-
Posts
5821 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bonsai_88
-
Ledwie, bo ledwie, ale doczłapałam obejrzeć białasów ;)
-
[B]Mam psa[/B] nie wiem, gdzie w moim poście wyczytałaś, że karmę psa tą karmą, anie tym bardziej, że ją reklamuję :lol:. Psa karmię BARFem, a temat czytam, bo się zastanawiam nad kupnem Wolfsbluta ;)... Mój post dotyczył tylko i wyłącznie tego, że nie obchodzi mnie, gdzie jest produkowana karma i w żadnym wypadku nie mam zamiaru się tłumaczyć... zwłaszcz a przed tobą :lol: Ps. Na razie muszę to kupno jeszcze dobrze przemyśleć, bo 15 kg karmy na smakołyki to trochę jest :diabloti:
-
Jakąś poszło... W sumie przywiezienie Jagi to był pikuś [mimo Smoka, którego musiałam ze sobą zabrać] ;). 3 godzinki na mieście spędziłam całkiem miło [już z rok się nie szwendałam niepotrzebnie po mieście :roll:].... Za to odbiór... U weterynarzy było fajnie, chociaż zdziwiłam się, jak zobaczyłam Jagę z kagańcem :crazyeye:. Weterynarz mi powiedział, że to po prostu na wszelki wypadek, nie chciał ryzykować, bo teraz husky potrafią być agresywne :razz:. Wysłuchałam, zrozumiałam... Jaga ma niesamowite oczy, patrzy się nimi tak że aż skóra potrafi ścierpnąć, jak ktoś nie przyzwyczajony... Przez miasto przeczłapałyśmy wolniutko. Najbardziej mnie wkurzyło parę komentarzy [np. jeden chłopak kazał mi nakarmić psa :evil_lol:] i... dziewczyna, która bez pytania zaczęła Jagę głaskać. Pieprzyłam ją z góry na dół, że obcych psów się nie głaszcze, ten jest po operacji i już jest wystarczająco wystraszona.. nie potrzeba jej dodatkowych nerwów, ze ktoś obcy ją głaszcze :angryy:. W busiku było fajnie - pan z busika już zna Jagę [o dziwo zawsze trafiamy na tego samego pana :lol:]. Zdziwił się co ona dzisiaj jakaś taka nieswoja, nie wita się z nim ani nic... powiedziałam, że z operacji wracamy, ja ja niestety nie mam własnego samochodu. Dobrze, że Jaga bardzo lubi jeździć busikami... Z tego powodu pan wysadził nas nie na przystanku [niby widać z niego blok, jakieś 500 m, ale chyba 10 minut byśmy szły Jagninym tempem :roll:], a pod klatką :p. W domu czekał mnie koszmar - Birma z zazdrości [bo wzięłam TYLKO Jagę!] rozwaliła śmieci po całym domu. Myślałam, że uduszę kundla... Dodatkowo dziewczyny muszę być razem, bo... Birma dobiera się do Jagninych szwów :crazyeye:. No, na razie to by było na tyle :roll:
-
Pomóżcie!!!Mam w domu bulla...
bonsai_88 replied to **Villemo**'s topic in American Staffordshire Terrier
Słodziutka ta suńka :loveu:... [B]Alicja[/B] nie wiedziałam, że mam w domu 2 bulle :evil_lol: -
Pomóżcie!!!Mam w domu bulla...
bonsai_88 replied to **Villemo**'s topic in American Staffordshire Terrier
Czy wy widzicie zdjęcia? Bo ja nie :placz: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
bonsai_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[B]Władczyni[/B] suka samopas to suka sama, bez smyczy i właściciela... może być jeszcze suka bez smyczy, ale z właścicielem, którą nad nią panuje :eviltong:. Przewrażliwiona jesteś i tyle :evil_lol: -
Wydaje mi się, czy Fiona zjaśniała na zimę? Bo chyba miała podpalania mocniejsze ;)
-
Pomóżcie!!!Mam w domu bulla...
bonsai_88 replied to **Villemo**'s topic in American Staffordshire Terrier
Trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę u weta, żeby to same drobiazgi były ;). Bardzo się cieszę, że sunia może u was zostać i że jesteś nią aż tak zachwycona :multi:. Niestety siurkanie po domu może ci długo towarzyszyć [nawet miesiąc/dwa] zanim sunia nauczy się ładnie załatwiać na dworze :roll:... Co do teorii dominacji to.. chciałabym zobaczyć kogoś, kto wyzwie moją sukę na "pojedynek wzroku"... Birma może godzinami patrzeć się prosto w oczy i NIE odwróci wzroku :razz:.. ba, powiem więcej, specjalnie ją tego uczyłam :evil_lol: -
[B]Tinka [/B]jak widać trzeba szukać... bo przecież nie można wpaść na pomysł, żeby kliknąć w banerek, prawda? :evil_lol:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
bonsai_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Dałabym sąsiadowi Birmulę... dzisiaj jak zobaczyła dziwnie wyglądający korzeń przy ulicy tak się szarpnęła [przecież trzeba to sprawdzić!], że o mało mnie nie wywaliła [właśnie byłyśmy na rowerze] :mad:... ja mam dożą wprawę w manewrowaniu Birmą, ale jestem ciekawa, czy "mądry sąsiad" by się utrzymał :evil_lol: -
[B]Jbk[/B] no to mamy coś wspólnego.... chociaż ja uważam, że Kamil to duży chłopczyk, może się sam bronić :evil_lol:... ale niech mi ktoś podniesie rękę na Smoka albo moją niemogącą się bronić zwierzynę domową :mad:... wtedy przysięgam, człowiek będzie marzył, żeby mnie nigdy więcej nie spotkał :diabloti:
-
W sumie po zastanowieniu doszłyśmy ze znajomą do wniosku, że dobrze się stało... dzisiaj miałam bym na łowie Jagę po operacji, wiecznie nie wybieganą Birmę, Smoka... i dodatkowo korepetycje :roll:, a Kamil ma dzisiaj nockę :shake:. Za to jutro odpadają mi korepetycje, a Kamil ma wolne, wiec mi pomoże :p Właśnie wróciłam z Birma z ok. 10-km biegu... szkoda tylko, że po młodej nie ma ani śladu zmęczenia :placz:
-
Nie, bo po schronisku jest operacja rotka, który nie może być z innym psiakiem :roll:... nawet się zastanawiali i kombinowali przy mnie, czy się jakąś nie da... zamiast tego jestem na chama wepchana na jutro :diabloti:
-
Beriet Baaj Galicyjski Wilk & Celar Zymft z EMIRa
bonsai_88 replied to AngelsDream's topic in Czechosłowacki wilczak
Och ja bym mogła spokojnie karmić innego psa, bawić się z nim... szkoda tylko, że po odejściu ok. 1 m ode mnie pies miałby Birmę na karku :diabloti:... a u niej to nie są przelewki w takim momencie :mad: -
Szczerze? Jako typowy "konsument" karm dla psów mam totalnie i absolutnie gdzieś, gdzie są produkowane karmy dla psów :roll:... może być Tybet, Afryka, Chiny czy USA, mnie to nie obchodzi... mnie obchodzą składniki, z jakich jest produkowana karma oraz efekt, jaki dana karma daje u moich psów :roll:
-
aina, a da radę zmęczyć bordera :diabloti:... A ja się zaraz zapłaczę... umówiłam się dzisiaj na sterylkę Jagi. Spóźniłam się pół godziny [godzina mi się pomyliła] :placz:... i o ile normalnie nie byłoby żadnego problemu o tyle dzisiaj wyjątkowo schronisko się "wepchało" tuż po nas, więc niestety sterylkę trzeba już było przełożyć na jutro :roll:
-
Biedna jesteś... ale gościu naprawdę nienormalny, że się aż tak rzucał...
-
CLOCKWORK-dziękuję że BYŁEŚ i.... przepraszam ...
bonsai_88 replied to clockwork's topic in Foto Blogi
Bea ja wezmę, ja :multi:... akurat mam wszystkie okna na parterze :evil_lol: -
[B]Jbk [/B]ale na bieżni to nie da rady :eviltong:... młodą jest strasznie ciężko wybiegać :roll:. Niestety ja mogę biegać tylko określoną ilość czasu zanim padnę na zawał, a Birma o tym nie pamięta. Za Jagą teraz biega, więc jest mi trochę łatwiej, ale Jaga ma gorszą kondycję od Birmy... ostatnio dorwałyśmy borderkę, obecnie trwa przyzwyczajanie Gai do Birmy... ale z doświadczenia wiem, że Gaja się zmęczy pierwsza... tak, mój pies miał na koncie zmęczenie BORDERA, po chwili zabrał się do AUSSIE... jak te 2 padły to Birma pośmigała jeszcze pół godzinki na torze agility i... byłam w szoku, że się zmęczyła. Szkoda, że po godzinie była jak nowa :placz:. Za chwilę będę się wynosić z domu z Jagą - jak tylko Kamil wróci z banku z pieniędzmi to jedziemy na sterylkę :roll:. Niby mam na 12.00 ale chcę maksymalnie dużo przejść pieszo, żeby Jaga połaziła trochę [w końcu teraz przez parę dni nie będzie dużo chodzić :roll:].... I na koniec, na poprawę humoru... zdjęcia psa-mordercy [url=http://www.joemonster.org/art/10379/Najstraszniejszy_pies_na_swiecie]Najstraszniejszy pies na świecie - Joe Monster[/url] :evil_lol:
-
Znalazłam Gramową galerię :multi:
-
Ja bym co nieco napisała, ale nie będę innych straszyć :diabloti:... Za to powstawiam minki pasujące do tego co myślę o jakże ukochanej Martusi :angryy: :nonono2: :pissed: :lmaa: :talker::snipersm: :onfire: :evil: :stormy-sad: :bad-word: :grab: :krach: :x :chainsaw: :boom: :baddevil: :wallbash: :motz: :no-no-no: :madgo: 0X....
-
Beriet Baaj Galicyjski Wilk & Celar Zymft z EMIRa
bonsai_88 replied to AngelsDream's topic in Czechosłowacki wilczak
Bo tak naprawdę kliker to nie same pozytywy... I nich nikt mi nie gada, że można wytresować psa samym klikerem, bez użycia siły, bo wiem ,że nie z każdym psem jest to możliwe... Jak uczyłam Jagę siadania, to żadne naprowadzanie nie pomagało - Jagunia skakała jak piłeczka nawet jak smakołyk był na wysokości ziemi :razz:. Musiałam ją barć na siłę za fraki i sadzać [później szybko smakołyk, żeby zakumała, że tak jest dobrze] :roll: -
Ach... mam ci ja okropne dziecię... Mówię do małego "Smoczkuś, może pójdziesz już spać, jest prawie północ... już prawie 3 godziny powinieneś spać... i mamusia jest zmęczona.... zlituj się nad mamusią" W odpowiedzi odkryłam, że Smokuś poznał nowe słówko.... całą moja przedmowę zgasił jednym, krótki, uśmiechniętym "Nie :p"