Jump to content
Dogomania

mamanabank

Members
  • Posts

    15844
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mamanabank

  1. Zdjęcia na życzenie :-) [IMG]http://foto0.m.onet.pl/_m/383bee5ccbaa9f7a65d6f4d00be89350,10,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/558800fe8a3ca0718e847886d0077639,10,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/a9a0a6c62bdc73833b3ed6ed6f0afd81,10,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto3.m.onet.pl/_m/74638f55dbf584703d6b557b90a5c9bb,10,19,0.jpg[/IMG] [IMG]http://foto0.m.onet.pl/_m/79881e1863b319e81c4385a10dc647b4,10,19,0.jpg[/IMG] c.d.n.
  2. [quote name='Szarotka']Ile Blanka ma lat ?? i jakiej jest wielkosci?? podhalana czy troche mniejsza ??[/QUOTE] Bianka na oko ma do dwóch lat, ale musiałybyśmy w zęby jej zajrzeć, zeby mieć pewność, albo zapytać w schronisku, bo na pewno wet ja oglądał. Jeśli chodzi o wielkość myślę, że mieści się w wymiarach suczki podhalana, jest większa od ONka psa, a tym bardziej od labradora, na oko w kłębie ma powyżej 65cm.
  3. Eeee, naprawdę ładnie wygląda, nie jest źle!!! A mój wzrok jak zwykle Twoje mebelki przyciągają ;-)
  4. Pęknę tu z ciekawości zaraz! Odrośnie, nie łam się... a co mają jamniki i boksery powiedzieć? Zawsze im widać :-D
  5. Nie ma wątpliwości, że to jużak, jest piękna i taka smutna... Czy ma jakiś wątek? Imię? Ogłoszenia?
  6. Dora ma ok. 4 lat, do tej pory nie miała swojego przewodnika, bo została pozostawiona sama sobie, do schroniska trafiła z etykietką niebezpiecznej dla otoczenia. Z naszych obserwacji wynika, że jest jak najbardziej zrównowazona i wiele jeszcze może się nauczyć, jeśli dostanie taka szansę. Bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem, tzn. potrzebuje człowieka przewodnika, nie tylko drapania po brzuszku. Wiecej na jej temat mogę się dowiedzieć przy najbliższej wizycie w schronisku, podczas spaceru zawsze więcej można zobaczyć, wybadać psa :-) Dorę czeka jeszcze sterylizacja.
  7. Leni, sama cięłaś? Pascala na pewno da się wyrównać :-) jak mu się da trochę sedalinu :-D Własnie czesałam Bellę i Hyźka, kudły mam w zębach, na Mopika już nie mam siły... kto by się kundlem przejmował ;-)
  8. Wstawiłam Dore tutaj [url]http://www.dogomania.pl/threads/183036-AdoptujAE-ON-kowAE-suniAE-PoznaA[/url]
  9. To ja zaprezentuję Dorę z Łowicza [URL="http://img253.imageshack.us/i/s6300997.jpg/"][IMG]http://img253.imageshack.us/img253/6383/s6300997.jpg[/IMG][/URL] Bardzo mądra suczka, zaniedbana przez właściciela, pozostawiona sama sobie na działce [url]http://www.dogomania.pl/threads/180913-DORA-ON-ka-do-adopcji/page6[/url]
  10. udaje jej się wrąbać przewidziana dla niej porcję, czy wybrzydza i zostawia?
  11. Wujek MIś uczy manier młodą pannicę :-D
  12. No tak o karmieniu słowa nie powiem... Za to z racji moich pasji mogłabyś Leni pokazać Pascala i Nelly w całości... proszę...
  13. Zamienić wielką budę na łóżko ukochanej Pani i dwóch superowych Panów - marzenie się spełniło! Maja odwdzięczy się Wam swoją wiernością, jest naprawdę wyjątkowym psiakiem...
  14. Co prawda Fizia znosi zmiany co raz lepiej ale tak się cieszę, że była to już ostatnia zmiana i to JAKA ZMIANA!!! Lepiej być nie może :-)
  15. [quote name='mamanabank']nie, raczej nie, to starszy psiak, nie walczy o swoje tylko tak siedzi i patrzy, na włóczykija nie wygląda, jest mały i okrągły i najbardziej lubi siedzieć.[/QUOTE] no, ten opis z pierwszej strony... zupełnie teraz nie pasuje do Puszka macho ;-)
  16. Ja też, ja też się straaaasznie cieszę i znowu beczę :placz: tym razem z radości. Jesteście wspaniali :loveu: A i jeszcze dodam, że imię Maja pasuje mi do Fizi bardziej niż Fizia :-)
  17. Na trzecim zdjęciu Zadra wyszła OdLoToWo
  18. Super! I o to w adopcjach chodzi ;-) Zdjęcia świetne, Puszek zadowolony i rzeczywiście odmłodniał bardzo, już nie wygląda jak bezradny staruszek, zupełnie nie. I cały czas, gdy ogladałam te zdjęcia myślałam o Neli, której tak łapiny drżały przy wychodzeniu ze schroniska, a teraz! Jest specjalistką w socjalizowaniu innych psów, nie mówiąc juz o tym, jak dzięki Twoim kontaktom Andzike, ona sama się zsocjalizowała. Też super!
  19. Witajcie, witajcie kochani tutaj u nas!!!! Będziemy czekac na wieści od Fizi/Majki bardzo wiernie, bo my tu wszyscy ja bardzo kochamy :-)
  20. Przyłączam się do podziękowań, stokrotnie!!! :-)
  21. divia, a może by tak Balbinę do kompletu??? :-) Widać, że masz jeszcze miejsce na kanapie ;-)
  22. Rozdział 5 Kasia i Filip zbierali na łąkach stokrotki i bawili się w ganianego, a Mopik i Liza siedzieli obok. Mijały ranki i mijały wieczory, a Liza i Mopik byli nierozłączni. - Nie dojdziemy do domu, bardzo się martwię o Kasię. Nie wiem, czy może mieć z nami zapewnione bezpieczeństwo... - Nie martw się Misiu-Pysiu. Zaopiekuję się Kasią i będzie po sprawie. - Dziękuję Ci Kotku ( :loveu: ) Pewnego dnia, gdy Liza i Mopik rozmawiali sobie spokojnie, Kasia poszła sobie do Borysa, który mieszkał na drugim końcu wioski i chodził z nią do jednej klasy. Filip próbował udawać złego ale przecież i tak chciał tam iść. Więc poszli do Borysa Raczka. Skręcali w prawo i w lewo. Szli w tył i do przodu... aż się zgubili... - Gdzie są Kasia i Filip? - martwił się Mopik - Kochanie nie martw się, znajdziemy Kasię. Na pewno jest gdzieś w pobliżu. - Nie jestem pewien... - Och, na pewno! Liza na daremno prosiła Mopika, żeby się nie martwił. Jesień się kończyła i zima zaczynała pruszyć śniegiem. Kasia i Filip marzli w zupełnie innej wiosce, a Liza i Mopik znaleźli schronienie u miłej koźlicy. - Pani Koźlico, czy Pani nie widziała przypadkiem kota i dziewczynki? - Beeee! Nie. Bardzo mi przykro. Przebierzcie się lepiej moi drodzy i połóżcie się spać, a ja uspię moje małe koźlątka. - Przepraszamy za zamieszanie, pójdziemy lepiej do pokoju gościnnego i się prześpimy, dobrze? - Ach tak! Idźcie się zdrzemnąć. Jacek, co Ty wyrabiasz!? Nie wolno się bawić rodzinnym albumem! (Zawracamy do Kasi i Filipa) - Tak mi zimno... - narzekała Kasia, płacząc bez przerwy - Niedługo znajdziemy Mopika i tam się ogrzejemy. - Ale gdzie on jest? Skąd wiesz, że on jest w ciepłym miejscu? Może on też nie ma gdzie się schować przed mrozem? - Mopik jest mądry i na pewno stara się chronić siebie i Lizę przed śniegiem. Kasię bolały nogi i bardzo zazdrościła Lizie, która miała przy sobie Mopika. - Mopik... Czemu on się właściwie zakochał? Ja odchodzę! Niech on sobie z tą Lizą siedzi! - Ja też! Odchodzę! I już nie zobaczę pyska mojego najlepszego przyjaciela. - Tak... Najlepszego... Kasia nie wiedziała, że przez 3 godziny doszli do domu Koźlicy. Małe koźlątko wybiegło z domu i natknęło się na Kasię i Filipa. - Idź koźle! Przeżywamy właśnie wielkie rozstanie... - A z kim? - Z przyjacielem. Z Mopikiem. - Ależ czemu? Jesteście tak blisko. - Co ty wygadujesz? Jesteśmy 100 mil od niego! - Mylicie się. Mieszka w tej chatce, o, tam, widzicie? - No tak. - I Mopik z suką Lizą są w gościnie u mojej mamy już ze dwa dni. - Szczęście do nas wróciło! Jesteśmy tak blisko! Czy to nie cudowne? - Zaprowadzę Was do Mopika i tej jego Lizy. - Dziękujemy! A czy dostaniemy coś do jedzenia? - Tak! Jesteście głodni? Gdy już byli w domu koźlątko i jego mama poczęstowała ich naleśnikami z konfiturą. - Połóżcie się spać, a ja zaraz przyniosę Wam gorące kakao. - Dziękujemy, kakao nie będzie potrzebne. Kasia naciągnęła na nas kołdrę i rozgrzała pod nią zmarznięte nogi. Było dość ciepło, a Pani Koźlica była tak miła, że przeczytała nawet Kasi bajkę na dobranoc. Rano było kakao (które Pani Koźlica zagrzała wieczorem dla Kasi i Filipa), były też naleśniki i babka z cukrem pudrem.
×
×
  • Create New...