Jump to content
Dogomania

LadyS

Members
  • Posts

    15248
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by LadyS

  1. [quote name='evel'][URL]https://lh4.googleusercontent.com/-_myQ3Ogrj2c/T5k8mXK1aMI/AAAAAAAABwI/P_7IqRmhZqQ/s640/P4260011.JPG[/URL] boszszsz jaki spaślak. Już pomijając to, że mały, biały i w klatce trzymany, to ja nie wiem, jak Ci nie wstyd z taką kulą armatnią z domu wychodzić :evil_lol:[/QUOTE] Hihih, no baaa ;) A my dziś w nocy jedziemy do Mielca, do mojej babci - będziemy kilka się wczasowac, to i Jaxa może w końcu puścimy luzem, jak ogrodzenie dookoła podwórka przejdzie pozytywnie moją inspekcję :evil_lol:
  2. [quote name='Beatrx']a wejście do klatki nie jest komendą? to nie jest na tej samej zasadzie co ja dam psu komendę 'siad' i on ma siedzieć choćby się waliło i paliło i bez żadnej dodatkowej komendy ma się nie ruszyć?[/QUOTE] Ja mówię o pozostaniu w klatce - to ma być wybór psa. Komenda klatka jest komendą, która ma psa zachęcić do wejścia, ale pies w klatce ma pozostać sam z siebie. Nie ma mowy, żeby pies nagrodził się samym wyjściem z klatki. Jeśli tak jest - przewodnik gdzieś popełnił błąd. Lekarstwa są dwa: zapobieganie (przez przymknięcie drzwiczek, stopniowanie bodźców) i nie nagradzanie, gdy wyjdzie. Już jaśniej tego nie jestem w stanie powiedzieć. Jeśli pies wyjdzie i nie zostanie nagrodzony przez opiekuna ani nie będzie miało miejsce samonagrodzenie (pies nie wziął tego, po co wyszedł), to nie ma nagrodzenia. Pies ma wybór: brak nagrodzenia po wyjściu z klatki albo nagrodzenie w niej.
  3. Wybiegnięcie z klatki jako takie nie może się opłacić - trzeba to robić tak, żeby pies nie dostał wzmocnienia. Jesli pies chce wybiegać albo wybiegac więcej niż dwa razy pod rząd - to bodziec jest zbyt silny, zbyt szybko poszło się do przodu. Podsumowując to, co powiedziała szkoleniowiec: podstawą jest stopniowe zwiększanie kryteriów, bez dodawania bodźców od człowieka w postaci (eee-eee, nie, itd), to ma być wybór psa - 80% wyborów ma być dobrych, czyli sytuacje ustawiamy tak, że wybór opcji złej (wybiegnięcia z klatki) jest możliwy, ale mniej prawdopodobny. Wtedy mowa o crate games. Wszelkie dodawanie komend sprawiają, że podstawowa zasada crate games - czyli samokontrola - upada, bo dodawany jest imposed control, czyli bodziec pochodzący od człowieka. Martyna, skoro w założeniach crate games widnieje 20% możliwości dokonania przez psa błędnego wyboru - to jak samo wybiegnięcie może się opłacać? Pies wybiega, bo coś go do tego pobudza - smakołyk, piłka, zabawa. Twoim zadaniem jest to, aby to tego nie dostał, wtedy nie ma wzmocnienia. Jeśli Broom wybiega za toczącą się piłką (bo ma impuls, tylko ją powstrzymujesz korektą), to oznacza, że to jest zbyt mocny bodziec na zbyt słabych podstawach. Nie mówię tego sobie a muzom, tylko po przegadaniu sytuacji z dziewczyną, która jest szkoleniowcem, prowadzi treningi, zajmowała się wieloma psami i ma dwa sportowe BC. A co do filmików - w pierwszym poście są wklejone te od Susan Garrett, myślałam, że je znasz ;)
  4. Ja dziś zostałam pochwalona przez starowinkę z owczarkiem collie, że sprzątam, bo ona też sprząta - jak to stwierdziła, nie lubi brodzić w gównach :evil_lol:
  5. [quote name='dog193']Hmm, w pracy łupowej nie powinno się wprowadzać pokarmu. Dla psa najlepszą nagrodą powinno być albo przeciąganie z właścicielem przyniesioną zabawką, albo kolejny rzut. Chyba że nie zależy wam tak bardzo na aporcie, wtedy to jest mniej ważne ;)[/QUOTE] Nam teraz najbardziej zależy na oddawaniu tego, co on ma :lol: Nad aportem jeszcze nie pracujemy, bo bardziej mi zależy na aporcie formalnym - poza tym, tak naprawdę to on żeby nam coś oddać, musi to przynieść :lol: Ale generalnie masz rację - w przypadku węzełka np. stosujemy przeciąganie, ale w przypadku nowej i ciekawej no i atrakcyjnej dla psa zabawki bardziej mi zależy, żeby ją wypluwał (na razie chociaż w moich okolicach :evil_lol:) niż żeby przynosił. Tak trochę od końca :)
  6. [quote name='Karolina.']Bardzo fajnie z Jaxem pracujecie! :) Super Wam idzie![/QUOTE] Dzięki :) Mnie w ogóle powinni płacić za zniechęcanie ludzi do wzięcia JRT, dobrze mi to idzie w mieście :lol: Dziś zniechęciłam panią z trójką dzieci :lol: A w ogóle to przyszła do nas kupiona wczoraj wieczorem flexi - classic 1, taśmowa, do 15 kg ;) Pierwszy test zdała bardzo dobrze, tylko niepokoi mnie ten mały karabińczyk, na który wcześniej nie zwróciłam uwagi - ale nikt nigdy się na to nie skarżył, wiec powinno być ok :) Dobrze, że nie wzięła do 12 kg ;)
  7. Gadałam ze szkoleniowiec, wyłuszczyłam jej, na czym polega nasz konflikt i niezdecydowanie ;) Wyraziła się tak: w crate games nie ma czegoś takiego, jak spalenie czegoś, tzn. np. spalenie klatki. Głównie dlatego, że wg Susan Garrett crate games nie polegają tylko na wykonywaniu czegoś, ale na self-control w przypadku psa - czyli pies ma dokonywać wyborów, które mu się bardziej opłacają. Garrett, ćwicząc z psem, ustawia sytuacje tak, aby możliwe było dokonanie przez psa innego wyboru - ale aby było mniej prawdopodobne od dokonania prawidłowego wyboru. Oznacza to, że nawet jak pies wybiegnie z klatki, to dobrze - bo crate games polegają głównie na wzmocnieniach, a nie na korektach. To oznacza, że crate games w 80% powinny opierać się na pozytywnym wzmocnieniu, zaś 20% to miejsce na psie błędy - nieraz błąd może przyspieszyć naukę, bo pies widzi, że za konkretne zachowanie nie ma nagrody. W momencie, gdy dodawana jest komenda, to dochodzi już tzw. imposed control, czyli kontrolę pochodząca od człowieka, która całkowicie zaburza możliwość występowania self-control u psa. W całych crate games chodzi o transfer wartości - ze wzmocnienia na klatkę, tzn. wzmacniane jest jedynie siedzenie w klatce, a nie jest wzmacniane przebywanie poza nią w trakcie ćwiczenia, przez co pies kojarzy wzmocnienie = przebywanie w klatce, a więc klatka się opłaca.
  8. [quote name='sacred PIRANHA']a ja mam dwa...YORKI - to ja to juz wogole nie mam prawa żadnego głosu:-D[/QUOTE] No, milcz, kobieto, Ty nie masz psów :lol: [quote name='anorektyczna.nerka']Ja nie wiem co z Jaxie jest najgorsze, to, że jest biały, to że mały, czy to, że trzymany w klatce od kwarantanny.[/QUOTE] Zapominasz, moja droga, że jest jeszcze lonżowany jak koń, przez co nie może się zmęczyć, co psy męczą się jedynie fizycznie. To jest najgorsze.
  9. [quote name='Unbelievable']ale jak znajdzie się poza zasięgiem? nie zdążę złapać ;) oczywiście chodzi o piłkę rzuconą[/QUOTE] No to dla mnie rada jest jedna - zwolnić z ćwiczeniami i poczekać z rzucaniem piłki, aż sucz opanuje resztę. Albo dodawać komendy i działać jak dotąd - tylko mówię, moim zdaniem to już nie jest stricte crate games. Obejrzyj sobie choćby filmiki Susan Garrett.
  10. [quote name='Hanako']nienawidzę was za podrzucenie mi tego wątku - straciłam godzinę, czytając te wypociny i wbijając paznokcie w stół ze złości. to forum mi szkodzi, zwijam żagle i idę do swojej piaskownicy. swoją drogą, czy ktoś tutaj rozumie zakładanie wątku z prośbą i pytaniem tylko po to, żeby zrównać wszystkich odpowiadających z ziemią? bo to już nie pierwszy i nie 183545742 raz na dogomanii. a ty, LadyS, jesteś gupia i się nie znasz i lepiej już nic nie mów, skoro tylko masz białego psa w klatce i co komu po takim białym psie skoro to nawet pies porządny nie jest. o.[/QUOTE] Hihihi, nie zapominaj - w metalowej klatce kwaratannowej! :lol:
  11. Ale ja własnie uważam, że do samonagrodzenia nie dojdzie - pies wybiega [B]po piłkę[/B], której nie dostanie, bo piłka znajdzie się poza jego zasięgiem, a właściciel nagle znieruchomieje.
  12. [quote name='sarenka_87']Misza dostaje raz dziennie michę żarcia i potem świeżą wodę. Może powinnam jej dawać dwie mniejsze porcje rano i wieczór?? [B]Niektórzy mi mówią że to przez to że ona po sterylce[/B]. zrobię dziś zdjęcia i pokażę jaki z niej misiek :)[/QUOTE] Tycie psów po sterylce wynika z niedopatrzenia właścicieli - skoro wiadomo, że psu po sterylce spada przemiana materii, to trzeba dostosować do tego żarcie ;) Lepiej przy odchudzaniu psa kupić odpowiednią do tego celu karmę, rozłożyc ją na choćby dwie porcje i zapewnić psu stopniowo coraz więcej ruchu.
  13. Ja ostatnio przeżyłam chwile zgrozy, bo mi się woreczki pokończyły w kieszeniach :lol: Na szczęście była znajoma pani z sunią, poprosiłam o woreczek, bo wiem, że ma - jakoś mi od tego nie ubyło honoru ;)
  14. [quote name='sacred PIRANHA']dajcie linka:-D bo Jax w domu jest...hmmm...spiooooochem;-) widziałam na własne oczy;-) no to wez go puść i niech sobie lata, przecież jrt tak mają że sobie biegają, jak się wybiega to wróci:-D a jak jest mądry to pod samochod nie wpadnie, jak jest głupi to trudno, weźmiesz sobie mądrzejszego:-D[/QUOTE] Praszzzzz link: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/225626[/url] Jax w domu jest spokojny, bo tak go nauczyliśmy ;)
  15. Może ktoś z Wrocławiaków podpowie, szukam fajnej bazy wypadowej na kilka dni w pobliskie góry: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226333[/url]
  16. Ale Ty to nie wszyscy ;) Połowa dogo ma zrobione umowy "na kolanie"
  17. Nieraz wypowiadali się prawnicy (tu, na dogo, można poszukać tematów, jeśli kogoś to interesuje), że taka zwykła umowa, nie sporządzona pod okiem prawnika, to tak naprawdę jest nie bardzo dużo warta. Tak samo, jak umowy kupna-sprzedaży w hodowlach, które nie są sprawdzone przez prawnika.
  18. [quote name='sleepingbyday']umowy adopcyjne nie są bublami, obowiązują. założę się, że ci oburzeni więcej czasu i wysiłku poświęcają kupując plazmę na kredyt. No, powiedzmy - obowiązują jako podstawa do postępowania prawnego, ale nie obowiązują tak, jakbyśmy chcieli, np. zapis, że w razie zaniedbania psa osoba wydająca do adopcji może go natychmiast odebrać - tak naprawdę można to zrobić polubownie, albo w asyście policji, ew. wyrokiem sądowym. Mówię o umowach osób prywatnych.
  19. Mam dokładnie tak samo.
  20. I ostatni filmik - przywołanie + zostawanie w miejscu na dworze: [video=youtube;FHYXt55WBS4]http://www.youtube.com/watch?v=FHYXt55WBS4[/video] W ogóle byłam dość zniesmaczona, bo Jax na spacerze znalazł idealne miejsce do niuchania i nie mogłam go w pewnej chwili w ogóle skoncentrowac na sobie. Ale za chwile przyszedł młody pan z tym właśnie psem ze zdjęcia - oczywiście z psem luzem. Pan stanął sobie przy barierce i suszył do mnie zęby, co jakiś czas wołając "Misiek!", "Miniek!", "Chodź tutaj Misiek!". Ja go ignorowałam, Jax parę razy przebiegł się z rzeczonym Miśkiem, ale był dla niego za szybki :evil_lol: Za chwilę pan sobie poszedł - bo Misiek przebiegł na drugą stronę czteropasmowej jezdni :crazyeye: Wówczas uświadomiłam sobie, że mam super wychowanego psa (Jax odbiegał i za chwilę sam wracał i trącał mnie nosem) - i dlaczego nie spuszczam mojego psa w tym miejscu.
  21. Przywołanie i przynoszenie zabawek: [video=youtube;FbkWHIU0s-8]http://www.youtube.com/watch?v=FbkWHIU0s-8[/video] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-2awCGO4jlck/T5k8siVfQzI/AAAAAAAABw0/f59Qm20A4aM/s512/P4260030.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-bTonUnPgXk0/T5k8tuVZHfI/AAAAAAAABxA/2PkuulLPna4/s640/P4260032.JPG[/IMG] mamooo, ja laaataaaaaam! [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-FsVuLJnA9SU/T5k8uqjDhwI/AAAAAAAABxM/CGypP-_tHHA/s512/P4260033.JPG[/IMG] Posparcerowe zwłoki w domu: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-HOs5uJIuLIY/T5k8vvho5xI/AAAAAAAABxQ/u9iE3i2ArMo/s640/P4260035.JPG[/IMG]
  22. O matuluuuu, jest taki upał, że pies praktycznie padł :lol: Ja też - na słońcu jest 37 stopni :lol: Nie ma to jak efektywne i intensywne pół godziny - po pół godzinie ćwiczeń, zabawy, biegania pies jest wymęczony bardziej, niż gdyby biegał cały dzień ;) Ale na pewno ściemniam - w końcu co mozna zrobić z lonżowanym konikiem? ;) Tak wygląda początek spaceru lonżowanego konika: [video=youtube;WOmfHVaSFPw]http://www.youtube.com/watch?v=WOmfHVaSFPw[/video] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-_myQ3Ogrj2c/T5k8mXK1aMI/AAAAAAAABwI/P_7IqRmhZqQ/s640/P4260011.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-VqFSrjwem1I/T5k8nchVKNI/AAAAAAAABwQ/-B1cxe-zaqk/s640/P4260015.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-3C5v7sjfVaE/T5k8oZFrE1I/AAAAAAAABwc/1soaWVaqWJM/s640/P4260017.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-roP5huDRO2g/T5k8pXKsMOI/AAAAAAAABxI/-OW2Z1dKkZY/s512/P4260021.JPG[/IMG] A oto odważny pan Jax, czyli o tym, jak dorosłe samce JRT są agresywne do innych psów: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/--TH_xphavro/T5k8qTsxNpI/AAAAAAAABwk/o2sALc4jKSs/s640/P4260022.JPG[/IMG]
  23. [quote name='dogomanka_'][URL]http://i1249.photobucket.com/albums/hh513/Paulina_Dudek/P4260007.jpg[/URL] patrząc na to zdjęcie można by uwierzyć, że Jax to oaza spokoju. :diabloti: :loveu:[/QUOTE] Bo w domu jest oazą spokoju :lol: Ale zaraz idziemy na dwór, wezmę aparat i nagram mojego lonżowanego konika :loveu:
  24. Nigdy żadna z tych rzeczy mi się nie zdarzyła ani mnie nie dotyczyła, choć wydaję psy od kilku ładnych lat. Co więcej - trafiali się zwykle ludzie, którym wszystko szło normalnie wyjaśnić i którzy w końcu sami przyznawali, że nie dziwią się, że tak się sprawdza dom adopcyjny. Jeśli komuś nie podoba się branie psa z DT - są schroniska, w których trzeba pokazać jedynie dowód. Ja się z niechęcią ludzi do wizyta pa/umów nie spotkałam.
  25. [IMG]http://i1249.photobucket.com/albums/hh513/Paulina_Dudek/P4260011-001.jpg[/IMG] [IMG]http://i1249.photobucket.com/albums/hh513/Paulina_Dudek/P4260007.jpg[/IMG] [IMG]http://i1249.photobucket.com/albums/hh513/Paulina_Dudek/P4260006-001.jpg[/IMG] [IMG]http://i1249.photobucket.com/albums/hh513/Paulina_Dudek/P4260004-001.jpg[/IMG] [IMG]http://i1249.photobucket.com/albums/hh513/Paulina_Dudek/P4260001-001.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...