Do orzeszków wybieramy się we wtorek, jeśli pogoda nam pozwoli...
Dorothy, nie chciałabyś takiego ślicznego Chapka ? To jest pies wyjątkowy i jedyny w sowim rodzaju. Napewno nie sprawiałby kłopotów... :roll:
Podczas pobytu w Mielcu, Dziadeczek siedział w izolatce... wyglądał żałośnie... chyba myślał, że znowu będzie w zamknięciu...
Ale nie, Dziadziu ! Już jutro spotkasz się ze swoją Dziadziową:loveu::loveu: