Jump to content
Dogomania

gagata

Members
  • Posts

    7813
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gagata

  1. Ależ powinno być właśnie racjonalne...Pomyśl epe, to jest benia, jej rasa ma swoje wymagania i uwarunkowania genetyczne, bo tak ją człowiek ukształtowal. Dla psa tej rasy małe mieszkanie w bloku nawet z najbardziej kochanym człowiekiem, to tylko ....kojec .(Mam na myśli wielkość przestrzeni oczywiscie)Nawet przez siatkę sobie nie powygląda...Pewnie,że można benie trzymac w blokach ale trzeba im poświęcic wieele czasu na spacerach, bo to są psy otwartych przestrzeni,dlatego tak żle znoszą pobyty w schronach. Zaznzczam,że nie jest moim zamiarem wypowiadanie sie w ZADEN spośób nt Ulvheddin .
  2. Poczytalam sobie nie bez wzruszenia...Ale ludzkie emocje to nie jest to, co psy lubia najbardziej...Psy są realistami, żyja tu i teraz.... To my powinnismy zadbać, by to życie miały dobre i ...łatwiejsze... Mimo wielu prob, jakos nie moge przekonać się, by Luna az tak bardzo przywiążała sie do Ulvheddin,że bez bólu i z radoścą będzie wbiegała na to drugie ? pietro, bez łapy i przy jej wadze....A przeciez taki pies musi być na spacerze choc trzy razy dziennie - czyli codziennie każe mu sie wspinać na 6 pietro bez windy... O pozostałych zwierzakach,które tez muszą byc wyprowadzane, nie wspominam. Sama mieszkam na III pietrze bez windy, mam troche zwierzaków u siebie w tym kilka wielkogabarytowych i wiem co mówię....Wcięganie po schodach trzy razy dziennie na górę 30 kg psa nie jest fajne ani dla mnie ani dla psa, a Luna jest jakby cięższa.... Pomyślcie troche o psie a nie o swoich pragnieniach, proszę...
  3. Kochani a tu głos w sprawie [B]masowego wywozu psów do Niemiec[/B]: [url]http://www.dogomania.pl/forum/12938884-post797.html[/url] Głos ważny, bo znający temat od podszewki,od strony niemieckiej również...
  4. Ok, SBD.;) Może to dlatego,że ,o ile wiem, nikt jeszcze w Polsce nie musiał brać się za bary z fundacją? A dlaczego tyle zastrzeżeń? Pewnie i wiedza wieksza i własne ego u niektórych wybujałe...A swoja drogą dziewczyny z OS często same sie podkładały, choć wiedzą, że wrogów maja wielu....Serdecznie im współczuje, bo w takiej sytuacji jaka jest, naprawde trzeba miec nerwy mocne i dobrze opracowana strategię... [SIZE=1] O moją fundacje jestem spokojna - pomogła jak potrafiła i to nie raz. A jeśli chodzi o mnie osobiście, to zawsze byłam i jestem po stronie zwierzaków.. .Nienawidzę, gdy raz uratowane ponownie trzeba ratować - to takie moje prywatne motto...[/SIZE]
  5. [quote name='sleepingbyday']gagata, no co ty? wieloletnia gehenna psów i nie ma reakcji bo tam jest jakaś fundacja? co to, magiczne słowo czy jak? jakby w krężelu była fundacja, to by się nie wchodziło z policją i prasą? bo to jest fundacja, więc niech się zmienią od środka? mafia też powinna zmienić się od środka i nie popełniac przestępstw, może poradźmy policji przeczekanie... wszyscy teraz wiedzą lepiej a nie robili nigy NIC. o to mi się rozchodzi. zaczęły się zmiany w fundacji, akcja dogo, ale to przeciez jakby przypadkiem. już dawno powinna być tam policja, prasa, nazdór weterynaryjny i afera na 14 fajerek.[/quote] SBD - o ile wiem, proby dojścia do porozumienia z BW były i to wielokrotnie ponawiane...Niestety o współpracy nie dało się z nią kontsruktywnie porozmawiać...Jak sobie wyobrażasz działanie wbrew woli fundacji na jej terenie? Jasne, media mozna było powiadomic ale co z psami, kotami? Sama byś tu napisała - wiedzieli, powiadomili prasę, a nie pomogli... Juz pytałam wcześniej... kogo stać na udżwignięcie takiego dodatkowego ciężaru? Nie porównuj Krężela do fundacji, bo fundacja, jakby nie było jest tworem prawnym i troche inaczej sie takie sprawy załatwia...
  6. [quote name='sleepingbyday']tyle mi się mysli ciśnie... jak zaczynalismy sprawę boguszyc, na samym począteczku, kilka osób (róznych, niezależnie), mówiło mi, zeby sie nie pchać tam, bo to bagno i o tym bagnie od lat wiedzą b. dobrze znane fundacje, ale nikt się nie chce tym zająć, bo sytuacja (jeszcze przez medialność wahl) jest totalnie zła i nikt nie chce na tym polec, ani tracic czasu. słowem, uznano sytuację za nierozwiązywalną. [B]a teraz to te fundacje nagle wielce mądre i aktywne i wiedzące wszystko lepiej. ale zmian to nie zaczęły[/B].[/quote] Bo tam zmiany mozna było zacząć tylko od zmian w samej fundacji, od ich zarządu, statutu itd.... Jak sobie to wyobrażasz, SBD? Do tego dochodzi odpowiedzialność za ewentualnie przejete zwierzeta, która fundacja, obłożona swoimi psami by to udżwignęła?
  7. Nio...ten który taka sensację wzbudził pdczas pewnego grillowania.... Bella tez by pękła ze śmiechu..szczególnie na widok min niektórych zainteresowanych panów..:evil_lol:
  8. Niech tylko nie puszczaja jej luzem w ogrodzie, bo może nie zechcieć wrócić, a nie ma nic gorszego niz ganianie za przerazonym wycofanym psem...Skoro ma docelowo byc psem domowo-ogrodowym, to proponuje ulokować ja od razu w domu, nawet kosztem czystości i dać jej spokój oraz czas na oswojenie sie z ludzmi i nową sytuacją...
  9. [quote name='albiemu']Gagata ... Miśka swoimi mułami naprawdę cień daje i uważaj - [B]bo jak podniesie dwie mydlane kostki po 100 kilo to na oczy długo nie spojrzysz[/B] :D![/quote] No nie, dla takiego widoku gotowam sie poświęcić....Cięń to ona daje, jak za mną albo Tobą się schowa....ewentualnie Miksera zdoła podnieść na chwilę...:evil_lol::loveu:
  10. Dobrze ,że skończyło się tak a nie inaczej,że pies jest bezpieczny i że trwaja poszukiwana domku dla niego. Wiem,że Florida działa w trudnych warunkach i że Nescca kawał drogi po nocy musiała jechać, by Snoopiemu pomóc W jednym nie masz racji Goniu66 - nie mozna rezygnować z działań prawnych choc niby nic nie dają...Dadza póżniej,kiedyś, ale dadzą. [B]Nie wolno przyzwyczajac naszych urzędasów, SM i inne takie instytucje do tego,że stowarzyszenia i fundacje zawsze będą ich wyręczać, bo im sie nie chce tyłków ruszyć.[/B]..I tu Margo 05 ma rację, samo współczucie dla zwierzęcia to mało, pomagac trzeba z głową. A ile osób tu na dogo tak naprawdę zna ustawę o zwierzetach z jej podpisu? No, ile?
  11. Czyli jednak "przekażniki" szwankują...Ciekawe dlaczego?:razz:
  12. [quote name='nescca']Nie umniejszaj swej roli Florido :) Razem z nami brnęłaś przez te egipskie ciemnosci i udzielalas sie z każdej strony. Robilas fotki. Zal że szanse na ukaranie tych ludzi sa marne.....ale wiem ,że nie wszystko stracone. Nasz prawnik czeka nan materialy.Nawet jesli sie nie uda......sprobujemy!!![/quote] Trzymam kciuki, a nuż...;)
  13. Spoko, wiele sie wyjasniło w międzyczasie... gadałam z nescca i juz wiem, jak było - wybór był krótki : albo odbiera sie psa juz albo czeka kilka dni i koimpletuje materiały... Baba -sadystka od razu poinformowała je,że pies jakoby wpadł jakis czas temu pod samochód , więc stare rany i złamania nie byłyby dowodem.... Jednym słowem sprawa od początku nie do sądu... Szkoda tylko,że ta sąsiadka nie zdołała zebrać tych dowodów wcześniej, pisek cierpiał tam długi czas, zreszta przeżył tez tylko dzieki podkarmianiu go przez ta panią... Do wszystkich czytających ten wątek: Jesli widzisz katowane zwierzę, zareaguj jak najszybciej ale nie zapomnij o udokumentowaniu takiego wydarzenia... Wtedy uratujesz nie tylko to jedno zwierze ale i wiele nastepnych...
  14. [quote name='Miśka84']Ja o 06.15 kwiczałam z Mikserem pod piekarnią :placz: bo zabrakło mi jedzenia dla piesa :roll:[/quote]To pod piekarnię pobiegłaś???? Cos nam Miska oczy mydisz... pucuj sie - postanowiłaś popracować nad muskułami..:evil_lol: Tylko nie dawaj Miksiowi świeżego drożdżowego ciasta.. (gazy..)
  15. [quote name='gagata']Jak są dowody wystarczające na postawienie kobiecie zarzutów o znęcanie sie nad zwierzęciem ( foty, filmy ,zeznania świadków itp) to psa powinno sie odebrac w asyście policji i w obecności weterynarza, który powinien wydać orzeczenie o stanie psa. Jest to wazne,żeby potem sprawca nie zarzucił nikomu,że to odbierający tak zwierzaka urządzili. Psa lokuje sie gdzieś na DT nawet płatnym i występuje do sądu o zwrot kosztów leczenia i utrzymania, które zgodnie z ustawą musi pokryć sprawca... Nie nalezy brać jednak zrzeczenia sie psa ...[/quote] Nescca, przecież wiedziałyście, jak to się robi, nie chcecie gadać z emirem ok, sa inni, tez sprawni w tym zakresie...Nie warto sie kłócic i atakować tylko warto zrobić wszystko,żeby cos w tej Polsce zmienić... Jeden pies uratowany - super! Ale nagłośniona wygrana sprawa ze zwyrodnialcem ratuje wiele psich istnien...
  16. Jednak przesłanie info nie jest takie straszne, jak psem jest wszystko ok...
  17. Hi ,wiem dlaczego.... bo łatwo ja stracic przy takiej gromadce szczeniorków...Sreberko za kiecke złapie i już po kiecce, a z góry podglada wścibski sąsiad:cool3::lol:
  18. [quote name='nescca']Nie bylo powodow do wzywania policji. Nie bylo awantury....pies nie mial widocznych ran , nie byl zachudzony. a tak mimo tego.....fajnie sie radzi . Szkoda , że nie pojechalas sama i nie zabralas psa z tego miejsca :).....[/quote] Widać ma za daleko..nie każdy mieszka w poblizu i nie kazdy dysponuje samochodem...Ale może uda sie jej uratować kolejnego psa, którego ta pani sobie wezmie do bicia, bo dużej sprawy to z tego juz nie bedzie...
  19. Nelka, juz ci herb dorabiają...:evil_lol: A jak herb to i zawołanie... Ja twoje znam: HALCIAAA!!! Hihi
  20. [quote name='Miśka84']Gagata jak tam było?[/quote] Bez Was smutno....I drinków nikt robić ne chciał..:lol:
  21. Tylko uprzedżcie ten Ds,że suńka w takim stanie szybko może uciec, gdy się ja sama na dworze zostawi...
  22. [quote name='Laura1108'][B]Mix Bernardyna z kaukazem - Azis[/B] : wiek około 1,5 roku , łagodny . Znaleziony w Radzyminie . [IMG]http://images42.fotosik.pl/105/8e33909ddb5445d0.jpg[/IMG][/quote] To raczej owczarek południowo-azjatycki..w dodatku kopiowany...
  23. Tzn, że zakładacie sprawę o znęcanie się?
  24. Na dole : sztuczne łzy.. Reszta wymaga jednak wprawnego oka farmaceuty...:shake:
×
×
  • Create New...