[quote name='zuzlikowa']Wstrzasem dla mnie była informacja o powrocie suni do...rodziny!
Nie umiałam pogodzić się z argumentami włascicieli oddającymi sunię do schroniska!Nie umiałam pogodzić się ze sposobem w jaki została wywleczona z samochodu!Nie umiałam pogodzić sie z faktem,że przy takim oddawaniu...członka rodziny,było dziecko!Nie umiem też teraz przyjąć za pewnik,że Nadzieja jest bezpieczna!...wybaczcie,ale nie umiem!
I nie jest to przewrażliwienie nadmiernie rozhisteryzowanej damulki...tak jak na początku nie były dla mnie jasne motywy postępowania właścicieli Nadzi,tak i teraz nie są one czytelne.
Niestety niepokój o Nadzię nie ustaje.:shake:[/quote]
Dokładnie tak...Jaką mamy gwarancję,że za chwilę suńka znów czymś nie "podpadnie"???Może powinnam się cieszyć,że wróciła do domu,ale nie potrafię...Osoba,która w ten sposób pozbywa się swojego psa powinna trafić na Czarne Kwiatki...Jeśli bierze się psa,to na dobre i złe,do jego odejścia za TM...Tymczasem ci ludzie najpierw się psa pozbywają,potem im się odmienia i go zabierają...
Oby psinka została już w tym domu,ale jakoś w to nie wierzę...