-
Posts
18511 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mestudio
-
POPEK - Ginie w schronisku po śmierci ukochanej pani ZNALAZŁ NOWY DOM
mestudio replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Do góry pieseczku. -
Olena, a dlaczego usuwasz swoje posty? Nie bardzo rozumiem.
-
Olena, wygląda na zdjęciach dziwnie jak na ten wiek, naprawdę, dziś 50 letnie kobiety to fajne babeczki, a ta to taka typowa prehistoryczna. Sorry, ale naprawdę nie wyobrażam sobie siebie takiej w tym wieku:-). A niedługo przyjdzie mi czekać:-)
-
Zapomniałam napisać, że podziwiam każdą osobę, która bierze na siebie takie wizyty, ja też kiedyś się tak przejechałam ze swoim tymczasem, ale na szczęście pies został oddany mi.
-
Olena, jak ta pani ma 50 lat to zastrzelcie mnie jak osiągnę ten wiek i tak się zaprezentuję. Ta kobieta wygląda jak niezaradna [B]bardzo[/B] 70. Mam szefową w wieku 73 lat i wygląda lepiej od niej. Co ja piszę, wygląda jak prawdziwa 50 ta moja szefowa przy tym zdjęciu.
-
Przyznam szczerze, że staram się nie oceniać ludzi po pierwszym odbiorze wizualnym bo tego nie powinno się robić, ale niestety miałam rację po raz drugi zresztą w życiu. Naprawdę wystarczy spojrzeć na to co pokazuje w tle zdjęcie żeby się zastanowić, oprócz tego ja bym się bała oddawać psa wielkości rudej osobie starszej już z jednym psem, ale nie miałam pojęcia kto i co do czasu aż zobaczyłam zdjęcie. Może w przyszłości jak się trafi do tak dziwnej osoby to warto by było czegoś dowiedzieć się od sąsiadów - najszybciej dzieciaków, one zawsze coś tam powiedzą nieopatrznie. Wiem, łatwo się wymądrzać, ale warto jednak wyciągnąć szersze wnioski na przyszłość.
-
Kiedy spojrzałam na zdjęcia u tej Pani w domu miałam mieszane odczucia i nawet nie bardzo wiem z jakiego powodu, byłam zaskoczona, że pies trafił w tak dziwne miejce i nie chodzi tu o skromne finanse. Pani wygląda mi na starszą osobę, a do tego zdziwaczałą co widać po jej otoczeniu. Szkoda, że moje durne przeczucie się sprawdziło - czytam oba wątki Maji i Rudej i jestem przekonana, że Maja trafiła na jakąś wiochę do budy. Obym tym razem się myliła. Ja bym Rudą zabrała z tego miejsca (gdzie???) bo jest niepewne i żadna z Was nie będzie mogła spokojnie funkcjonować wiedząc, że sunia jest w takim podejrzanym miejscu.
-
Gdzie jest teraz Lola i czy coś się poprawiło?
-
Dopiero dziś odczuwam skutki wczorajszego upadku, trochę się widocznie potłukłam. Może teraz uwierzycie, że Figa to bardzo silny pies i potrafi mocno pociągnąć. Nigdy wcześniej żaden pies mnie tak nie załatwił, nawet nasza duża onkowata suka. Niby zabawne, ale trzeba o tej sile i nieprzewidywalności Figi pamiętać i uważać. Figa jest coraz fajniejsza, bardzo już się hamuje jeśli chodzi o szczekanie na koty, próbuje to kontrolować, oczywiście wychodzi jej to różnie. Bardzo lubi nas obserwować jak coś robimy czy w domu czy w ogrodzie, w ogrodzie jest przeszczęśliwa. Szkoda, że jeszcze nie mamy zakończonego ogrodzenia bo mogłaby się wybiegać do woli. Dziś i jutro jestem zapracowana i nie będę odbierała telefonów, ewentualnie po 20, nagrała mi się Pani w sprawie domku, ale ja naprawdę chwilowo nie miałam czasu oddzwaniać w normalnych godzinach. Jutro będzie jeszcze gorzej. Nawet nie wiem, który telefon to tej Pani bo kilka numerów próbowało się do mnie dodzwonić.
-
Mamy domek!!! Peps z Boguszyc pojechała do Szczecina!
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Jestem dziś i jutro okropnie zabiegana i trudno uchwytna, szczególnie jutro będzie kiepsko. Wiem, że Pepsi dotarła szczęśliwie i bardzo się cieszę. Osiągalna będę w miarę normalnie od środy -
POPEK - Ginie w schronisku po śmierci ukochanej pani ZNALAZŁ NOWY DOM
mestudio replied to luka1's topic in Już w nowym domu
A na co zachorował w schronie? Do góry śliczny piesku. -
Strach, ból, krzyk były moją codziennością... Bumi znalazł dom!
mestudio replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Tak ma szanse, ale jeszcze chwilkę musi poczekać, trafił mi się straszny psi łobuz i potrzebujemy chwili aby go poukładać, jeden tymczas pojechał wczoraj do domku i czas Bumiego się już zbliża. Myślę, że taki okruszek szybko znajdzie domek. -
Ja dalej nic z tego watku nie pojmuję i chyba lepiej dla mnie jak już tak zostanie. Oby Miłek od tej pory miał więcej szczęścia.
-
Masakra, normalnie cały wątek zakręcony, nic z niego nie można zrozumieć bo wykonuje się nieokreślone ruchy i jeszcze ukoronowanie w postaci zaginionego psa. Pies w ciągu ułamka sekundy się nie wyplątuje z szelek, z obroży owszem może się wyrwać, ale z szelek to musi odrobinę pokombinować.
-
2-miesięczny szczeniak znaleziony na przystanku-MA DOM Radom!!!!
mestudio replied to monikab's topic in Już w nowym domu
Do góry maluszku. -
POPEK - Ginie w schronisku po śmierci ukochanej pani ZNALAZŁ NOWY DOM
mestudio replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Zapraszamy kogoś, kto zrobi ogłoszenia pieskowi:cool3: -
2-miesięczny szczeniak znaleziony na przystanku-MA DOM Radom!!!!
mestudio replied to monikab's topic in Już w nowym domu
Trzeba częściej podnosić wątek to więcej osób zajrzy. W tytule napisać - potrzebne ogłoszenia. -
Witam, widać Aquifere podczytuje nas i pieniążki dotarły w piątek za co bardzo dziękuję. Prosiłabym aby mnie uprzedzać jeśli pieniądze będą wpływały później bo zrobię sobie wtedy zawczasu przelew zamiast latania po bankach. A u Lisiów wszystko super, śpią w domu i nawet wychodzi im to całkiem znoście, czasami szczekają o 4 rano, a czasami po 5. Różnie to bywa. W każdym razie za długo to sobie nie pośpimy nawet w weekend:-). Króweczce odpięłam smyczkę bo daje się już delikatnie pogłaskać i nie robi żadnych problemów z wejściem do domu czy do kojca. Szkoda że Lisio tak okropnie sika wszędzie gdzie tylko się da, dom traktuje jak podwórko, względną czystość zaś zachowuje na werandzie chłopak, ale też tam obsikuje pewne miejsca. Chyba nie da rady zmienić tych przyzwyczajeń. Z drugiej strony skoro Lisio śpi na kocyku w koszyczku....najczęściej wtulony w Króweczkę, to kto wie. Dziś była piękna pogoda więc oczywiście większość dnia spędziliśmy w ogrodzie, parka i tak wyznacza sobie czas spacerów i czas zalegania w domu sama, pewnie szybko się męczą. Szczególnie Pieguska z upodobaniem poleguje sobie w dzień na werandzie na miękkim posłanku, Lisio często jej towarzyszy.
-
Dziś byliśmy stadnie (łącznie z Lady - naszym naczelnym dominantem) na spacerze w ogrodzie. Zaczęło się od ostrego warczenia ale posiadanie długiego straszaka w ręku ostudzało skutecznie niektórych zapędy. Skończyło się na wspólnych zabawach i podgryzaniu zbiorowo jabłek które masowo nam spadaja z jabłoni. Nawet były wzajemne charce bez większych problemów. Oczywiście nasza psina bardziej prowokowała, ale było ok. Nie obyło się bez problemów. Mestudio trzymała Figę na smyczy, kiedy rzuciłem jednemu z psiaków jabłko. W pogoni za jabłkiem Figa pociągnęła po ziemi kilka metrów mestudio. Mimo że mestudio widziała i wiedziała że Figa ma siłę to nie puściłą niestety smyczy. Dlatego trzeba ową cechę bardzo eksponować w rozmowach adopcyjnych. Oczywiście miała założoną kolczatkę, tylko na lewą stronę. Staramy się również pracować nad bieganiem Figi bez uwięzi. Na razie jest to kilka-kilkanaście sekund ze skutecznym powrotem po przywołaniu po imieniu. Ale to nie będzie większy problem. Pytanie tylko czy w przypadku pojawenia się obcego psa w pobliżu nie poleci w ramach zabawy za nim? Tego jeszcze nie wiem. Nad kotami pracujemy, ale to długa droga. W chwili obecnej starają się nie wchodzić sobie w drogę. Ale co zrobić jak piłka może się potoczyć pod leżące przy kominku koty?? I to jest problem... Ale kilka szczeków i.... delikatnie ząbkami zabrała piłkę ostrożnie rozglądając się na boki czy nie zostanie zaatakowana. Widać postęp, ale nie jest on jeszcze stały. Bywają jeszcze gorsze dni. Na razie (od godziny) jest faza na piłkę. Przynosi i trzeba rzucać. Niestety uwielbia to robić w domu gdzie mamy drewniane podłogi. Musimy zakupić porządne obcęgi do pazurów bo nic z lakierowania nie zostanie.... TZmestudio
-
To jak ktoś ogarnie to niech napisze co i jak, jestem cały dzień na dogo w sensie zaglądam co chwilę.
-
Słuchajcie, ja czegoś nie rozumiem. Najpierw jest kasa na hotelik, potem z rana widzę, że jest kilka miejsc rezerwowych i się wycofuję, a teraz nagle nie ma nic. Czy ktoś to ogarnia w całości?