E3E3E] [/COLOR][/B][/QUOTE] nawiedziała nas przy tzn okazji APSA i była świadkiem ile to Fred potrzebuje się wybiegac na spacerze ;) dOgLoV - pod kątem mieszkania w bloku wybieralismy tez rasę Prodziaka bo Fredzio został z nami po prostu :) teraz mam teorię, że duzy pies w bloku - ok (w zależności od charakteru psa oczywiście) ale np ja nie pozwoliłabym sobie na trzymanie haszczaka czy wyżła w bloku (a na osiedlu wyżły sa modne) po prostu wiem, że nie bylibyśmy w stanie zapewnić im odpowiedniej dawki ruchu to tak samo jak tez pokutuje wizja goldenów i labków jako psów dla dzieci ok wszystko sie zgadza tylko 2/3 osób chętnych na labka czy goldena chce miec psa z reklamy a potem sie dziwi że pies niszczy a jeszcze bardziej się dziwi, ze potrzebuje się wybiegac i wogole że trzeba go wychowac ;)
  21. [quote name='dOgLoV']A Wy mieszkacie w bloku ??:)[/QUOTE] tak [quote name='dOgLoV']Tak pytam bo jak My jeszcze mieszkaliśmy z Qwendi w bloku to była wielka afera pt " Tybetam w bloku ?? :eek2: " również hodowczyni waszego Prodziaka twierdziła że tybetan nie może mieszkać w bloku stąd moje zaskoczenie ;) teraz mieszkamy w domku z dużym ogrodem i szczerze mówiąc nie zauważyłam żeby Qwedni zrobiło to jakąś większą różnice czy była w bloku czy teraz w domku , w bloku była nawet mniej terytorialna , każdy mógł wejśc do domu i został przywitany "lizaniem" i merdającym ogonem a teraz nikt nie ma prawa podejśc do furtki a o wejściu obcej osoby na posesje nie ma mowy jak ona jest na podwórku ....[/QUOTE] widzisz kupno mieszkania zaczełam x lat temu od kupna lodówki ;) więc nie widzę przeszkod żeby kupno domu z ogrodem zacząć od kupienia tybetana ;) marta od poczatku była poinformowana gdzie trafi pies także albo zmieniła poglądy albo takie na niej zrobilismy wrażenie, że je to nie przeszkadzało :evil_lol: mało tego na Prodzinkę czekaliśmy ponad rok bo w poprzedniej turze się nie załapalismy więc naprawdę było duzo czasu na przemyślenia z obydwu stron ;) choć ja do końca nie wiem czy podjęlismy słuszna decyzję ;) ws. Gangreńca ;) a poza tym to przeciez nasze mają osobne pokoje i wogóle ;) kiedys Grem pisał, że spotkalismy mix kaukaza/azjaty/bernardyna w centrum stolicy i się sami dziwilismy, że TAKI pies w bloku ;) widac, że czas zweryfikował nasze myślenie ;) i szczerze powiem, że co do Freda uważam, że żadne podwórze nie daje i nie dawało mu takiego poczucia bezpieczeństwa jak nasze cztery kąty w bloku :) co do Prodzika mam watpliwości ale zupełnie innej natury ;) [quote name='dOgLoV']Tak pytam bo jak My jeszcze mieszkaliśmy z Qwendi w bloku to była wielka afera pt [B]" Tybetam w bloku ?? :eek2: "[/B] [/QUOTE] u nas na szczęscie nikt nie wie co to za rasa i li tylko jedynie ostatnio się spotykamy z komentarzami: mijam na klatce grupę młodzieży i jededen do drugiego rzecze: "nic nie mówiłeś że macie niedziwiedzie w bloku" :evil_lol: sbd, nasz tez działa tylko jeszcze nie został zamontowany nówka sztuka niesmigana ;) i byc moze kiedyś zadziała warunkiem konieczym do tego jest szybkość tzn musimy być szybsi od Prodziaka tzn musimy go zamontowac szybciej niż Prodziak go znajdzie na szafkach ;)
  22. [quote name='dOgLoV']u nas nic nie może być co jadalne i papierowe na wierzchu , Qwendi wciągnie wszystko , ostatnio byliśmy na kawie u moich rodziców , po wypiciu kawy poszłam założyć buty , mama poszła ze mną do korytarza ale zaniepokoiła mnie cisza , oglądam się a Qwendi stoi dwiema łapami na stole i wpierdala placek :splat:o rolkach papieru w toalecie i o leżących chusteczkach higienicznych na wierzchu nie wspomnę to najlepszy przysmak :mdleje: więc smacznego życzę ;))))[/QUOTE] buhaha ;) u nas drewno, plastik i papier rządza :) chociaż nie gardzi tez wałkiem do malowania ;) wczoraj sępił od Grema obiad więc już po grem dał mu polizac łyzkę umaczaną w piekielnie ostrym :angryy: sosie papryczkowym jaki tylko Grem u nas jada a ten Gamoń oblizał a jakże ;) widac lubi ostre ;) i to ostre tak mu zaostrzyło apetyt że wpierdzielił swoja porcję zarcia i jeszcze do Fredowego się dobrał ;)
  23. [quote name='sleepingbyday']moja mama z mężem jakiś czas temu byli w mojej piwnicy po coś tam, w środku dnia - ma klucze. ja mieszkam na czwartym. no i jej mąż mówi, sprawdźmy, czy psy pilnują - i zadzwonili domofonem sprawdzić, czy będą szczekać. A doopa![/QUOTE] może Ci domofon nie działa ;) u nas tez domofonem mozna dzwonić do woli ;) tyle, że ten co wisi ma urwany kabelek a drugi jeszcze w pudełku ;)
×
×
  • Create New...