Boże!
Nic mi nie pomoże!
Tylko dotyk miękkiego futra,
Zimnego noska,
Jej spojrzenia...
Proszę wysłuchaj mnie,
I mej prośby
Nie sponiewieraj.
Chciałabym
Aby Hap żyła.
Może wtedy
Radość życia
By we mnie tchnęła...
Choć zdarzyć się to nie może,
Ja to wiem, Boże
Smutki me zamień w radośc
I pozostaw tylko dobre wspomnienia.
I ostrzegam
Mej prośby nie sponiewieraj.
Dzięki ci Boże!
Że mnie wysłuchałeś.
Smutki radość zaćmiła,
Zakwitł uśmiech na mej twarzy.
O czym więcej tu marzyć?
A i te wspomnienia!
Jaka ty byłaś malutka!
Mam przed sobą obraz ciebie
Jak biegałaś,
Bawiłaś się...
My na wspólnych spacerach,
Z udziałem w wielkich aferach.
Lecz nagle wszystko się zmieniło,
W rękach twarz ukryłam,
Radość w smutek przemieniłam,
Dlatego
Że chociaż najwspanialsze wspomnienia
Niczego nie odmienią,
Bo ciebie już nie ma...