-
Posts
15248 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by LadyS
-
[quote name='MaDi']Lady pamiętaj proszę o psach w typie akit.[/QUOTE] Ok, mam w pamięci.
-
[quote name='Agusiaczek']Tak. Mam Piranhę na gg więc się z nią umówię.[/QUOTE] Ok, to się dogadacie juz :)
-
Ale mówisz o tej małej, co ją widać, z ciemniejszą sierścią na grzbiecie, czy z tą, co tylko łeb widać? Bo z tą drugą może być problem :lol: Postaramy się zrobić, ale jeśli będzie na kwarantannie, to nic nie obiecuje - zależy od pogody, sama wiesz, że w deszcz itd. trudno będzie coś tam wychwycić.
-
[quote name='Agusiaczek']Czemu nie. Zgadamy się :)[/QUOTE] Wydaje mi się, ze to my rozmawiałyśmy kiedyś na wątku, że mieszkasz w okolicy Boh. Monte Cassino, nie? Ja będe w Zamościu w niedzielę, z rana umówiłam się z piranhą, a koło 11-12 będziemy pewnie jechać :)
-
[quote name='Agusiaczek']Dzięki. Wybiorę się może w sobotę do schronu.[/QUOTE] Wybierz się z nami w niedzielę :evil_lol:
-
Co nie zmienia faktu, że skoro pies ma zaburzenia żołądkowe, to nie jest najlepszy czas na zmianę żywienia u szczeniaka - a taki był pierwotny sens mojej wypowiedzi, zanim sobie Balbina12 uporządkowała pod to, co jej pasowało :evil_lol: Poza tym, skoro ktoś pyta, znaczy, że nie wie - i pewnie karmiłby gotowanym kurakiem z ryżem, ew. kaszą i tyle. To już wolę RC.
-
[quote name='malawaszka'][url]http://img810.imageshack.us/img810/3850/p3210543.jpg[/url] wysoka ciąża????[/QUOTE] No co Ty, w schronie w Zamościu? To na pewno gazy :evil_lol:
-
Nie wiem, pokazujesz, na co cierpi połowa dogo? Wiecie co, w ogóle dziwi mnie jedno - gdyby suka była zagłodzona, to byłby podniesiony alarm. Ale jak suka jest otyła, to jest super - no bo przecież otyłość to oznaka dobrobytu, nie? Że psu się dobrze dzieje itd. A tymczasem to tak samo groźne, jak i zagłodzenie...
-
Oooo, jaki diabeł na kwarantannie...
-
Boże, jak czytam Twoje wypowiedzi, to pozostaje mi się tylko załamać. Ano dlatego trudno porównywać dietę psa i człowieka, że pies czepi się tego, czego człowiek niekoniecznie, co jednak nie znaczy, że to jest dla niego zdrowe. Właściciel ma od tego mózg, aby znaleźć psu karmę, którą chce jeść i która zarazem jest dla niego odpowiednia - co innego karmienie psa dorosłego, który już nie rośnie, a co innego karmienie szczenięcia - co, dzieciom się nie bilansuje jedzenia? Bo mnie się zdaje, że jednak się bilansuje. I tak, jak sobie też bilansuje dietę, bo teraz mam wyniki dobre, a na starość już mogą nie być takie super, jeśli tak bardzo chcesz tego porównania do człowieka. To, że pies na wsi przeżywa na kaszy i kościach i się mnoży, nie znaczy, że jest to odpowiedni wzorzec życia dla psa. Jeśli tak Ci to odpowiada, to karm własnego psa kaszą, ugotowanymi kośćmi i go mnóż na potęgę oraz nie likwiduj pcheł - bo inaczej Twoja wypowiedź zalatuje hipokryzją. Najłatwiej jest zestawić dwie sytuacje skrajne. Ze swoim psem rób co chcesz, ale nie doradzaj źle innym - tym bardziej karmienia szczenięcia - bo akurat o szczeniakach i ich diecie pojęcie mam na pewno większe od Ciebie.
-
Hunter piękny i wesoły ,kto mnie pokocha ?Hunter już w DS !! Z
LadyS replied to funia's topic in Już w nowym domu
Faktem jest, musze się zgodzić z handzią, że ten pies obecnie ma nikłe szanse na adopcje. Nie tylko ze względu na chorobę, ale też na wygląd -a ludzie wybierają jednak oczami - wyłysiały nos, teraz uszy obchodzące z sierści, ogólny stan niezbyt dobry wizualnie. -
Maddalena wyraźnie napisała, że chce przede wszystkim zabezpieczenia na weterynarza, gdyby coś nagle wyskoczyło. Same wiemy, że u psów z Zamościa coś zwykle nagle wyskakuje - choćby kłopoty żołądkowe. Nie ma więc co liczyć według mnie każdego wydatku, tylko trzeba zebrać pewną, zabezpieczającą suczkę, sumę.
-
Szczeniak jednak powinien mieć zróżnicowaną dietę, a niestety, prawie żaden właściciel nie jest w stanie zbilansować odpowiednio diety tak, aby wyszła psu na zdrowie - mówię wyłącznie o gotowanym. Dla bezpieczeństwa psa ja zostałabym przy Royalu, przynajmniej przez najbliższy miesiąc - dwa, stopniowo wprowadzając też inne żarcie. Porównywanie diety psa i człowieka jest zwyczajnie nie na miejscu.
-
Znam ludzi, którzy z sikającymi psami wychodzą równo co trzy godziny w dzień i w nocy.
-
No jeśli nie będzie się chciało wychodzić, to nie ma co liczyć na poprawę. Nie można wymagać tylko od psa, trzeba też od siebie.
-
Ech, bez przesady - wszystkie szczyle u mnie bawią się piszczącymi rzeczami i na nie się najłatwiej nakręcają...
-
Po kościach często jest zatwardzenie. Szczerze mówiąc, trochę mało jak na mój gust urozmaicona dieta dla psa - dodałabym jakiegoś chudego twarożku, jogurt naturalny, marchewkę, do jedzenia codziennie łyżke oliwy z oliwek - nieco pomoże przy wypróżnianiu. Na smyczy bezwarunkowo musi nauczyć się chodzić, bo niejednokrotne będzie to konieczne i potrzebne - wiec przyzwyczajaj do szelek, potem do smyczy. Znajdź coś, co ją nakręca,np. gumowa, piszcząca piłka, zwykły patyk, cokolwiek - ćwicz z nią komendy, bawcie się, naucz ją aportować itd - wszystko zwiększy więzi. Nagradzasz ją po załatwieniu się na dworze?
-
A co na to weterynarz? Tzn na załatwianie się ze śluzem? Szczeniak jest zaszczepiony i odrobaczony? Nie ma twardego brzucha i nie stęka przy macaniu? Zostałabym przy karmie, którą zalecił wet, tj. Royalu, bo nie warto na razie zmieniać. Do tego można dawać np. chudego twarogu, przemrożoną, skrobaną wołowinę, gotowanego kuraka z ryżem, ew. marchewką, jeśli nie będzie po niej biegunki. Można to też zalać jogurtem naturalnym, nie smakowym. Ale to wszystko po wyeliminowaniu śluzu z kału.
-
Jaki to pies, tj. jakiej wielkości? 2 tygodnie to bardzo mało, pies może być nadal wystraszony i zestresowany, potrzeba dłuższego okresu, żeby nauczył się wszystkie, co trzeba. Czy byliście z suczką u weterynarza? Z racji na to, co piszesz - że sika kilka kropel na dworze, resztę w domu - może po prostu odczuwa ból przy załatwianiu się? Trzeba by zbadać mocz na wszelki wypadek. Prócz tego, co to znaczy, że sunia jest leniwa? Próbuje się jakoś bawić? Jest różnica między zachowaniem na dworze a w domu? Jak ją wyprowadzasz, skoro boi się chodzić na smyczy, jak zrozumiałam? Czeka Was trochę wzajemnej nauki - suczkę trzeba nauczyć normalnego funkcjonowania w domu, a Ty musisz nabyć nieco cierpliwości ;) Nie wiadomo, jakie sunia miała przejścia, nawet przez miesiąc może być nadal zestresowana. Jeśli boi się nacisku na kark i szyję, przyzwyczajaj ją do szelek. Znajdź sposób, aby się z nią zaprzyjaźnić - może zabawki, moze smakołyki. Nic na siłę. Musicie po prostu przez jakiś czas zaakceptować to, że sunia może załatwić się w domu, nagradzać za każde załatwienie się na dworze. Nie stosujcie metod takich, jak krzyczenie na sukę, jak się wysika, czy wkładanie nosa w odchody - to nic nie daje, prócz tego, że pies będzie przerażony jeszcze bardziej. Dajcie jej na noc do dyspozycji pomieszczenie, gdzie łatwo możecie zmyć podłogę. Czy sunia je tylko raz dziennie? Może warto by było rozłożyć to na dwie porcje, jeśli tak. Do tego, zostawiać mniej wody na noc.
-
[quote name='MaDi']Malutka jest, specjalnie wstawiłam zdjęcie ze mną aby było porównanie, jestem wielką bestią jakieś 163;) Maszo studentów rozgarniętych nie dostrzegłam niestety:roll: Tequila dostała prezent od jej lekarza pudełko karmy RC dla szczeniaków:cool3: Hihihihi, przypomniała mi sie rozmowa na piątkowej imprezie :lol: