Jump to content
Dogomania

emilia2280

Members
  • Posts

    11276
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by emilia2280

  1. Wiesz kobieto, zebys ty byla dla mnie partnerem do dyskusji, to nie powiem. W ogóle nie pisalabym z takim "przypadkiem", gdyby nie dobro psa. To chcesz pomocy czy nie? Ze mná nie gadasz, czyli masz kase na kastracje i wszystko zalatwisz, super. Ja nie muszé pisac. Tylko sié zastanów, bo raz nieskladnie panikujesz ze pies ma 2 tyg. i ktos psa ma od ciebie przejác, a potem ze mná nie dyskutujesz, choc oferujé konkretná pomoc. Masz patent na prawde- NIE zawracaj d*** i zalatw sprawé do konca. I nie mów ze nie ma rozwiázania. Wszystko jest logiczne, tylko ktos musi logicznie siétym zajác. Ale ty nie chcesz pomocy. To powodzenia.
  2. Lidka, wysylalas juz pewnie pw przypominajáce do dluzników? Moze wyslij jeszcze raz, i jak nie bédzie odzewu, to zapraszam na wátek balonowy w moim podpisie :diabloti:
  3. Wow, Gagata, za tlumaczenie klaniam sié do ziemi. Powiedz maugo ze pocalujé já za to w... stopé :evil_lol:
  4. [quote name='gagata']No cóż, nie Ty jedna tak masz.... Nie znam szczegółów interwencji o której wspominasz ale kto wie, może [B]tej interwencji by nie było, gdyby ktoś kiedys uspił szczeniaki i[/B] [B]wysterylizował suke[/B],,,[/QUOTE] Otóz to. Bardzo mádre slowa. A co do sumienia Basiu. Niestety, nie trzeba wychodzic z cieplego pokoiku zeby miec je nieczyste :razz: Kazdy cos ma, nie ma tu swiétych. Zaniesienie szczeniaków do uspienia, czy zlecenie komus tego- dla mnie równa "wina".
  5. [quote name='katie05']jasne ze sie denerwuje:diabloti:i bede sie denerwowac poki nie znajdzie sie ktos kto wreszcie temu psu pomoze:mad:ja mam juz dość odpisywania na posty osobom ktore tylko zasmiecają wątek Szarika,z niecierpliwoscią czekam na oferty [B]pomocy przy kastracji[/B],hoteliku i adopcji,a denerwuje sie wlasnie dlatego ze mi na tym psie zalezy i bardzo bym go chciala uchronic przed schronem po moim wyjezdzie [/QUOTE] Tobie widzé mozna mówic 3x i nie rozumiesz. Powtórzé i n-ty raz, jesli Ci pomogé: Czésc kwoty na kastracjé jest, reszté ja doplacé. W sprawie kastracji pisz do wlasciciela hotelu- jamora, popros go o umówienie lokalnego weta na zabieg, nikt Ci nie kaze ani szukac weta, ani z psem jechac. Takie uslugi wykonuje hotelik. Jasne teraz? Co do adopcji- jest jeden dom, mgie ma drugi. Cala sprawa rozchodzi sié nie o bude na wsi, ale o wydanie psa PO kastracji. To tez jasne?
  6. a Latka ma swój wátek?
  7. Przyszlo co do czego i nie mam konta :placz: Mogé prosic o pw.
  8. A to heca. Chétnie poczytam, co "wielebny" mial do powiedzenia :diabloti:
  9. [quote name='basia0607']Kasiu jak je uśpisz to bedziesz to nosić w sobie przez całe życie. Ja juz doroslam do [B]usypiania slepych miotów[/B] , jednak tych , ktore już widzą nigdy ! Glupotą jest to, że gdy je zostawimy przy zyciu ludzie wezmą te ze schroniska. Współpracuję z dwoma schroniskami i wiem co mówię.[/QUOTE] Basiu ala podaj mi powód, dlaczego slepe tak a nieslepe nie? Co to za umowna granica zycia lub nie? Musi byc chyba czyms poparta, czy tak ktos sobie wymyslil z rékawa.
  10. [quote name='kasiaprodex']Żeby to było takie proste.:placz:[/QUOTE] Kasiu, ja tez nie potrafié zaniesc pudelka szczeniát do uspienia, ale to nie znaczy ze to mnie w tym powstrzyma. Zawsze mozna poprosic jakiegos chlopaka, którego taka misja nie przestraszy, a moze zarobic paré groszy za przyslugé. Zaplacé i takiemu chétnemu, i za humanitarne uspienie zwierzát. ~Nawet kliniké znajdé i transport oplacé. Ale nic na silé. Wátków takich jak ten, niestety sá po kilka dziennie nowych. I prawda- samym usypianiem nie rozwiázemy problemu bezdomnosci. Ale samymi sterylkami tez nie - przy juz zaistnialej nadpopulacji. TYLKO razem to moze dzialac: usypianie i kastracje. Wtedy to ma szansé na poprawé.
  11. [quote name='Agata69']Masz rację, nie twórzmy fałszywych granic. Ślepy czy nieslepy - niepotrzebny, eutanazja. A trochę starszy? 3, 4 miesiące? Nie twórzmy sztucznych granic. A dorosły i chory, bardzo chory? A stary, stareńki i bardzo, bardzo chory? No przecież nie ma sensu tworzyć sztucznych granic. A taki pies - stary i bardzo chory? Z takimi zmianami? Po co to ratować? Ale sa ludzie , którzy ratuja za wszelką cenę. Dlaczego? , bo pies jest medialny? Wątek tego psa: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/ajaks-z-boguszyc-znalazl-dom-na-zawsze-dzieki-czarok-medarowi-138048/[/URL] Na pierwszej stronie sponsorzy. Jako pierwsza emilia 2280. Suma:4500 zł. Czy nie lepiej było to wydać emilio2280 na eutanazję niechcianych szczeniaków? Za taka kasę można wykasować małe schronisko. Po co stworzyłas tę sztuczną granicę? czyżbyś była [B]hipokrytką emilio2280[/B]? Jestem na dogo po to zeby szukać pomocy dla stworzeń, które staną na mojej drodze i którym sam diabeł nie chce pomóc. Nie chce być w towarzystwie osób, które maja plany "ostatecznego rozwiązania problemu". Ktoś juz taki był. .[/QUOTE] Juz Ci Agato odpowiem, choc nie licze ze Cié przekonam do swoich pogládów. Liczé, ze chocby jakis cichy czytelnik zrozumie, chocby 1 (oprócz tych dogomaniaków, o których wiem, ze zgadzajásié po czésci lub w calosci z ideá usypiania nadpopulacji zwierzát). Hipokrytká, to ostatnie co mozna mnie nazwac. Ani obludna, ani zaklamana, ani hipokytka. A juz piszé czemu Ajaks, którego tu wspomnialas (i wiele niemedialych staruszków którym pomoglam i pomagam, ale niemedialnych). Otóz mam teorié, ze dla psa liczy sié jakosc, nie dlugosc zycia. Niestety los chce, ze nieliczne staruszki, którym uda sié dozyc wieku starczego (w schroniskach, na ulicach, lancuchach) sá doswiadczone przykrymi wspomnieniami. Ba. To czésto chodzáca tragedia! Zombie, wrak psa. Otóz, gdybym miala decydowac o losie przeciétnego burka, uspilabym go za szczeniaka, jesli nie zdázylabym aborcyjnie. Albo widzácego szczeniaka. Dlaczego szczeniaka a nie psa chorego, po przejsciach, z bagazem doswiadczen? Poniewaz chcialabym aby to szczenié umarlo nie zaznawszy krzywdy. Najedzone, w cieple, calowane i przytulane. Zeby mialo tylko takie wspomnienia z ziemskiego zycia bédác beztroskim psiakiem za TM. A jesli zdarzy sié juz, ze ktos odkopie, doslownie odgruzuje psa w jakiejs zatéchlej dziurze, gdzie ledwo trzymajác sié na nogach jest tylko obrazem cierpienia- chcé mu dac szczésliwe tygodnie/miesiáce/lata, zeby wynagrodzic mu za wszystkie krzywdy (nie da sié, wiem). Zeby poznal dobro, milosc, mial dom i odszedl za TM, jak ten szczeniak- tulony i beztroski. P.S. Mi z medialnosci Ajaksa nic nie przyszlo. Medialnosc jest potrzebna zazwyczaj w zdobyciu funduszy na leczenie (nie prosilam o wsparcie, ale czésc kosztów zostala pokryta przez inne osoby), lub promowaniu fundacji, której nie posiadam, ani nie firmujé. A medialnosc Ajaksa pomogla zebrac fundusze na pozostale psy w Boguszycach, mnie ona do niczego nie sluzyla osobiscie. Takze nie oskarzaj mnie proszé o hipokryzjé bo pomoglam 1 medialnemu psu. Wielu innym medialnym nie pomoglam, wielu bezimiennym tez pomoglam. Nie ma to dla mnie róznicy. Widzé zdjécie psa i sytuacjé w jakiej sié znajduje i podejmujé decyzjé z miejsca. Sercem. Nie z jakichs ciemnych pobudek. Hipokryzji- najmniej.
  12. skoro PRAWNIE PIES jest twoj to po co od ludzi wyciagasz kase na hotelik? To jest niezgodne tez z regulaminem dogo. Kazdy utrzymuje swojego psa :razz: to pisac do moda o zlamanie regulaminu?
  13. No dlatego sie tyle naprodukowalam, bo na wiékszosci szczeniakowych wátków wcale juz nie piszé. Ja tez kocham te psy bardziej niz siebie, wbrew temu co piszé- z ciézkim sercem. Myslé ze sterylizacje i kastracje owszem. Ale nawet gdyby teraz wysterylizowac 90% bezdomnych (to i tak nierealne, ale zalózmy), to na JUZ mamy masé psów, które umierajá codziennie. Dziesiátki psów w schroniskach od chorób i pogryzien, bádz na wolnosci od sadystów i pod kolami. Gdyby same sterylki wystarczyly- daj boze, ale same widzicie efekty. I stale nowe mioty.Na 1 wysterylizowaná suké przypada 10 "odratowanych" kluch. I jazda dalej. Domy kluchom sié znajdá, oczywiscie, ale co to rozwiázujé? Tych z ulicy i schronu to nie uratuje. A poza tym co to za róznica uspic slepego szczeniaka czy nieslepego? Przeciez to jakas falszywa granica, co to zmienia?
  14. [quote name='emilia2280'] ja oferuje konkretná pomoc- dolozé brakujácá sumé do kastracji Szarika. ooo. zyskalam teraz prawo glosu? a gdybym nawet nie oferowala kasy? bo inni to chyba juz nie smiá zapytac nawet...:roll: [/QUOTE] [quote name='emilia2280']A to nie jest konkretna oferta pomocy? Jak mowa o kastracji to nagle d... w trok i wátek do zamkniécia? Ty to sié kwalifikujesz na czarne kwiatki, jako niedopowiedzialny DT. Nie wiem kto Ci psa powierzyl. Wiéc jak bédzie z kastracjá? Pytam konkretnie.[/QUOTE] Katie, przestan klepac i konkretnie odpowiedz na pytanie. Zadne pw. Nie po to jest wátek.
  15. [quote name='emilia2280'] ja oferuje konkretná pomoc- [B]dolozé brakujácá sumé do kastracji Szarika.[/B] ooo. zyskalam teraz prawo glosu? a gdybym nawet nie oferowala kasy? bo inni to chyba juz nie smiá zapytac nawet...:roll: [/QUOTE] A to nie jest konkretna oferta pomocy? Jak mowa o kastracji to nagle d... w trok i wátek do zamkniécia? Ty to sié kwalifikujesz na czarne kwiatki, jako niedopowiedzialny DT. Nie wiem kto Ci psa powierzyl. Wiéc jak bédzie z kastracjá? Pytam konkretnie.
  16. typowy schemat dzialania pan zza oceanu- mów mi piéknié albo spakujé zabawki :lol: dajcie sobie spokój z taká "pomocá". u siebie sie zajmijcie lepiej psami. tu takich akurat nie trzeba do slodkopierdzenia albo obrazania. to ja juz info nie dostane o Szariku, czy mam prawo dolozyc sié do kastracji?
  17. [quote name='katie05']no i co ja mam napisac osobie ktora nawet nie wie gdzie przebywa Szarik i jaka jest jego sytuacja?:shake:[/QUOTE] [quote name='lilk_a']hmmm.... :shake: ja poradziłabym takiej osobie [B]dokładne[/B] przeczytanie wątku :shake:[/QUOTE] 35 stron? szanué swój czas, grzecznie pytam, chcé pomóc, to zle? nie zawsze ktos czyta wátek od poczátku, ale nie oznacza to, ze nie moze w trakcie wejsc i pomóc. ja oferuje konkretná pomoc- dolozé brakujácá sumé do kastracji Szarika. ooo. zyskalam teraz prawo glosu? a gdybym nawet nie oferowala kasy? bo inni to chyba juz nie smiá zapytac nawet...:roll: Z taká arogancjá w ogóle mozecie nie pisac na wátku, bo po co? robic swoje i nie zawracac ludziom d...wátkiem. albo sié szuka pomocy na dogo i pisze grzeczniej, albo wynocha i w ogóle nie zakladac wátku.
  18. Basiu, oni mogá sobie JUZ na to pozwolic, bo majá opanowany problem bezdomnosci. Po erze czystek, teraz sobie spokojnie dzialajá i chwala im za to. Ale to nie przyszlo samo i z niczego. Mam nadziejé ze w Irlandii tez siétego doczekam, bo narazie usypiane sá tysiáce psów rocznie- mlode, stare, rasowe, jak leci. Do wyrównania liczby pozádanej. Potem mozna sié bédzie zajác ratowaniem szczeniát, jak na ulicach psy przetanábiegac glodne i umierac pod kolami. Marzé o tym. Ale to nie nastápi bez masowego usypiania najpier :shake: I wcale mnie to nie cieszy. Wolalabym siebie uspic niz te psy, ale chcé im pomóc w sposób, jaki uwazam, ze jest mozliwy do wykonania.
  19. a gdzie przebywa Szarik teraz? ktos sié chyba nim opiekuje, to tyle dla niego zrobi ze go dowiezie na zabieg, tak samo, jak go karmi i wyprowadza na spacer. DT to nie jest "róbta co chceta". Jesli bédá pieniádze, to tylko brakiem dobrej woli byloby niewspólpracowanie. Nie ma transportu? Znajdziemy kogos z okolicy. Weta tez. W czym problem? Ile brakuje? DT nie zna najblizszego weta, ze ,mnie pytasz? A gdyby Szarik zachorowal w nocy, to gdzie pojadá z nim, i jak?
  20. Agata, nie mówié tago nikomu zlosliwie, ale dlatego, ze na te i inne szczeniéta miejsca NIE MA. Owszem, sugerujé uspienie kazdego szczeniaka, a to i tak tylko wierzch góry lodowej w polskim piekielku. Nielegalne? Znam gorsze "nielegalne", jak zakatrupienie psa na smierc i co? Wyrok w zawieszeniu? Albo g... najczésciej nic, zero konsekwencji. Dorosle psy usypiajá po cichu wlasciciele i zawsze wet sié znajdzie. Macie problem?- znajdé i oplacé weta. Daj sobie powiedziec, bez wrzasków, grzecznie. Usypianie psów przyjdzie i do Polski, tylko ze zacofana, to moze za 30 lat, ale przyjdzie, jak wszystko z zachodu. Nie wiem czemu teraz to co mówié, traktowane jast jako herezja, a kiedys, dla Twoich dzieci/wnuków to bédzie normalne. Czasy sié zmieniajá i jestem zdania, na lepsze. Widzialas, co sie dzieje na ulicach tego miasteczka w linku, który podalam? Chcialabys, aby wszystkie te dorosle juz szczeniéta/psy na ulicy takie zycie wiodly? Na pewno nie. Ale trzeba powiedziec wprost, ze majác juz 200% nadwyzki, ratujác 1 nowego szczeniaka, to o tego 1 za duzo. Nie da sié znalezc domów wszystkim, bo ich jest kilkakrotnie mniej niz psów. Jak Ty to chcialabys inaczej rozwiázac? Bo chyba myslisz tez calosciowo o problemie bezdomnosci, nie tylko tych, które sama wylapiesz i wydasz do domów. To jest 0.0000000000000000001% a co dalej? Zaznaczam ze nie chcé sié klócic ani nikogo obrazac. Naprawdé dalabym wszystko, zeby pomóc wszystkim psom, ale nie da rady w takim systemie. Proszé o grzeczne komentarze.
  21. Wszystko rozumiem, ale bez kastracji zaden pies dogomaniacki wydany byc nie powinien! W koncu walczymy z bezdomnosciá.
  22. Nie wiecie co sié robi ze szczeniétami? Tu sá szczeniéta, cala masa, tyle ze podrosly. Tam mozna podeslac, co za róznica czy te czy tamte? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/horror-w-szydlowcu-konajace-zwierzeta-na-ulicach-drastyczne-zdjecia-172267/[/URL]
  23. [quote name='elmira']To niestety norma. Dzisaij jechałam z Kielc na Radom. Multum psów. I [B]multum psich/kocich trupów[/B].[/QUOTE] I powiedzcie mi, ze usypianie jest gorsze, niz to co majá te psy! Wszystkie te ciotki od szczeniaków, tu wyslac. Niech je wypuszczá do Szydlowca. Taká doslowná przyslugé robiá wszystkim ratowanym szczeniétom. Szczeniéta to te psy z Szydlowca wlasnie- kiedys wszystkie byly szczeniétami.
  24. Lezé, jedna noga w górze, stopa dygocze w przedsmiertnych drgawkach :crazyeye:
×
×
  • Create New...