Miałam w hoteliku cudną sunie, jak poszła do nowego domu to pierwszego dnia warczała, chowała się, pani już się trochę zawiodła, dzień później zadzwoniła że inny pies, przytula sie, bawi piłeczką, doba jej wystarczyła, mam nadzieje ze i Tropek się otworzy, byle tylko Państwo dali mu szansę.