Od niedawna jestem na dogo i czytam kolejne wątki. Dziś trafiłem tu i jestem wstrząśnięty...
dużo myśli słów i emocji się we mnie kotłuje...
do byłych opiekunek Rolfa:
wykonałyście dużo pracy, nauczyłyście psa, że to, co w schronisku było smakołykiem ma codziennie w misce, dałyście mu poduszki, pieszczoty, poczucie wolności, miłości i bezpieczeństwa.... [B]tylko po co???[/B] by mu to wszystko odebrać, zamienić na zimny,ciasny i samotny box?
przecież rok temu można było przewidzeć, że młodsza z was jest w takim wieku, że wcześniej czy później pojawi się dziecko... a może myślałyście, że pies pożyje rok albo dwa i kłopot z niechcianą zabawką sam się rozwiąże?
trzeba być [B]ODPOWIEDZIALNYM [/B]i pamiętać, że pies to przyjemność i [B]OBOWIĄZEK [/B]na 15-18 lat
wiesiu przypomnę twoje słowa z postu nr 281:
"wszyscy, którzy doprowadzają do sytuacji że psy lądują w schroniskach sami powinni się tam znaleźć:diabloti: "
zapraszam do schroniska, jakiś "przytulny" kącik zawsze się znajdzie...