-
Posts
4751 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by dog193
-
Ja mam pytanie co do wyposażenia domków ;) Czy jest tam czajnik, lodówka, naczynia i jakaś kuchenka gazowa? Jeszcze tydzień :multi: Pozwolę sobie przekopiować moją listę rzeczy do wzięcia :cool3: Może komuś się przyda :D [quote name='dog193']Lista rzeczy do wzięcia :-D [LIST] [*] Koszulki, bluzy, spodnie - ogólnie ciuchy, [*] Bielizna, [*] Piżama, [*] Strój kąpielowy (w razie czego), [*] Buty, półbuty, klapki, sandały - co kto preferuje, [*] Przybory do mycia, [*] Ręczniki, [*] Szczotki do włosów, grzebienie, gumki, spinki, suszarki, prostownice, lokówki (:diabloti:) - co tam potrzebujecie, [*] Podpaski/tampony - przezorny zawsze ubezpieczony :cool3: [*] Kubek, może jakieś sztućce - nie wiem jak tam jest z naczyniami, ale kubek warto mieć swój :-D I łyżeczkę :-D [*] Coś na komary, żeby nas nie zjadły :-D [*] Czapeczki/kapelusiki/chusty :diabloti: - jeśli ktoś preferuje :-D [*] Otwieracze do konserw czy tam piwa - sami zdecydujcie, które są bardziej potrzebne :evil_lol: [*] Plastry, tabletki, woda utleniona (w razie czego), [*]Penseta - do wyciągania ewentualnych kleszczy, [*]Aparat (+ładowarka/zapasowe baterie), [*]Dokumenty, telefon, ładowarkę do telefonu :cool3: [*]Jedzenie i picie, chyba że ktoś zaopatruje się na miejscu, [*]Płyn do mycia naczyń + gąbka, [*]Papier toaletowy, chusteczki, [*][B]Pieniądze :razz:[/B] [/LIST] Dla tych, co biorą psy: [LIST] [*]Jedzenie dla psa, [*]Smycze i obroże/szelki - [B]przynajmniej jedna para dodatkowo w zapasie[/B], [*]Miski, [*]Książeczka zdrowia z ważnymi szczepieniami, [*]Kaganiec, [*]Woreczki na koopy, [*]Ewentualnie klatka, posłanie, czy tam jakiś koc, [*]Zabezpieczenie przeciw kleszczom, nie zapomnieć ;). [/LIST] To chyba wszystko. Pisać, jeśli o czymś zapomniałam :-D[/quote]
-
Pewnie nie byłoby problemu, ale chyba już nie ma miejsc?
-
[quote name='Victoria'] ja mam problemy ze wsadzeniem lekarstwa do pyska psu to nie wiem czy dałabym rade wepchnąć to prosiakowi :lol:[/QUOTE] Jak trzeba, to nie ma że nie da rady :)
-
[quote name='Unbelievable']ale wiesz jak będzie wesoło z Jupim, Brumą, Kają i Lucasem? matko bosko, zwariuję... :evil_lol:[/QUOTE] Wiem :diabloti: Z nami wkoło jest wesoło :D
-
Ooo, super :) To nas będziesz uczyć :grins:
-
No i super :multi: Cieszkam się :lol:
-
No właśnie mnie on wygląda też na rasowego, a nie takiego z kartonu za 300zł ;) Zresztą wygląda jak brat bliźniak mojego, a mój z papierami jest. Sprawdźcie, może akurat.
-
[quote name='Ank@']Nie zauważyłam, tak, ten sam. Niestety jest dożarty. Potrafi złapać za spodnie jak się wychodzi z boksu i trzyma. Musi trafić na kogoś konsekwentnego. A wiadomo, na rasowe psy i w typie ludzie się rzucają...[/QUOTE] Ot foks, który widocznie był źle prowadzony od początku. Niski próg reakcji, nakręcanie się, wszystkie typowe cechy foksa, które dobrze spożytkowane nie przeszkadzają w życiu... ech, jak żałuję, że nie mogę go wziąc choćby na DT :( Strasznie jest podobny do mojego... Sprawdzaliście dokładnie, czy nie ma tatuażu? Jest bardzo ładny.
-
[img]http://i40.tinypic.com/2co60qg.jpg[/img] Nie, to nie Jupi. Pies jest do wzięcia. Ech, serce mi pęka :(
-
Mocno w typie. To ten sam pies, do którego link wstawiłam wcześniej? Szkoda go :(
-
Ojej, nie wiedziałam z tymi smyczami :) Zazwyczaj nie trzeba było mieć psa na smyczy. No ale nic, dostosujemy się :)
-
Super :) Mówiłam, żeby nie panikować :) O, i mieli karmę ratunkową? Jaką?
-
Pisz co z małą :)
-
To karma ratunkowa w formie proszku, dodaje się wody i tworzy się taka papka, którą się podaje zwierzakowi. Nie sądzę, żeby weterynarz to miał, ale zapytać można, ktoś w Warszawie powinien mieć. RodiCare masz np tutaj: uszatkowo.pl/ Jeśli będzie potrzeba to mogę ci wysłać swój, tylko mój jest już po dacie (ale to jest proszek, więc ja tam to dalej używam w razie potrzeby, bo to się przecież nie psuje).
-
Nie sądzę, żeby to było coś zaraźliwego, ale można pomyśleć o oddzieleniu, żeby miała spokój. Jak Jasper był już taki bardzo słabiutki, to siedział zamknięty w transporterze, żeby sobie krzywdy nie zrobił i miał spokój. Dobrze by było zaopatrzyć się w jakiś RodiCare albo CriticalCare i dokarmiać ją.
-
Teraz nie ma co się łamać tylko trzeba wziąć się w garść i walczyć :) PS. Jeśli byś chciała mniejszy trasporter "na zaś" to możesz do 7 sierpnia policytować się tutaj: [url]http://forum.kroliki.net/index.php/topic,15884.0.html[/url] (nr 35 w "nowościach"). Cena atrakcyjna, a kasa idzie na króle, więc myślę, że fajna sprawa, jeśli i tak miałabyś transporter kupować :) Ewentualnie mogę policytować za ciebie, jeśli konta nie chcesz zakładać ;)
-
Wiesz, skoro taka przypadłość dotyka skinny, to bardzo możliwe. Ja się nie znam niestety... Tak mi się z moją sytuacją skojarzyło przez to wywrócenie się, bo od tego w zasadzie u nas się zaczęło, no i bardzo szybko skoczyło... Niech wet też jej sprawdzi dziąsła, czy nie są wyblakłe, albo zażółcone. Trzymam kciuki w każdym razie, trzeba być dobrej myśli :)
-
Z Jasperem ogólnie było tak, że to był dzikus, więc raczej nie męczyłam go braniem na ręce, głaskaniem itd. Do tego miał bujne futerko, więc nic po nim nie było widać. Kiedy pierwszy raz się przewrócił, wzięłam go na ręce i... po prostu mnie wmurowało to, jak lekki i przeraźliwie chudy był, czuć było wszystkie kości pod skórą. Naprawdę przeżyłam szok, tym bardziej że jadł normalnie cały czas. Potem wszystko już rozstrzygnęło się w przeciągu tygodnia, na początku wetka podejrzewała zęby, ale był za słaby na narkozę, w końcu zrobiła korektę bez narkozy, przy okazji odkrywając blade, albo wręcz żółte dziąsła - żółtaczka, która jak się okazało była tylko następstwem. Zrobiliśmy morfologię, która wyszła gorzej niż fatalnie - Jasper miał silną anemię, 30% kwi zdrowego królika. Co się okazało ostatecznie? Nowotwór wątroby. Przez ten tydzień Jasper był coraz słabszy, potem już nie potrafił zrobić kroku, bo się przewracał od razu, dosłownie znikał w oczach, załatwiał się pod siebie, nie dawał sobie rady z jedzeniem, musiałam go myć, dokarmiać - a to wszystko dosłownie w kilka dni, od normalnego królika, do praktycznie roślinki, jego stan pogarszał się z godziny na godzinę. W dniu w którym go usypiałam wyglądał już jak żywy szkielet, futro dłużej tego nie maskowało. Jasper miał coś ok 2 lat.
-
Nie chcę was straszyć :shake:
-
Ech, obawiałam się tego :( Oby to nie było to co u Jaspera...
-
Hmm, a czemu tak w ogóle upadła? ;)
-
U króli jest taki pierwotniak, co się nazywa e.cuniculi. Powoduje to właśnie takie zaburzenia neurologiczne, problemy z równowagą itd. Może świnie mają coś podobnego? Oby nie :) Nam wetka ostatnio powiedziała, że zbyt mała ilość witamin też wpływa na neurologię.
-
A miejsc nie ma trzech wolnych? No, teraz już dwa, ale nie czaję tytułu :D
-
O matko :( Od razu mi przed oczami staje Jasper... Ech, wiem ile stresu kosztują choroby maluchów, trzymam kciuki :( PS. Pilnuj wagi, czy z niej nie spada, mimo że je normalnie.