Wczoraj rozmawiałam z Romą....przyznaje się do 31 psów. Jest gotowa oddać jeszcze kilka do schronu ale co do reszty, to się boi. To są psy już naprawdę stare,niektóre muszą karmić z ręki...Dziś ma zajrzeć do niej pan Artek, może jeszcze ją namówi.
Saphiro, dobrze zrobiłaś na n-k.Zawiedzione zaufanie trudno jest odbudować a pani Roma czekać nie może...Ona ma coraz mniej siły, obiecała,że w tym tygodniu już na pewno uda się do lekarza...No i jeszcze kilka sterylek zostało do zrobienia.
Jakby ktoś miał ochotę przekazać jej paczkę - to ciuszków w zasadzie im starczy ale Roma nie ma butów na zimę, takich zwykłych ale ciepłych, do kostki