Ze mną na spacerze był starszy wilczurek, nie wiem jak ma na imię, ale jest cuuudowny!
Bardzo grzeczny, chodził przy nodze to puściłam smycz (miałam tę dłuuugą), przybiegał do mnie jak wołałam, zatrzymywał się i czekał. Nie zwracał uwagi na inne psy i ludzi. Biegał jak młody piesek. :) Bardzo grzeczny i posłuszny. Mam nadzieję, że nie spędzi reszty życia w schronisku... :roll:
Na spacerze była jeszcze Kluska, która razem z Kopim i Bajaderką szalała w lesie. :) Gryzła Kopiego po nogach żeby on się z nią bawił. Wybiegały się niesamowicie.
Bajaderka jest cudowna! Te jej oczy! :loveu:
Biegały jak głupki.
Skoczek też wariował. Biega już bez smyczy i bardzo trzyma się Basi. :)