Jump to content
Dogomania

Olena84

Members
  • Posts

    49551
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Olena84

  1. Elu ale jak:(, ja jeden dzień weekendu spędzam z bezdomniakami poza Warszawą a drugi muszę i chcę być dla rodziny, a dwa spacery w tygodniu to już wolne w pracy bym musiała brać;)
  2. u mnie działa, więc dziwne
  3. swoją drogą szybko mu przechodzi tęsknota... ech mężczyźni...
  4. Po wykasowaniu jakiś czas temu statystyk, Grześ ma 190 wyświetleń, 3 pobrań telefonu, aż 5 obserwatorów.
  5. Po wykasowaniu jakiś czas temu statystyk, Kodi ma 381 wyświetleń, 3 pobrań telefonu, aż 5 obserwatorów.
  6. Po wykasowaniu jakiś czas temu statystyk, Blekuś ma 307 wyświetleń, 4 pobrań telefonu, 4 obserwatorów.
  7. u mnie działa
  8. Dzień dobry! Bał się że ja znowu na niego czyham i chcę go stamtąd zabrać:( miejmy nadzieje że nie przez to że mnie nie polubił;)
  9. Grześ raz odważył się dziś wyjść na podwórko, tak spędził cały dzień:
  10. kotki od Ali poszły do Warszawy do dwóch różnych rodzin, może Warszawa?
  11. Dziękuję za wpłatę: - Elisabeta - 60zł - 19.02
  12. Najważniejsze że nie siedzi w Radysach czy przechowalni, nikt by go nie zauważył wśród tego tysiąca psów, nie oszukujmy się:( ;D To prawda, może na zdjęciach nie widać ale postępy zrobił;) Dzień dobry, oby oby, najciężej do środy;) 15kg nie w kij dmuchał:(
  13. Chyba że Grześ jest wygodny i dlatego lubi noszenie na rękach, bo to go nie stresuje, "rozwala się" na rękach, czuć że nie jest spięty tylko tak już na luzie i czuje się bezpiecznie, przez co jest jeszcze cięższy;).
  14. Witajcie byłam dziś u Grzesia, miałam być w tygodniu albo w przyszły weekend, ale chłopak wieczorem mówi, żebyśmy pojechali, to tylko korzystać;). Grześ zestresował się niestety naszą obecnością, bał się jak zobaczył, że chcemy do wziąć poza ogrodzenie, ale daje przy sobie wszystko robić i nie ma w nim cienia agresji, bo z tym to już w ogóle byłby klops:(. Wyszliśmy na spacer na dwóch smyczach, obroży i szelkach, Grześ właściwie był głownie przeze mnie niesiony;), potem trochę kroczków zrobił, ale widać było że przyjemności z tego nie miał niestety żadnej. Był z nami Michaś który trochę Grzesiowi pomagał się otworzyć (wspomnę w ogłoszeniu, że drugi psiak wskazany). Jak zobaczył swoją bramę to aż się zaczął na niej wspinać by wejść i potem machał ogonem na posesji jakby poczuł ulgę że wrócił i nie musi już ze mną się męczyć. Także Grześ nie nadaje się na tą chwilę do bloku i do chodzenia na smyczy poza terenem który zna, dodatkowo kombinuje jak tu uciec - a w mieście nie ma szansy już by go znaleźć. Przeraża mnie co ten psiak musiał przeżyć że tak się boi nowych osób, jednocześnie cieszę się, że można przy nim wszystko zrobić, co też pokazał dziś i np u weterynarza, gdzie zachowywał się wzorowo. A psiak cudowny i kochany.
  15. szkoda:(, może ilość go przeraziła?
  16. Ten kotek z urwaną łapą ... nie wiem jak można coś takiego zrobić i jeszcze podrzucić komuś...
×
×
  • Create New...