o Boże... Aisza całkowicie jest teraz inna :loveu:
nie ten sam pies, w niczym nie podobna podobna..
teraz wygląda jak lisica z tą swoją piękną kitą i ma klatę prawie do samej ziemii:razz: zdjęcia zrobię, oczywiście ;)
widzimy się codziennie, a dzisiaj to było prawdziwe szaleństwo :lol: wzięłam taką sznurkową zabawkę dla Luśka Wariata Psa i spotkałyśmy właśnie Aiszę i jej współlokatora Urwisa oraz koleżankę bokserkę i rotka. Suczki zaczęły się wymieniać zabawką po kolei, która się zagapiła - tej została ona skradziona i podana dalej :D a ten mały Urwis tylko biegał za nimi i próbował nadążyć, przy czym uważając, żeby nie zostać zdeptanym przez duże koleżanki :D