łodzian3333
Members-
Posts
214 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by łodzian3333
-
Szanta - DON-ka z łódzkiego schroniska
łodzian3333 replied to łodzian3333's topic in Już w nowym domu
zapomnialam o jeszcze jednej ważnej sprawie w schronisku z Szantą w jednym boksie była śliczna owczarka, w dużo lepszej kondycji niż Szanta ale równie miła i klejaca się do człowieka - jest tam już około miesiąca Oto ona: [URL]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=psy[/URL] -
Szanta - DON-ka z łódzkiego schroniska
łodzian3333 replied to łodzian3333's topic in Już w nowym domu
Dziękuję za zainteresowanie Szantą w nocy sporadyczne kaszlnięcia - ale rano nic nie zjadła Mówiłam wetowi o metronidazolu - powiedział to silny antybiotyk - i że spróbujemy czegoś łagodniejszego - przepisał Nuforyksazyd i dietę -
Szanta - DON-ka z łódzkiego schroniska
łodzian3333 replied to łodzian3333's topic in Już w nowym domu
Byłyśmy u weterynarza. Szanta ma zapalenie górnych dróg oddechowych. Miała badania krwi - morfologia dobra. Badanie krwi daje podstawy do stwierdzenia że Szanta nie ma nosówki. Skóra też w miarę dobra - sierść odrasta - wymaga tylko smarowania pod pachami. Teraz walczymy z kaszlem i zapalaniem gardła i z ta okropna biegunką. A i miała gorączkę.. W domu to anioł, umiejący otwierać sobie drzwi i wylegujący się na kanapach. Była dziś 8 godzin sama i biegunka była na tyle opanowana ze nie nabrudziła. -
Szanta - DON-ka z łódzkiego schroniska
łodzian3333 replied to łodzian3333's topic in Już w nowym domu
to jest badanie krwi? (ten test) idę dziś do weta więc powiem o wszystkich moich obawach na razie suni dopisuje apetyt - bardzo liczę że moje obawy są przedwczesne -
Szanta - DON-ka z łódzkiego schroniska
łodzian3333 replied to łodzian3333's topic in Już w nowym domu
czy ten lek jest ogólnie dostępny? z psami musi się dogadywać - były spięcia - ale jest bardzo karna - także nie było większego problemu, o dziwo nie było spęć przy jedzeniu, a przy np wchodzeniu do domu, albo jak moje dwie sunie sie bawiły Szanta wpadała między nie do dzieci jest super z moim 9letnim synem dogaduje się i bawi z wielkim zaangażowaniem Natomist ma kaszel okropny (boję się ze to nosówka - pies z jej boksu miał pożądnego gila) -
Szanta - DON-ka z łódzkiego schroniska
łodzian3333 replied to łodzian3333's topic in Już w nowym domu
zaoferowałam Szancie DT, poprosiłam o pomoc dogomaniaczki w znalezieniu DS mam swoje 3 ONki - wszystkie schroniskowe, i jedno wolne miejsce i w sercu i w domu na pomoc jakiejś onkowatej bidzie -
Szanta - DON-ka z łódzkiego schroniska
łodzian3333 replied to łodzian3333's topic in Już w nowym domu
zapomniałam dodać, ze jest już wykapana, co zniosła dzielnie - bez śladu agresji, a do samochodu wsiada chętnie, mimo późniejszych "kłopotów" -
Szanta - DON-ka z łódzkiego schroniska
łodzian3333 replied to łodzian3333's topic in Już w nowym domu
Witajcie sunia już u mnie - ONek który miał do mnie wczoraj trafić znalazł dom - wiec niezwłocznie pojechaliśmy z mężem po Szantę Według mnie zdjęcia przedstawiają innego psa, albo psa, który w porównaniu z dzisiejsza Szantą był w bardzo dobrej kondycji - przekonacie się jak wstawię Szanty zdjęcia, co do opisu hmmm nie wszystko się zgadza: [COLOR=Red]Szanta to śliczna, młoda sunia owczarka niemieckiego. [/COLOR][COLOR=Navy][COLOR=Red]Jest dość drobna i bardzo sympatyczna. [COLOR=Black](To prawda, sprawia wrażenia drobnej) [/COLOR]Sunia trafiła do schroniska chuda, zaniedbana i ze zmianami skórnymi, na szczęście dzięki regularnemu karmieniu i leczeniu jest już zdrowa i wygląda bardzo ładnie.[COLOR=Black](tu absolutnie się nie zgodzę, w tej chwili jest przeraźliwie chuda i zaniedbana, co do skóry nie widać problemów skórnych, natomiast ma króciusieńka sierść, wygląda jakby była ogolona - a teraz ta sierść jej by odrastała). [/COLOR]Psychicznie tez sunia się odbudowała- początkowo bardzo sie bała, chowała za budy, była niewidoczna. Teraz jest już weselsza, nawet "rządzi" w swojej zagródce, gdzie mieszka z Tajgą, Oazą, Bertą i psem Dago. [COLOR=Black](faktycznie lubi rządzić, jest bardzo wesoła - wydaje się przez to dość młoda) [/COLOR]Nadal jednak czas spędza głównie leżąc przy furtce boxu i wpatrując się błagalnym wzrokiem w przechodzące osoby ..... Zabierana przez wolontariuszki weekendy na krótkie spacery po wybiegu wraz z resztą zagródki "nie odstępuje opiekunki na krok", cały czas idzie koło nogi i prosi o głaski i pieszczoty, jest tez zazdrosna o inne psy, które odgania- tak bardzo brakuje je człowieka, ze chce go mieć tylko dla siebie. To śliczna, przemiła i delikatna sunia, ktora bardzo prosi o dobry dom.... [/COLOR][/COLOR]( faktycznie jest bardzo miziasta) Powyżej na czerwono zacytowałam to co było opisane o suni na stronie schroniska. Na czarno to moje komentarze. Poza tym mogę dodać że Szanta: ma straszliwą biegunkę - co kilka minut latamy na dwór - nie wiem jak przeżyję dzisiejsza noc bardzo się boi, podniesionej ręki czy głosu, w domu najlepiej się czuje pod stołem albo ławą, nawet wołana nie opuszcza swojej kryjówki zna podstawowe komendy: siad, noga, równaj, łapa, zostań przeskakuje przez płot, jest bardzo zazdrosna, jest karna, wymiotuje w samochodzie ma kilka tłuszczaków, w tym jeden taki spory - jak śliwka je wszystko To tak w skrócie -
Szanta - DON-ka z łódzkiego schroniska
łodzian3333 replied to łodzian3333's topic in Już w nowym domu
Zrobiłam tylko tu ogłoszenie. Jeśli ktoś zrobiłby ogłoszenia w innych miejscach byłabym wdzięczna. A w przyszłym tygodniu napewno sunię odwiedzę. -
Szanta - oneczka z łódzkiego schroniska Szanta ONKA â�� ma około 3 lat. Została wzięta z łódzkiego schroniska. Była tam dwa miesiące. Jej wcześniejsza historia nie jest znana. Aktualnie jest zdrowa, odrobaczona i zaszczepiona. Po wyjściu ze schroniska miała bardzo kiepską sierść (w schronisku była leczona na nużeńca â�� teraz ma piękną szatę), miała biegunkę ( w tej chwili nie ma z tym problemu), zapalenie górnych dróg oddechowych (w tej chwili nie ma tego typu problemów). Będąc już u mnie na DT dwa razy miała zapalenie ślinianek. Miała też na pewno złamane co najmniej jedno żebro. W tej chwili jest tylko wyczuwalne zgrubienie. Wizyty u weterynarza są dla niej bardzo stresujące i najchętniej to wychodzi z gabinetu. Co do sterylizacji â�� schronisko wydało ją jako wysterylizowaną, natomiast ja nie jestem co do tego na 100% przekonana. Sunia nie ma żadnej blizny, ani na poziomie skóry, ani na poziomie mięśni. Jest u mnie trzy miesiące i nie miała przez ten okres też cieczki. Je suchą karmę wymieszaną z puszkami. Samą suchą je bardzo niechętnie, do tego dostaje nabiał, jajka i inne mięsne smakołyki. W chwili obecnej nie ma najmniejszych problemów z trawieniem. Koty niestety goni, aczkolwiek nigdy nie zetknęła się z żadnym bezpośrednio. Niestety ma bardzo zaborczy charakter. Nieustannie walczy z moimi pozostałymi dwiema sukami. Jest dużo lepiej niż na początku â�� spięcia zdarzają się coraz rzadziej ale jednak. Natomiast z moim samcem ONKA zgadza się. Także moim zdaniem nie nadaje się do domu z innymi sukami, a najlepiej gdyby była jedyna. Szanta jest sunią, która powinna mieszkać ze swoimi ludźmi w domu, w mieszkaniu. Idealnie się do tego nadaje. W domu jest totalnie niekłopotliwa. Uwielbia wszelki kąty, ciasne i ciemne, np.: za zasłoną, albo pod stołem. Nie brudzi, nie niszczy, nie wyje, nie jest też zbyt wylewna, nie narzuca się. Na początku pobytu u mnie jak ukryła się w takim kątku, to za nic nie chciała z niego wyjść â�� wychodziła chętnie tylko do jedzenia i na spacer. Aktualnie swobodnie porusza się po mieszkaniu i przychodzi na zawołanie, aczkolwiek nadal ze strachem. Natomiast wszelkie próby pozostawienia jej na zewnątrz domu kończyły się nie za dobrze. Po pierwsze próbowała wskakiwać do domu przez zamknięte okna. Umie otwierać drzwi z klamki, więc próbowała dostać się przez drzwi wejściowe, uszkadzając je swoimi pazurami. Zostawiona w kojcu cały czas szczeka â�� aż do ochrypnięcia i cały czas próbuje się wydostać. Jest bardzo skoczna â�� przeskakuje przez siatkę czy płot. Cały problem znika kiedy spędzamy czas wspólnie na podwórku. Zna podstawowe komendy. Na spacerach zachowuje się bardzo poprawnie. Bardzo ciągnie na smyczy, aczkolwiek przywołana do porządku ładnie chodzi przy nodze. Nie atakuje innych psów â�� wręcz z wielką chęcią je omija â�� nawet te najmniejsze. Spuszczona bardzo się pilnuje i przychodzi zawołana. Ma bardzo silny popęd na aport, uwielbia tak się bawić. Bardzo chętnie skacze. Podobnie uwielbia zabawę w chowanego, tropienie czy szukanie przedmiotów. Widać, że ktoś z nią pracował wcześniej. Szanta nie jest psem towarzyszem, to typowy pies [B]OBROŃCA[/B]. Więc jeśli ktoś chce mieć psa do którego każdy może podejść i go pogłaskać to Szanta nie jest dla niego. Natomiast jeśli ktoś chce czuć się bezpiecznie na spacerach czy wieczorem w parku â�� Szanta jest dla niego. Każdy kto zbliży się do nas (do mnie, męża, mojego 9-letniego syna) jest zagrożeniem przed którym należy nas bronić. Toleruje dwie babcie i naszych przyjaciół, którzy najczęściej do nas wpadają. Podobnie choć bardzo cicha w mieszkaniu, ilekroć ktoś zadzwoni do drzwi lub stanie u bramy Szanta to głośno sygnalizuje. Nie ma szans by taki gość mógł sam wejść do domu czy na podwórko. Przypuszczam że skończyć mogłoby to się jakimś pogryzieniem. Włączają jej się też obrończe instynkty na spacerach. Jeśli idzie na smyczy (kiedy biegała luzem taka sytuacja nie wystąpiła) i ktoś gwałtownie się do nas zbliży, zostanie na pewno ostrzeżony i obszczekany, także musi chodzić bezwzględnie w kagańcu. Zdarzyły się u mnie dwa takie przypadki: 1 â�� stałam na światłach czekając na zielone gdy gwałtownie i z hukiem podjechał i zatrzymał się obok rowerzysta; Szanta od razu zareagowała., Druga sytuacja miała miejsce kiedy robiliśmy zakupy w warzywniaku i podszedł do nas mężczyzna i stanął tuż obok. Jeśli chodzi o stosunek Szanty do mnie, męża czy syna â�� to jest on bezbłędny i bardzo delikatny. W trakcie zabaw, wspólnego barowania â�� nigdy Szanta nic nam nie zrobiła. Wystarczy dotknąć patyka, który trzyma w pysku â�� od razu go oddaje. Podobnie w trakcie jedzenia â�� można baz obawy coś wyjąć z jej miski czy dołożyć. Oczywiście nie toleruje zbliżania się do miski żadnego innego psa. Jeśli chodzi o tą obronę i w zestawieniu z tym że tak sporo umie i rozumie wydaje mi się, że poprzedni właściciel rozpoczął szkolenie w tym kierunku. Kontakt do mnie 605 97 35 79 begin_of_the_skype_highlighting 605 97 35 79 end_of_the_skype_highlighting Odpowiem na wszelkie pytania. 22.09.2010 ma mniej więcej 2 lata bardzo nastawiona na człowieka stosunek do dzieci: bardzo pozytywny, chętnie się z nimi bawi, w zabawie nie robi krzywdy, bardzo delikatna w kontaktach z ludźmi do innych psów: próbuje dominować, ale akceptuje inne suki i psy zna podstawowe komendy: siad, noga, równaj, zostań, przynieś (patyczka, piłeczkę), miejsce, spacerek na spacerze trzyma się opiekuna, pięknie aportuje, nie atakuje innych psów, bardzo żywa, skora do zabawy jak jej pozwolić ciągnie na smyczy ładnie jeździ autem (ale może czasem zwymiotować) zostaje bez problemu sama w domu w domu jest bardzo cichutka, wycowana otwiera sobie zamknięte drzwi z klamki przeskakuje przez płot/siatkę kłopoty ze zdrowiem: biegunka (w trakcie leczenia), zapalenie górnych dróg oddechowych (w trakcie leczenia), kilka małych tłuszczaków, jeden duży guz doczepiony do żebra (prawdopodobnie włókniak), w schronisku była leczona na nużycę, w chwili obecnej tylko profilaktyczne wcieranie lekarstwa nie wiadomo czy jest wysterylizowana aktualne zdjęcia: [IMG]http://lh3.ggpht.com/_Av2UhXTFzUo/TJ-jBwegWCI/AAAAAAAAAjA/4SrOO_Qw-F8/s800/I%20311.jpg[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_Av2UhXTFzUo/TJ-jRmpCSyI/AAAAAAAAAj0/6cMC7ZsRHe8/s512/I%20329.jpg[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_Av2UhXTFzUo/TJ-jWYiBAOI/AAAAAAAAAkI/MvCjvK-vBak/s800/I%20335.jpg[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_Av2UhXTFzUo/TJpoVYSEV1I/AAAAAAAAAhc/_HFOy6uGI2k/s640/DSCN0739.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_Av2UhXTFzUo/TJpob-OYj8I/AAAAAAAAAh8/3BQHHiwThKc/s640/DSCN0752.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_Av2UhXTFzUo/TJpodnZpWaI/AAAAAAAAAiE/MzWxH5bYwto/s640/DSCN0756.JPG[/IMG]
-
jej zdjęcie dopiero trafiło na stronę schroniska a wiadomo ze w wakacje psie adopcje nie idą wzięłabym ją na tymczas.... ale mam już jednego myślę że jakby znalazła sie dobra dusza i ją poogłaszała szybko znalazła by dobrych ludzi
-
śliczna dwuletnia owczareczka w łódzkim schronisku, jest już dwa miesięce w schronie - najwyższa pora by znalazła dom jestem z Łodzi więc mogłabym pomóc we wszystkich formalnościach Popatrzcie i Pomóżcie!! http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=psy&nr=5071
-
byłam w schronisku tego ONKA o którego pytałam prawdopodobnie nie było w schronisku, Panie mówiły że chyba właściciel go odebrał natomiast zwróciłam uwagę na tego z Twojego "piechcia15" pierwszego zdjęcia jest młody, ma 2-3 lata, w schronisku od niedawna - więc jeszcze kilka dni bedzie na kwarantannie potem jeśli nie zgosi się własciciel ma być wykastrowany na górnej wardze ma guza wielkości rozpłaszczonej czereśni - jak się dobrze przyjżeć widać go na zdjęciu być moze (oby nie) jest to zmiana nowotworowa chcę go odwiedzić w sobotę - i wyprowadzić na spacer