Jump to content
Dogomania

anetek100

Members
  • Posts

    14779
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by anetek100

  1. Keciuniu kochana ściskam Cie mocno, wiem co to znaczy utrata ukochanego przyjaciela, każdy z nas to wie i niestety bolesne tojest bardzo, ale jak mowisz na pewno szczęśliwie biega z naszymi psiakami ktore przeszły za tęczowy most...
  2. [quote name='agaciaaa']Dzięki Evita :) trzymaj 25-go ;)[/QUOTE] witajcie mnie tez dawno nie było ale jestem codziennie tylko obserwuję nic nie piszę:)zrobiłam swój pierwszy bazarek hehe i siedziałam pilnowałam co i jak:)wspieram Pipi i Was dziewczyny :)co do cytatu ja tez się bronię hehe nie jestes sama agaciaaa,tylko ja wczesniej 22 - go czerwca:(:(:(olosie juz się boję..no ale damy radę:)
  3. a ja Rysiaczkowi po prostu rozpuszczam i wlewam hehehe pod ryjeczek szmatkę co by sie peiiso nie zabrudził hihihihii trzymam pysio wtedy połyka i puszcza focha:)
  4. no twarożek zjadł ciutkęwięc odrobinkę chcoiaż w żolądku jest..masłko spróbuje ale wiaodmo za dużo też nie dobrze z masełkiem, ale sprobujemy:)
  5. dzisiaj Ryszard puścił starsznego focha na mnie..dałam mu na łyżeczce rozpuszczoną tabletke i wczoraj źle sięczuł więc było mu wszystko jedno, dzisiaj tak się obruszył, że foch jest do teraz;)jeśc nadal nie chce:(ale może cosik go przekonam
  6. dziękujemy wszystkim:)Rysiaczek soie chodzi, drepcze za nami, gorzej z apetytem ktory jeszcze na poczatku mial..n szzcescie pije i siusia:)wczoraj mial ciemny mocz dzisiaj sliczny kolorek:)chodzi uz prosto czasmi go zanosi...także widac postepy:0i mam nadzieje, że tak zostanie
  7. Ryszarda wzięłam sposobem..zjadł trochę piersi z kurczaka ale surowej:(tabletke ropuściłam z wodą na łyżeczce i jak leżał wlałam mu podnosząc wargę i musiał biedaczek połknąć;)
  8. anetek100

    Rózia

    tak tak przekarmic tez nie mozna bo suniia takiej budowy ktora musiałaby załóżmy utrzymac więcej kg mogłaby miec problemu na przykład ze stawami, lepiej nie przekarmiac...moja mama chociaz mowiłam żeby nie rozpieszczałapsiakow podmoja nieobecnośc niestety to robi i psiaki maja wiecej kg niz miec powinny, takze Mama ma zakaz karmienia pieskow;)co do weterynarza nie znam tego pana ale ta Pani jest super weterynarzem.....zatem trafilas b.dobrze:)
  9. Rysiu właśnie przyszedł do mnie do pooju...sam...trafił, głoka leciutko przechylona, ale szedł prawidłowom, tylko wiaodmo mniej sił więc powolutku....tera zlezy koło mnie..nie chce jeśc i to mnie martwi najbardziej a tabletki dajmemy mu na łyżeczce z woda inaczej nie da rady...kochany psiuńcio z niego
  10. Ryszard w objęciach mojej Mamy:):):) [IMG]http://i48.tinypic.com/2z59ibp.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/xnanma.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/v8cwtx.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/2vb7q10.jpg[/IMG]
  11. hehe ja w Olsztynie to tym bardziej an wystawie będe może spotkamy się akurat:)fotki rzecz jasna tez będą
  12. niestety Rysio nic nie je, na siłe rozpuszczam mu tabletki z wodą:(ale chodzi za nami, główke do gory bierze będąc w kuchni rzecz jasna, ale zjeśc nie za bardzo:(rozbełtałąm mu dzisiaj sproszkowany Nootropuil w jajeczku i wypił trochę...ale mam wrażenie że boli go brzuszek. reaguje na ans, spaceruje, oczopląs mniejszy, główką przechylona, kręci się w kółko, ale ma jakotako kontrole nad tym...ogólnie cały czas śpi.:(
  13. anetek100

    Rózia

    a ja wczoraj miałam ogromna przyjemnośc pomiziania Rozieńki:)spotkałyśmy sie u weterynarza przypadkiem.jest ich tam dwoch j chodze do Pani, a akurat był Pan.Ja w sumie tylko byłam jako transport dla pewnej Pani:)Rózieńka przymilasta strasznie, buzi dała ogonek chodził, sierśc mięciutka, no i na pewno przytyła. Wygląda super:)pozdrawiam Ciebie Moniko..aha i polecam PANIĄ weterynarz;)
  14. tak bardzo sie boje, tym bardzoej że nic do pysia nie weźmie więc i tabletek nie łyka:(staram się mu dac z wodą, ale wiaodmo więcej wyleci niz wleci..słąbiutki jest straszni, jak sie podniesie przejdzie pare kroków i kładziesię, jest zgięty przez tę głowke kręgosłup ma w pałąk zaokrąglony:(ehhhh no mam nadzieje, że sie polepszy i dalej będzie biegał szybicjej niż my:)
  15. Rysio dzisiaj w gorszej formie...niezbyt chce jeśc, tak jak wcześniej gdy do nas przyszedł:( a jak nieboraczek jeść nie będzie to niestety mało sił będzie miał na chodzenie i utrzymywanie sie na łapkach:(duż śpi, ma taką smutną minkę, uszką nie stoją wysoko jak zawsze, klapnęły, ogonek nie chodzi wesoło, tylko skulony, najwyraźniej źle się czuje:(ugotowałam mu kurczaczka z ryżem ale powąchał i nie wziął nawet kęska:(będziemy jeszcze probowały, ale dzisiaj nie wiem czy coś wskuramy:(tabetek tez nie zjadł z pasztecikiem więc musze ten Rimadyl chyba w wodzie rozpuścić..także takie wieści nie za dobre ale może będzie lepiej..co ja gadam...musi byc i będzie lepiej:) zdjęcia z wczoraj - Ryszard i jego kuleczka pasztetowo - tabletkowa:) [IMG]http://i49.tinypic.com/2nbugci.jpg[/IMG] i mizianko [IMG]http://i49.tinypic.com/2cp594n.jpg[/IMG]
  16. dziękujemy wszystkim za wspracie:)Rysio właśnie wrócił od lekarza. Dostał dwa ostatnie zastrzyki. Ale jak to Rysio, nie mogł usiedzieć w miejscu i dreptał po gabinecie Pani doktor dając buzi towarzyszącemu nam pieksowi, ktory załapał sie dzieki nam na transport do lekarza:):):):)Otrzymaliśmy także 5 tabletek Rimadylu, po ktorych miejmy nadzieję będzie poprawa. Po nich na razie nic nie dostanie. Zapytałam o Nootropil, bo moja Mama też przyjmuje:)i czytałam że pieskom można dawać w takiej sytuacji..zatem wielką białą tabletkę trzeba sproszkowac i dać 1/8 ;)o losie;)bo dawka 1200.Także Rysiu niestety nie będzie juz w pełni sprawnym piesieniem, póki sie nie polepszy przechodzi na pampersiki...na razie jest mierzenie jaka wielkość, hehe bo z pupuinki spadają te co w aprtece dali;)nie chce jeść, ale jutro kupimy ukochanego kurczaczka ugotujemy z ryżykiem:)a Rysio mimo wszystko uśmiecha się, Pani ktora z nami jechała mowi, że on takie ma duże wesołe oczka no pluszowy nasz kochany miś, ktrórego kochamy straszliwie..mama dzisiaj nawet wzruszyła sie gdy w miare spokojnie wytłumaczyłam jej że już nie będzie szalał i w domu będzie cicho......ale zrozumiała i razem z Rysiem położyła sie na podłodze dając buzi:):):)JAK JA KOCHAM TE MOJĄ WSPANIAŁĄ RODZINKĘ:):):)
  17. [quote name='Brysio']prosze o pomoc w podnoszeniu bazarku, z którego będą zbierane pieniążki między innymi na Dziczunia www.dogomania.pl/threads/187429-Wielki-bazar!!-Nowe-maskotki.-Biżu-i-książki-do-30-czerwca!!! sie robi:):):):):):)
  18. ale super zdjęcia a te jej ząbki powalające
  19. siema siema:)dzisiajkończe bazarek na dług Dziczunia:)wkleje tutaj rozliczenie i jak wszystko już powysyłam, pieniązki wyślę Kikou na konto:)
  20. a to nasz dzielny Rysio:):):)suszył sie na podkładzikach ale stwierdził, że trzeba iść:) [URL]http://tinypic.com/player.php?v=op6a9v&s=6[/URL] kochany chłopak z niego..za każdym razem jak wstanie trzeba mu tę głowke pilnować, niestety do filmukumusiałam chwilowo puścic żeby nagrać całą sytuację
  21. dziękuje w imieniu Rysia:):)Rysio teraz siusia pod siebie i musze robic coś, czego baaardzo nie lubi, czyli myju myju;)i mimo swojej choroby Rysiaczek pomrukiwał, bo szczeknąc nie miał siły tym bardziej wyskakiwac jak to on z wanny ;Pteraz śpi na podkładzikach i sie suszy:)dzisiaj ładnie zjadł tabletki schowane w paszteciku:)bo bałam sie że przez to nie będzie chciał jeśc vetmedinu:(ale chwycił..jeśc nie chce na razie, ciutkę wymiotował wczoraj ale dzisiaj już ok....chodził za nami, podszedł do miseczki z wodą:)mimo skręcenia główki, jak zobaczy coś co go interesi od razu wychyla ją w drugą strone i co sił idzie właśnie w te stronę:)teraz dużo śpi,więc staramy się mu dąc więcej spokoju:)ogólnie dzisiaj lepiej się czuje:)a wieczorkiem idziemy do weterynarza bo dwie godzinki jest otwrarte od 18 zatem dam znać co i jak:)
  22. hehe my tez oko puszczamy:)
  23. śliczne zdjęcia i te piekne morze...ehhh
  24. tak Rysiaczek w lipcu będzie z nami pól roczku:)a teraz sobie spi, niestety kilka razy wymiotował, ale o tyle dobrze, że chwiejnie ale chodzi...odsypia teraz, ale jak zgłodnieje to wcina jedzonko, także apetyt, pragnienie ma, siusiu ładnie robi:)głowka mu przeszkadza,ale dzielnie idzie..dzisiaj jak zobaczyłam, że zmęczoby ostatkiem sil wstał i poszedł za mamą to aż połakałam się, rano źle się czuł a jednak wstał i podreptał:(jest naprawde dzielny i to bardzo..dużo ma siły, co chwile budzi sie i patrzy na nas jak tylko potrafi najpiekniej..kochane psisko z niego starsznie go kochamy:):)
×
×
  • Create New...