SBD -Pani Roma samotna nie jest,mieszka z mężem i masą psów we własnym drewnianym domku....U nich problemem jest przede wszystkim brak pieniędzy ale i poważny brak sił fizycznych do opieki nad tym zwierzyńcem...Wiem,że ma pieski do adopcji w różnym wieku,ale ogromną trudność sprawia tam zrobienie zdjęć piesom... Te psy nie mają zbyt wielu kontaktów z innymi ludżmi, a Roma i jej mąż raczej ich nie socjalizują, bo nie mają na to siły.:shake:
Gdyby ktoś zdecydował się na adopcję bezpośrednio od Romy to musiałby psu poświęcić tochę więcej uwagi...Chociaż sama mam od niej jamnikowatą Musię i powiem,że wcale nie żałuję:lol: Jest też inne wyjście - część jej psów została przekazana do schronu w Orzechowcach i o nich wiadomo jest dużo więcej...U Romy jest też bardzo delikatna Lejdi,która ma osobny wątek (zapraszam) a.Poziomka i Diana ,również z wątkami, to psy Romy i w zasadzie gotowe do adopcji;)
Sahpiro, to się nazywa podziękowanie za dobre serce,jednak nic w przyrodzie nie ginie...:lol:
Brutusie, trzymam kciuki, niech się spęłnią Twoje oczekiwania;)