[quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia][COLOR=olive][B]
Pusiakowa mam nadzieję że także będzie zainteresowana :cool3:[/B][/COLOR][/FONT][/QUOTE]
Jeśli braciszek będzie tak dobry i mnie podwiezie to jak najbardziej się piszę. ;)
[quote name='Doginka']Mnie zaatakował kogut, jak byłam jeszcze dzidzią 4-o letnią:crazyeye: Wskoczył mi na plecy i walił skrzydłami:mad: Babcia mnie uratowała, ale uraz do ptaków i piór mam do dziś taki, że nawet pióro powoduje u mnie omdlenia:nerwy::cool3:[/QUOTE]
Przygodę z kogutem też miałam. ;) Tylko mnie udziobał w kolano jak sobie szłam z dziadkiem do ogródka. Też jeszcze malutka byłam :) .
A co do łabędzi to kiedyś jak mieszkałam jeszcze blisko morza to zawsze z tatusiem zimą się łąbędzie chodziło karmić, i jak tak je karmiłam to razem z chlebem zabrał mi rękawiczkę. :D Oj, ale było płaczu :D